Jump to content
Dogomania

Tuśka

Members
  • Posts

    490
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tuśka

  1. Aaaaa :multi: Włączył się mój avatar :multi: To mój Berdysz-chart rosyjski ze schronu. Jeden z najcudowniejszych psów biegających kiedykolwiek po świecie... Był z nami ostatnie 5 miesięcy swego życia... <*> <*> <*>
  2. Ulla ja w Chrzanowie czas spędziłam na przekazywaniu szczeniaka. Ledwo go starczyło na załatwienie wszystkich formalności (umowa i zoobowiązanie do kastracji) i na wypicie kawki i migiem na pociąg. Gizmo już z Amelką są przyjaciółmi :loveu: Tylko maleństwo robi na dywan :diabloti: Ale wierze że Kinga sobie z nim poradzi i taka błachostka jak plama na dywanie nie ma znaczenia :evil_lol:. Szajbusko czy zmieniłaś może treśc ogłoszeń/ Mamy już tylko Saly i Murzynka na wydanie. Murzynek szybko musi z tamtąd zniknąc. Może ktoś mu da dom na parę tygodni?
  3. CO?!?! Z skąd wiadaomo że sąsiedzi jedzą psy?
  4. Domek naprawdę cudowny. Mam wrażenie że Gremlinek a raczej już Gizmo będzie tam szczęśliwy. Dużo gadałyśmy z Kingą na gg zanim jeszcze pojechałam do Chrzanowa i wzbudziła moje zaufanie :multi: Mam z nią kontakt cały czas. Nie przeraziło Jej ani Jej męża nawet to że Gizmo w ataku lekkiej paniki przed rozbrykaną roczną Amelką kłapną ząbkami w jej stronę ani że zrobił kupę ani że pogryzł Amelce zabawkę. Gizmo oczywiście jest psem kanapowym :loveu: Dzielnie też przetrwali pierwszą noc kiedy maluch został sam i trochę piszczał... Ja też niezwykle dzielnie przetrwałam podróżowanie po Polsce z małym psiakiem w kontenerku co kota udawał :evil_lol: (nie ma jeszcze szczepienia przeciw wściekliźnie...). Wyjechaliśmy w niedzielę rano o 6:42. Spendziliśmu godzinę w Koluszkach, godzinę w Częstochowie, godzinę w Katowicach... i 2 godziny w Chrzanowie :loveu: A ja jeszcze dwie godziny w Trzebini... W domu byłam o 23 :shake: Ale dla takiego szczeniaka i takiego domku było warto :loveu: Saly ma tymczas u Katii ale mały Murzynek nadal jest w tym syfie. Pomóżcie..... [SIZE=5][COLOR=Red]ŚLICZNY, MAŁY MURZYNEK CZEKA NA DOM!!! CHOĆBY TYMCZASOWY!!!! ON NIE MOŻE TAM ZOSTAĆ!!! NIE WIEMY ILE ZOSTAŁO MU CZASU ZANIM GO WYRZUCĄ!!!! POMOCY!!!![/COLOR][/SIZE]
  5. Dziewczyny ja też trzymam kciuki. dziś trafiłam na wątek i cały przeczytałam. Super że tymczas się znalazł :loveu: Podhalany uwielbiam bo sama miałam... są kochane. Niestety nie mogę pomóc prócz duchowego wsparcia. Mam aktualnie zapsiony dom (dwa moje i trzy na tymczasie). Ale kibicuje psiakowi. Niech szybciutko się daje łapa i do domku!!! Swoją drogą nie wydaje mi się aby jakiekolwiek środki farmakologiczne były potrzebne. Myślę że dacie rade mu po prostu zapiąc obroże i w drogę! Pomoc byłej właścicielki może się okaza nieoceniona :lol: Pozdrawiam i życze powodzenia.
  6. Trzymam kciuki za Ciebie malutka :loveu:
  7. Gremlinek już w nowym domu! Domek cudny :multi: Saly na tymczasie u Kati ale jeszcze biedny Murzynek został w tym syfie POMOCY! POTRZEBNY TYMCZAS DLA MAŁEGO SZCZENIAKA!!!! Więcej napisze jak znajde chwilę.
  8. Suniu przepiękna szukaj domku!!!! Taką ślicznotę na pewno ktoś pokocha :loveu:
  9. Ze Stefem idę dzisiaj na kontrolę czy wszystko ok. W domu jest bardzo grzeczny, nie gania kotów, śpi na łóżku :cool3: a zostawiony sam NIE rozrabia :loveu: Pies cud miód malina. Ale nikt go nie chce.....
