Jump to content
Dogomania

sibelius

Members
  • Posts

    58
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sibelius

  1. A ja nie powiedziałem że jest gruby, tylko że lubię pieski potężniejsze. :)
  2. Powinni mu dać jakieś 5000 kary. Następnym razem by się zastanowił!!! Idiota!!!
  3. Ja nie mówię że przyczyną tego zachowania był brak smyczy ale ten pies powinien być na smyczy żeby nikomu nie zrobić krzywdy. Po co ludziom taki pies jak nie potrafią nad nim zapanować i go wychować.
  4. To jest właśnie wyprowadzanie groźnego psa bez smyczy!!! Widzieliście tego kolesia co wskoczył na samochód jak potraktowali psa jakimś gazem czy czymś. Haaaaahahahaha!!! Ciekawe co wywołało taki stan rzeczy.
  5. A ja tylko chciałem uzmysłowić ludziom że w ruchliwym parku należy prowadzać psa na smyczy albo do niego nie wchodzić. A jeśli chodzi o szkolenie i pracę z moim psem to zaczniemy się szkolić w kierunku "myśliwskim" bo do tego labek jest stworzony i ja chcę mieć psa peŁnego życia i spełnionego. Narazie uczymy się aportować i jak na 3 miesięczną BESTIĘ to idzie nam bardzo dobrze. ZA NIENORMALNYCH PRZEPRASZAM PONIOSŁO MNIE!!!
  6. Nie mam warunków żeby mieć więcej niż jednego psa dlatego pozwalam mu się wyżyć i wybiegać z innymi podczas spacerów. Nie neguje tego że ktoś bawi się ze swoim psem, rzuca mu freesbie czy uskutecznia jakąkolwiek inną formę treningu ale nie rozumiem stwierdzenia mój pies najlepiej bawi się ze mną i nie są mu potrzebne inne psy bo to raczej bzdura.
  7. A co wy się tak na te labradory uwięliście?? Podbiega labrador, nie lubię labradora, wkurzające labki, właściciele labków . . . ja tam się spotykam z właścicielami labków i nie-labków i jakoś nie wizę żeby te labki były jakieś bardziej upierdliwe od innych psów. Albo to że jeden pies podbiega do drugiego i chce się bawić. Pies jest zwierzęciem stadnym i zawsze będzie jden do drgiego podbiegał. A ludzi takich jak władczyni którzy uważają że ich piesek najlepiej bawi się w ich towarzystwie i inne psy mu są do niczego niepotrzebne uważam za conajmniej dziwnych. To ni jest normalne.
  8. Dzięki, super zdjęcia i piękne pieski. . . moja też tak kiedyś stanie . . .
  9. Kurcze nie było mnie chwilę i mi ktoś zarzucił że mi urośnie labek uwięziony na smyczy. Tak to jest jak ktoś czyta między wierszami i bazuje na ostatnim poście. Nie doczyta i nie wie. Moje maleństwo biega na luzaku i bawi się z psami tam gdzie jest małe natężenie ruchu pieszych. Na smyczy chodzi niewiele, tylko wtedy kiedy musi.
  10. Chodzi o zasadę. O to że jak jest powiedziane sprzątaj po psie to sprzątasz!! Jak jest napisane prowadź na smyczy to prowadź na tej smyczy!! Jak napisane nie wprowadzaj do sklepu to nie wprowadzaj!! Jak jest napisane zakaz wstępu groźny pies i będzie stał warczący ON to wejdziesz na posesję?? Nie wejdziesz. Denrwuje cię że ludzie nie sprzątają po swoich psach?? Przecież ta sama uchwała o utrzymywaniu czystości reguluje oba przypadki. Ktoś kto widzi że ty chodzisz z psem bez smyczy powie a w nosie mam sprzątanie ona się do ustawy nie stosuje to ja też nie. Po to ktoś wymyśla te przepisy żeby się do nich stosować. Dlaczego zgubne?? Dlatego że np w sytuacji zagrożenia ze strony innego obcego psa jesteś w stanie chociażby szarpnąć za smycz i odciągnąć swojego psiaka co w niejednym przypadku może uratować mu życie. Nie mówię już o przypadkach kiedy ktoś przechodząc koło Ciebie i twojego psa niechcący się potknie a pies instynktownie złapie go za nogę w obawie przed tym że tamten może skrzywdzić Panią z którą tak uwielbia się bawić i która ma pełne kieszenie smakołyków!!!
  11. Możesz Ci zająć nawet 5 godzin przebicie się na obrzeża a mnie to nie interesuje i innych pełnoprawnych spacerowiczów zapewne też nie. Jest zakaz wyprowadzania psa bez smyczy i koniec czy Ci się to podoba czy nie. Ale może innych stresuje puszczanie twojego psa bez smyczy. Zastanawiałaś się nad tym?? Nie?? To pora się zastanowić. Moi rodzice mają JRT i jest to stworzenie bardziej upierdliwe od pchełki. Nigdy nie mów że Twój pies jest święty, świetnie wyszkolony i słucha się Ciebie w 100% bo to zgubne. . . obyś się nie pomyliła.
  12. Berek, chyba czytałaś nie tą ustawę. :) "Na tereny przeznaczone do wspólnego użytku psy należy wyprowadzać na smyczy,a agresywne nadto w kagańcach." - ten punkt nie wyklucza psów posłusznych. "W miejscach mało uczęszczanych przez ludzi dopuszcza się zwolnienie psa ze smyczy i kagańca pod warunkiem zachowania przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli zachowania psa za wyjątkiem psów rasy uznanej za agresywną lub mieszańce tych ras, które muszą mieć nałożony kaganiec." - w miejscach mało uczęszczanych owszem, ale z tego co tutaj wszyscy zgodnie stwierdzamy i pod czym się podpiszesz Pola Mokotowskie nie są takim miejscem. "Psy mogą być zwolnione ze smyczy na obszarach wyznaczonych" - kolejny punkt który nie pozawala luźno puszczać psów w miejscu które jest ewidentnie oznakowane "zakaz wyprowadzania psów bez smyczy". Jest jeszcze kilka punktów na poparcie moich i an1a słów. Przytoczyć?? :)
  13. Właśnie o to mi chodzi.
  14. Zaraz nas stąd wywalą - wiem że śliczna!!!! :loveu: Dziękuję!!!
  15. Oj tam od razu bandę. Ja to mam 3 miesięcznego labradora który jeszcze nikomu poza maskotką nie zrobił krzywdy. A przykład przytoczyłem ku przestrodze. I tak jak powiedziałem lepiej jest pojechać z psem za miasto i nie prowokować sytuacji stresujących. I nie dla mojego widzimisię mówię że powinnaś prowadzać na smyczy psa w parku który jest jednym z bardziej uczęszczanych tylko dlatego ze tak mówią przepisy.
  16. I dlatego trzeba prowadzać psa na smyczy.
  17. An1a widze że się rozumiemy, cieszy mnie to.
  18. Co wcale nie zmienia faktu że w parku psa należy prowadzać na smyczy!!! :angryy: Są dzikie pola i łąki poza miastem gdzie można zabrać sobie pieska na wybieganie. Jeśli ktoś nie ma samochodu, bo pewnie zaraz tacy się odezwą z pretensją to można skorzystać z komunikacji "miejsko-wiejskiej", autobusów, pksów, kolejki dojazdowej itp. Rada m. st. Warszawy wydała niestety albo stety uchwałe która reguluje to o czym tutaj dyskutujemy i niestety albo stety w zależności od punktu widzenia bądź też siedzenia musimy tych przepisów przestrzegać. . . bo jak nie to nas zomo - :mad: I jeszcze jedno. Tak zawsze było jest i będzie, bez względu na długość i szerokość geograficzną na jakiej się znajdujemy, że większe prawa i przywileje będzie miał człowiek a nie zwierzę. Oczywiście za chwilę odezwie się kilka osób odwołujących mnie do makabrycznych stron gdzie się maltretuje zwierzęta, przerabia na smalec itp itd, robiąc ze mnie potwora ale uprzedzam że daleki jestem od kanibalistycznych praktyk prezentowanych na tych stronach. :)
  19. Ja jestem z Warszawy, spotykamy się z sąsiadami koło górki Ursynowskiej zawsze w tygodniu ok godz 19.15 - dość daleko od ulic i wieczorem raczej bardzo mało ludzi. Pieski mogą się tam wybiegać w spokoju - tak myśleliśmy do niedawna. Pomimo tego że jest tam bardzo niewielki ruch pieszych wieczorami to zdarzył się przykry incydent. Pieski w zabawie wpadły na przechodnia który się przewrócił. Uważam że w takich miejscach jak park przy polach mokotowskich gdzie w ciągu dnia natężenie ruchu pieszych jest bardzo silne nie należy spuszczać psów ze smyczy. Czy nam się to podoba czy nie to park ma być przede wszystkim miejscem odpoczynku dla jego użytkowników i należy przedsiemwziąć odpowiednie środki aby przebywanie w tym miejscu było w 99,9% bezpieczne (100% nigdy nie uda się osiągnąć). No a poza tym przed wejściem do parku przeczytajmy tablicę informacyjną na której znajdziemy postanowienia regulaminu użytkowania parku i przestrzegajmy tych postanowień. W przeciwnikach spuszczania psów ze smyczy nie szukajmy wrogów psiego gatunku bo oni po prostu chcą spokojnie koło nas przejść bez obawy o swoje zdrowie.
  20. Amen!!! :cool3:
  21. Ja popieram ludzi którym przeszkadza obecność "luźno" biegających psów. Tymbardziej w parku w centrum miasta gdzie spacerują rodzice z dziećmi bo te są najbardziej narażone na atak psa groźnego czy też wesołego chcącego się tylko pobawić (ten drugi też zagraża życiu czy zdrowiu). W parku spacerują też ludzie którzy się po prostu boją psów. Jestem za tworzeniem w parkach wydzielonych ogrodzonych wybiegów dla psów. Oczywiście dotyczy to tych większych takich jak np park przy polach mokotowskich. Jest to najlepsze rozwiązanie które może pogodzić właścicieli oraz innych użytkowników parku. A tym przygłupim komentarzem to się nie ma co stresować bo ludzie są różni i niestety nie mamy na to wpływu. Jak ktoś nie ma nic mądrego do powiedzenia to trzyma się bzdurnej krytyki nie popartej ani jednym mądrym stwierdzeniem.
  22. A ja podniosę temat, może macie jakieś fotki wystawianych labków i jakieś uwagi co do kątowania itp?? Moja labcia ma dopiero 3 miesiące więc narazie jesteśmy na etapie pozycji wystawowej "sikaj na trawnik a nie na dywan" :lol: ale uwagi już się przydadzą. . .
  23. [quote name='cuciola'][URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5fe6c4e4bf6414c7.html[/URL] Offlead Growing Liam [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/76a1e971e04cfa27.html[/URL] Kik Valcos tak wyglada labrador pracujacy :) jak widac o wieeele sie rozni od lini ktore widac na wystawach[/quote] Ten czarny wygląda jak nie-labek. W ogóle mi się taki lab nie podoba. Laby nie powinny być grube bo nadwaga u żadnego z psów nie jest dobra ale powinny być potężne.
  24. Może ktoś ją przygarnie jak będzie na pierwszym miejscu. Rozi wielki szacun dla Cebie za to że chcesz pomagać tym bidulkom . . . pozdro dla Ola!!!
  25. [quote name='Mrzewinska']Pies jest zwierzeciem i nie ma swiadomości skutkow tego, co zrobil. I nie mial wyboru - na skutek trzymania w izolacji stal sie zwierzeciem zdziczalym. Tak samo, jak nienormalnym zwierzeciem staje sie niejeden pies lancuchowy. Nie chodzi o to, aby bronic tego psa, ale tez nie chodzi o to, aby kierowac sie przy ocenie postepowania zwierzat ludzkimi emocjami - zwierze nie umie byc potworem swiadomie. Zmiany w psychice zwierzecia trzymanego tyle lat w izolacji moga byc nieodwracalne, ale zwierze nie wie, ze mogloby byc inne. Nie ma ludzkiej skali ocen ani nie rozumie ludzkiej moralnosci. Zabicie przez uspienie tego psa nie ma byc karą - bo kara moze byc tam, gdzie jest swiadomosc winy, a ten pies nie wie, ze zabil ludzkie dziecko, wzial w zęby cos, co bylo obce na terenie, ktorego mial pilnowac. Musi jednak byc zabity nie z zemsty, ani nie za kare - tylko dlatego, ze to najrozsadniejszy srodek zapobiegawczy. A skazywanie tego psa na dozywocie za kratami, z zakazem wydawania komukolwiek, byloby zupelnie bez sensu. Zofia[/quote] Pani Zofio to jest najmądrzejsze co przeczytałem w tym temacie!!! Gratuluję podejścia do sprawy. "Uśpienie tego psa będzie najrozsądniejszym środkiem zapobiegawszym." Wydaje mi się że to jest wystarczające. Nie podejmuję dalszej dyskusji. p.s. Tak jak napisałem pies nie był narzędziem ponieważ nikt mu nie wydał komendy "do ataku". Zrobił to sam.
×
×
  • Create New...