Diadzio musiał być w lecznicy bo widać było że go boli oczko i okazało się że ma zapalenie spojówek. Na szczęście daje sobie wmasowywać lek w oko 5 razy dziennie. A to że był u lekarza dał znać na całą lecznicę ;). Wyniki krwi super! Usg także. Koszt wszystkie 65zł, które przelałam od razu z czynszem. W styczniu był na szczepieniu i badaniach corocznych, wszystko ok - ale koszt dt wziął na siebie za co dziękuję. Sensem życia Misia to wyrko i jedzenie ;) Pupka jak bombka już ;)