-
Posts
59 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Samara
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
Samara replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O tak, jamniory mają swój specyficzny urok... ;) Ja zanim miałam mojego pierwszego jamnika to jakoś specjalnie nie przepadałam za tą rasą, jednak kiedy mały trafił do nas przypadkiem to od tamtej pory pokochałam jamniory z całego serca :D ona są niesamowite :] Hapusia była prześliczna, naprawdę, myślę, że mój urwis z pewnością mógłby się w niej zakochać ;) taka piękna jamnicza dziewczynka :) PS: wiem, że to zabrzmi absurdalnie, ale jak wkleić banerki do podpisu???? z odsyłaczem do wątku oczywiście. bo jakoś nie mogę tego rozgryźć... -
6-cio miesięczy CAŁUŚNY Newtonek- ma SWÓJ własny dom!!!!
Samara replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
Co racja to racja. Domek pilnie potrzebny dla Newtonka... -
Szczerze współczuję... ['] dla Puni... Wiesz, ja myślę, że to nie przypadek, że oni odeszli razem... Rok temu zmarł mój dziadek, a zaledwie kilka dni po nim pies mojej ciotki, którego dziadek bardzo kochał. Wielu mówił, że Cygan to głupi pies, a dziadek zawsze bardzo go bronił i mówił, że jest mądry i wierny. I taki był... Oboje byli wiekowi - i dziadek i 19-letni kochany kundel, wierny aż do bólu. Prawie ślepy, przygłuchawy... Tak wierny, że razem ze swoim ukochonaym człowiekiem odszedł... I oboje teraz tam są po drugiej stronie i na pewno są szczęśliwi... A pies przecież nie wiedział, że dziadek zmarł, jednak od dnia jego śmierci był osowiały i zupełnie inny niż zwykle. Ja jestem pewna, że to nie był przypadek... On po prostu o czuł, że dziadka już nie ma. Tak wierna psina nawet "na drugą stronę" poszła za swoim ukochanym człowiekiem... Pomyśl zatem, że Twoja Punia też nie jest sama, ma tam Twojego wujka... Może odeszła własnie teraz, bo wiedziała, że on jej tam potrzebuje... Naprawdę, jest mi bardzo przykro i rozumiem Twój ból... Dla wszystkich ludzi to dzień jak co dzień, a Ty dziś straciłaś kawałek siebie, coś co kochałaś z całego serca... Majka, 3maj sie kochana, bądź dzielna. Trzeba przeczekać, pretrzymać ten największy ból, trzeba wypłakać swoje. Dopiero potem może przyjść pogodzenie...
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
Samara replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak to skąd, Hapusia pewnie Cię odwiedziła... :) przyszła, polizała Cię jęzorkiem po twarzy i przytuliła się do Ciebie... Ona o Tobie Olu pamięta i na pewno bardzo Cię kocha... Pamiętaj o tym, zawsze pamiętaj. Hapuniu, kochamy Cię tu wszyscy! -
przestańcie już, proszę was... Berni jest już za Teczowym mostem - i NIC tego nie zmieni. Żadne oskrażenia czy wyjasnienia... Dajcie już spokój... Pomyślcie sobie co czuje ta kobieta. Myślicie, że łatwo jej było podjąć taką decyzję? Czy myślicie, że zrobila to z radością i satysfakcją?? OCzywiście, że NIE!!!!!! I jakieś texty w stylu, że ona go zabiła to po prostu już szczyt wszystkiego... Dlaczego, po co niby miałaby to robić??? Jesli wzięła ze schroniska biednego, skrzydzonego psa, to tylko po to aby mu pomóc, a nie zaszkodzić!!! I jestem pewna, że chciała mu dać wiele szczęscia - niestety, choroba to uniemożliwiła...
-
Przegubowo - Ruda galeria zdjęciowa Tobiasza :-) 15.02.2001-10.09.2013 [*]
Samara replied to Matusz's topic in Foto Blogi
Tobiesz jest chyba najbardziej obfotografowanym psem świata ;) -
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
Samara replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże jaka ona piękna! tak bardzo przypomina mojego jamniorka... mogłaby być jego dziewczyną ;) a ta księżniczka... eh, aż zapiera dech w piersiach ;) Oj Hapunia, Hapunia... tęsknimy za Tobą, a Ola najbardziej... ['] Sprobuje cos potworzyc w weekend bo na tygodniu zycie studenta jest ciezkie ;) pozdrawiam! -
:crazyeye::crazyeye::crazyeye: wiecie co... az przykro to czytać. Zastanówcie się trochę, zanim coś powiecie. Posłuchajcie co dana osoba ma do powiedzenia. Czy sama jesteś taka pewna jak postąpiłabyś w takiej sytuacji???? I jestem pewna, że nikt małego nie "zabił"... I skoro nie umiesz się wyslowić, to może sama powinniś "spieprzyć"... Przepraszam innych, ale ten post naprawdę mnie oburzył...
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
Samara replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobra, mam już coś ;) dziś przyszło mi to do głowy jak jechałam autobusem z zajęć do akademika, zatem sceneria mało poetycka, ale co tam ;) wiem, że to straszna grafomania, ale jak inaczej wyrazić "te" uczucia niż właśnie najproszymi słowami? Nie znałam nigdy Hapusi, ale tak bardzo zapadła mi ona w pamięci i tak bardzo przypomina mimo jego psiaczka, który też odszedł, że myślę o niej naprawdę często :-( To dla Hapusi (i dla mojego Dexiunia też...), naszych słoneczek kochanych, które zgasły za szybko... ************************* Gdzie jesteś, Hapiczko? czy tam na górze? wiem, na pewno Ci tam dobrze... choć mogłaś tu zostać dłużej... Gdzie jesteś, kochana? Tak mi Ciebie brak... Wiem, że powinnam żyć dalej ale jak,no jak?... Gdzie jesteś, Hapuniu? Byłaś moim słońcem... a twoje odejście wcale nie jest mojej miłości końcem... ******************** takie sobie "pseudo wierszyk"... -
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
Samara replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a co, mamy Cię tak po prostu zostawić??? Olu, ja wiem, co Ty przezywasz, dokładnie wiem... Też straciłam jamniorka, też przedwcześnie i też pod kołami... Gdybym miała (jakikolwiek) talent i troszkę czasu to też bym stworzyła jakis obrazek z Hapiczką ;) Olu, jest gdzieś jakaś gleryjka Hapusi? tak żeby można było wybrać jakieś fajne zdjęcie.. Nie mowie ze te ktore tu zamiescilas sa niefajne, bo są świtne (przedewszystkim DJ Hapiczka, to zdjęcie jestpo prostu genialne!!! :D) ale może jakieś jeszcze? to bym "stworzyla" coś dla Hapuni.... :) -
cudowny jamniczek Krakersik już w nowym włsanym domku! Hannk dziękujemy!
Samara replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Domek, domek koniecznie!!! -
Dexio - mój kochany jamniorek, zmarł tragicznie 8 lat temu... Cygan- kundel, pies mojej babci. Przeżył 19 lat...Wierny aż do bólu. Kochani... ['] :-( PS: pozniej wrzucę zdjęcia, jak macie, to też wrzucajcie...
-
Batman odszedł-biegaj po zielonych łąkach
Samara replied to Marzena&Gusti's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sa 2 rzeczy które mnie dobijają: 1. tak bezsensowna śmierć... gdy pies jest chory, lub stary, to wiadomo - siła wyższa, nie wygramy z tym. Ale smierć pod kołami.... :-( 2. dlaczego często się zdarza, że jakiś psiak ledwo znajdzie wymarzony dom (bo dłuuuugiej batalii) a lada chwila okazuje się, że zginął pod kołami???? to już przecież nie pierwszy raz.... to jakieś fatum czy co to jest???? Ale oczywiście nikogo nie potepiam, tez straciłam psa w taki sposób i wiem, jak długo można się obwiniać... tylko po prostu dlaczego tak często??? dlaczego no... nie tak przecież miało być, życie Batmana miało byc już szczęsliwe.. Eh Batmanku... No to jest po prostu bez sensu, bez sensu... :shake: Bądź tam szczęsliwy, maleńki ['] -
6-cio miesięczy CAŁUŚNY Newtonek- ma SWÓJ własny dom!!!!
Samara replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
Mały, co u Ciebie???? Wszystko w porządku???? Prosimy o pilną informację!!!! -
cudowny jamniczek Krakersik już w nowym włsanym domku! Hannk dziękujemy!
Samara replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
nie wierze, że ten maluch nie znalazł jeszcze domu...Ludzie boją się brać starsze psiaki, ale przecież szczeniaczki biorą o wiele częściej... I do tego jeszcze rasowy... Błagam no, niech go ktoś weźmie... Sama mam (prawie :cool3:) jamnika i potwierdzam: to wyjątkowo wspaniałe psiaki!!!!! Pilnie prosimy o domek!!!! Jednego tylko nie rozumiem - ludzie kupili sobie pieska, małego słodkiego szczeniczka. Kupili mu szeleczki itd... Cała rodzina pewnie sikała w majtki z wrażenia, ach, jaki to on sliczny. I nagle co? Piesek ma chorobę skóry. Tak... Zepsuł się po prostu. W takim razie juz jest brzydki. Więc co trzeba zrobic? No na pewno nie pójśc do weterynarza, czy już w ostateczności oddać małuego do schroniska, gdzie przynajmniej miałby opiekę... Otóż nie! Najlepiej będzie go wyrzucić! Tak. Zanieśc do smietnika, jak stertę starych gazet... Ale żeby nie było, że jesteśmy tacy bez serca - zostawiliśmy mu trochę karmy. [B] Powiem jedno - PO PROSTU RECE [U]OPADAJ[/U]A.... :angryy::angryy::angryy: [/B] -
nie wiem czemu, ale od samego początku los Gucia był mi szczególnie bliski... I tak zaglądam do tego tematu już ponad pól roku i nic, ciagle nic... Eh Guciu, gdybym tylko mogła to naprawdę dała bym Ci domek... Zaden pies już dawno tak nie utknął w mojej pamięci.... Eh Guciu, Guciu... Kiedy Ty wreszcie znajdziesz domek? No przecież kiedyś [B]musi[/B] się udać... [B]MUSI!!![/B] :fadein::fadein::fadein: Oby tylko jak najszybciej...
-
Kleksiu- na zawsze w moim sercu [*] Kocham Cie!
Samara replied to BlackSheWolf's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja najpierw też nie chciałam... ale jednak w końcu się zdecydowałam. I nie żałuję. Bo mam w swym domu najfajniejszego psiaka pod słońcem :cool3: A tamten który odszedł na zawsze pozostanie w moim sercu... I on o tym dobrze wie, że NIGDY o nim nie zapomnę. I na pewno nie ma nic przeciwko temu, ba, pewnie nawet cieszy sie, że inny psiak znalazł dom i też może być kochany jak on kiedyś... Pomyśl o tym. Na pewno nie teraz, nie od razu. Ale za jakiś czas, kiedyś ból troszkę sie zmniejszy i kiedy stwierdzisz, żjak bardzo brak jest w domu szczekania, jakiegoś wesołego machającego ogonka, to może... Myślę, że i Kleksio i Hapiczka byłyby z was dumne :) Spijcie słodko, nasze małe aniołki... ['] -
Morus - nie było mnie przy Tobie
Samara replied to szarotka11's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie zamierzam ;) Ani ciuchy, ani tel. komórkowe ani inne tego typu bzdury mnie nie interesują. I zawsze już chcę w swoim życiu pomagać psiakom. Kiedyś marzyło mi się własne schronisko, lecz dziś już wiem, że to nie takie łatwe... Ale wiem, że ZAWSZE w moim domu będzie miejsce dla jakiegoś psa, szczególnie dla tych wyjątkowo potrzebujących, skrzywdzonych, poniżonych przez "ludzi"... Na razie studiuję i mieszkam w akademiku - więc wiadomo, że nie mam warunków przygarnięcia jakiegoś psiaka. W domu został już jeden, tylko z mamą, a wiadomo, że nie wezmę teraz żadnego i nie zostawię jej jego, bo nie chcę jej obarczać dodatkowymi obowiązkami.... Ale kiedy już skończę studia, jakoś tam się ustatkuje i zacznę swoje życie to NA PEWNO będę miała psa, ba, może nawet psy.. ;) Nie wyobrażam sobie domu bez psa, życia bez psa... Nic innego nie daje takiej radości, jak kochanie i pomaganie tym, którzy tej miłości i pomocy najbardziej potrzebują, czyli oczywiście bezdomne, niczyje psiaki.... Szarotko, a czy Ty myślałaś już czy nie otworzyć swojego domu dla kolejnego psiaka? Szkoda, żeby tyle miłości ile nosisz w sobie się zmarnowało... Myślę, że Morusek byłby z Ciebie dumny i na pewno by chciał, aby jakiś jego współtowarzysz psiej (nie)doli mógł znaleźć tak wspaniały dom, jaki Ty mogłabyś mu dać... PS: dziękuję wam wszystkim za wasze wielkie serca ;)