-
Posts
6677 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Selenga
-
[quote name='lolka']jechał do weterynarza praktycznie nieprzytomny, obolały, praktycznie na nic nie reagował ...ale nie omieszkał na poczekalni wyskoczyć do suni aby za chwile znowu opaść całkowicie z sił......niepokojący charakterek[/QUOTE] może to miał być sygnał, że co prawda jest słaby ale jeszcze nie tak żeby można z nim było wszystko zrobić... w "dzikim" stadzie często słabe i chore zwierzęta są zagryzane, więc może on chciał instynktownie pokazać, że jeszcze walczy, jeszcze nie odchodzi...
-
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Selenga replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bonsai']Widzę, że dzielna Akrum samotnie stawia czoła opustoszałemu wątkowi. :) [/QUOTE] Ja też tu regularnie zaglądam :) -
Hunter piękny i wesoły ,kto mnie pokocha ?Hunter już w DS !! Z
Selenga replied to funia's topic in Już w nowym domu
Czasem tak jest, że pis toleruje koty w domu a gania je na zewnątrz (u mojej siostry tak było - w domu bez problemu, a te same koty w ogrodzie to wróg). Pies się musi nauczyć, że TE koty są członkami JEGO stada. Hunter jest nowy w stadzie i stado (czyli opiekunowie) muszą mu pokazać, z czego się to stado składa i co mu wolno. -
[P-ce] Puchatek-niewidomy szczeniak. Ma swój własny domek :)
Selenga replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
[quote name='piechcia15']bardzo wszystkim dziękuję za odzew. Panią Magdalenę najlepiej poprosić aby skontaktowała sie ze mną lub Agą.Szkoda czasu na pisanie, lepiej od razu wszystko obgadać. Moja koleżanka się zgodziła abyśmy razem z nimi w środę pojechali do Warszawy, teraz tylko trzeba ubłagać lekarza:( będę od rana walczyć przez telefon:)[/QUOTE] Jak zadzwonisz do kliniki żeby się umówić na wizytę, to będziesz rozmawiała z recepcjonistką i ona Ci żadnych ulg nie da tylko zapisze i już. Ale nie znam przypadku żeby dr Garncarz policzył bezdomniakowi jak za normalną wizytę, jeśli się płaci, to tylko za leki. Nawet operacje są robione po kosztach. Jako kierowca woziłam już kilka osób z psami ze schronisk czy z DT do dr. Garncarza i zawsze było tak samo. -
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
Selenga replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[I]Moja poduszka, moja![/I] [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/poduszka1.jpg[/IMG] [I]nie oddam![/I] [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/poduszka2.jpg[/IMG] [I]Oj jaka ja biedna jestem, jaka biedna! z łóżka mnie wywalili![/I] [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/wyrzucona.jpg[/IMG] No i powiem wam, że widziałam Sonię zaraz po przyjeździe i teraz ostatnio była dwa razy u mnie z Olą - to jest zupełnie, zupełnie inny pies, bardzo fajny wesoły pies :) -
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
Selenga replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
niespodzianka dla ciotek :) Olę odwiedziła koleżanka z malutkim synkiem... Oczywiście było coś dobrego do jedzenia... [I] Daj, no daj, bardzo, bardzo proszę...[/I] [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/maly1.jpg[/IMG] [I] Ej, mały, nie kombinuj bo cię zeżrę![/I] [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/maly2.jpg[/IMG] [I] No dobra, dobra, pożartować nie można?[/I] [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/maly3.jpg[/IMG] [I]Całkiem fajny kumpel z ciebie, mały :)[/I] [I][IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/maly4.jpg[/IMG] Wychodzi na to, że lubię dzieci - to teraz małego popilnuję :)[/I] [IMG]http://dogo.egonet.pl/ola/dzieci.jpg[/IMG] -
jest drugi obserwator na allegro
-
Przelew poszedł :) [URL="http://dogo.egonet.pl/allegro/rudek/przelew_rudek.pdf"] [/URL]
-
Szanta znowu ma obserwatora na allegro...
