-
Posts
4951 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rufusowa
-
Pies SHAR PEI z przytuliska Jędrzejowie teraz JUŻ W NOWYM DOMU!
rufusowa replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
kurrrde...az mi sie łezki szczęscia w oczkach zakręciły :p taaak bardzo się cieszę, ze on jest szczęśliwy....ze ma swoją rodzine, ktora go kocha i rozpieszcza :loveu: zasłuzył na to po tym co przeszedł bidulek... słodko z tym misiem wygląda :evil_lol: a z kapciami, to identycznie robi jak moj Rufus - pół sharp...moze one to we krwi mają :lol: przesyłam mizianko dla kochanego bąbelka :loveu: -
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
rufusowa replied to doddy's topic in Już w nowym domu
wiadomo juz cos? :cool3: jaki dopisek w sensie -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
rufusowa replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
:lol: ale będzie wesoło...oj będzie... Aga masz dobry aparat? zalogowałas sie na fotosiku? jesli nie, to szkol sie Kobieto, bo będziemy wymagać uwiecznienia każdej chwili :diabloti: -
ale sie usmiałam z przebieranej sesji :evil_lol: on tak spokojnie to znosił :-o a fotek spacerowych nigdy za wiele - gdzie reszta? :mad: :eviltong:
-
[quote name='Madziek']byłam dzisiaj wziąć Crazy na spacer. Nie spodziewałam się, że ona AŻ TAK ciągnie. Nie wiem jak pani Ania daje sobie z nią radę... ja ledwo byłam czasem w stanie ją utrzymać, a co dopiero starsza kobieta. W domu suńka zachowuje się nienagannie. Jest grzeczna, nie niszczy, nie brudzi. Śpi na fotelu i sama nakrywa się kocykiem!! Ale na spacerach jest ciężko. Miałam ją na długiej wyciąganej smyczy, ona jak tylko czuła luz to rozpędzała się na maxa i kiedy smycz się kończyła to aż zarzucało nią. Na krótkiej smyczy ciągnęła jakby brała udział w wyścigach psich zaprzęgów. I tak jak w domu jest kontaktowa, chętnie przychodzi, kiedy się ją zawoła, tak na spacerach jest zupełnie inna. Jakby nieobecna, wystraszona, niespokojna. Tylko by biegła przed siebie, mało wącha, nie interesuje się za bardzo otoczeniem. Przez trochę na początku jeszcze szarpała się ze mną smyczą, później odpuściła. Patykami nie interesowała się. Kiedy do niej mówiłam, nie zwracała uwagi.[/quote] to otępienie moze przejść...moja ze dwa tygodnie taka była...i rozglądała sie jakby szukała pana :-(
-
słodka MILKA-szczeniak mix-amstaffa - MA DOM z kotkiem!!! :)))
rufusowa replied to rufusowa's topic in Już w nowym domu
Milka już po sterylce :multi: zobaczcie jak kochaniutka wyrosła :loveu: [IMG]http://images26.fotosik.pl/313/0ce27eb8212589f6.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/313/4516a34bf56e6222.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/48/6d39eb2b4a399479med.jpg[/IMG] -
