Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. Aha, niecierpliwie czekam na zestawienia od księgowego z Poznania. jak tylko je uzyskam, zaraz Wam przekażę
  2. W sprawie płotu: Fundacja poznańska musi być tramsparentna w sprawie funduszy z uwagi na częste kontrole US. Mogą opłacić rachunki za materiał tj. siatkę i słupki i chcą to zrobić. Gorzej jest z gromadzeniem funduszy na resztę, w tym i robociznę. Teoretycznie można zatrudnić do tego firmę, żeby był rachunek jak trzeba ale to bardzo podroży koszty naszej inwestycji. Nowe stowarzyszenie nadal czeka na wpis do KRS i nie może jeszcze mieć konta. Pozostaje nieformalna zbiórka na konto prywatne.Nie każdy się na to zgodzi i to z wielu powodów. Ja proponuję, by np, Weronika udostępniła nam swoje prywatne konto do tego celu. My na dogo będziemy zgłaszać ile kto wpłacił na płot a ona będzie się przed nami też na dogo rozliczała.ćałość udokumentuje się zdjęciami ew. kopiami rachunków. Jesli będzie coś nie tak ( w co wątpie) to oni mają świadomość, że pomoc dla Romy od nas ustanie. Problem będzie tylko z tymi osobami, które chciałyby sobie te datki odpisać od podatku. Niestety, przekazywanie kasy bezpośrednio Romie nie wchodzi w grę. Póki co, innego pomysłu nie mam. Ale może Wy?
  3. Margo, nie spiesz się tak z wycieczka do Przemyśla, może udałoby się połaczyć przyjemne z pożytecznym i zabrać od Romy szczeniaki w drodze powrotnej. One miałyby szanse na adopcje np. w Niemczech,a z Warszawy łatiej je będzie wytransportować dalej.Wtedy dorzuciłabym się do biletu dla Ciebie. Trzeba tylko przeczekać kwarantannę związaną ze wścieklizną
  4. Margo, to wklejanie, przeklejanie itd... mnie do dziś komputer myli się z mikrofalą A Zaba zyskał sobie wielki plus u Romy , bardzo go wychwala. Będzie to można wykorzystać przy budowaniu jej zaufania do ulepszonych Orzechowców. Jej psy, te duże ,niestety do Niemiec nie pojadą, bo się nie nadają bez tymczasów- są cokolwiek dzikie, uciekające, a wilczyca "trochę "gryzie. W sumie do schronu też ich szkoda, ale innego wyjścia chwilowo nie widzę. Bo przecież nie łańcuch u chłopa pod Przemyślem:diabloti:
  5. Wracajmy do Romy: potwierdzam wiarygodność Weroniki i Zaby. Sprawa płotu dzięki nim ostro ruszyła do przodu. Weronika, pracujcie, by jak naszybciej utworzyć konto u Was w Przemyślu, kasa na Romę mogłaby iść już bezpośrednio na nie. Przy przechodzeniu tej kasy przez fundację trochę wolno wszystko leci, a na allegro to jest ważne. Margo jak Wy to robicie?ja też tak chcę!!!:placz: Renatko, Roma była zachwycona chrupkim chlebem a szczególnie kawą z pianka.Serdecznie dziękuje. Kartki nie wyśle, bo adres nieczytelny
  6. Albo znów te same osoby co poprzednio albo Roma sama złapała za telefon i zadzwoniła. Już wcześniej wiele razy pisałam, są tam osoby, które za wszelką cenę usiłują utrzymać taki tan rzeczy jaki jest teraz. Utrudniają też jak mogą adopcje w Orzechowcach. Mnie cal czas wychodzi, że ktoś może dzwonić po różnych org. w Polsce i zbierać kasę na Romę, bo Roma jest tematem rzucająCYM NA ZIEMIę. kasa może płynie do tego kogoś ale do Romy nie trafia albo i trafia ale mocno okrojona. Rzadko która org, sprawdza takie wiadomości, a w Przemyślu nawet nie ma przez kogo sprawdzić. Wiadomo tylko, że jest problem , bo to może potwierdzić każdy dziennikarz czy urzędnik. I to wystarcza, kasa może płynąć. Innego wytłumaczenia nie widzę...
