-
Posts
490 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tuśka
-
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam dzisiaj, jeszcze się ten facet nie odezwał w sprawie Murzynka więc psiaczek jest jeszcze gdzie był..... Ale jak długo??????? TYMCZAS POTRZEBNY DLA MAŁEGO SZCZENIAKA!!!!!! -
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
Tuśka replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Witam Mulinko! Może dać jakiś inny tytuł: ŁÓDŹ! S.O.S. CZAS DO 15 MAJA! POTEM SCHRON!!!! Może więcej osób zajrzy.... Jakbyś widziała się z Bellunią ucałuj jej śliczną pysię ode mnie. Bella jest wyjątkowo kochanym psem, bardzo spragniona dotyku.... Pozdrawiam -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Murzynek tam został :placz::placz::placz: Nie mamy dla niego miejsca :shake: POMOCY!!!! Dzisiaj mieli się ze mną skontaktować komu chcą go dać. Nie odezwali się :placz:Nie wiem czy jeszcze tam jest czy w jakieś nieodpowiednie ręce poszedł :angryy: Kto może go wziąć na tymczas...???? -
[SIZE=4][B][COLOR=Magenta]DIANA-ŚLICZNA SUKA W TYPIE OWCZARKA NIEMIECKIEGO. WIELKA PRZYJACIÓŁKA KOTÓW I PSÓW. JEST JESZCZE MŁODZIUTKA-MA DOPIERO DWA LATA... MIESZKA W MIZERNEJ BUZIE. NAWET TA BUDA NIE JEST JEJ WŁASNA, DZIELI JĄ Z INNYM PSEM. CZĘSTO CAŁYMI DNIAMI ZAPIĘTA NA ŁAŃCUCH... CZĘSTO BITA ,,RÓZGĄ''. MIMO TO Z NADZIEJĄ PATRZY NA KAŻDEGO CZŁOWIEKA. MOŻE KTOŚ ODMIENI JEJ SMUTNY LOS... SUNIA BARDZO TĘSKNI DO NORMALNYCH WARUNKÓW, NORMALNYCH, KOCHAJĄCYCH OPIEKUNÓW i DO NORMALNEGO ŻYCIA... DAJ JEJ DOM... [SIZE=5][COLOR=Blue]DIANA MA DOM!!!!! [/COLOR][/SIZE] [/COLOR][/B][/SIZE] [IMG]http://images34.fotosik.pl/271/44f0c9558c436b5f.jpg[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] Sunieczkę wzięła na tymczas kobita na sąsiedniej ulicy. Diana ma ok 2 lat. Jest piękną i kochaną sunią. Nie gania kotów i innych psów (nawet małych szczekających kurdupelków :diabloti:). Niby wszystko fajnie. Tyle że ja bym tej kobicie nie powierzyła żadnego stworzenia... Ona ma jeszcze jednego swojego ON-ka (wcześniej był jeszcze jeden czarny duży psiak na łańcuchu ale nie pilnował i nie wiem co się z nim stało...) i takie małe psiaki (już starowinki). To jest kobita która potrafi założyć psom kagańce na ileś tam dni (bo jej wszystko gryzą...) i psy w upał czy nie upał tak po tym podwórku latają. Najbardziej poraziła mnie historia kota. Dostałam cynk że wzięła jakiegoś kiciaka po wypadku w strasznym stanie... Więc poszłam zobaczyć co i jak. W stycznie, w śniegu i mrozie ona go trzymała w kartonowym pudełku na zewnątrz :crazyeye::mad::crazyeye:. Kot był bardzo pogryziony przez psa, nie stawał, noga zmiażdzona :-( I w tym pudełku na tej łapie miał torbę foliową :-o A baba mi mówi że mu wstawiła do tego pudełka spodeczek mleczka.... BEZ KOMENTARZA Kot leżał 1,5 dnia w tym pudełku... Zabrałam do weta taksą, kot niestety do uśpienia... I u tej ,,pani'' jest śliczna Diana. Nie agresywna i spragniona czułości... Standardowy problem: nie wiemy czy jest w ciąży... Już raz załatwiałam dla tej suni wniosek z TOnZ, umawiałam w schronie... I co? I pani nie miał kto zabrać autkiem :angryy: Więc nadal pozostaje nie wysterylizowana... Tyle chociaż że pani za sterylką jest jak najbardziej... I tu oczywiście zwracam się do Fundacji NiZ. Mimo że korzystam regularnie z ich środków i naprawdę już mi głupio... nieśmiało spytam czy by coś dorzucili? A może ktosik z funduszy prywatnych... Nie chcę aby ktoś te szczeniaki potopił... Malaria zaraz wklei fotki (dziękuję :loveu:).
