Jump to content
Dogomania

WILCZUREK

Members
  • Posts

    453
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WILCZUREK

  1. [quote name='Basia1244']Wygłaskaj Delka ode mnie, wszystko będzie dobrze :)[/QUOTE] Głaskany, miziany i przytulany cały czas..... Uspokoił się trochę.... aczkolwiek wciąż cichutko popiskuje.... Znów się zdyslokowal wzdłuż łóżka na lewy boczek... [B]Delek sprzed chwilki... dla Cioci Basi....[/B] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/852/86658ee68b004507med.jpg[/IMG][/URL]
  2. [B]Moje biedne Maleństwo...... Z wielkim trudem, ale sam obrócił się na prawy boczek (może nie powinienem Mu pozwolić? ale na silę to zrobił...), z trudem doszedł do swojego kącika i polożył się na poduszeczce ze Swoim pieskiem-maskotką..... chyba zasnął......[/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/873/70ce5da75840928cmed.jpg[/IMG][/URL]
  3. Robimy co możemy..... Zmieniamy sie z Ninką przy Nim co pare minut..... Ale Jego placz nam serce rozdziera.... :(:(:(
  4. Byłem w gabinecie u dr Agatki Uchacz. Powiedziala, żeby ABSOLUTNIE na razie nic przeciwbólowego nie podawać. Że to na pewno jest halucynogenna reakcja (po wybudzeniu) na leki przeciwbólowe, a w szczególności na ketaminę, którą na 99,999% Delek dostał. Póki co - miziać, przytulać i delikatnie opuszkami palców opukiwać lebek. Więcej o ketaminie tu ---> [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Ketamina[/URL] . Ujęla to tak: "typowy objaw naćpanego Psa". Do max sześciu godzin powinno minąć.
  5. Z tym, ze to co tam dostał to chyba przestaje działać....
  6. :( Zaczął strasznie plakać..... chyba Go bardzo boli.... Nie wiem jak Mu pomoc..... ;-(
  7. [B][SIZE=7][COLOR=red]Delunia po operacji, już jest w domku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B] Dziękuję: Basia, Karolinka, Ninka.....I Wszystkim, Którzy tak bardzo Delkowi pomogli... Jest wszystko OK, więcej teraz nie mam siły pisać.... [B][SIZE=4][COLOR=royalblue]NIKITKA [*] [*] [*].... dziękuję..... że Byłaś i Jesteś przy Nim....[/COLOR][/SIZE][/B] [B]Delek dziś rano - pół godziny przed wyjazdem na operację[/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/871/720034978c7457c6med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/820/eb90f33461727929med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/872/37dfafc069c3bd97med.jpg[/IMG][/URL] [B]Już w domku, po operacji,śpi jeszcze....[/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/873/370c8db86b5093acmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/871/d0ed35dd9bf6d80emed.jpg[/IMG][/URL]
  8. A ja z nerwów nie mogę spać..... :(:(:( I jeszcze ta świadomość, że dziś w nocy mija równo miesiąc od śmierci Nikitki... [*] [*] [*] [*] [*] ..........................................
