-
Posts
490 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tuśka
-
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Oby się udało.... Bo potem to już nie wiem... No będę ściemniać że nie mogę jej zawieść do schroniska bo nie będzie do piątku nikogo z moich znajomych a ja tą sunię mogę tylko po znajomości oddać. Ona już była w schronie i odmówili jej pomocy. Więc taką jej ścieme wale że szok :crazyeye: Ale co robić, to nam da trochę czasu, mam nadzieję. Nie mogę też przegiąć bo jeszcze się Saly na ulicy znajdzie. To ja mimo wszystko schron lepszy... Ale to już ostateczność i nie myślę o tym.... :shake: -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Katia do wtorku musimy znależć dom dla Saly!!!! Szczeniaki mają jeszcze trzy tygodnie! A Pimpuś i suczka mogą, a nawet muszą poczekać... Nie dołuj mnie że się nie uda :placz: Uda się, uda. Musi się udać.... -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
[quote name='szajbus'] Dobra córka nie ma co. Matka nie żyje to sukę też niech szlag trafi, ale pewnie katoliczka. [/quote] :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: Szajbusko ja dziękuję bo ogłasza psy z mojego wątku. Ja wiem :lol: wszystkie psy nasze są.. Ale ja jestem jeszcze za cieńka żeby zrobić w takim tępie tyle ogłoszeń. Mam internet od 3 miesięcy, siedzę w zasadzie tylko na dogo i niechcianych ale jeszcze nie mam takiej łatwości posługiwania się netem i jeszcze tak nie śmigam :oops: Wczoraj myślałam że już się nikt nie odezwie :-( -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Szajbusko! Dziękuję z całego serca!!! Jesteś niesamowita :multi: Mam nadzieję że się uda. Trzymam kciuki i się modle żeby się udało... -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Madziam, Ewatonieja dziękuję za pomoc. Jeśli się tak da zrobić ze sterylką to by było super. Jeszcze się dowiem na Niechcianych... Ale to da druga sunia (która zostaje) jest w ciąży, Saly na szczęście jeszcze nie... Ani karma, ani kasa, ani sterylka Saly nas w tym momencie nie ratuje... Tam jest 5 :crazyeye: psów i nie ma się kto nimi zająć... Nie mam wpływu na to kiedy sunia straci dom, nie mogę kobity opitolić bo nie będzie współpracować i wywali sukę jak nic! :shake::shake::shake: Oby się jakiś tymczas znalazł. Wiem że większość z nas już nie może wziąć żadnego psa. Sama mam dwa swoje i trzy na tymczasie= pięć sztuk (w tym dwa szczeniaki...). :placz: Nie mam miejsca.... -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Szlag mnie trafi! Nie będzie nowych zdjęć dzisiaj bo ta baba w pracy jest do późna... Ale wstępnie utargowałam że do wtorku Saly nie odda do schronu, chociaż tyle... Mam nadzieję że się uda przeciągnąć to do piątku ale muszę działać z rozwagą żeby jaj ta kobita nie wywaliła na bruk... Mam nadzieję że jak mówi że do wtorku poczeka to poczeka. Ale z takimi ludźmi to nigdy nic nie wiadomo :placz::placz::placz: Szajbuska wiesz sama jak to jest z ludźmi... Ja wiem co i jak od wczoraj dopiero. Mam nadzieję że się uda mi nakłonić kobitę żeby Saly do piątku została ale pisz w ogłoszeniach że do wtorku... Jeśli wyczuję że ma w planach ją wywalić to już lepszy schron. Dowiem się od Modliszki co z hotelikiem, może da radę. Wielkie dzięki za pomoc... -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Po nowe zdjęcia pojadę jak szybko się da. O ile się da :-( Pani już nie wyrabia bo tam nie mieszka a tam syffffff i malaria :shake: Do ludzi jest bardzo miła, do dzieci też. Załatwia się na spacerach {jak ją ktoś wyprowadzi). Do kotów nie wiem. Dziękuję dziewczyny za pomoc. Ja teraz jadę z moim kotem do weta a potem, mam nadzieję że robić foty. Błagam o pomoc... -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Przepraszam szajbus ale ja wczoraj powpisywałam co się da na niechcianych, na dogo, na Miau i siedziałam chyba dwie godziny przeskakując z forum na forum a tu nic!!!! Po prostu nic. Tylko Emilia dała znać że zapłaci za tymczas :multi: A potem przejmująca cisza..... Myślała że oszaleję.... [SIZE=4]Nr tel: 664 260 522[/SIZE] -
