smoczepole
Members-
Posts
158 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by smoczepole
-
[quote name='filonek_bezogonek']ja byłam kiedyś zakochana w tzw egzotycznych umaszczeniach Pomeraniana ... Pamiętam jak fascynował mnie kolor brindle (pregowany) ... przeszło mi. Miło patrzeć na inne kolor, ale jednak chyba nie skłonie się do zakupu takiego brindle :) czy nawet merle. Zresztą nie tak dawno Amerykanie strasznie burzyli się , że psy te nie są sędziowane jednakowo tylko niektóre kolory są czasami faworyzowane[/QUOTE] A merle to jaki?
-
Wydaje mi się, że inne umaszczenia są coraz bardziej cenione i poszukiwane w świecie. Pomyslałam tak po licznych telefonach i mailach, jakie z Wiolą otrzymywałyśmy zza granicy - zainteresowanie naszymi szczenietami (black tan i wolf sable) było bardzo duże. Dochodziło nawet do zażartej licytacji w przypadku Gringa, ale obie postanowiłyśmy, że ten srebrzysty piesek musi zostać w Polsce. Nadal otrzymujemy pytania, czy powtórzymy to skojarzenie. Co do sędziowania, to zauważ, że takich dylematów - klasyk czy nie klasyk - nie mają międzynarodowi sędziowie, którzy dużo sędziują. Nawet ci bardzo wymagający, prawdziwe "żylety". Myslę, że innych umaszczeń będzie coraz więcej. I że oceny sie wyrównają na korzyść pięknych psów, choć nie-klasyków. Nie wykluczam tez, że akurat w Polsce - przyjdzie nam na to jeszcze poczekać.
-
SUPER!!! Marta, a ja lece do watku o wzorcu. To musiało byc podczas mojej nieobecności na forum.
-
Neutralko, a ty zamieszczaj nam tu tłumaczenia wszystkiego o pomkach! Ja nie jestem tak dobra w angielskim, aby czytać specjlaistyczna literaturę i mysle, że jest tu na forum więcej takich osób. Miałas wspaniały pomysl z tym tłumaczeniem. Marta, szperaczu, też mogłabyś wrzucic troche przetlumaczonych informacji, bo widac, że lubisz wszystkie nowinki! Jesli możesz się podzielić wiedza z nami, to zyskamy na tym wszyscy. Oczywiście, to zależy dziewczyny od waszego czasu, nie chciałabym was obciążać dodtakowo. Ale miło by było...
-
O kurcze!!!! Super!!!! Wiola - odbiór! Czy ty to widzisz? Będzie książka o pomkach Elżbiety Augustyniak! To teraz musimy wytypować, kto nakręci film:). Wszystko nam się sprawdza!
-
Podziwiam cie siostrzyczko, jestem pod wrażeniem i chylę czoła za konsekwencję, z jaką obicnałaś pupcię naszego Gringolinga. Zapewniam wszem i wobec, że piesek posiada całkiem ponętne pośladki, nie jest pod tym względem ułomny. A poza tym - jesteś WIELKA! Umiesz wstawiać zdjęcia! Hura!
-
[quote name='Neutralka']A gdzie Heartzowa go omawia? Natrafiłam na omówienia rasy napisane przez kilku sędziów - każdy podaje na co zwraca największą uwagę przy sędziowaniu czyli niejako własną interpretację wzorca. Jeśli myślicie, że warto, to będę tłumaczyć ten artykuł po kawałku i zamieszczać w tej rubryce.[/QUOTE] Poproszę! Będziemy ci wdzięczni! Neutralko... A nie pomyslałabyś o napisaniu książki o pomeranianach? Doszłyśmy z Wiola do wniosku, że mogłybyście to zrobić wspólnie z Elą Augustyniak. No bo KTO miałby się tym zająć w Polsce? Czy mogłybyście to przemyśleć?