-
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Wątek 4 szczeniaków....czekają na dom [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109748[/url] -
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][COLOR=Red]ALARM!!!! [COLOR=Black]Ci ludzie znaleźli chętnego na Murzynka... Zazwyczaj to jest dobra informacja, niestety nie w tym wypadku chyba. We wtorek mają się z nim skontaktować( facet pracuje na rynku, na hali mięsnej...) i dać m namiary na niego. Modlę się (chyba do opatrzności...) aby okazał się dobrym opiekunem. Jeśli moja opinia nie będzie przychylna obawiam się że i tak go dostanie... Oni chcą się psa jak najszybciej pozbyć. A takie mają pojęcie o zajmowaniu się psem że skoro idzie do rzeźnika to będzie miał pełną miskę (a czego może chcieć więcej?). Jeśli okaże się że to zupełnie nieodpowiedzialna osoba to pozostanie mi zabrać Murzynka od razu. Nie sądzę żeby zgodzili się zostawić psa jeszcze na jakiś czas skoro domek i to ,,dobry'' był a ja nie chciałam psa tam dać. Więc to może być wyrok na szczeniaczka. Może jestem przewrażliwiona, może to odpowiednia osoba. Oby! Jeśli nie, stanę przed dylematem co z Murzynkiem zrobić. Dać w nieodpowiedzialne ręce czy zabrać. TYLKO GDZIE GO MAM ZABRAĆ????? [COLOR=Red] PILNIE PROSZĘ O DOMEK DLA MURZYNKA!!! JEŚLI NIE MOŻESZ GO WZIĄĆ NA STAŁE- DAJ MU DOM NA DWA TYGODNIE!!!!!! (ja go zaszczepię i oddam mojej znajomej do której pierwotnie miał jechać na tymczas...)[/COLOR] [/COLOR][/COLOR][/SIZE] -
Łódź - rodzinka spod cysterny juz w nowych kochających domkach!!!
Tuśka replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Faktycznie trudno nie uronić łez... Cieszmy się życiem tych którym się udało. Najgorsze jest to że w toku oswajania psów ludzie zabrali im wszystkie atrybuty potrzebne do przeżycia: zdolność polowania, nieufność,silne szczęki, ciepłą sierść... I takie bezbronne, pozbawione broni przeciwko realiom świata są w nim pozostawiane same sobie. W warunkach w jakich nie mogą przeżyć. I w tych warunkach przychodzi im urodzić dzieci,z góry skazane na zagładę :-(:-(:-( ,,Gdy za tysiące lat będziemy wspominani przez naszych potomków czy pomyślą o nas jak o wielkich małpach czy tylko zachłannych małpach...'' Bezimiennym szczeniętom: <*> <*> <*> -
Może i nie mieliśmy samochodu przystosowanego do przewozu psów ale ten facet ma nie przystosowany mózg do trzymania jakiegokolwiek psa a w szczególności rottka... Najgorsze jest to że ,,dom'' z którego Max przez tych ludzi był wzięty to był dla psa dopiero koszmar. Najprawdopodobniej to tam mu przetrącili pyszczek. Ten ,,dom'' był na tej samej ulicy ale parę bram wcześniej. Podobno kiedy Max tamtendy przechodził to spitalał na drugą stronę ulicy... Tam musiał przeżyć horror :-(:-(:-( Jeśli Ci ostatni właściciele Maxia wezmą jakiegokolwiek psa (o czym się od razu dowiem od ciotki) to zgłaszam to do TOnZ.
