-
Posts
231 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rzepek
-
Lacia, nie chcę Cię martwić, ale Tarzanek zostanie u Ciebie razem z Zombisiem na stałe:evil_lol: Nie wyobrażam sobie Tarzanka samego w innym domu, opuszczonego, bez kochającego "opiekuna" Zombisia:lol: Na filmikach Zombiś w ogóle nie wygląda jak ślepy kiciuś. One mają lepiej rozwinięty zmysł słuchu, węchu, lepszą intuicję? Mam starego (adoptowanego) całkowicie ślepego piesia. Świetnie sobie radzi w ogrodzie -biega, szczeka, omija drzewa... Obcy ludzie nie chcą uwierzyć, że on nic nie widzi. Myślę, że Zombiś też jest bardzo szczęśliwy i kalectwo w niczym mu nie przeszkadza:lol:
-
Tina - cudem uniknęła ŚMIERCI! SZCZĘŚLIWA W NOWYM DOMU :)
rzepek replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Już w nowym domu
A ghdzie jest nr konta do wplaty na Tinusię? -
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
rzepek replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
" Hej, to ja, Lisia. Strasznie dawno mnie tu nie było, więc nadrabiam nowinkami z ostatnich dni.Na Święta przyjechała do nas ciocia Isia z wujkiem Helmutem i ich psami: Rurą i adoptowanym Tesiem. Właśnie bawiłam się z Naną... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/43/lis1x.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/4131/lis1x.jpg[/IMG][/URL] ...kiedy nasza mamusia zastepcza, Basia - zawołała nas... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/542/lis2a.jpg/][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/8830/lis2a.jpg[/IMG][/URL] Zawsze przybiegamy na zawołanie -a już szczególnie Nana, bo ona jest strasznie usłuchana. Ja jakby troszkę mniej -ale tez lecę, nie ma sprawy. No i się zaczęło: ciocia Isia wpadła na pomysł zrobienia nam świątecznych zdjęć (potrzebnych ponoć do zredagowania kartki światecznej z nami wszystkimi). To niby miał być dowcip - ale nie szczególnie podobał mi sie pomysł zrobienia mnie "w Mikołaja". Chyba jestem za malutka do takiej czapki, no nie? [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/33/lis3f.jpg/][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/3263/lis3f.jpg[/IMG][/URL] Nana nie protestowala -bo ona cieszy się ze wszystkiego, co z nią się robi. Taka jest szczęśliwa, że wreszcie ma tu swój własny domek, że zgadza się być nawet Mikołajem, reniferem i choinką świąteczną, jakby trza było: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/560/nanay.jpg/][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/392/nanay.jpg[/IMG][/URL] Rura w ogóle zaprezentowała sie jak Naomi Campbell. Wiadomo: Krakuska, damula z wielkiego miasta! [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/59/luluxy.jpg/][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/9208/luluxy.jpg[/IMG][/URL] Natomiast Tesio był wyraźnie wkurzony, jak mawia nasza Basia. Chyba nie dorósł do roli św. Mikołaja: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/855/tesm.jpg/][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/8893/tesm.jpg[/IMG][/URL] Misio poszedł spać, bo on się nie lubi z Tesiem i nie chciał brać udziału w naszej zabawie. Na zakończenie wujek Helmut przeprosił nas za te wygłupy. Sam przebrał się w mikołajową czapkę. Wyglądał gorzej, niz my. Znaczy się- bardziej durnowato. My się wcale nie gniewamy. Fajnie było, wesoło. Z radości pocałowałam Rurę w buzię, ale ona nawet nie zauwazyła, małpa jedna:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/829/helmut.jpg/][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/1154/helmut.jpg[/IMG][/URL] -
Obie metamorfozy cudne! Skąd te psy wiedzą, do jakiego człowieka się "przyczepić", żeby wyprosić domek??:evil_lol:
-
Jeżeli już tu jesteśmy -to przypomnę pozostałe moje "adoptusie":loveu: Misio -porzucony przez włascicieli, całkowicie ślepy i stary, pilnował pustego domu i czekał... Bez budy i jedzenia, agresywny, brudny, od lat nie czesany. Zaczęłam go dokarmiać,oswajać ze sobą, a potem przygarnęłam:cool3: Tak było, kiedy go przyniosłam do domu: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/62/misio1.jpg/][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/5224/misio1.jpg[/IMG][/URL] ...i teraz, jako rasowy sznaucer, oczywiście:evil_lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/203/misio2.jpg/][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/1872/misio2.jpg[/IMG][/URL] A teraz Lisia -jeszcze w schronisku w Uciechowie. Rozpaczliwie smutny, zagubiony wzrok: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/854/lisia1.jpg/][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/9734/lisia1.jpg[/IMG][/URL] ...i już u mnie, radosna, uśmiechnięta: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/5/lisia2.jpg/][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/6320/lisia2.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze 2 kociczki -Koka i Lola, które urodziły sie bez ogonków i zostały z tego powodu "skazane" na zagładę (że niby myszy nie będą łapać) Na fotce -jeszcze u poprzedniego właściciela, dzikie, nieufne, w swoim "domku" z pudła w garażu: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/716/koty1.jpg/][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/9623/koty1.jpg[/IMG][/URL] ...i juz u mnie, w przerwie między polowaniem na myszy a czekaniem na obiad:evil_lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/231/koty2o.jpg/][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/6310/koty2o.jpg[/IMG][/URL]
-
Tatry i Gorce -czyli okolice Zakopanego. Mieszkam pośrodku, dokładnie w gminie Bukowina Tatrzańska. Piesy mają ogród , ale i tak chodzimy na spacerki, bo proszą:cool3: Oprócz Misia - on jest całkowicie ślepy i woli zostać na znajomym terenie:lol:
-
Cudne, wzruszające przemiany (ech, jakos te łzy same płyną...) :cool3: A ja chciałam dodać do Metamorfoz następną (3) moją adoptowana psinę (po Lisi ze schroniska w Uciechowie i Misia -z naszej wsi, z interwencji) Oto Nana - świezo po przyjeździe do mnie ze schroniska w Korabiewicach. Przemiana nie jest spektakularna, bo Nanusia przyjechała JUŻ w bardzo dobrym stanie. Ale oczka jeszcze mówią -"nie wiem, czy to będzie mój własny, ukochany domek po latach spędzonych w klatce, której miesiącami nie opuszczałam..." Tu: razem z Lisią: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/571/nana1f.jpg/][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/8907/nana1f.jpg[/IMG][/URL] ..."A teraz juz wiem, że to naprawdę mój domek i moja rodzina...":lol: Na spacerku za domem: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/443/nana2s.jpg/][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/1637/nana2s.jpg[/IMG][/URL] Ulubione zajęcie: kopanie nor na łące: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/217/nana3w.jpg/][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/1953/nana3w.jpg[/IMG][/URL] I uśmiechnięty pycholek:lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/96/nana5s.jpg/][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/9071/nana5s.jpg[/IMG][/URL]
-
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
rzepek replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Po odejściu Konisi brakowało nam wszystkim ( a szczególnie Lisi) towarzyszki zabaw. Misiu z racji wieku i ślepych oczek nie bardzo nadawał się na akcje oszczekiwania przechodniów za płotem:cool3: Zdecydowałam o adopcji suni ze schroniska w Korabiewicach -wypełniając niejako "testament" Konisi -aby jej miejsce zajęła następna "bida" schroniskowa. Lisia jest znów szczęśliwa -ma cel w życiu: nauczyć "nową" wszystkiego ,czego sama nauczyla sie u nas przez ostatnie 4 lata: ..."patrz tu i nie rozglądaj się głupio po ogrodzie! Tu są gołębie i można im czasami napędzić stracha, jak nikt nie widzi..." [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/62/nana1mu.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img62/6903/nana1mu.jpg[/IMG][/URL] Odwiedziła nas Rura i Tesiu. ..."za stara jestem na amory. Ale pilnować ich muszę, bo jeszcze coś zmajstrują..." [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/338/lis1f.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img338/8835/lis1f.jpg[/IMG][/URL] ..." macie wolne 1 miejsce??" [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/811/lis2j.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img811/9535/lis2j.jpg[/IMG][/URL] .." I jak tu pokazać tej nowej, jak się poluje na koty, skoro ja sama nie jestem pewna, czy się ich nie boję??" [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/839/lis3v.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img839/784/lis3v.jpg[/IMG][/URL] -
Chciałam Was poinformować, ze spełniłam testament Konisi i zaadoptowałam sunię ze schroniska w Korabiewicach. Z tego ,co wiem od nowych opiekunów - za czasów poprzedniej ekipy w schronisku, sunia przez kilka lat nie wychodziła z klatki, a jadła raz w tygodniu. Teraz ma nowy domek -zajęła miejsce Konisi. Taka jakby kontynuacja - ciąg dalszy psiego szczęścia:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/710/nana1t.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img710/1002/nana1t.jpg[/IMG][/URL] Lisia i Misiu szczęsliwe:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/3/nana3jt.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img3/3561/nana3jt.jpg[/IMG][/URL]
-
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
rzepek replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Oj, nie zaniedbujemy, tylko wszyscy płaczemy:-( Lisia też -jest bardzo smutna. Straciła przyjaciółkę: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/177764-Elza-i-Koni-w-swoich-własnych-domkach/page86[/URL] Taki dziwny paradoks: Lisia -sama kiedyś przerażona, wycofana - stała się przewodniczką, nauczycielką i pomogła Koni(jeszcze bardziej wycofanej suni) w zaadaptowaniu się w jej nowym domku. Dzięki Lisi - Koni nabrała odwagi, radości życia i nawet chęci do zabawy. Równoczesnie Lisia nabrała przy przestarszonej Koni wiekszej odwagi i pewności siebie. Obie sobie pomagały nawzajem. Teraz Koni odeszła, a Lisia jest znów smutna, wystarszona, samotna...:-( Chodzimy na spacerki, miziamy sie -ale to nie to samo, co psia przyjaciółka...:-( Zdjęcie zrobione pzred chwilą: Lisia smutna...Po niej starsznie widać emocje -jej oczka to pokazują [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/526/lisia.jpg/][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/2443/lisia.jpg[/IMG][/URL] -
Jeszcze raz dziekuję za wszystkie piękne i wzruszające wpisy:-( Zlikwidowałam ukochane legowisko Konisi w stodole, tak tam teraz pusto...nawet Lisia lezy przy drzwiach, nie wchodzi dalej (zawsze spały razem obok siebie). Przy poworocie z codziennych spacerków Lisia patrzy na mnie i ogląda sie za siebie -że zgubiłysmy Konisię i dlaczego wracamy same:-( Tak bardzo chciałam dać Koni wspaniały dom -żeby żyła u mnie długo i szczęśliwie.Nie zawsze się udaje to, o czym marzymy. Ten 2012 rok był dla nas okrutny -odeszła Mila, odeszedł Kiruś i Koni. Ale macie rację -myślę, że za jakis czas znów będziemy w trójkę spacerowac po naszych polach. Konisiu kochana -żegnaj:-(:-(:-( [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/526/konii.jpg/][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/284/konii.jpg[/IMG][/URL]
-
Dziękuję za słowa otuchy, ale i tak nie mogę sie pozbierać. Ryczę jak dziecko, nie mogę sobie znaleźć miejsca:-( Byłam z Lisią na spacerze. Szukała Konisi do wspólnego łapania myszek:-( Kiedyś moja córka Ala opowiadała znajomej o tym ,jak umarła Mila. Znajoma oburzyła sie śmiertelnie -bo przecież psy "zdychają", nie "umierają". Na to Ala z całą mocą, stanowczością i siłą odparła dobitnie: UMIERAJĄ!!! I znajoma zamilkła. Nie wiem, czy zrozumiała -ale mam nadzieję, że tak:-(
-
:-(:-(:-( Konisia nie żyje:-( Płaczemy wszyscy, nie moge się z tym pogodzic, nie mogę... Konisia miała bardzo zepsutego zęba -korzenie na wierzchu, jeszcze jak przyjechała do mnie. Odwlekałam moment zabiegu, az nabierze sił, zaufania i radości. Ale było coraz gorzej -nie mogła jeść. Wczoraj pojechałysmy do naszej pani doktor. Ząb został usuniety, ale prawdopodobnie powstał albo wstrząs po narkozie, albo uczulenie na środki przeciwbólowe, albo nie wytrzymało jej serduszko -przez wiele lat zyjące w stresie Odeszła na swoim posłaniu. Zdążyła jeszcze pożegnać się ze mną -pomerdała ogonkiem. Lisia tez ja pożegnała liżąc po pysiu:-( Nie wiem -czy to jakies fatum -czy przestroga, żebym juz nie brała bidul po przejściach??? Moja pierwsza sunia kaukazka Norka, odebrana góralowi odeszła na raka. Kaukazka Mila odeszła na białaczkę, a Konisia po operacji...:placz: Nie mam już sił... Jędrek pochowa ja pod lasem. Niech śpi spokojnie wśród szumu świerków Pożegnanie...:placz: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/51/milau.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/5848/milau.jpg[/IMG][/URL]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]...cd pamietnika Miłki;) Wakacje!! Nuda. Takie nicnierobienie. Turystów, którzy przyjechali do naszego gospodarstwa nie wolno przeganiać, kotów nie wolno przeganiać, kozy nas przeganiają… co za życie![/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/17/wakacjec.jpg/][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/4311/wakacjec.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] Basia uporczywie wyczesuje nasze zimowe kudełki. Powiedziała, że mogłaby zrobić na naszym futerku niezły biznes. Gdyby tylko ktoś chciał kupić. Lisia ma ich mniej, ale ze mnie nadal obłazi. Jest mnie już prawie połowa. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/696/futroy.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/2406/futroy.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Z kozami jest OK. A właściwie gorzej, niż OK., bo teraz kozy mnie przeganiają. Nie, żebym się ich bała –ale one są takie głupie i skaczą na psa bez powodu. Nigdy nie wiem, kiedy zaatakują mnie, to wolę się usunąć. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/339/kozax.jpg/][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/8672/kozax.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Na spacerkach trzymam się teraz Lisi. Ona urodziła i wychowała się w lesie, to ma większe doświadczenie w polowaniu niż ja. I zawsze znajdzie jakąś świeżą, aktualną mysia norę do rozgrzebania. Basia się denerwuje, że zostawiamy łąkę w dziurach, niczym kolonia piesków preriowych. Ona nie rozumie, że normalny, zdrowy pies musi wykopać choćby jedną dziurę na środku łąki, I musi się tez wytarzać w leżącym od tygodnia trupku myszy. To nasz psi obowiązek![/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Wymyśliłyśmy z Lisią nowa zabawę na spacerkach: doskakiwanie do nogi jadących na rowerze lub motorze ludzi. Fajnie tak, jak uciekają w popłochu do rowu, a Basia się na nas wydziera[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/577/myszyo.jpg/][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/1452/myszyo.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Dzisiaj Basia zabrała Misia do fryzjera. Narzekała, że Miś kosztował ją więcej, niż jej własna fryzura z modelowaniem.Po powrocie Misiek udawał, że nas nie zna. Zarozumialec! Pani fryzjerka hoduje sznaucery i wszystkie psy w salonie strzyże „na sznaucera”. Misia przez przypadek też. Szkoda, że nie hoduje kotów Sfinksów, bo mielibyśmy wszyscy ubaw.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Poczekamy do jesieni, to Miś obrośnie i będzie takim samym kundelkiem, jak my. I przestanie zadzierać nosa. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/339/misiokd.jpg/][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/4232/misiokd.jpg[/IMG][/URL] ...cdn[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
Tak:lol: Zdjęcie robione na naszej łące. Koni (teraz Miłka) jest ostatnim moim psiakiem w "Metamorfozach". Wcześniej gościła tu Lisia -ze schoniska w Uciechowie, Mila [*] za schroniska w Krzyczkach i stary, ślepy Misio -którego właściciele porzucili. Obecnie cała trójka świetnie się dogaduje, chociaz każde z nich ma ogromne problemy behawioralne i wszystkie wymagają mnóstwa cierpliwosci, wyrozumiałości i miłości:cool3:
-
To ja juz chyba mogę zaprezentować Koni -sunię ze szczeniakami, znalezioną koło Konina, uratowaną przez Swiętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. W dniu zabrania: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/716/koni1.jpg/][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/4557/koni1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/402/koni3.jpg/][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/4016/koni3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/831/koni2d.jpg/][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/3059/koni2d.jpg[/IMG][/URL] ...i teraz u mnie, w swoim własnym domku:loveu: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/528/mila2.jpg/][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/2948/mila2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/687/mila1t.jpg/][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/897/mila1t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/254/mila3.jpg/][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/6370/mila3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/41/mila4.jpg/][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/8715/mila4.jpg[/IMG][/URL]
-
Tatuś tez anglonubijsko-alpejski, podobny do Nusi. Pieski czasami załapują się na kozie mleczko:lol:
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Witam ponownie. Przekazuje najświeższe wiadomosci z mojego domku: U nas duże zmiany. Nie nazywam się już Koni, tylko Miłka. Miła, Milusia. Basia powiedziała, że Koni to takie trochę surowe imię i nie ma jak wołać pieszczotliwie. Koninka? To brzmi jak mielone z konika;) [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]A czy nie jestem „milusia”? Kiedy proszę Basię o drapanko?? [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/135/nogav.jpg/][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/9010/nogav.jpg[/IMG][/URL] Na spacerki chodzę już luzem. Lubię je. Kiedy wejdziemy w trawę- ogarnia mnie szał robienia galopem ciasnych kółek. Czasami się wyp… i Basia ma wtedy ubaw. Nazywa to moje bieganie „bzikusiem”. Lisia nie uprawia bzikusia, bo jest chyba za gruba. Dziwne tylko ,że jak Lisia zobaczy obcego kota, to staruje za nim jak rakieta balistyczna. Wprawdzie nigdy żadnego kota nie złapała, ale wtedy brzuszek jej nie przeszkadza. A Basia tez nie biega ze mną. Powiedziała, że jest za stara na kreślenie ósemek galopem po trawie. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/14/biegii.jpg/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/6967/biegii.jpg[/IMG][/URL] Mamy w ogrodzie basen. Lisia pije z niego wodę, ale ja wolę obchodzić go ostrożnie dookoła. Żeby nie wlecieć niechcący do wody. Basia bardzo boi się, żebyśmy nie wpadły. Sprawdziła przy pomocy Rury (która poślizgnęła się i wpadła), ze psy same nie wyjdą z basenu i trzeba je wyciągać. Dlatego ,jak nikogo nie ma w domu, to nas zamykają. Z kocicami jest inaczej. Wylezą same. Kiedyś Basia ze swoją przyjaciółką (tez Basią) chciały mieć dowód i pewność, że kot wydrapie się basenu bez pomocy. No to Basie wpuściły (w ramach eksperymentu) kocice do basenu. Obie wypaliły jak ślizgacze i w 3 sekundy były na brzegu. Nawet łapek nie zamoczyły. Teraz Basia jest już spokojna. Nie wiem tylko ,dlaczego przed tą próbą obie Basie, dla dodania sobie odwagi, wychłeptały flaszkę likieru cytrynowego . Przecież to koty miały pływać, a nie Basie. Chyba nadal nie rozumiem ludzi. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/526/basenzm.jpg/][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/4392/basenzm.jpg[/IMG][/URL] Odwiedziła nas rodzina z Krakowa: ciocia Isia z Rurą i Tesiem. Całkiem nieźle się już razem bawimy. Tylko Misio musi być zamknięty, bo od razu rzuca się na Tesia, wbija zęby w jego futro i wisi na nim. Basia boi się o zęby Misia, bo już są bardzo stare i zużyte i mogłyby się powyrywać w Tesiowym futrze. Za to Rura lata po ogrodzie i szczeka na jaskółki, żeby nie fruwały po jej niebie. Rura umie handlować; przynosi jakiś przedmiot –np. skarpetkę- i czeka, że za to dostanie coś dobrego do jedzenia. Gorzej, jak przynosi śmieci z kosza i chce za to kupić coś smacznego. Ja nie umiem handlować, ale już raz udało mi się ukraść Kacperkowi kotleta z talerza, bo postawił na krzesełku i poszedł się bawić. Bałam się, że ten kotlet się zepsuje albo sobie gdzieś pójdzie, więc go uratowałam i zjadłam. Wujek Staszek nie docenił mojego poświęcenia. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/85/psy1.jpg/][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/8097/psy1.jpg[/IMG][/URL] Zaprosiłyśmy naszych gości do zabawy w obszczekiwanie. Akurat szła ciocia Hela ze swoją sunią. Na co dzień ładnie się z nią bawimy, ale teraz chciałyśmy z Lisią pokazać, że tabliczka „ja tu pilnuję” nie wisi bezcelowo. Krakusy nie dały się długo namawiać i cała banda ruszyła na ciocię Helę. Odstawiliśmy przy płocie elegancki jazgot. Gorzej, że obudził się z poobiedniej drzemki wujek Jędrek. Jeszcze gorzej ,ze obudziły się tez kocice, które spały z Jędrkiem. A one są pod „ochroną gatunkową” jak mawia Basia i nie wolno ich budzić. Wszyscy wybiegli zobaczyć, co się dzieje. I byli wkurzeni, oczywiście. Jak mawia sąsiad Janicek –mamy więc teraz nadziergane. Karniak w stodole. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/38/psy2o.jpg/][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/2982/psy2o.jpg[/IMG][/URL] Przez tą całą psią wizytę mamy teraz z Lisią dużo pracy. A jeszcze więcej ma Misiu. Musimy obejść dokładnie cały ogród, namierzyć krakowskie siuśki i je odpowiednio zutylizować zostawiając nasze zapachy. Wyczerpujące zajęcie:evil_lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/338/psy3m.jpg/][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/3839/psy3m.jpg[/IMG][/URL] Musiałam ustalić jakąś hierarchię w naszym stadzie. Wiadomym jest, ze im ktoś wyżej siedzi, tym ma większą władzę. Wykombinowałam, że będę „księżniczką na balu” i wskoczyłam na bal słomy. Teraz od razu widać, kto tu rządzi , a kto jest podwładnym. Chociaż Lisia nie wygląda na zniewoloną. Ona i tak tu szefuje. A Miśkowi wszystko jedno, bo mnie i tak nie widzi na tym balu. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/88/balgnk.jpg/][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/7497/balgnk.jpg[/IMG][/URL] Basia przyzwyczaja mnie do kózek. A raczej kózki do mnie. Wszystko jedno. Muszę być na lince, bo ostatnio chciałam spróbować, jak smakuje taka kózka i chciałam ją wziąć do pyszczka. Basia nie wie, jakie ja mam naprawdę plany względem kózek. Lisia pilnuje kózek i bardzo je lubi –zaczyna się z nimi bawić. Ale Misiu też chce je zjeść. Tak więc wszyscy mamy problem. Dobrze, że kozy o tym nie wiedzą. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/254/kozy2r.jpg/][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/5356/kozy2r.jpg[/IMG][/URL] No to pa, pa! Do nastepnego spotkania!:cool3: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/155/ogon.jpg/][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/5020/ogon.jpg[/IMG][/URL] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
rzepek replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Wczorajszy,wiosenny Liś:cool3: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/265/lissr.jpg/][IMG]http://img265.imageshack.us/img265/7897/lissr.jpg[/IMG][/URL] -
Aaa, bo ogon Lisiowy jest przecie! Aż taki podobny do Konisiowego???:evil_lol:
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Pamiętniki Koni -CD „Czasami zapraszam Lisię na mój kocyk. Niech zobaczy, jak mam fajnie. Potem Lisia w rewanżu zaprasza mnie. A czasami obie wykopujemy Misia z jego legowiska i sobie tam urzędujemy. Misiek jest facetem i zachowuje się jak dżentelmen w stosunku do dziewczynek. Idzie spać na siano. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/845/stodola.jpg/][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/4334/stodola.jpg[/IMG][/URL] Na spacerki chodzę już bez szeleczek i bez linki. Lisia zawsze prowadzi. Ona wie, gdzie są świeże newsy i inne atrakcje. Widzicie, jakie jesteśmy od tyłu podobne do siebie? No, może Lisia ma troszkę krótszy ogonek. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/195/ogony.jpg/][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/3338/ogony.jpg[/IMG][/URL] Mleczyki. Podobno najpiękniejsza pora roku w Tatrach. Łapki mam żółte po kolana. Lisia jest żółta po czubek uszków. Trudno, to jej wina, że nie rosła, jak była okazja. Mogła mieć jakiś przyzwoity, ludzki wzrost –choćby taki, jak ja. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/708/mleczyki.jpg/][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/7899/mleczyki.jpg[/IMG][/URL] Troszkę Basia nas zapasła i muszę robić odpoczynki w trakcie spacerków. Ale udaję, że podziwiam widoki, żeby wstydu nie było. Bo Lisia ma lepszą kondycję i cały czas lata. Ale ona jest już góralką, to jej wypada. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/864/odpoczynek.jpg/][IMG]http://img864.imageshack.us/img864/5690/odpoczynek.jpg[/IMG][/URL] „Przybieżeli do Betlejem…”. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/577/betlejem.jpg/][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/927/betlejem.jpg[/IMG][/URL] Tak, tak. Urodziły nam się małe kózki. No to musieliśmy wszyscy pójść do zagródki oglądnąć. Ja jestem strasznie zainteresowana i Basia martwi się, czy to moje zaciekawienie kózkami ma podłoże towarzyskie, czy konsumpcyjne. Ale popatrzcie –czy tak wygląda pies-morderca, który siedzi pod stajenką i czyha na posiłek z koźliny?:cool3: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/823/czuwanie1.jpg/][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/2740/czuwanie1.jpg[/IMG][/URL] …albo czuwając przed stajnią, żeby nikt nie ukradł mi kózek – czy mam minę bandyty?? [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/842/pilnowanie2.jpg/][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/7415/pilnowanie2.jpg[/IMG][/URL] Basia coś przebąkuje o jakiś egzorcyzmach. Mają dotyczyć mnie i Lisi. Bo obie zrobiłyśmy się okropne, jakby zły duch w nas wstąpił. Lisia na spacerkach atakuje rowerzystów i łapie ich z spodnie, a ja rzucam się i oszczekuję ostro obcych chłopów. Kobiet i dzieci nie ruszam. Kiedyś spotkałam na drodze Jarka i tez oszczekałam go. Niech sobie nie myśli ,ze ma ze mną z górki. A co! Wszyscy we wsi zaczynają się mnie bać. Kiedy jesteśmy na podwórku i ktoś idzie naszą drogą to atakujemy go z Lisią tak ,że mimo płotu uciekają na drugą stronę ulicy. Basia ostrzega nas, że kupi nam kagańce i powiesi nad naszymi łóżeczkami. Dla przestrogi. Ale wcale się jej nie boimy:evil_lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/254/ataka.jpg/][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/1699/ataka.jpg[/IMG][/URL] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
Oj,my wszyscy zawsze cieszymy się ogromnie , jak następny psiak znajduje swój ukochany domek:lol: Oczka Misia ( a raczej reszta, która pozostała z oczek) niestety ropieją i bolą. na jednym oku jest jaskra, drugie -wybite. Boimy się, żeby ropa nie pojawiła się głębiej w oczodole. Ale na razie Misiu jest po kuracji antybiotykowej i jest wyraźnie lepiej. Jeżeli nie trzeba będzie -to nie usuniemy. Misiek zupełnie nic nie wiedzi, nawet światła:-(
-
Tak, Koni troszke spuściła z wagi:evil_lol: Początkowo szybko męczyła się na spacerkach (zwłaszcza, jak pobiegała) -kładła się na ziemi i odpoczywała. Robiła to dość często. Dla psa nie jest dobre zapasienie - szczególnie dla kręgosłupa, stawów i serca. Dlatego staram się o sporo ruchu i karmię je paszą light dla psow sterylizowanych. Dostają 2 razy dziennie, wg normy. TZ mojej córki pracuje w Krakvecie i załatwia mi dobre pasze -teraz zamówiłam Hillsa. No i Koni juz nie odpoczywa na spacerach -zrobiła sie bardziej ruchliwa, dużo i chętnie biega, nie dyszy tak mocno. Ona w ogóle nie jest żarłokiem -czasami pasza lezy w jej misce dość długo (tzn do czasu przybycia Misia;)). Ale łakoma jest na rózne smakowite kąski:cool3: