Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6677
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. zrobię mu allegro cegiełkowe - jeśli możesz uzyskać jeszcze jakieś zdjęcia to dobrze by było, ale nawet jak nie będzie więcej zdjęć to też mu zrobię
  2. No dobra, ciotka. Wierzymy na słowo - o co zresztą nie trudno :) A co z portrecikiem? Na prawdę do cegiełek potrzebuję
  3. [quote name='Olena84']Sonia bawi sie w poranny budzik z gołębiami. Gołąb siada sobie na balkonie i gru gru od 5 rano, ja muszę udawać, że jeszcze sie nie ruszam, bo jak podnoszę głowa Sonia patrzy... Więc dociagam do 6 i nagle budzik i sie zaczyna, najpierw powolutku na brzuszku doczłapanko na podusie, udawanie że nie wie, że to podusia i piesek na niej leżeć nie może. Potem kładzenie sie na pleckach i wycieranie głowy o poduszkę, następnie kichanko - dzięki czemu prysznic poranny odpada, a jak juz zaczynam kombinować by wstać kłądzie sie w poprzek na mnie, tak, że mam te 7 kg na brzuchu i ledwo oddycham. I tak to u nas wygląda;).[/QUOTE] I to są te najcudowniejsze chwile, nawet o 6 rano :) [SIZE=1]Guzik jest większy śpioch i zaczyna dopiero jak budzik zadzwoni[/SIZE]
  4. Poproszono mnie o banerki więc proszę bardzo, podlinkowane :) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/207610-Kodi.-Zastrzyk-%C5%9Bmierci-ju%C5%BC-na-Niego-czeka-czy-warto-da%C4%87-Mu-szans%C4%99"][IMG]http://dogo.egonet.pl/banery/kodi1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/207610-Kodi.-Zastrzyk-%C5%9Bmierci-ju%C5%BC-na-Niego-czeka-czy-warto-da%C4%87-Mu-szans%C4%99"][IMG]http://dogo.egonet.pl/banery/kodi2.jpg[/IMG][/URL]
  5. Kąpu-kąpu miałam bo się wytarzałam (nie w tym co trzeba!) [IMG]http://gogo.egonet.pl/ola/1kapiel.jpg[/IMG][IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/1kapiel.jpg[/IMG] W lewej łapie mam pilota jakby co, tylko nie widać. [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/2tel.jpg[/IMG] Tu śpię sobie z Babcią, sama mnie zaprosiła, też się trochę zdziwiłam, ale nie omieszkałam skorzystać [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/3spanko.jpg[/IMG] Ja pozuje rodzinnie [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/4.jpg[/IMG] Pozuje nadal [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/5.jpg[/IMG]
  6. [quote name='Marycha35']Selengo cieszę się, ze maluszek dostał leki:)[/QUOTE] jeszcze za wcześnie żeby się cieszyć. Kiepsko z nim jest. [quote]A dziadzisko nie może sobie odpuścić tych kolejnych bid??? Pod nadzorem czy nie, żal mi następcy następcy następcy Kubinki:([/quote]obawiam się, że facet to robi umyślnie - na zasadzie "co mi tu ktoś będzie zakazywał" może zakaz sądowy by mu przemówił do rozumu, ale jaki sąd taki zakaz wyda, a poza tym to u nas tempo działania sądów jest takie, że nie wiem czy facet dożyłby wyroku...
  7. [quote name='Felka z Bagien']Wygląda na to,że fundacji w ogóle chyba nie pasuje,To że Kuba ma swój wątek na Dogomanii.Tak, jak nie życzyła sobie zakładania wątku następnego psiaka, oswobodzonego szczeniaczka- o czym pisała masuimi33.[/QUOTE] 1. Czy pasuje czy nie pasuje, nie ma to żadnego znaczenia skoro na facebooku i na stronie fundacji też żadnych aktualnych informacji na temat Kuby nie ma - po prostu nie ma NOWOŚCI w sprawie Kuby i tyle. Sadzę, że jak się coś nowego w jego sprawie pojawi, to informacje pojawią się i na facebooku i w postaci maila wysyłanego do zainteresowanych osób czyli na wątku tez będą. Nie przesadzajmy z tym przecenianiem dogomanii bo za chwilę pojawi się absurdalna sugestia, że na facebooku nie ma nowych informacji żeby nie można ich było przenieść na dogomanię, a to już by były objawy paranoi 2. Nie wiem skąd informacja, że fundacja nie życzyła sobie zakładania wątku na dogomanii dla Chestera? Informacja i apel o pomoc pojawił się na facebooku, na dogo żadnego przedstawiciela fundacji nie ma, więc kto niby miałby ten watek założyć? Tutaj masuimi tylko dosłownie zacytowała wpis z facebooka. To ja prosiłam żeby nie prowadzić sprawy Chestera na wątku Kuby.
  8. Dawno nie zaglądałam na wątek i przeoczyłam, że trzeba wznowić allegro wznowić? wyróżnić? ja mam już gotowe, więc może szkoda czasu i pracy na nowe :)
  9. Zostaw na przyszłość, jeszcze się wam przydadzą A za zdjęcia Norki i tak kupujący już zapłacili :)
  10. [quote name='TERESA BORCZ'] cioteczki dramatycznie potrzebna jest nam jedna lub więcej z Was z okolic KOSZALINA!!!!! mamy super szanse dla psika/ potrzebna wizyta pa!!!![/QUOTE] Z Koszalina jest danka1234 - robiła dla mnie wizytę przedadopcyjną i dokładnie przepytała domek, polecam jej pomoc
  11. [quote name='kazik132'] Ponawiam kolejny raz pytanie Selengo o obiecany telefon w sprawie aktualności dotyczących zdrowia KUBUNIA, bo chyba nie zauważyłaś pytania:)[/QUOTE] Zauważyłam :) Ale wiesz jak jest - pytania można zadać, co nie znaczy, że się otrzymuje odpowiedzi... Ja nie otrzymałam.
  12. Zdjęcia oczywiście powysyłam. Cegiełki od Ciebie już dostałam w wersji elektronicznej i dołączę je do maili :)
  13. Dzięki kochana :) Chyba takie same informacje uzyskała fundacja, bo w środę przyleciała samolotem surowica dla malucha. Z okołokubusiowych ciekawostek - facet ma kolejnego psa. Ale trochę się sytuacja zmieniła po "molestowaniu" burmistrza jakie było zainicjowane na facebooku - kojec ma być spalony i rozebrany, nowy pies ma być przy domu i pod nadzorem weterynarza bo to też młodziak. Fundacja będzie monitorowała. Oficjalne pismo do burmistrza i akcja mailowania do rady gminy z informacją, że sprawa zostanie nagłośniona przez media jednak poskutkowały :) Kazik - spacery Kuby nie dlatego były krótkie bo pracownicy nie mieli czasu, tylko dlatego, że nie mógł zbyt długo obciążać operowanej łapy, zwłaszcza, że były pewne komplikacje z tym łokciem i nie goiło się to tak szybko jak powinno. To lekarz decyduje jak długo Kuba może spacerować i w jakim tempie można mu zwiększać obciążanie łapy.
  14. [quote name='rita60']Slicznie wygladasz malenka,a ten usmiech bezcenny....po prostu szczesliwy pies.[/QUOTE] Ząbki pięknie wyczyszczone, to można się szczerzyć w uśmiechu :) [quote name='danka4u1']Byłam, widziałam, podziwiałam - Sonię i kawałek Oli - tez godny podziwu - jeszcze rodzinne zdjęcie z kotem i Rudą do kompletu, prosimy. Zrobi sie nam taki miły wątek[I] interdyscyplinarny..[/I][/QUOTE] Kotka się schowała poza zasięgiem Soni, tak na wszelki wypadek... Chciałam Soni zrobic zdjęcie z Guzikiem, ale to chyba Ola musiałaby siedzieć z nimi razem na podłodze. Guzik straszny zazdrośnik jest i jak tylko zaczęłam głaskać Sonię, to poleciał do Oleny dopraszać się o pieszczotki, dobrze wie skubany, że Ola mu nie odmówi.
  15. [quote name='Felka z Bagien']Wiesz,ja zakładam, że każdy scenariusz jest możliwy.Naczytałam się na Dogo, wiele różnych historii.A czy ty uważasz, że jak ktoś ma 30m2,to nie będzie w stanie zaspokoić potrzeb Kuby?[/quote] Nie twierdzę, że nie będzie w stanie. Twierdzę, że jeżeli będzie wybór, to należy wybrać dla Kuby taki dom, który zapewni JEMU maksymalny komfort fizyczny i psychiczny, bez konieczności przymuszania go do warunków, które są dla niego trudne do zaakceptowania. [quote]Teraz siedzi na ilu m2?Wiesz, sądziłam,że jakoś rozsądniej podejdziesz do tej sprawy,ale niestety prowokujesz dyskusję prowadzącą do "nikąd".A co byłoby złego,gdyby przyszedł do Kuby behawiorysta i ocenił,jak należy pracować z psem?Zupełnie cię nie rozumiem![/quote]Może po postu różnimy się podejściem do psów :) Ja uważam, że pies ma prawo do upodobań właściwych dla swojego gatunku i należy te upodobania szanować a nie wykorzeniać w imię wygody człowieka :) Chyba dzięki temu właśnie nikt rozsądny nie zamknie syberian husky na 10 godzin w mieszkaniu wyprowadzając go 3 razy dziennie na 15 minutowe spacery. I dlatego uważam, że pies, który całe życie przeżył na dworze ma prawo do swobodnego biegania po ogrodzie. Gdyby nie było innej możliwości to oczywiście można by było rozważać opcję zamknięcia w mieszkaniu. Ale dlaczego to robić jeśli są inne możliwości? [quote]A wracając do tych psów co wyją w największe mrozy, to co uważasz, że trzeba je tam zostawić,na tym mrozie,bo one tak chcą,gdy właściciele muszą pójść w tym momencie do lekarza albo na zakupy?Co ty piszesz,ufam,że sie zreflektowałaś. Tak,takie zachowanie należy skorygować u psa![/quote]Oczywiście, że nie należy zostawiać takich psów na dworze i nikt z moich znajomych tego nie robi. Ale to nie znaczy, że jedynym wyjściem jest korygowanie takiego zachowania na siłę - pies ma prawo do wyrażania emocji, sygnalizowania dyskomfortu. Zwierzak też odczuwa zimno i w większości przypadków jest to dość upierdliwa "zabawa" - pies denerwuje się w mieszkaniu, chce wyjść więc się go wypuszcza doskonale wiedząc, że zaraz wróci bo zmarznie. Jak się ogrzeje, znowu będzie chciał wyjść i tak w kółko. Dotyczy to również kotów. Mądry opiekun będzie wiedział jak sobie z tym dyskomfortem poradzić, jak odwrócić uwagę psa od chwilowej niedogodności. Trochę mniej mądremu opiekunowi może pomóc behawiorysta oczywiście. Może ja po prostu mam naturę wolnego człowieka i wszelkie próby ograniczania mojej wolności budzą mój sprzeciw a jednocześnie szanuję prawo innych istot do wolności? Po prostu nie lubię tresury i tyle. I nie zamierzam się reflektować, bo nie widzę w tym niczego nierozsądnego :) Ale pod jednym względem masz 100% racji - ta dyskusja prowadzi do nikąd, bo żadna z nas nie będzie decydowała o przyszłości Kuby.
  16. [quote name='Felka z Bagien']Selengo,niestety psu możemy dać ,to, co mu nie zaszkodzi.Ogród jest świetny,ale dla ludzi.Ogród rozleniwia ludzi i efekt jest taki, że psy siedzą w nim z syndromem "psa z kojca".Pies potrzebuje kontaktu z człowiekiem,takim jaki ma np na spacerze. Z tego co piszesz,[B]Kuba potrzebuje szkolenia,pracy z behawiorystą,który pomoże wykorzenić złe nawyki.[/B]W tej chwili jest to najlepszy moment,bo pies jest w klinice.Nie można go oddać z tymi "starymi"nawykami, bo może być nieszczęście. Chyba łatwiej psa wychować,nawet takiego "po przejściach",niż szukać mu i budować pałace.Chyba się zgodzicie?[/QUOTE] A dlaczego uważasz, że chęć nieskrepowanego biegania po ogrodzie jest złym nawykiem???? Każdy pies MUSI być domowym kanapowcem???? Przecież nie mówimy o przypinaniu psa na łańcuch w kojcu, tylko o swobodnym dostępie zarówno do pomieszczeń mieszkalnych jak i do ogrodu. Jak dla mnie to grozą powiało z Twojego postu - zatrudniać behawiorystę żeby przyzwyczaił psa do bycia zamkniętym w mieszkaniu, bo chęć życia na swobodzie to zły nawyk i brak wychowania? Bo o takim drobiazgu jak to, że dom ma być odpowiedzialny i kochający to już nie wspomnę. Na prawdę uważasz, że ktoś kto kocha psa i jest świadomym opiekunem nie będzie się bawił z psem we własnym ogrodzie? Albo że nie będzie z nim wychodził na spacery poza teren ogrodu? Przecież gdyby tak postępował, to w żaden sposób nie można by było takiego opiekuna nazwać ani kochającym ani odpowiedzialnym. I znam wiele psów, które uwielbiają swoje ogrody, więc nie tylko dla ludzi są one dobre. Co więcej - znam psy, które uwielbiają leżeć na ganku i obserwować okolicę, a zamknięte w domu (w największe mrozy) wyją i chcą się za wszelką cenę wydostać. To tez jest objaw złego wychowania?????
  17. [quote name='Felka z Bagien']A na czym polega rehabilitacja?Pies od kilku miesięcy jest w klinice i świetnie sobie tam radzi,więc skąd pomysł o "willi"-o dużym metrażu.[/quote] Nie chodzi o willę a o teren wokół :) Ogród lub podwórko. O bezpieczny dla psa teren do pobiegania i wygrzewania się na słoneczku. Było juz tutaj pokazywane, ale pokażę jeszcze raz to zdjęcie: [IMG]http://dogo.egonet.pl/allegro/kuba/kuba27.jpg[/IMG] To jest zdjęcie Kuby kiedy jeszcze nie mógł wychodzić na spacery. Kiedy otwierano okno, Kuba stawał tak, wyglądał przez okno i całym sobą "wchłaniał" świeże powietrze. Musiał być trzymany na smyczy bo chciał wyskakiwać przez to okno (spokojnie, parter). Teraz na spacerach też nie chce wracać do budynku, tylko się kładzie na trawie. To prawda, że Kuba jest od kilku miesięcy w lecznicy i sobie radzi. Ale wcześniej kilka lat żył na powietrzu i bardzo mu tego powietrza brakuje. Więc co jest dziwnego w tym, że jednym z kryteriów DOBREGO domu stałego jest ogród???? Lepiej żeby był zamknięty w mieszkaniu wiele godzin i wychodził na spacer na 2 godziny w sumie? [quote]Piszesz Selengo "małe mieszkanie"- Kuba nie jest Dogiem na wózku inwalidzkim z koniecznością poruszania się na nim 24 h.[/quote] A oddałabyś go do małego mieszkania w którym mieszka 4-osobowa rodzina + 3 zwierzaki? Cały czas mówimy o MAKSYMALNYM dobrostanie psa, a nie o umieszczeniu go gdziekolwiek. [quote]A może Kubie potrzeba tylko człowieka, który zapewni mu odpowiednią opieką i miłość, bo przecież fundacja zebrała tyle pieniędzy, że powinno Kubie starczyć " w razie jakichś nagłych wypadków".Przecież fundacja nie zostawi Kuby![/quote] Myślisz, że w tej chwili Kubę otaczają ludzie, którzy traktują go jak mebel czy inną rzecz? że brakuje mu opieki czy miłości? Jednego i drugiego dostał w klinice więcej niż w całym dotychczasowym życiu łącznie. Dla niego zmiana domu, przyzwyczajanie się do nowej rodziny na prawdę będzie wielkim szokiem. [quote]A dom prezeski nie jest potencjalny, bo go jeszcze nie ma![/QUOTE] Nie rozmawiałam z p.Elżbietą na temat budowy jej nowego domu, aż taka wścibska nie jestem i w cudze prywatne sprawy się nie wtrącam. Jeżeli Kuba trafi do kochającego i odpowiedzialnego domu, to mi osobiście będzie obojętne czy to jest dom p. prezes czy nie.