  9. Jutro Delkowa operacja. Podnoszę kochane Futerko..... :)
  10. [quote name='bros']damy radę - a my z Basią pokrywamy koszt operacji i Ciebie Adaś niech głowa o to nie boli :) Fakt nie znamy jeszcze kosztu rehabilitacji i tuu pewnie pojdzie kilka zł , a potem karma wet albo suplementy dla stawowców, wszystko to ustalimy z doktorem.[/QUOTE] Wrrr, Dżentelmeni, Damy i Wilczurki nie rozmawiają o pieniądzach.... podobno :D :eviltong: :D A w temacie karmy vet - znalazłem takie coś na KrakVecie (mój i Nikitki [*] [*] [*] od lat niezawodny i pewny "dowoziciel" Psiego jedzonka) ---> [URL]http://www.krakvet.pl/chore-karmy-weterynaryjne-schorzenia-stawow-c-23_201_202_204_260.html[/URL] . Jako że zawsze Nikitce dawalem Eukanubę dla Owczarków - mam dość duże zaufanie do tej marki. Ale również myslę bardzo poważnie o Hill's ---> [URL]http://www.krakvet.pl/hills-canine-12kg-p-2556.html[/URL] A Delek aktualnie jeszcze je to ---> [URL]http://www.krakvet.pl/eukanuba-adult-german-shepherd-12kg-p-9426.html[/URL] - i calkiem Mu smakuje. Proszę o konstruktywne rady w temacie Psiowego jedzonka - na pewno mi pomoże to w dobraniu odpowiedniego jedzonka dla Niego w okresie rekonwalescencji pooperacyjnej. Inna sprawa to to, że po samej operacji planuję mu przez kilka dni gotować rosołek z kurczaka z ryżykiem - jeżeli chodzi o dodatki warzywne do tego - to nie wiem.... Deluś raczej na wszystko co warzywne kręci noskiem... Nikitka kiedyś uwielbiała surowe jabłka - Delek nawet nie chce ich ruszyć. No cóż..... Co Pies - to smak.... Każdy ma inaczej... Dziś ugotowałem mu kompocik z jabłuszka (bardzo slodkie i winne; odrobina cukru do smaku; bez żadnych takich tam cynamonów czy goździków...) - na razie sobie stygnie - zobaczymy po spacerku jak będzie się na to zapatrywał.... W najgorszym wypadku jak Psu nie posmakuje - to my zjemy....
  11. [quote name='Korenia']A ile w sumie mają kosztowac operacje?[/QUOTE]Na "dzień dobry" środowa; ta pierwsza - chyba bez planowanej kastracji ---> 400 - 450zł. Tak, to jak na razie tylko ta pierwsza. Ilość kolejnych operacji i ich cena - na razie jeszcze nieznane. Koszta rehabilitacji - też jeszcze nieznane. Transport do i z Kliniki obiecała Basia (dziękujemy! :*). [B]Aha! Czy do środy Karolinka uzbiera potrzebną kwotę czy nie - operacja się i tak odbędzie !!![/B] Moja w tym głowa. Jestem świeżo po wypłacie - dam radę, Ninka też mi pomoże. Wszystkie kolejne wplaty od Darczyńców <przytul> idą na Delkowe konto kolejnych operacji i rehabilitacji - oki? Być może będzie również potrzebna specjalna karma veterynaryjna.....Spoxik... damy radę.... MUSIMY !!!
  12. [quote name='bros']juz wysyłam - DZIĘKUJE kochana :) [SIZE=3][B]na konto DEL-gado doszły dwie wplaty[/B] [/SIZE] [SIZE=3]pani [B]Jolanta A[/B] - 200 zł :multi::multi::multi::loveu: [/SIZE] [SIZE=3][B]maria&wilq[/B] (z owczarka.pl) - 50 zl :multi::multi::multi::loveu:[/SIZE] [SIZE=3][B]DZIEKUJĘ [/B]bardzo bardzo gorąco :loveu::loveu::loveu:[/SIZE][/QUOTE] Pane: [B][SIZE=3]Jolanta A[/SIZE][/B] :cunao::iloveyou::iloveyou::iloveyou::cunao:i [B][SIZE=3]maria&wilq[/SIZE][/B] :cunao::iloveyou::iloveyou::iloveyou::cunao:- w imieniu Delka dziękujemy bardzo! Marysiu, jak się trochę ogarniemy (no nie my, ale przed środową operacją Delusia ogarniam chatę - pierwszy dzień urlopu więc jakoś tak głupio się czuję) - to napiszę Ci co i jak na PW tam na owczarku.pl , oki? [B]Kontakt ze mną najlepszy i najszybszy via GG nr 5317400 - nawet jak na "niewidocznym" jestem - to jest właczone. [/B] [B]I calodobowo komka: +48505319250.