-
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Wam dziewczyny że tu zaglądacie... -
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
Tuśka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Wątek 4 szczeniaków z mojej ulicy. Maluchy mają po 3-4 miesiące. Próbuje namówić ich na sterylki ale na nie wiele się zdają moje namowy... Może się uda. A jak nie to zawiadamiam TOnZ. Może oni pomogą [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109748[/URL] sunia Łatka [IMG]http://img380.imageshack.us/img380/4479/dsc07685kn2.jpg[/IMG] Piesek Ciapek: [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/6070/dsc07693jh1.jpg[/IMG] psiak Czarnulek [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/117/dsc07697om9.jpg[/IMG] psiak Pongo: [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/4750/dsc07705og1.jpg[/IMG] -
Mosii napisała: Max to pies który poza [B]wyuczonymi[/B] sytuacjami prowokujacymi go do zachowan pseudoagresywnych (to nie jest pies z duzym poziomem agresji a juz na pewno nie ma w nim checi jej okazywania) takich jak szczekanie(podszyte strachem) i pozorownie ataku, jest najzupełniej w swiecie normalny. Ale w okreslonych okolicznosciach- kolcztka+kaganiec(obowiazkowo!) + krótko sciagnieta smycz, reakcje wyuczone daja o sobie znac. Poza tym co wyzej, [B]pies ma najzupełniej normalne reakcje[/B]. Cieszę się baaaardzo że dochodzi do siebie :loveu: Dziękujemy Mosii :loveu:
-
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Szukamy domków dla Murzynka i jego mamy... Nie wcisnę już do siebie nic, nie mam miejsca... A o małego Murzynka boję się czy jeszcze jest w domu czy już wywalony... Dziś się nie mogłam tam dodzwonić. Boję się czy jeszcze tam jest :-( -
***Czika staruszka - na eutanzaję to jeszcze nie pora:) ma dom
Tuśka replied to katya's topic in Już w nowym domu
O mamuńcio.... Jaka mała bida :-( -
Cudownie że mała już bezpieczna... Nowe imię Dharma wielce buddyjskie i piękne.... Trzymaj się malutka i odpoczywaj :loveu: Dziewczyny jesteście niesamowite :multi:
-
Bity, głodzony... Owczarek Podhalański Bary MA DOM w Krakowie !!!
Tuśka replied to nika28's topic in Już w nowym domu
Od wczoraj rana nie było mnie na necie. Mogę powiedzieć tylko jedno: Uffff... Dobrze że już jest bezpieczny :multi: -
Łódź - rodzinka spod cysterny juz w nowych kochających domkach!!!
Tuśka replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
O bogini! Jakie bidy :placz::placz::placz: Co z resztą? Nie mogę po prostu wszystko płacze mi w środku.... A ja nie mam jak pomóc :-(:-(:-(:-( -
Szajbusko kochana trzymamy kciuki. Oby był DT :thumbs:
-
Cholera jasna! Szajbusko? Czy ona tak wygląda tragicznie czy to złudzenie? Bo na zdjęciach obraz nędzy i rozpaczy :placz: Nie mam miejsca.... Jak się uda to w dzień może cyknij jakieś lepsze foty...
-
Katia Ty mi się tu nie nabijaj.... Modliszka i jej TŻ przez całą akcję wtykania psa do samochodu pozostawali w bezpiecznej odległości... Ja też załatwiłam sprawę bezdotykowo że tak powiem (ciągnęłam za smycz a on się zapierał, dobrze że nie był większy :diabloti:). A najbardziej bał się go ten facet :crazyeye: Tylko Mosii była odważna :lol:
-
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Tuśka replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Kasiu! Boskie zdjęcia :multi::multi::multi: -
To może napisać w tytule że ratlerek czeka na dom :diabloti: Z zabieraniem Maxa to były dopiero wesoło. Okazało się że ,,właściciele'' nastukani że hej! Facet chwiejnym krokiem wyprowadził psa cały czas szarpiąc go i mówiąc jaki to on niebezpieczny. Pół kamienicy się zleciało na widowisko. Okazało się że Maks w rękach właściciela szczeka i warczy na wszystko. Zaparł się że do samochodu nie wejdzie! Po przepychankach i pokazywaniu kiełbasy pan stwierdził że my go na walki na pewno zabieramy oraz nie mamy samochodu przystosowanego do przewozu psów :crazyeye: i on nam go nie da! O nie! Przyjechałam po psa i psa zabieram! Poszłam do nich, pani podpisała mi zrzeczenie. Siłą go wciągnęłam na tylne siedzenie. Warczał zapierał się ale się uparłam. Sprawa życia i śmierci. Gdyby został na bank by go uśpili... Facet jeszcze się wracał że on nie da nam Maxa! Moja prawie 70-letnia ciotka musiała interweniować i zabrała pod rękę sąsiada mówiąc: Stefan ty już idź odpocząć! No i pojechaliśmy :loveu: (ja, Maxiu, Modliszka i jej TŻ-jak mniemam). W samochodzie okazało się że Max to aniołek po prostu! Siedział mi na kolanach i domagał się pieszczot. Trochę poszalał na stacji w Radomsku :diabloti: Próbował ugryźć jedną panią która o dziwo wykazała wiele zrozumienia dla Maxia. No i jak już przyjechała Mosii i zdjeliśmy mu kaganiec twierdząc że jest taki kochany to capnął TŻ Modliszki za nogawkę :diabloti: Ale to Modliszka miała Maxa na smyczy :diabloti: On po prostu nie zauważył że już go zna i capnął bo myślał że obcy :razz: Mosii bez problemu wzięła Maxika za zadek i wsadziła do auta. Rottek uratowany :multi::multi::multi: