Poziomka już jest w hoteliku, wczoraj była na szczepieniach, wet skrócił jej pazury, bo były długaśne... Suńka jest bardzo przytulaśna, ciągnie do ludzi, siusia i koo.a na dworze, nie ma mowy o żadnym tarzaniu się w odchodach. Kojec jest duży w domku, bo ona delikatna i na dwór zdecydowanie sie nie nadaje, do tego cztery spacery dziennie na smyczy i duży ogród do biegania... Zdjęcia będą dzisiaj...Za kilka dni dalsza podróż do Pajuni...Jak nie wypali bezpośrednio samochodzikiem, to pojedzie pociągiem przez Warszawkę...
Aż szkoda,że taka suńka musi szukać domu tak daleko przez to "tarzanie się"...