-
Posts
4011 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by orpha
-
Tramp pies z przystanku zakonczyl podróż , jest w DS !!!!
orpha replied to orpha's topic in Już w nowym domu
Tramp jest do ulozenia ,pobyt w zamknieciu nie wyszedl mu na zdrowie ,rwie sie z zebami do psow,strasznie ciagnie na smyczy i na spacerze dziabnal kolege Piotrka :roll:( ale on tlumaczy to tym , ze kolega byl po piwach). W domu zachowuje sie dobrze ,jest grzeczny i milusinski. Jutro jedzie na kastracje o 16 , moze to go troche utemperuje -
[quote name='Charly']e tam. sama prawda:fadein: przyznam, że ominęła mnie Jadzia:???: Teraz nadrabiam[/quote] a widzisz , to szybciuto nadrabiaj malo tego jest u mnie tymczasowiczka Ksenia - tez haszczaczka - niezalapala sie tu niestety na sesje ,bo akurat byla na wycieczce na dzialke z osiedlowym amantem Bohunem
-
Espreanza namyslcie sie nad moja propozycja , gdyby Norton tam musial jeszcze posiedziec (oby nie ) , to moze jak juz wyadoptuje moja Ksenie ( co stanie sie chyba niebawem ) ,to moze ja bym go jednak na week wziela do siebie , mysle ze dobrze by mu to zrobilo.Przy okazji nabylibysmy wiedze jak on w domu , z innymi psami i kotami.
-
echhhhh ,uwielbiam te metamorfozy
-
No wlasnie mowil mi pan , ze po Pirata jada ,my tam jakos kolo 15,30 bylismy a wyjechalismy o 17,30. Norton sie troche wyhasal , normalnie myslalam ze bez respiratora niepociagne :eviltong: , ale twarda bylam nie dosc ze ledwo zipalam to se jeszcze papierocha pociagnelam , zapewno po to zeby plucom dac kopa :evil_lol:. Norton na szczescie agresywny nie jest , ale jak Tramp do niego z klami i ziejaca paszcza wyskoczyl to sie odgryzl , czyli w kasze dmuchac sobie nie da. Esperanza niestety psy w boksach dziczeja , Tramp tez jak tam jechal nie byl agresywny do innych psow a teraz...masakra , mysle ze po pierwsze brak porzadnego wybiegania , dwa zamkniecie a obok szczekajace psy a trzy sunia z cieczka w jednym z boksow , mysle ze to adrenaline podnioslo chlopakom. Sprawdzajcie domek ,sprawdzajcie ,czekam na wiesci Ach Jolek sorryyy zapomnialam napisac :oops:,mam takie urwanie glowy ,ze juz nie o wszytskim pamietam ... pani zadzwonila ,ze poki co rezygnuje
-
Bylam dzisiaj w Jeziorku w hoteliku , zabralam Nortona na spacer , prawie 2 godzinki sobie chlop hulal :diabloti:. Przez moment nawet doslownie bo pierdulce grochowskiej ( czyt. orphie) udalo sie jakims dziwnym sposobem smycz wypuscic :cool1:. Norton dlugo sie nie namyslal i dal w dluga z szybkoscia swiatla , ja z dzidda za nim. Prul jak szatan skubany , ale udalo nam sie go dopasc , po drodze prezentujac tubylcom artstyczne pady na ziemie w celu chwycenia smyczy ;p. Powiem tak Norton to fajny chlop , milusinski okrutnie , szybko sie uczy jak to haszczaki , przy odrobinie pracy mozna opanowac jego chec zwiewania ,bo bystry jest nieziemsko. Mysle , ze te jego proby ucieczki z boksu to efekt niewybiegania niestety. Hotelik sam w sobie jest ok., ale opieka tam sprowadza sie do nakarmienia psow ,ogarniecia boksow i czasem puszczenia na wybieg gdzie sa boksy. Norton ma poklady energii , do tego wydaje mi sie ze on ma max.3 lata nie wiecej wiec mlodosc go napedza dodatkowo.