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
Tuśka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[COLOR=red]Sunia ma czas do poniedziałku!!! Sad Sad Sad Potem trafi do schronu Pilnie potrzebny tymczas. Pomocy! Nie mam co z nią zrobić Szczeniaki mają trzy tygodnie na znalezienie domów. Trzeba je zabrać. Mieszkają w syfie i smrodzie... Ratunku!!!!! Czy ktoś może jej dać schronienie? Może macie miejsce w domu, garażu, na podwórku... Proszę.... [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108442&page=4[/url] [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/7430/dsc07979el0.jpg[/IMG][/COLOR] -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny prześlijcie na gg tą informację znajomym, bardzo proszę: Mam sytuację pod bramkową! Pilnie potrzebujemy domu tymczasowego dla małej suni Saly! Tylko do czasu aż znajdziemy jej dom na stałe. Płacimy za jej pełne wyżywienie. Prosze prześlij to znajomym na gg Sunia w poniedziałek trafi do schronu albo zostanie uśpiona! PILNE!!!! Błagamy o pomoc!!!!!! [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108442[/url] kontakt gg 9274468 -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Pimpek i ta druga sunia na razie zostają. Szczeniaki tylko trzy tygodnie.:shake: Obawiam się że one są wszystkie do zabrania ale nie ma gdzie!!!! W przyszłym tygodniu p Joanna będzie tam codziennie ale w następnym pracuje po tyle godzin że mogła by tylko późnym wieczorem. A tam nie ma prądu więc posprzątać nie da rady... :shake: -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Emilia Ty aniołem jesteś. Mam nadzieję że się uda coś znaleźć. Jestem w kropce :placz: To jakieś piekło po prostu :shake: Niestety jest jeszcze gorzej... Prosiłam p Joanne żeby dowiedziała się od taty (o ile to możliwe przy jego stanie umysłowym...) czy ta druga sunia nie jest w ciąży. Właśnie do mnie dzwoniła że suczce zaczęła się jej jakiś tydzień temu cieczka i że Pimpek ,,tylko"" dwa dni na nią skakał a potem już się przestał interesować :crazyeye: Obawiam się najgorszego... Pewnie Pimpulek ją pokrył i dlatego tak szybko się jej cieczka skończyła :placz: No ja już nie wiem co robić!!!! -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Jest cholernie źle! Gorzej niż myślałam. Ogólnie sytuacja wygląda tak: tej pani zmarła niedawno matka. Po matce została suczka Saly( w ciąży). Nie było co z nią zrobić więc zawieźli ją do domu ojca (byli po rozwodzie i mieszkali osobno).Ojciec ma swojego psa Pimpka i jeszcze jedną suczkę (wcześniej matka tej pani pomagała przy opiece nad psami, przyjeżdzała, wyprowadzała). W domu został niepełnosprawny ojciec. Nie chodzi, ma zaniki pamięci. Nie jest w stanie zająć się jakimkolwiek psem, sam potrzebuje stałej opieki. Mieszka na 17 m2 z 5 psami :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nie ma prądu, psy załatwiają się w domu bo nie ma z nimi kto wyjść :shake: Smród się roznosi po kamienicy. Ta pani mówi że nie wie jak przez klatkę ma przejść żeby ją sąsiedzi nie zlinczowali. :placz: Ta pani stara się być u taty codziennie ale mieszka w innej dzielnicy, sama ma dużego