[quote name='agnieszka32']Bardzo się martwiłam, bo mi ją kazali zabierać z lecznicy nieprzytomną :angryy:, sami nie byli w stanie jej wybudzić:mad: Po zabiegu zamówiłam wizyty domowe (skroili mnie 6 razy więcej niż normalnie :shake:), bo Sara źle znosi jazdę samochodem, wetka przyjechała tylko z antybiotykiem, bez środka przeciwbólowego, mówiąc, że psy to nie ludzie i nie czują bólu - to po prostu niewyobrażalne :angryy::angryy::angryy:. Mało tego, to zapytała jeszcze, dlaczego Sarunię wysterylizowałam, przecież to taka piękna sunia i śliczne byłyby szczeniaczki :mad: No w głowie się nie mieści, młoda wykształcona kobieta, to tego wet i takie bzdury mówi :shake: Próbowałam ją uświadamiać, ale ona tylko się głupio uśmiechnęła, jakby z jakąś wariatką rozmawiała ... O pomstę do nieba to woła :mad: Nie muszę chyba dodawać, że zmieniłam lecznicę :diabloti:[/quote] :shake: niesamowite...po pierwsze wydaje mi sie dziwne ze wydali Ci ją bez wybudzenia....powinni ją zostawić zeby u nich sie wybudziła a w razie potrzeby odpowiednio zareagować...w domu to co mozna zrobić? :shake: Wcale sie nei dziwie ze zmieniłaś lecznice a co do wetki to sie dziwie... u mnei w lecznicy jest nowy wet - młody od razu po studiach i jak go zapytałam co trzeba robic przy ciązy urojonej to mi powiedział stanowczo "najlepiej, to wysterylizować" :lol: od razu go polubiłam :loveu: ale weci mają rozne pojęcie na ten temat....nie kazdy jest przekonany nawet w dobrych lecznicach :roll:
-
ooo dziękuję Agnieszko za pocieszenie :loveu: widzisz....mało kto pisze ze czasem sunie gorzej dochodzą do siebie... przewaznie piszą ze suka nie zauwazyla ze ma szwy i trzeba ją powstrzymywac przed skakaniem itp ;) widze ze Sara jeszcze gorzej to przeszła niż Santa...musiałaś sie zamartwiać :cool1:
-
Wilkowate SZCZENIAKI! Kora i Berta w nowych domkach :))) Mamba w DT
rufusowa replied to rufusowa's topic in Już w nowym domu
no czasem się można załamać...ale warto poczekać na tę właściwą osobę, u której Berta znajdzie szczęście i miłość :loveu: Co do sterylki, to ja sie staram pytać na początku rozmowy "Czy zgadza się pan/pani na sterylizację?" no bo czasem się rozmawia i wszystko ładnie, pięknie a potem sie okazuje, ze osoba nie doczytała ogłoszenia (wiekszość osob nie doczytuje) :roll: -
Santa w piątek wymiotowała kilka razy...potem w nocy i dopiero w sobotę się napiła wody i nie zwróciła. trochę nią trzęsło :( i nic nie zjadła przez dwa dni :cool1: Co dziwne na całym grzbiecie była zjeżona ale wyglądało ze to sie dzieje niezależnie od jej woli :razz: TZ poszedł do wetki... zmierzyła temperature - w normie....zrobiła zastrzyk (antybiotyk) i dała cos przeciwbólowego. Powiedziała ze [U]nie jest[/U] odwodniona i wygląda zdrowo. W niedziele rano Santa nie ruszyła karmy ale patrzyła na nasze jedzenie. Dałam jej banana, bo chciałam zeby zjadła cokolwiek a ryżu nie mielismy w domu. Zjadła banana i troche sie ozywiła :cool3: Kupilismy ryż i ugotowalismy papke - zjadła :multi: a sierść na grzbiecie sie wygładziła :cool3: potem nawet chciała się bawić wiec mysle ze juz nie będzie niespodzianek :cool3: Kasiu ten wet zakłada zwykłe szwy, prawda?