-
[quote name='deptusie']Z "DEPTUSIOWEJ STAJNI" -zgloszone: GROOVY-kl. champion, GRINGO-kl. szczeniąt. Deklarowała swoją obecność -MARIOLCIA; ATECZKA-kl. champion i namawiam ją jeszcze aby pokazała; ASLANKA-kl. otwarta(przecudwonie ofutrzony i pięknie wymodelowany) MARIOLKA POKAŻ NAM NAJNOWSZE ZDJĘCIA PO MODELOWANIU-BRAWA!!! Zgłoszenia naszych piesków dotyczą-WALENTYNKOWA -DZIENNA -PAN KAŻMIERSKI.[/QUOTE] Nie wiem czy Aslanka wezmę, bo zrobi mi sie za duzo piesków. Przede wszystkim pojedzie Clarabella (volpinka), której chce zakończyc czempionat. Ateczka musi sie zobaczyć z synkiem czyli Gringusiem. Jedzie tez z nami Tina z azawaczką, której także brakuje małego CWC do Mł. Ch P. A co do modelowania: hmm... właśnie jestem po próbie modelowania ATKI. Kurde, coś mi nie wyszło. Oby odrosło do lutego. Ząbki sie zrobiły, ubytki i wklęśnięcia. CZY WAM TEŻ TAK CZASEM WYCHODZI???!!!! Oj, niedobrze.
-
Chyba masz rację. Pozostaje tylko etyka i honor hodowcy.
-
Dziękuję wszystkim, którzy przysłali mi życzenia świąteczne i noworoczne. Jednocześnie kajam sie, że nie odpowiedziałam na nie, ale na serduchu było ciepło. Dla mnie okolice świąt i nowego roku sa bardzo trudne zawodowo - składamy po dwa numery gazety, a jednoczesnie trzeba chałupę ogarnąć. Nie wyrabiam się. Tina zrobiła mi nawet karteczke świąteczna z moimi pomkami, ale jak mnie odrzuciło od komputera to nawet nie wysłałam. Kochani! wszystkim Wam życzę szczęśliwego roku 2010. I przede wszystkim zdrowia dla Was i waszych pociech na czterech łapkach. I sukcesów na wystawach. I wybaczcie za moje milczenie, ale sercem byłam z Wami. jeszcze raz dziekuję!
-
[quote name='deptusie']Marteczko -myślę,że zawsze warto. Praca w ZARZĄDZIE,PREZYDIUM KOMISJI HODOWLANEJ- uodporniła mnie już na wiele spraw-obrosłam już prawie grubą krokodylą łuską na plecach i jeszcze gdzieś-hihihi-jestem niepoprawną IDEALISTKĄ-moje poglądy dotyczące problemu HODOWLI PSA RASOWEGO są znane wszem i wobec-piętnowałam,piętnuję i nadal będę piętnowała PSEUDOHODOWLE I PASKUDNYCH ROZMNAZACZY -ZAWSZE BEDĘ UTRUDNIAŁA ŻYCIE TAKIM ZAKAŁOM POLSKIEJ KYNOLOGII. CZASAMI wygląda to ,jak "walka z wiatrakami"-odechciewa się wszystkiego,tracimy swój czas,nerwy,podnosi nam się poziom adrenaliny,patrzą na nas z ukosa i z wielką nienawiscią- wszyscy Ci,ktorzy mają nieczyste sumienia względem prowadzenia swoich hodowli ale i bardzo dobrze niech wiedzą,że nie zawsze UDA IM SIĘ. SA MOMENTY ZALAMANIA- OPADAJA RĘCE-gdy np; udalo nam sie zawiesic na 3 lata takiego pseudohodowcę-do macierzystego oddziału juz nie wraca, bierze papiery składa do innego oddziału -przyjmują go bez problemu nawet po otrzymaniu negatywnej oficjalnej opini z poprzedniego oddziału ,o postepowaniu sadowym toczącym się przeciw tej osobie-CHOLERA JASNA PRZYJMUJĄ GO-nie kwapiac się nawet aby zebrała się choć KOMISJA HODOWLANA,ktora moim zdaniem powinna zrobić zaraz po przyjęciu takiej osoby -PRZEGLĄD HODOWLANY w "hodowli". W moim przypadku działa to bardzo destrukcyjnie na moje idealistyczne podejscie do problemu tzw etyki hodowlanej. Wypalam się od środka kiedy widzę taką GŁUPOTĘ I BRAK POSZANOWANIA DLA ZWIERZĄT!!! JAKO ZWIAZEK KYNOLOGICZNY -JESTESMY OBLIGOWANI - NIE TYLKO NASZYMI PRZEPISAMI WEWNĘTRZNYMI ALE I DO CHOLIPCI Jasnej-USTAWĄ O OCHRONIE ZWIERZĄT. MARTECZKO -caly czas jednak mam nadzieję,ze jest w tym naszym światku kynologicznym wiele osób"pozytywnie zakęconych" i wspólnymi siłami może choć w małym stopniu utrudnimy tym ZAKAŁOM zycie. I dlatego MARTO ZAWSZE WARTO PRÓBOWAĆ-POMIMO WIELU TRUDNOSCI-KTÓRE "MALUJĄ" SIĘ PRZED NAMI. PARZYJOM-UWIDIM-NIE MYLĄ SIĘ TYLKO CI,KTORZY NIC NIE ROBIĄ.:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Wioluś, takich ludzi jak ty powinno być we władzach związku więcej. Wtedy rzeczywiście mozna by było cos zrobić z pseudohodowcami. Przeciez niedawno głosno było w prasie o pani hodowczyni, która zasiadała we władzach związku (nie pamiętam czy to przypadkiem nie o Łódź chodziło - ale tu może Marta będzie wiedziała więcej). Realnie podchodząc do tematu - potrzebujemy zmiany prawa. Nowela ustawy o ochronie zwierząt nadal jest w powijakach. W ubiegłym roku prowadziłam wywiad z prezydentem Lechem Kaczyńskim i zapytałam go, jak idą prace nad nowelizacją (powołał specjalna grupe, która nad tym pracuje). No więc... idą. Ale, coś opornie. Ciekawe, czy sie jej doczekamy, zważywszy, że kadencja prezydenta mija w tym roku. Widac, że prezydent lubi zwierzęta i bardzo sie ożywił przy tym temacie, ale rozmowa odbyła się rok temu. A o noweli nie słychać.
-
Nie na darmo nazywamy go "panem kierownikiem":). Stefano kiedyś cudnie określił wyraz aslankowego pyszczka: - Wiesz... on wygląda jakby był wiecznie wkurzony... Dodam tylko, że w domu nie ma tego wystawowego krzywego uśmiechu. jak widać na powyższych fotografiach.
-
Świetna okazja do WIELKIEGO spotkania! Przecież chyba zjedziemy tłumnie, żeby wspierać Neutralkę i prezentować geny Improvizatora. To chyba trzeba się jeszcze jakos namówić, żeby do prezentacji założyc koszulki w jednym kolorze albo wspólny akcencik dodac. Widziałam, jak pieknie to wygląda, gdy grupa prezentuje się z handlerami jak jedna rodzina. Co wy na to?
-
Brawo Marta! Świetny pomysł! Mnie nurtuje od dawna kwestia strzyżenia pomków. Strychać, czy nie strychać, jakby powiedzieli Czesi. Na polskich ringach widać już tendencję bardzo wyraźną: strychać! I tu pytanie do doświadczonych wystawców: jeśli strychać, to jak? Nie każdy włos chyba nadaje sie do modelowania. I nie każdy typ do cięcia. No i co z poglądem, że urodą szpica jest właśnie jego obfita szata?!