agresywnego psa (jej siostra też ma psa i trójkę małych dzieci...). Jest masakra!!! Z psami nie ma co zrobić! Pani bardzo by chciała poczekać z wydaniem Saly ale już sobie zupełnie nie radzi. Ubłagałam ją że zaszczepimy szczeniaki i na okres kwarantanny zostaną u niej (ok 3 tyg). Niestety suczkę w poniedziałek zawozi do schronu!!!! Błagam! Zróbmy coś! Czasu tak niewiele! Pilnie potrzebny tymczas. Zaproponowałam że będę dowozić karmę ale to nic nie zmienia. One nie mogą tam zostać i mimo wszystko ją rozumiem... Czy ktoś ma może miejsce dla małej, nie agresywnej suni? Straciła panią niech nie straci wolności! Nie zamykajmy ją za kratami schroniska.... -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Dziękuję dziewczyny! Ogłoszenia baaardzo potrzebne!. Ja już nie wyrabiam między pracą, domem, moimi psami, szczeniakami na tymczasie, naukom, i zakładaniem nowych wątków... Jeszcze dwa nade mną wiszą, w tym jeden szczeniakowy :placz: Bardzo dziękuję za pomoc przy ogłoszeniach Kati... -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny! Trzymajcie się mocno! Wysyp nadciąga! No niestety... na jesieni grzyby a na wiosnę szczeniaki i kociaki... Ale będziemy robić co w naszej mocy by je wydać a matki posterylizować. A za rok to samo :diabloti: To tak żeby się nikomu nie nudziło... Pani u której są szczenięta jest bardzo wdzięczna i komunikatywna. Mam nadzieję że uda mi się ją namówić na sterylkę suczek (tej adopcyjnej i tej jej). Skąd na to wezmę jeszcze nie wiem :shake: Może uszczknę część z Waszych wpłat na ,,moje'' dzieciaki, może bazarek a może jakoś taniej się uda. Ale bez jej zgody nic nie zrobię więc zacznę od tego. Chce się z nią tak umówić że my zafundujemy jej jedzonko dla maluchów a ona mi zagwarantuje że psiaki zostaną u niej do końca kwietnia. Jeśli nie znajdą się domy i pani zdecyduje że zostać u niej nie mogę to niestety schron. Ale to lepsze od innych pomysłów jakie ludziom przychodzą do łba. Nie muszę Wam tłumaczyć.... Dlatego chciała bym je jak najszybciej zaszczepić przeciw chorobom zakaźnym. Za dwa szczeniaki wyjdzie 60 zł To co od Agaty dostałam pójdzie na ten cel. W razie gdyby trafiły do schronu mają jakieś szanse. Jutro z nią pogadam i mam nadzieję że się tak uda to załatwić. Oczywiście dostanie pomoc w formie karmy a na szczepienia sama pojadę z maluchami. Wiem że pakuję w nie kasę ale co robić. Mam nadzieję że dzięki temu będą miały tymczas na miesiąc. A może ktoś ma jakieś pomysły? Dajcie znać jak by co... -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Tak! Tylko od razu kupie żareko dla psiulków. Muszę to jakoś taktownie załatwić żeby pani nie zawstydzić. Będę dziś do niej dzwonić i spróbuje się umówić na rozmowę :lol: To jej wszystko wyjaśnię i dam Wam znać. Bardzo dziękuję za pomoc! :multi: -
[SIZE=4][COLOR=Red]MURZYNEK ZOSTAJE W DOMU TYMCZASOWYM!!!!!!! JULKA! DZIĘKUJEMY!!!![/COLOR][/SIZE] :loveu: OTO MURZYNEK: teraz ma ok 3,5 miesiąca, będzie mniej więcej do kolan 1. [IMG]http://img354.imageshack.us/img354/6671/szczeniakka8.jpg[/IMG] 2.[IMG]http://img297.imageshack.us/img297/333/szczeniak1jr4.jpg[/IMG] 3. 4. [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/333/szczeniak1jr4.jpg[/IMG] [SIZE=4]SALLY ZNALAZŁA NOWY CUDOWNY DOMEK [/SIZE] [COLOR=red]A to jego mama Sally( nadal czeka na kochający dom) Jest grzeczna, nie brudzi w domu, zostawiona nie broi. Nie jest agresywna w stosunku do innych psów. Malutka i kochana. Jej jedyną wadą jest niechęc do dzieci (w przeszłości dziecko ją uderzyło...). Bardzo tęskni za prawdziwym [/COLOR][COLOR=red]domem... Ma dopiero 1,5 roku Jest młodzitka. Jaki los ją czeka?? Daj jej dom ona się odwdzięczy. Uwielbia mężczyzn :)[/COLOR] [IMG]http://upload.miau.pl/3/83297.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/83299.jpg[/IMG] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/83303.jpg[/IMG][/B] [SIZE=5][COLOR=black][SIZE=3]A to ich historia[/SIZE][/COLOR] [/SIZE]Witam serdecznie! Do tej pory spotkałam się z tak miłym przyjęciem że postanowiłam napisać i w tej sprawie. Mam nadzieję że uda nam się pomóc tak jak dzieciom Reni. Trafiłam na panią która z takich czy innych przyczyn zaopiekowała się suczką należącą wcześniej do jej rodziny. Suczka niestety była już w zaawansowanej ciąży. Urodziła szczeniaki W tej chwili zostały już dwa. Pani ta nie ma środków na utrzymanie psiaków. Mimo to nie zawiozła ich do schronu ani nie pozbyła się w inny sposób. Bardzo by chciała znaleźć dobre domki i dla szczeniąt i dla suczki. Pani ma dobre serce ale jest bardzo prostą osobą. Nie wie jak znaleźć nowe domy, nie ma internetu. Chciałabym jej pomóc. Mam nadzieję że razem się nam uda. W tej chwili szczeniaki już są duże i nadal nie mają domów. Pani zaczyna się czuć bezradna. Bałam się czy w desperacji nie będzie chciała zabrać całej gromadki do schronu I trafiła na mnie. Pomyślałam że skoro było tyle propozycji pomocy dla szczeniąt Reni to może uszczkniemy z tego coś dla dwóch małych szczeniaków. Dużo mniejszych od Barego i Neli i dużo mniej jedzących. Moja koleżanka cyknęła im foty. Bardzo bym prosiła o tymczas dla nich i ich mamy, niekoniecznie muszą trafić do jednego domu. Chcę się tak umówić z panią że: ja ( my mam nadzieję ) pomożemy w żywieniu dzieciaków, poszukamy tymczasów a jeszcze lepiej domów stałych i pomożemy zorganizować sterylkę dla tej suńki oraz dla suńki którą oni mają ( i nie chcą jej wydawać ). Załatwianiem sterylek po jakiś promocyjnych cenach już ja się zajmę. Z ich strony będę chciała deklarację że chociaż przez miesiąc będą mogły jeszcze zostać u nich i nie zostaną wydany w niesprawdzone ręce. Nie znajdą się na ulicy ani u sąsiadów alkoholików. Pani jest miłą osobą bardzo wdzięczną za każdą pomoc. Mam nadzieję że przystanie na moje warunki. Myślę, że jest to dobra opcja. Niestety nie ma co liczyć że tacy państwo sami wpadną na pomysł sterylizacji. Nie było by ich na to również stać. Mnie zależy żeby nie wylądowały na ulicy czy w schronie. I najważniejsze: żebym więcej u tej rodziny nie musiała interweniować w sprawie szczeniaków. Sama zajmę się sprawdzaniem domów i umowami adopcyjnymi. POMOŻECIE????? To jest pierwszy ze szczeniaków: nazwałyśmy go Gremlinkiem: JUż W NOWYM DOMU :multi: [COLOR=blue][SIZE=4]Sunia ma ok 1,5 roku. Jest malutka i bardzo ładna (zdjęcia nie wyszły specjalnie dobre....).ma wspaniały charakter. Bardzo kocha mężczyzn. Ma jedną wadę-nie lubi dzieci (nie gryzie ale doskakuje i szczeka)[/SIZE][/COLOR] [SIZE=4][COLOR=blue]Szczeniaczki mają ok 2,5 miesiąca. Są samodzielne i bardzo przyjacielskie. MA DOM!!!! :loveu: [/COLOR][/SIZE]
-
A teraz trochę aktualności. Stefan jest nie możliwy po prostu! Parę dni temu pogryzł się troszkę z moją Lunką ( tak z 5x cięższą od niego) ale obyło się bez krwi Przednia łapka pobolewała go po tym ale była cała. Zaczął na nią kuśtykać. Po paru dniach doszłam do wniosku że chyba już czas żeby boleć przestała a on nadal na niej nie stawał Wystraszyłam się że może coś przegapiłam, że może jakieś złamanie Ale kiedy wyszliśmy poszaleć na spacerku okazało się że im szybciaj biega tym mniej go boli. Ciekawa to zależność bo zdaje mi się że odwrotnie być powinno Chyba Stefanio przywykł do chodzenia na trzech łapkach, taka moda. Po podwórku jak łazikuje to mu się jeszcze zdaża jedną w górze trzymać ale na spacerach zapomina się całkiem. Ale żeby nie było nudna to dziś tylną na spacerku rozwalił. Na szczęście to tylko lekkie skaleczenie opuszki i samo się zatamowało. Najśmieszniej wyglądał jak krew mu leciała z tylniej łapki a w górze miał przednią Ach te przyzwyczjenia, są jak druga natura ( u psów też ) No i jeszcze się pochwalimy zdolnościami myśliwskimi małego Stefcia. Dziś na polach upolował....lisa! No dobra, tylko jego ogon Pewnie znalazł ale wybiegł z krzaków wielce z siebie rady z całą, piękną lisią kitą w zębach Oczywiście były gonitwy bo i mój Bolko by takie trofeum chcial ponosić ale Stefan jest ciut za szybki dla niego. Na szczęście w końcu zostawił tą zdobycz. Ufff.... Wszystko u nas fajnie i miło ale poza spacerami Stefan kruszyna siedzi w budzie a chciał by w domu, w nogach ukochanej pani/pana.... Daj mu dom!
-
Dziewczyny! Jak dobrze że mnie wspieracie :multi: Dzięki Mulince która nakazała mi rejestrację na Miau i Stefan doczekał się wątku :loveu:: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2925787#2925787[/URL] Pozdrawiam Katia ja miałam zawsze duże psy a Stefana się daje wziąć na ręce. A jak się daje to znaczy że jest kieszonkowy :diabloti::diabloti::diabloti: ( jakieś 12 kilo).
-
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
Tuśka replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Niki nie pojechał??? Boże jak mi go szkoda...:placz::placz::placz: Miałam charta rosyjskiego ze schronu w pabianicach... Żył jeszcze 5 miesięcy i był NAJWSPANIALSZYM z moich psów ( a miałam ich troche...). Może ktoś weżmie Nikusia na te ostatnie dni. Może i Wam będzie dane spotkać takiego dziadziusia jakiego i ja na ostatnie dni miałam. A Niki na pewno się odwdzięczy... Gdyby nie to że mój Bolo by go zjadł i że nie ma mnie całe dnie już by był u mnie... -
Wonder- już w nowym domku !!!!!!!!!!!!!!!!:) :) :)
Tuśka replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Super że się wszystko układa, tylko biedny Wondi jeszcze nie wie że mu się tak fartnęło. Dlatego świetnie że święta już w nowym domku spędzi... A co to za domek, ktoś wie coś więcej??? Pozdrawiam -
Witam, witam! Jestem już na dogo i Renia wraz z dziećmi też :[URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9698028#post9698028"][COLOR=#800080]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9698028#post9698028[/COLOR][/URL] [SIZE=4][COLOR=darkorange]Bardzo pilnie potrzebne tymczasy dla szczeniaków...[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#ff8c00]Czy ktoś ma w domu i sercu miejsce dla ślicznego szczeniaka? One mogą nie przeżyć....[/COLOR][/SIZE]
-
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
Tuśka replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Bafuś trafił do schronu :crazyeye: [quote name='Tuśka'] I faktycznie zadzwońcie do Bafusia jak najszybciej bo ludzie mają różne pomysły i żeby się nie okazało że Bafusia ,,upłynnili'' inną drogą :-([/quote] I kurwcze wykrakałam :placz:I tego właśnie nie znoszę! Ludzie stają na głowie, odwalają za kogoś robotę, poświęcają swój czas i kiedy wszystko jest załatwione okazuje się że psa nie ma...:mad::mad::mad::mad::mad: Eh, Bafusiu masz farta w życiu mimo wszystko:lol: Cieszę się że mu się jakoś jednak na DT trafić udało. Choć okrężną drogą... Tymczas u mnie to ostateczność ale gdyby było pilnie potrzeba jamniczkę gdzieś umieścić to ew do mnie można. Muszę oszczędzać moją mamę bo zawału dostanie w końcu :diabloti: