No, ulżyło, to na trochę znowu starczy.... Chyba zrobie parę odbitek skubańca z Muśką i prześlę pani Romie - niech się ucieszy,jak "wnuczek" rośnie...ona i tak często pyta o swoją Musię...;)
Starania o zdjęcia Poziomki trwaja cały czas...narazie było to niemożliwe ze względu na brak stosownego sprzętu...Może uda się cos do jutra zmajstrować...;)
Poziomka ma byc dzis szczepiona na wirusówki - po sprawdzeniu w Przemyślu okazało się,że takich szczepień nie miała... Jak dobrze pójdzie. to w środę?czwartek a najpóżniej w niedziele czeka ja dalsza droga... Teraz odpoczywa...
Za to Frędzel "uczony" już jest...mamy 99% przywoływań na 5, siad,łapa i 60% aportów...Musze go uczyć,skubańca, bo trochę za duży rośnie... A ten tata (briard?) mógł mu różniste cechy przekazać...;)