  10. Moriaa! Ty wiesz jak ja reaguje na charty? Kocham je!!!!!!!! A miejsca mi brak :placz: Jestem zapsiona jak nigdy :loveu: Aktualnie mam 6 na składzie a tylko dwa moje... Charty są przecudowne. Właśnie takie arystokratyczne, szlachetne i lekko powściągliwe (póki się nie zadomowią :eviltong:). Ale w domu są spokojne i takie ,,nie przeszkadzające'' A jak się je zawoła to się okazują najwspanialszymi psiakami pod słońcem :loveu: Ale ja mogę tylko zachwalać.... Trzymam kciuki
  11. Ha! A myślałam że tylko ja nie wiem co oznacza TŻ! Też pytałam :eviltong: To jest konto mojego Towarzysza Życia :diabloti: Mam nadzieję że wszystko będzie ok bo jutro już jedzie!!! :multi::multi::multi:
  12. Przepraszam że tak zboczyłam z tematu ale Rottek był bardzo pilny. Dziwczyny z rottka po niego przyjadą jutro :loveu: I zabiorą mnie i Gremlinka w okolice Częstochowy. Potem już musimy PKS albo PKP do Chrzanowa. Gremlinek jest już u mnie :loveu: Włazi na kolana i łazi krok w krok. Jest słodki i załatwia się na gazetkę. No i jeszcze muszę wrócić :crazyeye:
  13. dobra to ja prześlę jak tylko mi mój TŻ poda :loveu: Dzięki :loveu:
  14. Chacko dziękuję! Napisz mi na PW ile możesz przesłać a ja pożyczę tą kaskę i będzie ok. Nr konta podeślę wieczorem...:loveu::loveu::loveu: Może jakoś uzbieramy :lol:
  15. Modliszka napisała na forum rottka: Paliwo nie wiem ile, raczej nie wiecej niz 100zł. Dziewczyny pomocy!!!! Jestem spłukana... Musze jeszcze wyłożyć i zabrać w ten weeken szczeniaka do Chrzanowa! Prosze czy coś da radę zorganizować??? Ja podam na PW nr konta Kto może???? MAX BŁAGA O ŻYCIE!! TO ŻYCIE KOSZTUJE 100 ZŁ!!!
  16. Cholera jasna! Jak na razie nic!!! Ja oszaleję chyba!!! Cały czas myślę czy Max jeszcze żyje??? :placz::placz::placz::placz::placz: Czy zdążymy????? Proszę, popytajcie znajomych! Może ktoś ma czas i samochód i może pomóc???? On ucieka przed śmiercią! Niech mu ktoś użyczy samochodu!!!
  17. Napisałam jej PW i cisza :placz: Nie mamy transportu!!!! Nie wem ile mu czasu zostało!!!! Nie wiem gdzie się zgłosić, nie mam już pomysłów RATUNKU!!!!! Można by za jednym zamachem zabrać rottka Maxa do Częstochowy i Gremlinka do Chrzanowa. Dla Maxa to jest jedyny sposób na przeżycie! Jak go nie zabiorę to go uśpią :placz::placz::placz::placz:
  18. Dziękuję za banerek!!!!! Cudny!!!!! Stef nie gania kotów w domu :multi:
  19. Dziękuję Ci Mosii z całego serca Myślałam że to przypadek beznadziejny a tu tak fajnie :multi: Modliszce też wielkie buziaki od Maxa że przekleiła na Rottkę :multi: Wątek transportowy: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9911507#post9911507[/url]
  20. Słuchajcie! Ja muszę tak czy siak zawieśc w ten weekend z Łodzi do Chrzanowa (pod Krakowem) szczeniaka. Też dla niego szukam transportu... Może by się udało to za jednym zamachem załatwic :multi: Na wątku transportowym wyczytałam że ktoś jedzie po drodze ale nie odpisał jeszcze na PW. Mosii jak możesz to odezwij się jeszcze tutaj :multi: Liczy siękażdy dzień. Nie wiemy kiedy postanowią Maxika uśpi :placz:Spieszmy się....
  21. CUDOWNIE :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Mosii wiesz co robisz? Ja nie wiem jak tam u niego do końca z tą agresją... Pewnie wiesz :loveu: Cudowna wiadomość na dobranoc. Pozdrawiam i idę spać bo do pracy trza o 6 wstać.