[/B] Z Psiatkiem wszystko OK, wczoraj u Delaczka byla delegacja rodzinno-krewniacka z czego to Niedźwiadek był ogromnie zadowolony. Po południu z Ninką mieliśmy "akcję ratunkową". Ściągaliśmy kierowcę ze schronu po maleńkie Psiątko - jakiś skur***-syn przywiazał rano Zwierzątko pod "Biedronką" na Jedności Narodowej - tam zostawił.... Schron i kierowca nie bardzo kwapili się z przyjazdem - więc wzięliśmy na parę godzin Bidę do domu; nakarmiliśmy i napoiliśmy (dzięki Ninuś za pomoc i wsparcie :*) - po czym uruchomilem Policję i Straż Miejską (dzięki bardzo Milym Panom Strażnikom z radiowozu nr 027 :multi: !!!) - kierowca ze schronu przyjechał ok. 18tej (nota bene bardzo niemiły, opryskliwy i jakoś tak zniesmaczony wezwaniem chudy gentleman.... ) - Pieska zaniosłem Mu do samochodu... pojechał.... takie coś bardzo nieszczęśliwe..... biało-szaro-brudne maleństwo... wiek po ząbkach oceniam na 6-7 może i więcej lat.... bardzo żółte i zniszczone.... nie wiem czy ktoś Go zechce zaadoptować... ale przynajmniej w schronie będzie najedzony i bezpieczny..... choć tyle dobrego... Nauczka dla mnie: [B][SIZE=3]ZAWSZE WARTO i TRZEBA MIEĆ ZAPISANE W KOMÓRCE NASTĘPUJĄCE NUMERY TELEFONÓW:[/SIZE][/B] [B]Tel. do SCHRONISKA: Informacje / Pogotowie[/B] ---> tel. [B]71-362 56 74[/B] [B]Tel. DO KIEROWCY[/B] ---> [B]501 334 268[/B] (to ze strony schroniska[B] ---> [/B][URL]http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/[/URL] - my wczoraj dzwoniliśmy na inny, podany przez oficera dyż. Straży Miejskiej --->[B] 509 660 335 [/B]i z tego właśnie numeru Pan przyjechał; nie wiem, może mają dwa różne, alternatywne).
  13. I kto powiedział, że z ON-kiem nie można porozmawiać? Nawet na tematy kulinarne!!! :D:D:D Vide hire ---> [URL]http://www.youtube.com/profile?annotation_id=annotation_303012&feature=iv&user=klaatu42[/URL]
  14. [B]Właśnie minął tydzień, jak jesteśmy z Delkiem razem.... Cudowny tydzień; cudowny, magiczny, kudłaty Wilczek !!!!!!![/B]
  15. [quote name='WILCZUREK'][B][COLOR=red]DELGADO - DEL - Pies, który jest wiecej wart niż waży.... I to nie w złocie czy platynie - ale w BRYLANTACH.... Jestem padniety - wiec wiecej napiszę jutro... Ale jestem z Niego ogromnie, ogrooooomnie dumny.....[/COLOR][/B][/QUOTE]A więc raz jeszcze napiszę: jestem z Delka bardzo dumny. Chodzi o wczorajszy dzień. Ale po kolei: tak wyszło, że wczoraj miałem ostatnią (przed urlopem - dniówkę; dziś - z piątku na sobotę jeszcze nocka i już do końca maja free - zaległy urlop za '2010 - chyba jeszcze coś ok. 150 godzin mi zostało... ). Do pracy wychodzę ok. 5:30 (z Nadodrza do Sołtysowic jeżdżę pociagiem), wracam między 18:30 a 19:00 (w zależności kto mnie zmienia). Niestety - w zwiazku z chorobą Mamy Ninki - Ta musiała niestety wczoraj zostać w Trzebnicy. Potwornie się bałem, jak Nasz Niedźwiadek