  18. [quote name='MaDi']Perełka była bardzo zainteresowana moją kotką, jednak ta ją olała i niestety nic nie wyszło ze spotkania;) Nie wiem jak to możliwe,że wszystkie psy mają we krwi sępienie jedzenia.[/QUOTE] i pchanie się do łóżka...
  19. [quote name='anita_happy'][B]co to są odpowiednie warunki???[/B][/QUOTE] Może łatwiej będzie jak napiszę co to są warunki nieodpowiednie: - niewielkie mieszkanie w bloku z koniecznością chodzenia po schodach Ten pies nigdy wcześniej nie mieszkał w domu, więc MUSI mieć swobodny dostęp do podwórza lub ogrodu. Ma dysplazję, uszkodzone kolano, miednicę po złamaniu i uszkodzone przez poparzenie mięśnie, więc nie może chodzić kilka pięter po schodach. Czy to trudne do wywnioskowania??? [quote]czy Kuba musi ciągle siedziec w klinice? czy nie moze siedzieć i czekać GDZIEŚ w DT???hotelu???[/quote]Myślisz, że mu w DT albo hotelu będzie lepiej? Przecież on jest w tej lecznicy rozpieszczany na maksa. Nie siedzi zamknięty w klatce, tylko ma posłanie takie jak w domu i chodzi swobodnie gdzie chce (z wyłączeniem gabinetu zabiegowego kiedy jest tam pacjent). Spacery też ma w ilości stosownej do stanu jego łapek po operacji. A personel kliniki po prostu uwielbia, zwłaszcza panią doktor. Na prawdę uważasz, że to dobry pomysł zabieranie go teraz z miejsca, które zna i kocha, do nowego miejsca, a potem znowu do następnego domu??? Powtarzam po raz nie wiem już który: LECZENIE KUBY JEST PO KOSZTACH, więc przenoszenie go dla samego przenoszenia jest bez sensu. [quote]czy cały czas jest leczony??[/quote]Tak, jest rehabilitowany, obserwowany i leczony
  20. Możesz wysłać fotki do mnie - [email]selenga@egonet.pl[/email]
  21. [quote name='Klops'] Selenga, a Nas czemu nie zapraszasz? Koty na pewno tęsknią:D!!![/QUOTE] Kot został jeden - Dusieńka odeszła na białaczkę. Awantura była właśnie o Minutkę, bo ona bez łapki jest i ma mniejsze szanse uciec przed Rudą - Dusieńka rzuciła się ratować Minutkę i rzeczywiście jej się to udało, odciągnęła Rudą od Minutki a sama uciekła na szafkę. Ruda potem już tylko na Dusię polowała. Ale nie ma już mojej Dusieńki... Może się kiedyś umówimy na Polu Mokotowskim to Ruda pomęczy Guzika :) A teraz fotki z wizyty :) [I] Złaź z kanapy??? Jakie złaź z kanapy??? DLACZEGO???? [/I] [U][IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/IMG_0713.JPG[/IMG] [/U][I]Mogę! Prawda, że mogę???[/I][U] [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/IMG_0715.JPG[/IMG] [/U] [I]Tak sobie cichutko przytulę się do Pańci i będę grzeczna [/I][IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/IMG_0717.JPG[/IMG] [I]O! tak mi jest najlepiej [/I][IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/IMG_0719.JPG[/IMG] [I] Fajnie tu u ciebie ciotka[/I][I] - pełny luzik :) [/I][IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/IMG_0720.JPG[/IMG]