-
[CENTER][COLOR=green][I]Popatrz na psa uwiązanego przed sklepem[/I][/COLOR] [I][COLOR=green]o swym panu myśli[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]i rwie się do niego[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]na dwóch łapach czeka[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]pan dla niego podwórzem łąką lasem domem[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]oczami za nim biegnie[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]i tęskni ogonem[/COLOR][/I][/CENTER] [CENTER][I][COLOR=green]pocałuj go w łapę[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]bo uczy jak na Boga czekać[/COLOR][/I][/CENTER] [SIZE=2][COLOR=#008000][SIZE=1][COLOR=#008000][I]“Czekanie” Ks. Jan Twardowski[/I][/COLOR][/SIZE] [/COLOR][/SIZE] Santa, to ok. dwuletnia amstaffka, która czeka na swojego pana.... Została znaleziona w Łodzi i trafiła do schroniska. Właściciel się nie zgłosił... Niestety dla bullowatych zima w schronisku jest zabójcza. Te psy nie mają podszerstka [FONT=Wingdings]L[/FONT] Santa została w ostatniej chwili uratowana przez Fundację AST..... ta zima mogła być jej ostatnią.... Kiedy przedstawiciele Fundacji zdecydowali o zabraniu Santy ze schroniska była już bardzo poważnie przeziębiona i miała początki depresji...nie wychodziła z budy, nie reagowała na świat zewnętrzny....było jej bardzo zimno, trzęsła się.... Dzięki dobrej woli ludzi została uratowana od śmierci...dostała dar życia i szansę znalezienia nowego, kochającego pana.... Santa trafiła do domu tymczasowego w Warszawie, gdzie została wyleczona i sprawdzono jej reakcje na ludzi i zwierzęta. Została też wysterylizowana. Okazało się, że Santa niekiedy kuleje, oszczędza łapę. Fundacja zadecydowała o wizycie u dobrego specjalisty - ortopedy. Okazało się, że wiązadło krzyżowe zostało zerwane. Dr Janicki stwierdził, że jest ona bardzo silnym psem i prawdopodobnie wcale jej to nie przeszkadza a ponadto ma spokojny temperament dlatego operacja na dzień dzisiejszy nie jest potrzebna. Być może w przyszłości gdyby stan się pogorszył, operacja będzie wymagana. Koszt to ok. 1400 zł. Na dzień dzisiejszy dr Janicki zalecił żeby wystrzegać się długich spacerów, biegu po schodach, skakania, przeskakiwania itp. W przypadku Santy nie jest to żadnym problemem, bo ona jakby intuicyjnie wyczuwała czego jej nie wolno ;) Dokładny opis specjalisty po konsultacji: [I][FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=Verdana][SIZE=2]Kulawizna prawej kończyny miednicznej. [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=Verdana][SIZE=2]Deformacja przyczepu piszczelowego wiązadła pobocznego, przyśrodkowego stawu udowo-piszczelowego;[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=Verdana][SIZE=2]niestabilność tylno-przednia tego stawu.[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=Verdana][SIZE=2]Stan po zerwaniu wiązadła krzyżowego przedniego prawego stawu udowo-piszczelowego; początek choroby zwyrodnieniowej wzdłuż grzebieni bloczka kości udowej prawej.[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=Verdana][SIZE=2]Ograniczenie swobody ruchu (wskakiwanie, przeskakiwanie, bieganie po schodach, spacery dłuższe niż 30 minut); ewentualnie w razie pogorszenia obarczenia bądź stałej kulawizny - leczenie chirurgiczne:[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=Verdana][SIZE=2]substytucja zerwanego wiązadła.[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/I] Santa jest bardzo wpatrzona w swoich opiekunów i przyjaźnie nastawiona do obcych ale potrzebuje konsekwencji. [B]Nie lubi innych psów i kotów. [/B] Santa jest bardzo opanowana i bezproblemowa. Zostaje w domu 9 godzin, nie niszczy i nie hałasuje. Na spacerze nie ciągnie, zna podstawowe komendy i jest bardzo karna. Zabawki oddaje na komendę. Lubi jeździć samochodem, zabawę patykami, sznurem i kiwanie z piłką :) W sprawie adopcji prosimy o kontakt pod numerem telefonu: [B]0-698-908-208[/B] lub poprzez mail: [EMAIL="adopcjebullowatych@wp.pl"][I][U][COLOR=#0000ff]adopcjebullowatych@wp.pl[/COLOR][/U][/I][/EMAIL] [B]UWAGA![/B] obowiązują: wizyta przedadopcyjna, podpisanie umowy adopcyjnej oraz zgoda na wizyty poadopcyjne. Fotki dałabym takie: [IMG]http://images46.fotosik.pl/45/5433d5b1f6317b59.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/40/3d4002b10829452c.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/40/0b29b19cbaf2e860med.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/429/33479daa2bf3fbafmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/45/7d33b08fc619bcff.jpg[/IMG] [COLOR=red][B]Kasiu czekam na Twoją opinię - czy jest ok. czy cos zmienić.[/B][/COLOR] [COLOR=red][B]Potem wkleje do pierwszego posta i zmienię tytuł[/B][/COLOR] :cool3: p.s. wiem, ze długie ale tak wyszło...zeby było troche historii...troche wzruszeń i troche faktów ;)
-
ma ogromne szczęście ze na Was trafiła :loveu: bardzo się cieszę, ze operacja się udała...brzmiało groźnie i dobrze ze już po wszystkim
-
rodowodowy, błękitny na all za 300 zł :-(
-
Poznań - Dog Argentyński - Biała odeszła za TM
rufusowa replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
upasłaś świnki na zime :eviltong::evil_lol: -
[quote name='doddy']Tak. Daj mu. Mnie bankowo nie będzie. Zamierzam spać o tej nieludzkiej porze.[/quote] a jednak obudziłaś mnie sms-em :evil_lol: juz wiem dlaczego nie widziałam Twojej odpowiedzi w sprawie kasy - przeskoczyła nad mojego posta :roll: EDIT: Santa została dzisiaj wysterylizowana :multi: dziękuję Piotrkowi z forum za dowiezienie jej na zabieg i odwiezienie do mojego TZ-ta :p Santunia była lekko pijana i zwymiotowała wczorajszą kolację a tak poza tym wszystko dobrze ;) Jak trochę ogarnę pracę, to napisze tekst do ogłoszeń :cool3:
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
rufusowa replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='bonsai_88']Moją za nic bieganie nie chce zmęczyć :placz:.... ale za to jak jej pomyśleć pańcia karze, to po pół godzinie pada :evil_lol:[/quote] :roflt::roflt: -
[quote name='kika22']Tu masz linki do bazarków taks. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/przepiekne-niepowtarzalne-obrozki-wykonane-recznie-przez-taks-do-31-01-a-111463/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/zimowe-psie-kubraczki-szyte-na-miare-do-28-02-09r-122825/[/URL] W tej chwili nie ma wystawionych butów, ale wystarczy napisac pw:evil_lol:[/quote] dziękuję Cioteczko :loveu: obrózki ładne ale chyba nie dla bulli...te psy muszą mieć wzmacniane obroze :diabloti: kubraczki też śliczne :loveu: a w sprawie bucika napisze na pw jak znajde chwilke :p
-
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
rufusowa replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
popędzaj ekipe, bo pies czeka :eviltong: -
Wilkowate SZCZENIAKI! Kora i Berta w nowych domkach :))) Mamba w DT
rufusowa replied to rufusowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='jagienka42']państwo z wczorajszego dnia jednak zrezygnowali:shake: no to jedziemy z Bertusią w poniedziałek rano obejrzeć inną rodzine:evil_lol:[/quote] no to trzymam kciuki :p -
Wilkowate SZCZENIAKI! Kora i Berta w nowych domkach :))) Mamba w DT
rufusowa replied to rufusowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Calmia']Co się dzieje z Mambą? Może jakies fotki? Pewnie wyrosła dziewczynka.[/quote] Rozmawiałam z Izą telefonicznie we wtorek i mimo ze była bardzo zmęczona to powiedziała ze się zaloguje i napisze ale widziałam, ze ostani raz była 4 stycznia. ma tez zgrać fotki na kompa ale kiedy znajdzie czas to nie wiem :shake: też czekam z niecierpliwością na fotki i na nr telefonu do brata...