da sobie na chatce radę Sam przez tyle godzin. Rano poszliśmy na 40-to minutowy spacer, przygotowalem Mu michę z jedzonkiem i ze świeżą wodą of course.... zabezpieczyłem na chatce co tylko się dało (przewody, kable, buty :D etc.) - no i na koniec zostawiłem Mu Jego ulubione zabawki i naładowanego na maxa (w/g rady i przepisu Karoliny - dziękuję!) - KONGA. Pomyślalem tak: "... no cóż - kiedyś trzeba zacząć - ja jeszcze w totka nie wygrałem i muszę dla Piesa prackować...". 12 godzin służby; dość ciężka dniówka z dwoma zamknięciami torowymi.... a mnie aż skręcało z niepokoju i z nerwów.... I nie o to wcale mi chodziło, że coś ewentualnie zniszczy, zdemoluje.... wiadomo... sam... nowe miejsce... najbardziej się martwiłem, żeby przez jakiś przypadek Delek sobie niczego niedobrego sam Sobie nie zrobił... Na domiar złego po południu rozpętala się paskudna burza... No na to to już całkiem nie wiedzialem jak zareaguje Pies pozostawiony sam w mieszkaniu... Mój niepokój sięgnął zenitu.... Z Sołtysowic na Nadodrze wróciłem pociągiem ok. 18:10 - gdy wyszedłem na Chrobrego - z nieba lunęła tak potężna ulewa z grzmotami i błyskawicami, że w przeciągu doslownie paru sekund byłem mokry jak szczur w kolektorze ściekowym... koszulka, spodnie, buty, skarpetki... nawet galotki :D (ehhhh.... parasol został w domu - ale widział kto Wilczurka pod parasolem ? ;P). Wchodzę na klatkę, otwieram drzwi zewnętrzne, wewnętrzne.... w moich myślach - "oj... będzie Sajgon, Midway, Pearl Harbour i Tora-Bora z Samosierrą w jednym..."..... no i..... Witają mnie radosne, błyszczące Oczka, roześmiany Pysk i ciepły Ozorek.... no i tańczący radośnie Ogon....Del łasi się, mili i cichutko raz to popiskuje, raz to pomrukuje po Psiejsku-Czarodziejsku.... W domu - SZOK !!!!!!! NIC NIE ZDEMOLOWANE !!! NIC NIE ZNISZCZONE !!! CZYŚCIUTKO, ANI SIUSIU ANI KUPKI..... Jedyny praktycznie zauważalny ślad to lekko wygniecione pod ciężarem Piesa miejsce na złożonej kanapie.... KONG wyjedzony w 3/4 (teraz juz wiem, ze Delek nie przepada za surową watróbką drobiową; lubi za to bardzo taką ugotowaną na parze - później, po spacerku Mu tak ją zrobiłem i zjadł ze smaczkiem!) i opróżniona prawie całkiem micha z chrupkami... Na czas mojej nieobecności - przez te ponad 12 godzin - na komputerze uruchomilem rejestrator dźwięków - praktycznie wszystko co się działo w mieszkaniu się nagrywało na HDD (a mam dość dużo miejsca; sprzęgłem dwa HDD po 1TB każdy :D). Dziś to wszystko tak pobieżnie przejrzalem kierując się amplitudą na oscyloskopie - i tak: przez ok. 2, 2,5 min. po moim wyjściu bylo slychać Jego popłakiwanie i drapanie łapka w drzwi, potem już tylko jakies powarkiwania i mlaskanie (chyba walczył z KONGIEM!), piszczenie piłek (chyba się bawił), co jakiś czas chłeptanie wody, chrupanie jedzonka i dość głośne zieeewanie co jakiś czas. Żadnego płaczu, wycia... Ok. ósmej godziny recordingu na dźwięk dzwonka domofonu (chyba listonosz był?) krótkie, aczkolwiek groźne, basowe - szczekanko. Pod koniec nagrały się odgłosy burzy - przy czym Del się na grzmot takim groźnym, basowym warknięciem odgryzł, że aż mi to zaimponowało.... Żadnych odznak strachu, po prostu: "... co ty mi tam będziesz warczeć za moim oknem... ja potrafię lepiej :D :D :D...". [B][SIZE=7][COLOR=red]Mądry, dobry, kochany Pies....