  7. Wypracowaliśmy taki plan, kilka dużych psów mieli zabrać od Romy i przekazać do schronu Strażnicy Miejscy z taka legendą, że zostały znalezione na ulicy.Wśród nich też bywają ludzie... Wiemy, że jest w schronie kilka miejsc( akurat dla wilka z piwnicy) i wiemy też, że schron w życiu nie przyjmie psów od Romy.Strażnicy się zgodzili, wszystko zaczynało grać, aż tu Roma otrzymuje radosną wieść, że w schronie nie ma miejsc, nie ma bud,nie ma niczego. No i się znowu wycofuje.Opadają ręce i nie tylko. Sprawa sterylek jej suk chwilowo jest wstrzymana z uwagi na brak funduszy - albo płot albo sterylki, chyba, że znajdzie się jeszcze jakieś inne żródło finansowania Kasia, mam prośbę, gdybyś przekleiła ten artykuł do wątku? zostałby tym samym zarchiwizowany. Albo naucz mnie na priv...:placz:
  8. Wiesz, Wet-siostro, ten artykuł jest całkiem całkiem. Przy okazji trochę więcej się dowiedzieliśmy,. Skoro Roma może wyrokiem śądu mieć tylko 4 psy, to próby blokowania adopcji można storpedować. Margo, ostra jesteś, śledzę Wasze starcie z Sąsiadem:evil_lol:
  9. Tam jest takie jajo, że miasto twierdzi, iż do schronu mogą trafiać tylko psy bezpańskie, a te mają właścicielkę. Fakt, są osoby, które skutecznie blokują wszelkie próby zmniejszenia stada. Podejrzewam, żę kwestują po Polsce na rzecz Romy po cichu a udzielana pomoc gdzieś znika ( no , może nie cała...) tO BY GRAłO Z TYM, żE PONOć I W oRZECHOWCACH, CHOć IDZIE KU LEPSZEMU KIEROWNICWTO ZNACZNIE UTRUDNIA ADOPCJE. Nie wiem, chyba trzeba dogadać się z jakimś hyclem i wyłapywać po cichu jej psy, gdy latają poza podwórkiem?.... Ale co z tymi chorymi w domu i w zamknięciu?
  10. Kurczę, już trzeci raz zaczynam... Miasto już swoje zrobiło, wysłalo Straż Miejską. Z nami skontaktowała się pewna pani z Przemyśla i poprosiła o sfinansowanie płotu. Potem zleciła mi wręcz,bym dogadała się ze wskazanym wykonawcą... A gdzie kosztorys, własne wkłady finansowe? Poznaniowi też się nie przelewa a ma własne cele statutowe. Wspólnie z kilkoma dobrymi duszami, które zdołały się już zebrać wokól Romy wymyśliliśmy co innego. Poznań sfinansuje samą siatkę. My przy Waszej pomocy i z własnymi wkładami dołożymy słupki ze złomu bo taniej i nadspawać można ( bo niektóre psy Romy łaża po siatce jak po drabinie...):lol:. Społe4cznie dorzucimy własny wysiłek a z robocizny opłacimy tylko to, czego sami nie zdołamy fizycznie wykonać (tam nie ma silnych, zdrowych facetów do pracy czysto fizycznej). Może wyjdzie mniej niż 1000 zł za wszystko.. I najważniejsze: trwają pertraktacje, by zabrać od niej kilka największych psów, tych trzymanych w zamknięciu na stałe. Może tym razem się uda...
  11. Margo, ona ma męża...:lol: A tak na serio: Roma w ramach "pomocy" od miasta (chyba tej z artykułu} dostała pisemny nakaz ze Straży Miejskiej dot. natychmiastowej naprawy płotu. W perspektywie ma fajny mandat... Wyliczaliśmy, że na siatkę , bo ponoć najtańsza, słupki i drut potrzeba będzie co najmniej 750 zl. Na robociznę tez trzeba by liczyć z 500... Tyle nie mamy. Fundacja poznańska jest w stanie wysupłać 500 zl plus to co od Was ale nie będzie już kasy na sterylki i ewent leczenie.Formalnie rzecz biorąc sterylki mogą poczekać, przy załozeniu , że przez nowy płot nie przejdą i nie przyniosą nowych dzieci. To co, robimy płot?
  12. Sprawa następna, osoby interweniujące w sprawie Romy w UM nadal czekają na odp. na piśmie. Byli też u jakiegoś radnego z dr przed nazwiskiem i wiecie, co im powiedzial? Co wy macie w tym za interes żeby pomagać tej kobiecie? Nota bene, byli też u franciszkanów, by ci choć wspomnieli na mszy, żeby nie podrzucać nowych psów.Odp. standardowa:nas interesują ludzie a psy są na ostatnim miejscu. A tak na serio: szukamy możliwości transportu suk do weta na sterylki - okazuje się, że załatwienie z wetką sterylek po 100 zl na sukę (tanio!!) to nie wszystko, bo Roma musi zapłacić za transport suki po 40 zł za każdym razem ,jako że nikt nie chce wozić zapchlonych psów i ja to rozumiem. Może ktoś ma jakiś pomysł? No i chyba na poważnie trzeba będzie pomyśleć nad nowym ogrodzeniem, bo na miasto jednak nie ma co liczyć. Oni tam najwyrażniej czekają, aż problem sam się rozwiąże... Kikou, wiem,ze weszło jakieś 200 zł, to chyba Twoje? Dziękuję
  13. Już spieszę nadrabiać zaległości: 1.Margo, Roma bardzo dziękuje pani Monice za wstawiennictwo w gazecie(mówiono jej o tym) 2. W najbliższym Zyciu Przemyskim (wychodzi co środę) ma być kolejny art. o Romie 3.,Szczeniak ze zdjęcia jednak znalazł nowy dom. nad pozostałymi ponoć pracują. 4. Hałas w gazecie jednak się przydał, zaktywizował trochę to środowisko, ponoć u Romy planowane jest sprzątanie podwórka
  14. Ponoć w najbliższą środę ma ukazać się jeszcze jeden art. dot. Romy, tym razem w Zyciu Przemyskim...
  15. Ciekawe jest też forum do tego art. dostępne online
  16. Margo 05 kocham Cie!!!!!! Na mój list odpowiedzi od niego nie dostałam...
  17. W Przemyślu tak się zawsze dziwnie dzieje, że jak już ktoś chce pomóc zwierzakom, to znajdzie się inny, by mu w tym przeszkodzic. Kiedyś zabrano jej część psów, naobiecywano cuda i wszystkie skończy7uły w Orzechowcach. Nie dziwcie się, że onA TERAZ się boi. Tak samo było z suczkami wysteryl.w Rzeszowie. Biedy przeżyły ciężki wstrząs (operacvja, dwukrotna zmiana opiekunów i domku) Romie "działaczki" opowiedziały, że suki trafią do Orzechowców. Miasto raz tylko dało jej opał, na wiosnę br w postaci niepociętych bali i kupy szkła ze śmieciami. A p;rzeciez wystarczy, bo po zrobieniu porzędku w schronie, zabrtać tam Romę, pokazać, że jest dobrze i ona sama psy odda (może nie wszystkie). Mimo całej biedy, fetoru itd. ona naprawdę dba o te zwierzęta, stara się o sterylki, szczepienia. Zresztą widać na zdjęciach, że psy do niej wracają po eskapadach przez dziurawe płoty...Z wieloma większymi nie daje sobie rady, boi się, zekogoś p[ogryzą, więc ich nie wypuszcza, ale ja na odległość nie jestem w stanie pomóc,a miejscowym albo nie zależy albo tez nie mogą przeskoczyć układów. Przecież w Orzechowcach kierowniczka się do tej pory nie zmieniła...
  18. Podaję link do artykułu i forum: [url]http://forum.nowiny[/url] 24.pl/kikadziesiat-psow-w-centrum-Przemysla-t4203.htm/
  19. Już wiem, po co byli u Romy strażnicy miejscy! We wczorajszych nowinach rzeszowskich ( z 14.04) ukazał się artykuł dot Romy i jej "hodowli" -bardzo negatywny, wręcz zrównujący ją z pseudohodowlami. Jest dostępny w sieci pod adresem nowiny rzeszowskie tytuł: kilkadziesiąt psów w centrum Przemyśla.Red. Norbert Zietal. Jeśli możecie i macie ochotę piszcie do lich listy wyjaśniające sprawę: [email]online@nowiny24.pl[/email] Obawiam się, czy to nie początek nagonki na nią. Roma serdecznie dziękuje AZ z Krakowa. Paczka doszła, kotletami sojowymi była zachwycona
  20. Mam na szybko potwierdzenie, że na konto weszly 50 zl i 10 zl z allegro.
  21. Kontaktowałam się wczoraj z poznańską fundacją. To z jej konta grzecznościowo korzystamy. Ich księgowy obiecał robić co jakiś czas zestawienie na nasze potrzeby i wtedy będę je publikować. Więcej wymagać nie mogę, bo on i tak społecznie dla nich pracuje.Jak coś w Przemyślu naprawdę się ruszy, to będzie można pomyśleć o przeniesieniu się
  22. Dodałam nowe zdjęcia; [url]http://picasaweb.google.pl/iwolewinska[/url]
  23. Przed chwilą rozmawiałam z Romą, psy już z domu wypuszcza. Byli u niej panowie ze Straży Miejskiej, robili zdjęcia, kazali wzmocnić kobiecinie ogrodzenie i postraqszyli, że jakpsy kogos pogryzą, to będzie mieć kłopoty. Pytali też, czy odda zwierzaki do Orzechowca... Boję się, czy to nie jest "ta obiecana pomoc" od miasta... Aha, szczeniak ze zdjęcia jeszcze jest do wzięcia, chłopaczek, już 4 miesiące. Ten, kto miał go zabrać jakoś się nie kwapi. Na PM mogę podać tel. do Romy w celu uzgodnienia odbioru,gdy znajdzie się chętny
  24. Dzięki Wam, w najbliższych dniach jeden z piesków Romy będzie miał zoperowaną stulejkę. Wet zgodził się to zrobić za około 60 zł.To ważne, bo bidulek przełazi przez siatkę (górą) i jeszcze zawiśnie albo miejscowi się za niego wezmą... Margo, wysłałam zapytanie do Poznania i liczę na szybkie potwierdzenie
  25. Słuchajcie, a nie można wywiesić paru plakatów o szukaniu wolontariuszy w paru przemyskich liceach? Może znajdzie się ktoś chętny w stosownym wieku?
×
×
  • Create New...