smoczepole
Members-
Posts
158 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by smoczepole
-
Kayli! Jestem wstrzaśnięta. Facet działa na dużą skalę. Proponuje, abys podała na priva jego namiary, aby nas ostrzec. Mój mail: [email]m.zaczynska@siedlecki.pl[/email]. Jesli inni będą chcieli i się zgłoszą (ale dla bezpieczeństwa tylko tu, na tym forum, osoby które sa zalogowane), to tez im podaj. Daj znać, jesli uda ci się cos zrobić, unieszkodliwić typa. A Wiolcia ma rację! Nasze oddziały ZK maja duże pole do popisu. Niestety, polskie prawo dotyczące zwierząt jest mocno ułomne. Pseudohodowle są legalne i już. Niestety. Możemy tylko oburzać sie, płakać i piętnować. A Deptusiowa serducho ma faktycznie cudne. I wiem, że bezpardonowo wali po oczach i uszach hodofffcom.
-
:loveu: Wiolcia, ryłam ze śmiechu z tym twoim BOOLLYWOODEM! Piotr pyta z niepokojem, widząc barwne szaty i wygibasy brzucha przed DVD: - Co ty żono robisz?! - A do wystawy się przygotowuję, kochanie, do wystawy. Taaak... To by była nowa jakość psich wystaw...
-
[quote name='Pencia']Tak psy i konie to moja pasja od pieluch :) :) od dłuższego czasu niestety przez kręgosłup tylko psy,ale konie nadal kocham. Ja całą sobą kocham te "stwory-psie"wszystkie i chcę wiedziec,widziec jak najwięcej nie tylko z internetu i nie tylko tyle co wystawiam.Dziwią mnie np.słowa Marty,że dla niej "... arena krajowa to jak siwat i okolice.." jako wystawcy,ale przede wszystkim jako asystenta,a później może sędziego.Ja lubię te duże zagraniczne wystawy,bo zawsze coś ciekawego z nich skorzystam.Kręcą mnie psy do granic możliwości:) i w tym sezonie jak nie będę jako wystawca lub asystent to napewno będę jako oglądający gdzie tylko się da :) Czas wysyłac zgłoszenia na sezon 2010 i do miłego zobaczenia na ringach.Życzę wszystkim udanego nowego sezonu,ślicznych szczeniaków i dużoooooo zdrowia.[/QUOTE] Penciu, dziękuje ci za ten post. On ma w sobie tyle pozytywnej energii, jakie często brakuje na forum! Dołączam do tych życzeń! Udanego sezonu i do miłego zobaczenia!
-
Zgadzam się z tobą! Sama mysl, że moje bąble miałyby przejść jakiś koszmar i trafić w niewłaściwe ręce, sprawia mi ból. bardzo starannie dobieram nabywców maluchów. Do tej pory miałam szczęście i trafiały one fantastycznie! Ale wiem, że jeśli ktoś będzie chciał mnie oszukać, to oszuka. Dlatego też miewam szczenięta bardzo okazjonalnie, bo rozstania z nimi to prawidzwa tragedia i stres. Jakbyś z racji tej Skandynawii (w twoim profilu) wiedziała coś więcej o cwaniaku, to proszę, pisz! Może uda sie zrobic jakąś dekonspirę. Pozdrawiam cie Kayli!
-
Zauważ Neutralko, że po poście Wioli można mniemać, że będzie nas do pląsów dwie. Byle tylko Aslan po moich tańcach nie zbaraniał! Ależ ciekawie zapowiada się nadchodzący sezon! Ale sama zobacz, jaka to przyjaciółka: poświęci się i będzie pląsać ze mną!
-
Neutralko!!! Ratunku!!! Czy ja z tymi szpilami i tańcem brzucha, to jakieś herezje wyczyniam? Czy jako sędzia zegnałabyś mnie z ringu, czy pozwoliła dokończyć pląsy? :)
-
A, Wioluś, tego jeszcze nie wiem. Ale nie omieszkam, kochana, nie omieszkam powiadomić.
-
Filonku, Aslan czuł blusa, aż buzowało, stąd ten post, jeśli nie doczytałaś. Po prostu nagle mu się odpodobało. A gdyby miał z fałszem do czynienia w domu, to by mu była rybka: fałszyk tu, fałszyk tam. A on honorny, popatrz i szlachetny. I fałszywych - nie lubi! Taki pies!
-
Dziękuje ci kochana za tę młodą, smukłą...Basię(!!!). A te cztery kilo, com zrzuciła, to się nie liczy?! No to widze, że muszę reanimować nasz związek z Aslankiem. Nie zdziwcie się, ajk wejde na ring w TAKICH szpilach i wykonam taniec brzucha. Tylko kto mi uwierzy, że to nie dla sędziego?
-
On nie tyle płodny, co niesamowicie wartościowy jako reproduktor. Poprawia, co jest w hodowli istotne. Napisałam już kiedys, że arabiarze (hodowcy koni arabskich) mówią o niektórych wartościowych reproduktorach, że "ustanowiły epokę". Zważywszy, że na dojrzałość konia arabskiego czeka sie minimum trzy lata (w tym wieku przechodza sprawdzian dzielności wyścigowej), a u pomeranianów znacznie krócej, można założyć, że Improvizator ustanowił pomerkową epoczkę (zdrobnienie ze względu na różnicę we wzroście między psem a koniem). Namawiamy z Wiolą Neutralkę, aby zgłosiła Improviztora na klubówce do tytułu najlepszego reproduktora lub grupy hodowlanej. Co wy na to dziewczyny? Pomóżcie nam ją przekonać. Warto.
-
Wiooola... ja tu na poważnie...
-
A wiesz co myślę? Że Aslanek przy mnie taki znudzony chodzi. Popatrz Wiolcia: jak prezentowała go Basia, Aslna fruwał i chodził dumny, jak paw. No, ale Basia bawi teraz własne bliźniaki. On chyba czuje się przy mnie zbyt bezpiecznie, albo jak stary znudzony małżonek:). I wychodzi na to, że problem handlera, a nie psa. Może tak być? A ja go tak kooocham, błeee... (to szloch, jakby kto nie wiedziął).
-
a co masz na myśli o negatywnym nastawieniu? kompletnie tego nie rozumiem. pies się źle nastawił? A fałsz wyczuwa u ludzi. ma to po pani.
-
Tylko, że mój pies to inteligentna bestia. Fałsz wyczuje od razu.
-
O, Aslan zdecydowanie, jak ten byczek Fernando ciagnie na łączke i do kwiatków. Tu masz racje w 100 procentach. ostatnio próbuje dotrzymać kroku azawakhowi, wyobraź sobie i wygląda jak wielki pomarańczowy pompon przy smukłych łapach charcicy. A kwestia pańciowego nastawienia? Pudło! Tak samo ziewa przy tych, których lubię i przy tych, których nie lubię. Jakiś taki demokratyczny ten mój pies:)) A co myślisz z tym przesytem? Nieodwracalne?
-
Oj, figlarko! Toż ja sędziów kocham pasjami! To chyba to "częściej go wystawiać" wchodzi tylko w grę. Wyobraź sobie, że ten niejadek ignoruje smakołyki. Do głaskania odnosi się dosyć podejrzliwie, zwłaszcza, gdy chcą to robić dzieci. W domu nazywamy go "panem kierownikiem", bo wszystko musi kontrolować. Podobnie jest na ringu: jeśli mu się coś nie spodoba (czyt. oglądanie przez sędziego - niestety), bierze chyba wszystko na przeczekanie. Co znamienne - gdy zakładam mu ringówkę w domu i ćwiczymy - jest tym absolutnie zachwycony! Wydaje mi sie jednak, że okazuje tak radość, bo myśli, że zaraz wyjedziemy. Po paru godzinach na wystawie, entuzjazm opada. I z wulkanu energii mamy kapcia. Ale spróbuje tej rady z zabawą z innym pieskiem. Dzięki.