[/COLOR][/SIZE][/B] Jeszcze padało - a my poszlismy na spacerek.... Wróciliśmy po półtorej, dwóch godzinach - brudni, mokrzy i zmęczeni - ale szczęśliwi... Po wspólnie wypitej malinowej herbatce (do herbaty ja wciągnałem jakąś kanapkę a Delek tą wątróbkę) - rozłożyłem tapczan - a mokre Delatko władowalo się na poduszki :D , przytuliło się do mnie i spokojnie sobie przytulone do mnie zasnęło....... Ehhh.... jakiż cudowny jest zapach mokrej, Psiej sierści..... Jednak PSI ANIOŁ czuwał i dobrze się Delkiem opiekował.... Dziękujemy Ci Nikitka... [*] [*] [*] [*] [*] [*]... pamiętamy..... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/851/ebf506379ee7327dmed.jpg[/IMG][/URL]
  16. [B][COLOR=red]DELGADO - DEL - Pies, który jest wiecej wart niż waży.... I to nie w złocie czy platynie - ale w BRYLANTACH.... Jestem padniety - wiec wiecej napiszę jutro... Ale jestem z Niego ogromnie, ogrooooomnie dumny.....[/COLOR][/B]
  17. [quote name='Korenia']Piątek trzynastego nie jest taki zły ;) Ja odbierałam w piątek 13tego prawko ;) i to jeszcze o 13 xD ale Del sobie trochę odsapnie do środy:) I dobrze, że od razu kastrowanko będzie, przynajmiej nie będzie mu ciążyc między nogami :P (ahh ta wasza męska 'jajeczna' solidarnośc :P, nie ma co wzdychac;))[/QUOTE]Myślę..... może i ja bym się Doktorowi podlożył? Jak solidarnie to solidarnie.... :D :D :D Co Ty Ninka na to ??? "Szczeników" i tak nie planujemy... :eviltong::eviltong::eviltong:
  18. [quote name='Basia1244']Adam - odezwij się na ggadulcu :)[/QUOTE]Byliśmy z Niedźwiadkiem na ostatnim, wieczornym spacerze :D Odezwałem się. Teraz idę podrzemać... :D Stracilem kondycję.... :(
  19. [quote name='Nina Ostasiuk']Mam nadzieję, że Wilki najedzone ;) was trzeba ''wybiegać'' potem raczycie jeść :p hahaha U mnie jest już w miarę ok..... Tak niewyobrażalnie tęsknię za kudłatym że, aż szok :-( Misia też tęskni :-( tak mi głupio i wstyd, że nie mogłam być dziś z wami na tej konsultacji :-(:-(:-( no, ale co poradzę (...) cieszę się, że mieliście fantastyczne wsparcie w osobie Karolci :multi: DZIĘKUJĘ CI :* Już niedługo znów będę z Deluniem i z Tobą :multi: na razie wytarmoś ''FUTRZAKA'' :cool3: ode mnie i od Misi :) BCK & TZT Pozdrawiam wszystkich :p[/QUOTE]Ninuś..... Moje Ty Kochanie..... Super, że jesteś na Dogo :multi: Delek tęskni za Tobą, a ja.... to nawet nie napiszę jak bardzo... Wycałuj Misię, czekamy !!! Aha.... Zapomnialem jeszcze rano (po powrocie z kliniki) napisać, że była propozycja Pana Doktora na wcześniejszy termin operacji. Na pojutrze. Juz prawie się chciałem zgodzić, ale..... Jak sobie uświadomiłem, że to: [B]PIĄTEK, TRZYNASTEGO i to jeszcze MAJA[/B] to jednak odpuściłem i poprosilem Doktora o przełożenie operacji na przyszlą środę rano. Przesądny ani zabobonny to nie jestem, ale za dużo tego "niemiłego" by było na raz .... Czasem i PSI ANIOŁ, który bardzo dużo (a właściwie wszystko!) może - nie wydoli.... Więc po co nadmiernie obciążać PSIEGO ANIOŁA? Śliczna pogoda jest - więc tylko coś wciągamy, pochłeptamy i brykamy do parku na spacer.
  20. [quote name='marmosia']No, oczywiście za wyjątkiem incydentu z blondynką:evil_lol:[/QUOTE] :D Incydent z blondynką to tylko "folklor lokalny". Coś jak CEPELiA :P Takie "cuś" to się olewa.... jak Deluś drzewka :P
  21. Wiadomość z ostatniej chwili: obydwa Wilki: Stary Duży i Młody Kudlaty ---> najedzone, napojone - idą razem pospać. [B]Milego dzionka Wszystkim !!![/B]
  22. Właśnie wrócilismy z konsultacji u Pana Doktora. Wszystko OK; Delek pierwszą z operacji (dekapitacja główki kości udowej łapy prawej) będzie miał za tydzień, w środę, 18-go maja o godz. 9:00. Przy okazji najprawdopodobniej pozbędzie się jajek (ehhh.... przykre, ale konieczne! :( :( :( ). Dalsze szczegóły natury techniczno/medycznej proszę, by podała Bros, bo ja się tak na tym nie znam. Bylem tak zakręcony, ze u Doktora w gabinecie zostawiłem i portfel i Delowy kaganiec (spoko, wszystko odebrałem). Dobrze ze dojechala Bros (Karolina) - bo choć z poslizgiem przez to cholerne MPK - ale dojechala i pomogla mi się "ogarnąć" po wizycie... :D THX Karolina :* Ale po kolei: w drodze do kliniki skorzystaliśmy z "Zawsze-Pewnego-I-Nigdy-Niespóźniajacego-Się-Darmowego-Transportu-Zewnętrznego". Podwiozł mnie mój Qmpel (Kubuś, Przyjacielu - dziękuję !!!), który akurat wpadl do mnie z płytkami DVD - a że akurat jechal z interesami na Zakrzów - skorzystalismy z Jego uprzejmości. Też Zwariowany Psiarz - zakochany w Swoim Husky (buziaczki i mizianko dla Lobo :* ). Na Nowowiejskiej mieliśmy niemiły event - gdzieś tak z Prusa czy Reja - z boku, z podporzadkowanej wyjechała na nas "Blond-Idiotka-Z-Różowymi-Tipsami-I-Z-Komóreczką-Przy-Brudnym-Uszku" :D i przypier*** nam prosto w bok. I to kurcza czym..... SMARTEM !!!!! Takim gówienkiem wielkości kubla na śmieci..... No żeby nie zauważyć takiego bydlaka jak Volvo Combi .... i to jeszcze czerwone.... Delek w trakcie tego "dzwonka" raczył tylko jedno oko otworzyć i glośno westchnać... Dalej juz drałowalismy z Piechem na łapach; a Kubuś został, by toczyć walkę z blondynką i z WRD. (fajny Chlop, chcial nam dać na Taxi.... ale to już bardzo blisko było... po kija to?) Po drodze Delek pogonił stado srok i obrobił wieeelki patol.... Do kliniki dotarlismy na 7:55; zapoznaliśmy P. Doktora.... po krótkiej rozmowie, gdy się okazało, ze jesteśmy z polecenia Pani Dr Agatki Uchacz (wow! dzwonila wczoraj do Kolegi-Po-Fachu) - zostaliśmy wzięci z Deluniem do ambulatorium na przeglad i bardzo milą, konkretną i rzeczową rozmowę do Jego gabinetu - praktycznie bez kolejki. Szczegóły - proszę Karolinę; dojechała z Maleńką Sunieczką (tak podobna do Ninkowej Misi, ze już myslałem, ze Bros podpier*** Psa Mojej Kochanej TZ :D )i była obecna przy mojej rozmowie z Doktorem. Magda Ulv niestety nie dojechała (przykro, ale korki.... :eviltong: rozumiemy...). W drodze powrotnej Delek nażarl się trawki jak koza - i po minucie było piękne, koncertowe rzyganko (to się pisze przez "Ż", czy "RZ" ???). Na chatkę zmęczeni "per-pedes/łapes" dotarlismy. Micha nasypana, woda wymieniona.... Może i Duzy Wilk cos zje... od rana jestem tylko na fajkach i kawie..... Będzie dobrze..... Ninka.... Kochanie... dziękuję, ŻE JESTEŚ przy nas..... BCK, TZT i MOT... :*** Nikitka..... opiekuj się Nim.......Jak zawsze zresztą..... [U][COLOR=#810081][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/851/ebf506379ee7327dmed.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U]
  23. Króciótko - bo i padnięci z Delaczkiem jesteśmy i jutro ważny dzień - Rano Delek ma umówioną konsulatację u dr Bieżyńskiego. Pod wieczór Delka odwiedzila Ciocia Ulv; przywiozla konga - dziękujemy! :* Oczywiście pieniażki oddane w calości... Rano podjedzie po nas autkiem i pojedziemy na kliniki. Karolina "Bros" też będzie. Już dziś wieczorem micha z resztą chrupków została aresztowana - Del trochę obrażony - ale może jutro być potrzebne "na czczo". Mówi się trudno. Póki co - jest wszystko OK, jutro się wiele okaże. Trzymajcie kciuki, módlcie się - co kto i jak uważa - my z Delkiem dziękujemy. Rozkladam tapczan i czekam na Niedźwiadka - może znów do mnie się przyjdzie przytulić. [B]Spokojnej nocy Wam, dobranoc :*[/B]
  24. Niedźwiadek Delek wyspacerowany - a ja padnęty na max..... :) Dał mi Chłopak do vivatu dziś - ale jestem z Nim tak ogromnie szczęśliwy.... Kocham cię Delu :*** Wszystko OK - cudowny, mądry, delikatny, czyścitki, czuły i radosny Pies..... dziękuję Mu, że mi uczynił ten honor i zaszczyt, że mogę być aktualnie Jego Przyjacielem i Opiekunem.... Jutro rano konsultacja u Pana dr Bieżyńskiego..... co prawda nie mam jeszcze tego kagańca anatomicznego (nie mam tam na Stanisławowską jak podjechać - jestem na chatce sam z Nim, bo Ninka musiała na cito! pojechać do TR do chorej Mamy :( ) - ale myślę, że z tym "po-Nikowym" Dingo damy jakoś radę.... Jutro będę musiał Mu uruchomić wentylator, bo chyba upały idą, a futerko to Misiątko oj ma....... Trzymajcie za Delusia kciuki, proszę..... musi być dobrze..... Nikitka..... zawsze w naszych secach..... :* [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/851/ebf506379ee7327dmed.jpg[/IMG][/URL]
  25. [quote name='feliksik']kochani - wejdźcie na wątek - malutka sunia wyciągnięta ze śmietnika - potrzebujemy pomocy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/207496-Malutka-trzykilogramowa-sunia-wyciągnięta-ze-śmietnika-DT-PILNIE-POSZUKIWANE[/URL]!!!!!![/QUOTE]Chętnie bym pomógl, ale Delunia..... na razie Jemu wszystko podporzadkowuję.... Przepraszam.... Może jak się wszystko wyklaruje....
×
×
  • Create New...