-
hop hop! numer konta poproszę :)
-
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/208342-szok.....szok-PSI-KO%C3%85%C2%9ACIORTUP-ogromny-apel-o-pomoc"][IMG]http://dogo.egonet.pl/banery/leos1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/208342-szok.....szok-PSI-KO%C3%85%C2%9ACIORTUP-ogromny-apel-o-pomoc"][IMG]http://dogo.egonet.pl/banery/leos2.jpg[/IMG][/URL]
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Selenga replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDi']Dziękuję, jest szansa na kolejną edycję?[/QUOTE] zawsze jest :) tylko muszę coś pozmieniać, bo jakoś zainteresowanie spadło -
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
Selenga replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[quote name='Olena84']Selenga co Ty robisz o 8.30 w internecie??? Jestem w szoku.[/QUOTE] prawidłowo pytanie powinno brzmieć co ja JESZCZE robię o tej porze w internecie... [quote]A co Ty bys zrobila? No wlasnie czytam o wyrzuceniu jaja zwlaszcza ze ma 3 dni i wlasciwie tam nic w nim nie ma, bo potem jak bedzie male, to nie mam sumienia go wyrzucac. Ech, niestety balkon jest juz w takim stanie po samym weekendzie ze po 5 tyg bedzie nie do poznania...[/quote] Jak wiesz balkony mamy na tym samym poziomie, więc ja to przerabiałam przez kilka lat. Pierwsze jajka potrafiły się pojawić nawet w lutym bo wtedy nikt na balkon nie wychodzi raczej, ale te zwykle przemarzały. Później Saga teoretycznie pilnowała żeby gołębie gniazda nie zakładały, niestety pilnowała tylko wtedy kiedy ja byłam w domu i rzeczywiście jak tylko jakiś gołąb zagruchał to leciała na balkon. Ale jak mnie nie było to sobie gniazdo mogły robić do woli. Balkon był co roku obs.... ny przez gołębie dokładnie. Jeśli nie udało się upilnować i jajka zostały zniesione, to bez litości wyrzucałam, zwłaszcza że na ogół były zauważane szybko i dłużej niż 2-3 dni nie leżały, więc zarodki były na etapie podziału komórek. Może i wredna jestem, ale niestety gołębie to tylko w literaturze są takie cudowne - przede wszystkim roznoszą choroby. Poza tym ja na prawdę nie jestem w stanie co chwila szorować balkonu. Problem rozwiązałam radykalnie - wzięłam kota (potem drugiego) i osiatkowałam balkon. Mój brat, który rzadko bywa w swoim warszawskim mieszkaniu, kota nie wziął ale balkon też osiatkował, bo jak go przez pół roku nie było czasami, to po powrocie mógł hurtownię ptasiego guana zakładać. Jako nawóz to może i dobre jest (sprawdzone), ale może niekoniecznie na własnym balkonie :mad: -
[quote name='kazik132']Wielkie dzięki Selengo za wiadomości. Pytałam o rozmowę telefoniczną, bo o takiej tu pisałaś, a w rozmowie ze mną pani prezes była rzeczowa i nie żałowała czasu, razem ok 2 godziny rozmawiałysmy, dlatego bardzo się zdziwiłam, że zadzwoniłaś i nie otrzymałaś odpowiedzi odnośnie Kubusia. No, ale już odp jest i jest ok. Rozumiem, że nie potrzeba wyprowadzać Kubusia, ale mam nadzieję, ze już odwiedzić go można. Jesli mi się uda albo znajdę kogoś, kto pójdzie, to może uda sie też zrobić zdjęcia Kubusiowi. No, ale teraz gorący czas, więc zobaczymy jak to będzie. Cieszę się bardzo, że sa widoki na domek, chociaż szczerze mówiąc dziwi mnie objęcie ewentualnego miejsca tajemnicą;) No, ale jak pisałaś, co się odwlecze, to nie uciecze. Pewnie się dowiemy w swoim czasie. Najważniejsze, żeby Kubuś miał dom i był szczęsliwy.[/QUOTE] Nie dzwoniłam teraz, bo rzeczywiście jak już się uda dodzwonić, to rozmowy są długie - ja mam czas na takie sprawy po 23:00 co oczywiście wyklucza zarówno długie jak i głośne rozmowy. Wcześniej trudno też się dodzwonić do p.Elżbiety, a na siedzenie i wybieranie numeru przez pół godziny to ja w ciągu dnia zwyczajnie nie mam czasu. Maile mają tę zaletę, że obie strony mogą im poświęcić całą uwagę w dogodnym dla siebie momencie. Co do domku, to jeśli dobrze się domyślam, to nie dziwi mnie objęcie go tajemnicą na razie. No ale zobaczymy czy mi "kobieca intuicja" dobrze podpowiada :) Zdjęcia będą - potrzebuję je żeby dokończyć aukcje cegiełkowe, więc p.Elżbieta ma zrobić Kubusiowi specjalną sesję. [quote name='mari23']zgadzam sie z kazikiem132, ale dodam.... dla "dziada" trzeba może morbital? czarny humor? a jak nazwać to, co on robi? kiedyś miałam taką myśl o powołaniu tajnej grupy, która nocą odwiedzałaby takich właśnie "dziadów" i stosując znane z filmów metody SKUTECZNIE straszyła i ostrzegała przed krzywdzeniem bezbronnych zwierząt.... właśnie mi ta myśl wróciła.... bo sądu to on się pewnie nie boi....[/QUOTE] A mnie to się wydaje, że facet w tej swojej chorej głowie wymyślił sobie, że wreszcie nie jest NIKIM tylko ma swoje 5 minut i jest BARDZO WAŻNY skoro media, gmina i władze wojewódzkie muszą się wokół niego kręcić i nim zajmować. No wiecie - do tej pory nikt o nim nie słyszał, a teraz to on jest taki lokalny celebryta, któremu jest wszystko jedno co o nim mówią, byle mówili.
-
Na aukcji wystawionych było [B]200 cegiełe[/B]k Zadeklarowano kupienie [B]116 cegiełek[/B] Realnie zapłacono na razie za [B]108 cegiełek[/B] Na moje konto wpłynęło [B]546 zł[/B] w tym [B]6 zł[/B] za zdjęcia w formie papierowej (2 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji [B]20,15 zł[/B] prowizja allegro [B]23,20 zł[/B] [B]546 - 6 - 20,15 - 23,20 = [SIZE=3][COLOR=red]496,65 zł[/COLOR][/SIZE][/B] [B]Poproszę na PW numer konta na które mam wpłacić tę kasę :)[/B]
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Selenga replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Na aukcji wystawionych było [B]200 cegiełek[/B] Zadeklarowano kupienie [B]99 cegiełek[/B] Na moje konto zapłacono za [B]68 cegiełek[/B] Na moje konto wpłynęło [B]336 zł[/B] w tym [B]9 zł[/B] za zdjęcia w formie papierowej (3 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji [B]20,15 zł[/B] prowizja allegro [B]19,80 zł[/B] [B]336 - 9 - 20,15 - 19,80 = [SIZE=3][COLOR=red]287,05[/COLOR][/SIZE][/B] zł [B]Taka kwotę przelałam dzisiaj na koto fundacji[/B]: [URL]http://dogo.egonet.pl/allegro/przytulisko/przelew_przytulisko.pdf[/URL] -
Na aukcji wystawionych było [B]200 cegiełek[/B] Zadeklarowano kupienie [B]37 cegiełek[/B] Realnie zapłacono za [B]14 cegiełek[/B] Na moje konto wpłynęło [B]76 zł[/B] w tym [B]6 zł[/B] za zdjęcia w formie papierowej (2 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji [B]20,15 zł[/B] prowizja allegro [B]7,40 zł[/B] [B] 76 - 6 - 20,15 - 7,40 = [SIZE=3][COLOR=red]42,45 zł[/COLOR][/SIZE][/B] [B]Taka kwotę przelałam dzisiaj na koto fundacji[/B]: [URL]http://dogo.egonet.pl/allegro/baldur/przelew_marcinek.pdf[/URL]
-
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
Selenga replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Na aukcji wystawionych było [B]200 cegiełek[/B] Zadeklarowano kupienie [B]73 cegiełek[/B] Na moje konto zapłacono za [B]24 cegiełki[/B] Na moje konto wpłynęło [B]143 zł[/B] w tym [B]6 zł[/B] za zdjęcia w formie papierowej (2 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji ja sponsoruję prowizja allegro [B]14,60 zł[/B] [B]143 - 6 - 14,60 = [SIZE=3]122,40[/SIZE] [/B] [B]I jeszcze dla Perełki zostało przeznaczone 145 zł ze spadku po Asie co razem daje [SIZE=3][COLOR=red]267,40 zł [/COLOR][/SIZE][/B] [B]Taką kwotę przelałam dzisiaj na konto fundacji:[/B] [URL]http://dogo.egonet.pl/allegro/perla/przelew_perelka.pdf[/URL] -
Na aukcji wystawionych było [B]200 cegiełek[/B] Zadeklarowano kupienie [B]64 cegiełek[/B] Na moje konto zapłacono za [B]43 cegiełki[/B] Na moje konto wpłynęło [B]215 zł[/B] w tym[B] 0 zł[/B] za zdjęcia w formie papierowej (3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji [B]20,15 zł[/B] prowizja allegro [B]12,80 zł[/B] [B]215 - 20,15 - 12,80 = [SIZE=3][COLOR=red]182,05[/COLOR][/SIZE][/B] [B]Taka kwotę przelałam dzisiaj na koto:[/B] [URL]http://dogo.egonet.pl/allegro/dwojka/przelew_nana&gacek.pdf[/URL]
-
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
Selenga replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[quote name='Olena84'] Dziewczyny mam problem, prosze o pomoc, na moim balkonie gołębica wysiaduje jajko, wiem ze trwa to 2 tyg a potem 3 tyg maluch rosnie, rodzina ktora wraca w czwartek wieczorem kazala mi je gdzies przeniesc, bo tak nic bym im nie powiedziala. Co zrobic??? Nie chce wyrzucac, jak przeniose matka go nie znajdzie i maly umrze, balkon jest tak zas... any ze szkoda gadac, sprobuje go sprzatnac i wyprosic by jajko zostalo, ale tez nie wiem czy to dobry pomysl. Co robic?[/QUOTE] Nic z tego. Jak wypłoszysz matkę przy sprzątaniu to szybko nie wróci i jajko do wyrzucenia. Jak przeniesiesz jajko to matka go nie znajdzie, poza tym też się "przewietrzy". Albo zostawisz wszystko jak jest i odczekasz te 5 tygodni, albo musisz wyrzucić jajko... Tylko jak pozwolisz małemu się wylęgnąć, to za rok będzie to samo, bo gołębie wracają w to samo miejsce... -
Co się odwlecze to nie uciecze jednak :) Dla osób zajmujących się nie tylko pracą zawodową ale również społeczną doba jest zdecydowanie za krótka [SIZE=1][I](oj jak ja to dobrze znam...)[/I][/SIZE] Zacytuję fragmenty maila od p. Elzbiety dotyczące Kubusia i kubusiowych następców czyli konkretnie "dziada": "[I]Cały czas walczę z tym dziadem, byłym właścicielem Kubusia. Ma już psa nr 4. Psa nr 2, szczeniaczka (Chester), wycięłam własnoręcznie nożycami z zamkniętego na kłódkę kojca. Mam na myśli ten spalony kojec po Kubusiu. Był upał a piesek nie miał wody. Jest w tej samej klinice i niestety ma parwowirozę. Nie wiadomo jeszcze czy z tego wyjdzie. Udało mi się zdobyć tylko jedną dawkę surowicy dla niego i zawiozłam mu ją w piątek. Może uda się zdobyć więcej. W gminie Radków istna wojna z dziadem - już nawet burmistrz nie udaje, że w jego gminie nie ma problemu. Zainteresowałam tematem wojewodę dolnośląskiego. Teraz tylko czekamy aż wreszcie sprawa trafi do sądu. W sumie to mam w klinice 3 psy bo jeszcze mam jednego (Jonek) z bardzo poważną chorobą auto-immunologiczną. Długie i bardzo kosztowne leczenie. Teraz właśnie tak cenne są pieniądze, które zostały od Kubusia - bo inaczej byłoby ciężko uratować te psiaki.[/I] [I] Co do zdjęcia wyleczonego Kubusia to przeglądałam te co mam i nie mam takiego, które by się nadawało. Muszę zrobić specjalnie jakieś dla uczestników aukcji. Myślałam najpierw o portrecie ale chyba lepsze będzie takie, które pokazuje Kubusia całego aby było widać pogojoną skórę. Zrobię jak pojadę do Kuby następnym razem. Kuba jest jeszcze w klinice ale widoki na domek ma, tylko nie mogę jeszcze ujawnić kto go adoptuje. [/I] [I] Co do wolontariatu do wyprowadzania Kuby to nie potrzeba nikogo - klinika ma sporo wolontariuszy i stażystów. Zostawmy więc to wszystko tak jak jest. [/I] "