-
Może ktoś będzie wiedział, jak przywrócić psu radość z wystaw? Aslanek najwyraźniej się znudził wystawami i przestał prezentować się, jak na szpica przystało. W domu i podczas podróży jest temperamentny i wesoły. Na wystawie, dopóki obwąchuje wszystkie obsiusiane stołeczki, jest ok. A potem zwija się w kłębek i zasypia. Na ring wychodzi bez radości, a z sędziami wykonuje pojedynek na ciężkie spojrzenia. Mówi wzrokiem: nie podobasz mi się . I dodaje: ale nuuuda. Czy jest jakiś sposób, aby znowu zainteresować go nowymi wrażeniami, czy to już "po ptokach"? Mieliście takie przypadki?
-
Faktycznie! Parkowało się gdzieś po pobliskich osiedlach! Ja z kolei byłam zgrzana i oblana potem, zanim torabaniłam transporterki na miejsce. Ale wiesz co? Przy -40 to jeszcze nie wystawiałam!
-
Rzeszów ma jeden minus: okropna ciasnota. Ringi utworzone w przejściach, brak miejsca dla wystawców, przeciskająca się za plecami publiczność. Hala piękna, ale mało funkcjonalna na taką imprezę. W Rzeszowie umęczyłam się tą ciasnotą potwornie.
-
I to jest właśnie pasja. Super.
-
[quote name='filonek_bezogonek']nie myli sie ten co nic nie robi :) - prawda ? Ja uważam ze sędzia Szemraj i tak był bardzo pobłażliwy i bardzo tolerancyjny i jeśli już komuś coś za cos obniżył to widocznie musiało być coś na rzeczy :)[/QUOTE] [quote name='filonek_bezogonek']nie myli sie ten co nic nie robi :) - prawda ? A ty z uporem maniaka swoje. Daj juz spokój. Albo jesteś tak bardzo na marginesie wydarzeń w świecie kynologicznym, albo udajesz, że nic nie wiesz. Tak czy siak, może szkoda twojego wysiłku przy asystenturach, bo jesli twoim celem jest potem sędziowanie, to możesz z marszu dołączyc do sędziów do których "się nie jeździ", a do któregoż to grona należał sp Paweł Szemraj, niestety. Dlatego daj już spokój sp sędziemu i nie brnij dalej w tym smutnym temacie. Neutralko, oczywiście że każdy może się pomylić. Ale akurat nie o pomyłkach mowa. Nie chcę cię wciągać w ten temat, bo jako sędzia byłoby ci trudno się wypowiadać i z pewnością dla każdego sędziego jest to przykry temat. Proponuje też, aby zakończyć ten wątek, bo postronni czytacze dostają już pewnie czkawki ze smiechu nad tą gombrowiczowską dyskusją "Słowacki wielkim poetą był". Poza tym dochodzi nam dylemat: kiedy forumowe słodkości są naiwnością, a kiedy hipokryzją? Niech każdy sobie odpowie na to pytanie. Historii juz się nie cofnie, więc każdy ma swój pogląd dlaczego "Słowacki wielkim poeta był".
-
Marta, nie drążmy tego tematu, bo sie niesmacznie zrobi. Czasem jest lepiej milczeć.
-
Faktycznie: siostry SISTERS z domu WICHER pozdrawiają i zapraszają. Tym bardziej, że w przyszłym roku będziemy się zapewne spotykać częściej na ringach. Wiola tradycyjnie odgraża się ciastem. Filonek i Jacek - macie rację: możemy być dumni z pomków urodzonych w Polsce. A pociech stale przybywa! Ciekawa jestem wszystkich relacji z zagranicznych wystaw, bo na żadnej jeszcze nie byłam i nie wiem, kiedy będę. Trzymam zawsze kciuki za naszych reprezentantów. Ciekawa tez jestem atmosfery. W Bratysławie niesamowicie skonsolidowana była grupa z Rosji: z chorągiewkami, flagami, wspierający się. To robi wrażenie (przynajmniej na zdjęciach). Czy inne kraje też prezentują się tak patriotycznie? Czy to był wyjątek?
-
Przepraszam, ale śp Paweł Szemraj autorytetem nie był. Sorry.
-
Filonku, super wierszyk!