  22. [quote name='arielka186']Nie no szok... Żeby dla psa po takich przejściach nie ustawiła się kolejka dobrych ludzi...:shake:mogących mu zapewnić warunki? Bo to Polska... Śledzę losy Kuby od stycznia- na FB pierwszy raz usłyszałam- były komentarze, przelewy... Teraz psina dochodzi do siebie, a domu niet??? Czy tylko skrajne nieszczęście potrafi w nas-Polakach, coś obudzić?[/QUOTE] arielka czytaj ze zrozumieniem proszę Już kilka razy było napisane w tym wątku, że w sprawie adopcji Kuby zgłosiło się KILKANAŚCIE chętnych rodzin. Zapewne część pod wpływem emocji i te domki same się wykruszą, ale i tak KILKA jest szczerze zainteresowanych. Adopcję Kuby rozważa również p.Elżbieta, ale w jej przypadku problem polega na tym, że p. Elżbieta zdecydowała się na przeprowadzkę w inny rejon kraju i szuka odpowiedniego domu do kupienia. Dlatego była mowa o odpowiednich warunkach - jeśli sprawa przeprowadzki nie będzie zakończona pozytywnie do czasu opuszczenia przez Kubę kliniki, to wtedy Kubuś raczej pojedzie do innego domu - oczywiście dokładnie sprawdzonego. Jest jeszcze jedna możliwość, dla Kubusia chyba najlepsza i wymarzona, ale to jeszcze za wcześnie na jej głośne omawianie :)
  23. Sonia była dzisiaj u nas z wizytą (już drugą od przyjazdu). Nawet pomachała ogonkiem Guzikowi. Postaram się wrzucić zdjęcia. Boska z niej myszka :) A w Oli zakochana bezgranicznie :)
  24. Na aukcji wystawionych było 200 cegiełek Zadeklarowano kupienie 200 cegiełek Na moje konto zapłacono za 132 cegiełki Na moje konto wpłynęło 672 zł w tym 12 zł za zdjęcia w formie papierowej (4 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji ja sponsoruję prowizja allegro 40 zł 672 - 12 - 40 = 620 zł Taką kwotę przelałam dzisiaj na koto TOZu: http://dogo.egonet.pl/allegro/nora/przelew_nora.pdf Pozostałe wpłaty powinny wpłynąć na konto TOZu bezpośrednio
  25. Poza tym: - od początku leczenia Kuby p. weterynarz głośno i wyraźnie w mediach mówiła, że Kubusia nie da się wyleczyć do końca i zawsze będzie już miał problemy zdrowotne, więc skoro juz wtedy była spora lista chętnych do adopcji, to chyba raczej nie były to osoby ślepe i głuche - przecież nikomu z ulicy Kuba nie zostanie wydany, potencjalne domki będą dokładnie prześwietlone, poinformowane i monitorowane A co do psychiki to jak niby ma się czuć pies, który przez całe życie był głodzony i poniewierany, a teraz jest dokarmiany smakołykami i rozpieszczany? Nawet jeśli dokuczają mu jego dolegliwości, to jest po prostu szczęśliwy. [COLOR=red][B]Z Kubusiem wszystko w porządku, ale szczeniaczek odebrany niedawno z tego samego kojca ma parwo - [/B][/COLOR][COLOR=red][B]nie wiadomo czy przeżyje, fundacja szuka rozpaczliwie staglobanu (immuno-szczepionka), nie ma w Polsce, nie ma w Niemczech. Może ktoś wie kto ma zapas? [/B][/COLOR]
×
×
  • Create New...