-
Wydaje mi się, że powinna jednak być jakaś osoba lub grupa inicjatywna, która by to spinała. Z doświadczenia wiem, że ludzie maja dobre chęci, ale po pewnym czasie wszystko się rozmywa. Pomysł Filonka ze spotkaniami bardzo fajny. Wymiana artykułów także. Wiem, że Deptusiowa ma także bogatą bibliografię. Fajne jest juz to, że sporo osób akceptuje pomysł stowarzyszenia. A co do osoby "spinacza' - musi mieć on trochę czasu. A z tym, sami wiecie, bywa gorzej.
-
A to jest Aslanciuńcio w szczerym polu, zupełnie nieznudzony. Może dlatego, że ciągle goni azawaczkę Torinkę, pannę z domu del Cantico. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/187/8a870c13e3c3ec1emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/187/00aabdf8a5bb8626med.jpg[/IMG][/URL]
-
A to jest Aslanciuńcio w szczerym polu, zupełnie nieznudzony. Może dlatego, że ciągle goni azawaczkę Torinkę, pannę z domu del Cantico. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/235/b643217f49f3605c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/187/8a870c13e3c3ec1emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/187/00aabdf8a5bb8626med.jpg[/IMG][/URL]
-
WOW! Ula, dzięki za te fotki! Ale czuję się oszukana. To był NASZ pomysł! A tu patrz, ukradli go. Filonku! Zatańczę, kurka wodna, zatańczę! A, co tam.
-
Och! To miło cie tu powitać! Niemal osobiście! Cieszę się, że masz pomeczka! U nas to faktyczni trwało i trwało, zanim się urodziło :).
-
Dzięki! :) czekam!
-
Kayli... Zaglądaj tu częściej!
-
[quote name='J.G']Na zagranicznych wystawach atmosfera jest bardzo miła,nawet milsza od wystaw w naszym kraju może jest to spowodowane tym że jesteśmy w obcym kraju i chcemy się do siebie pokazac z innej strony,sam nie wiem czym jest to spowodowane. Co do kosztów wystaw zagranicznych to rzeczywiście są to bardzo kosztowne imprezy,do tej pory najtaniej było w Serbii,prześliczne puchary prosto z Włoch,polecam wszystkim ten kraj daleko nie jest.[/QUOTE] Jakbyś podał troche namiarów, nawet na priva, to fajnie by było. Chociaż dobrze byłoby i na forum. Takie doświadczenia z zagranicznych wojaży sa bardzo cenne dla innych. Co z noclegami: czy tylko hotele, czy są campingi? Na co sie przygotować? jak długo sie jedzie, jak zaplanować podróż? Atmosfera na wystawach zawsze jest dla mnie ważna. Lubie te, gdzie rywalizacja nie przesłania koleżeństwa.
-
My z Aslanem szykujemy już na ramie broń! Znaczy: w gotowości ku chwale ojczyzny jesteśmy! Na nas możesz liczyć.
-
Ależ ci pozazdrościłam tego lokalnego klubu pomkowego. To jakiś inny świat! Skandynawia, mówisz.... Jestem za powołaniem stowarzyszenia lub klubu. Ponieważ jest nas dosyć mało (właścicieli i hodowców pomków) pomysł Wioli, aby dolączyły inne szpice jest całkiem rozsądny. Szpice są piękną rasą! A ile ich ginie! Zobaczcie, jak Włosi staraja się odrestaurować volipino! Nasz Stefano propaguje tę rasę i warto byłoby mu pomóc. Mamy świetnych zaprzyjaźnionych fachowców, którzy moga służyć radą hodowcom i wystawcom: Neutralka, Elżebieta Augustyniak (że powtórzę za Deptusiową). nasi wystawcy odnoszą wspaniałe sukcesy, jeśli chcieliby zdradzic tajniki przygotowań byłoby super, choć wiem, że dla niektórych sa to prywatne tajemnice (i to tez trzeba uszanować). Mysle, że do klubu - stowarzyszenia przystapiliby po prostu ci, którzy kochają rasę.