  22. Pies ma na imię Max. Słodki Maxik czeka na pomoc.
  23. Ulaa ja Ci najbardziej dziękuję :multi: Nie wiedziałam czy wszystko jest na bank ok, Cieszę się że wygląda to dobrze :multi: Kasiu a tobie za opiekę nad Saly dziękuję (współczuję Twojemu TŻ :diabloti:). Renoo transport bardzo potrzebny :loveu: Dzięki za info! [SIZE=4]Prosze zajrzyjcie na wątek Maxa-rottka 2 lata CHCĄ GO UŚPIĆ!!!:[/SIZE] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9905444#post9905444[/url]
  24. Ostatnie 2 lata dla Maksa były piekłem. Dla niego były to zarazem pierwsze dwa lata życia ... Trafił do ludzi, którzy bili go od szczeniaka, katując złamali mu nos. Dlatego kufa Maksa już nigdy nie będzie prosta. "Właściciele" znęcali się nad nim, wiemy że nosił kaganiec non - stop, zdejmowano go tylko na czas posiłków. Kaganiec był ewidentnie źle dopasowany, pies nauczył się patrzeć "poza kaganiec" stąd jego biedne oczy i otarcia wokół nich... Został zabrany od swoich "właścicieli". Obecnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie obserwujemy, że pies jest bardzo łagodny, bardzo przyjazny do suń i małych piesków, duże też toleruje, ale nie te atakujące. Natura typowo kanapowa, tylko do mieszkania. Pięknie chodzi na smyczy, bardzo grzeczny, wraca na zawołanie, pies absolutnie bezproblemowy, bardzo sympatyczny. Super przytulak, bez żadnych tendencji dominacyjnych. Maks jest mieszanym rottkiem, ma charakterystyczna białą plamkę na klatce piersiowej. Zostanie wydany po kastracji. Maksik ma sporo szczescia,udało się go uratować z rąk oprawców i przed uśpieniem. Ale musimy jeszcze troszke temu szczęściu pomóc. Udało sie załatwić dom tymczasowy, gdzie Maksiu będzie przebywał w mieszkaniu, tak jak jest nauczony, w kojcu u mosii nie za bardzo [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/smutasek4.gif[/IMG] , na szczęscie mamy tymczas dla niego, ktory go zabierze do siebie i otoczy bardzo troskliwą opieką. Na miejscu Maksiu bedzie kastrowany i wytniemy mu tę trzecią powiekę, zaszczepimy i odrobaczymy. W domku sunia i staaaaary staruszek oraz 10-ciolatek, sami rottkowcy, już czekaja na Maksia aby mu pomóc. [B]Bardzo prosze o pomoc dla Maksia, mam nadzieję, ze jeszcze i jego krzywiutki pyszczek zobaczymy kiedyś uśmiechnięty.[/B] [B]Potrzebne wsparcie finansowe na szczepienia i operację!!!![/B] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/9471/67002060qa7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img241.imageshack.us/img241/7295/m4vt9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img241.imageshack.us/img241/3591/m5bg4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/9963/m6oe0.jpg[/IMG][/URL] A oto historia Maxa-cudem ocalonego..... W kamienicy u mojej cioci menele 2 lata temu wzięli sobie szczeniaka rotwaillera. Jak coś było nie tak to psa tłukli. Katowany nie by ale nie wychowany jest po prostu i dominujący. Teraz jest w okresie kiedy pies dorasta i sprawdza na ile sobie może pozwolić. Niestety Max jest podobno tak agresywny że się go boją. Jak ja tam byłam (dwa razy) to witał mnie bardzo serdecznie i cieszył się merdając pozostałością ogonka. Niestety przy próbie ustawienia go do zdjęć już zaczynał warczeć. Ale przy trzymaniu za kolczatkę przy karku przez obcą osobę wiele psów czuje się zagrożonych. Tylko nie warczą... Moja ciocia zadzwoniła wczoraj że Maxa chcą UŚPIĆ!!!! :placz: Nie radzą sobie z nim do tego stopnia że pies cały dzień chodzi w metalowym kagańcu (tylko na jedzenie zdejmują). Od niego ma już szramy na pysku i mega zapalenie spojówek :placz::shake::placz: Jak na rottka jest nie duży. Pies wychodzi raz dziennie :crazyeye: na sekund pięć na podwórko. Jest nie wybiegany, źle traktowany. Podobno rzuca się na psy i ludzi. Ale bierzmy poprawkę na to że właściciel chwali się agresją psa. Moja ciocia słyszała jak właściciel CHWALIŁ SIĘ że jak dostanie wypłatę to go uśpi bo taki groźny.... Dogadałam się z tym chłopem że do 22 kwietnia jeszcze u nich zostanie... Ale słowo takiego menela nie wiele jest warte. Moim zdaniem 2 letni pies jest jeszcze do wychowania. Ale musi trafić w naprawdę doświadczone ręce. Odpadają normalne ogłoszenia w necie. Dom z dzieckiem nie dla niego. Czekam na info z Fundacji Rottka [SIZE=4][COLOR=DarkOrange] Szukamy tymczasu w kojcu. Jeśli chcecie pomóc prześlijcie to mailem do szkół tresury i hodowli rotków i innych dużych psów obronnych. Potrzebujemy kogoś kto zna się na psach obronnych.... URATUJMY ŻYCIE MAXA!!!!!! [SIZE=2][COLOR=Black]Zdjęcia jeszcze dziś...[/COLOR][/SIZE] [/COLOR][/SIZE]
  25. Ale jest problem.... Brakuje mi kaski już. Dostałam 100 zł (dziękuję Emilio:loveu:) 30 zł poszło na leczenie świerzba, 30 na zaszczepienie Gremlinka na zakażne, 16 na wściekliznę i około 30 zł (mam nadzieję....) na transport pójdzie A jeszcze trzeba go odrobaczyć i zaczipować. Nie wspominając o Murzynku. Czy ktoś coś jeszcze ma? Szczęście że Fundacja Niechciane i zapomniane sterylkę Saly i jej leczenie z ropomacicza wzięła na siebie. Oczywiście Szajbusko że czekamy aż wezmą i podpiszą umowę. [SIZE=4][COLOR=DarkOrange]POTRZEBNA KASA NA SZCZEPIENIA I TRANSPORT GREMLINKA DO CHRZANOWA!!!! POMOCY!!![/COLOR][/SIZE]
×
×
  • Create New...