Onaa
Members-
Posts
26813 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
37
Everything posted by Onaa
-
duży pies to duż a odpowiedzialność - nie każdy ma predyspozycje i warunki żeby takiego psa posiadać pocieszam sie jedynie tym że właściwie wątek Fuksika jest od listopada zeszłego roku, wcześniej był w schronisku pare tygodni - także w sumie to on domu szuka dopiero 3 miesiąc są inne pieski, też fajne a latami marnieją w schronisku, a ich wątki na dogomanii też po kilka lat mają żeby się tylko domek znalazł dla Fuksika, przecież trudno jest utrzymywac psiaka w hotelu przez długi, długi czas zastanawiałam sie jeszcze jak wyglądają codzienne spacery Fuksika w celu załatwienia swoich potrzeb i wybiegania się - czy to są takie spacery rano i wieczór na smyczy czy też w hotelu jest wybieg i piesek tam jest wpuszczany ?
-
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
Onaa replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
czy piesek jest w hotelu ? -
na początku była tutaj Foksia - ona coś wiedziała o Mikim J3nny napisała: "ja bywam w schronisku tylko w weekendy i to nie co tydzien, nie dysponuje samochodem, nijak nie dam rady go nigdzie podwiezc w razie czego. pozostaje jeszcze wyjasnienie sprawy tej kastracji :shake: " no ale jak zabrać nawet psiaka na to USG kiedy go nawet na spacer trudno wyprowadzić ? a czy wiadomo może co mówi wet ze schroniska o jego obecnym stanie zdrowia? i zdjęcia jakieś by się przydały jak by można było
-
[LEFT][SIZE=3][SIZE=2][COLOR=black]W opisie pieska na 1ej stronie pisze że:[/COLOR][/SIZE][/SIZE][/LEFT] [CENTER][B][I][SIZE=3][COLOR=#2e8b57][/COLOR][/SIZE][/I][/B] [B][I][SIZE=3][COLOR=#2e8b57][/COLOR][/SIZE][/I][/B] [B][I][SIZE=3][COLOR=#2e8b57]Piesek ma w pachwinie tatuaż, niestety nieczytelny, może jedną czy dwie cyfry da się odczytać...[/COLOR][/SIZE][/I][/B] [B][I][SIZE=3][COLOR=#2e8b57][/COLOR][/SIZE][/I][/B] [/CENTER] [LEFT][COLOR=black]Może u tego odnalezionego by się to dało sprawdzić dopóki czipa sie nie odczyta?[/COLOR] Tak sobie myśle co ten piesek tam teraz biedny samotny przeżywa ...[/LEFT]
-
pies jest słodziak i tyle :loveu: oprócz tego że trochę ciągnie to nie ma z nim żadnych problemów JA NAPRAWDE nie wiem czemu tabuny ludzi się o niego nie biją ???!!! miał już tyle ogłoszeń i w internecie i w prasie i na aukcji był i w telewizji no to już nie wiem gdzie go jeszcze można ogłaszać ! a ludzie to chyba teraz mniej chętni do adopcji psów są czy co? albo się boją że w dobie kryzysu to dużego psa nie utrzymają ?
-
Zuzlikowa napisała: [B]"Czy jest ktoś kto na miejscu może pilotować sprawę Mikiego? Kto go będzie odwiedzał i ew. załatwi to USG? [/B]Bo dziadzio może po prostu cierpieć...jego może coś boleć i złość może z tego wynikać!:-( Ludzi można ściągnąć na wątek rozsyłając info na pw.Tak już się robiło i pomagało! [B]Ale ktoś musi bezpośrednio realizować pomoc dla Mikiego...na miejscu![/B] Czy mamy kogoś takiego? " [U][B]Właśnie obawiam się że nie ma nikogo takiego !!![/B][/U] [B][/B] I ZNOWU MI POST PRZESKOCZYŁ.
-
mam pytanie - na poprzednim wątku pieska czytałam coś że dwa razy był adoptowany - i czy wracał za każdym razem bo kogoś ugryzł ??? i czy wiadomo skąd psiak się wziął w schronisku ? szkoda jego pięknej sierści :( mam nadzieję że mu odrośnie, chociaż dbanie o taką szatę w schronisku jest praktycznie niemożliwe! I jeszcze jedno - czy myślał ktoś o hotelu dla YOGIego ?
-
o hoteliku dla Mikiego była mowa już wcześniej - koszt ok.400 -450 zł a na wątku zbyt mało osób i zbyt mało odwiedzających wątek żeby coś się dało zrobić :( wcześniej też było pisane coś o USG prywatnie żeby psiakowi zrobić, żeby sprawdzić jego stan zdrowia, ale jak tu chłopaka zbadać i leczyć skoro on taki problemowy, no i ostatnio nikt pieska nie widział z osób z jego wątku - on jest już w schronisku chyba z miesiąc i powinien się jakoś zaadoptować w miarę a tu jest coraz gorzej.... może ktoś kto go widział na początku w schronisku i zobaczyłby teraz to by ocenił i napisał jak wygląda Miki i jego zachowanie, czy faktycznie zmieniło się na gorsze !!! No bo jak się psa nie widzi to ciężko coś o nim pisać ... Na pewno hotelik byłby lepszy od schroniska albo DT - ale wiadomo, to niełatwa sprawa :shake: POST MI PZESKOCZYŁ
-
[quote name='Toska']o matko , biedny Miki:-( -jemu jak najszybciej potrzeba spokojnego DT , gdzie byłby jedynym pieskiem , albo miał małą sunię do towarzystwa .... ale skąd wziąć taki ..... nie wiem , wszędzie rozpytywałam wśród znajomych , niestety :shake:[/quote] a z innym psem się nie zgodzi ?
-
Młody, wesoły trzyłapek Tabs w domu jak z bajki:):):)
Onaa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Jak on teraz musi się szczęśliwy czuć w porównaniu do tego jak mu było w schronisku :) -
tylko czemu nie masz ciągle domku Fuksiku ?
-
i co - nikt nie dzwonił po psinke? :(
-
Młody, wesoły trzyłapek Tabs w domu jak z bajki:):):)
Onaa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
trzymamy mocno - jak już będzie po to napiszcie coś więcej !!! :thumbs: -
jeśli Miki jest z tych gryzących to może być problem z dt a czy psinka naprawde nie mogła by sie znaleźć w Kundel bury i kocury - jak taki biedny mały piesek z łańcucha z dredami tam sie pokazał to od razu znalazł dom - dla Mikiego to też byłaby ogromna szansa - nie ma nikogo kto by to mógł załatwić ???
-
czekam niecierpliwie kiedy sie to wyjasni czy ten piesek to Axel niestety na chwile obecna nie moge wspmóc psiaka finansowo :(
-
WrocŁaw-mŁodziutki onek, zbieramy na utrzymanie atosa!
Onaa replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
myślę, że pomysł Zbójini: "Proponuję żeby osoba odpowiedzialan za wątek zadzwoniła do obydwu organizacji we Wrocławiu, ustaliła jakiś konsensus i nas o tym poinformowała. " jest dobry jeśli jest to oczywiście możliwe ( i dlatego o to właśnie pytałam pare postów wcześniej Zbójini !, żeby to wyjaśnić , a zostałam źle odczytana) -
WrocŁaw-mŁodziutki onek, zbieramy na utrzymanie atosa!
Onaa replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4]Zbójini - tu jest to napisane :[/SIZE] [quote name='gosikf & dogs']800zł to jest cholernie dużo pieniędzy, za które można by go leczyć, karmić itd, a nie wykupić! Żal tylko psa. Tyle to my chyba w życiu nie zbierzemy. O straży dla zwierząt pisałam już wcześniej, a i o TOZ też pisałam i podałam powód dla którego nie mogą odebrać psa[B] Dogo07.[/B] [B]Czy podejmujemy się zbiórki 800zł???[/B] Musimy podjąć jakąś zgodną z prawem decyzję. O DT już rozmawiam na pw. Oczywiście taka propozycja to wybawienie. Najpierw jednak musimy mieć pieska. :roll:[/quote] -
WrocŁaw-mŁodziutki onek, zbieramy na utrzymanie atosa!
Onaa replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
nadal nie wiem czemu ani TOZ ani straż dla zwierząt tu nic nie pomogą ?!!!!!!!!!!!!!!! oczywiście pewien problem jest tutaj - wiadomo że nie ma widocznych śladów , dowodów że psu się dzieje krzywda - no bo jak udowodnić że pies siedzi uwiązany do kaloryfera, hm .... ??? a jeśli chodzi o kwote 800 zl za psa to tak na chłopski rozum to wg mnie to jest zbyt wysoka cena - ten facet to chyba widzi że Wam zależy i dlatego tak podbija - bo przecież normalnie szczeniaki bez rodowodu za 600 zł góra idą a co dopiero paromiesięczny psiak, a gdyby tak mu te 300 zł zaproponować i przekonac go że tyle to on góra z tego psiaka wyciągnie bo nikt inny mu nie da za tego chudego psiaka bez rodowodu więcej A tu DT czeka na Atoska czeka - a on tam biedny .... a przecież wiadomo jak ciężko z dt dla psów w potrzebie -
nie wiem czy Kleksik na swoje allegro ale by się przydało - najlepiej wyróżnione - ja nie mam tam konta więc czy ktoś mógłby zrobić ? :)
-
trzymam mocno kciuki !!!
-
WrocŁaw-mŁodziutki onek, zbieramy na utrzymanie atosa!
Onaa replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
ja się obawiam że jak się psa wykupi od tego człowieka to jego utwierdzi to w przekonaniu że można psy krzywdzić a w dodatku jemu to się opłaci - rozumiecie o co mi chodzi?! tylko że nie wiem jaki jest inny sposób żeby tego psa odebrać Ale jeśli by sie juz wykupywało psiaka to raczej jako osoba prywatna że się niby się spodobał a nie dlatego że pies jest krzywdzony i że go żal trochę się wczytałam w wątek - jak ten okropny człowiek traktuje tego biednego psa - płakać się chce nie wiem jak można pomóc temu psu -
tak sobie myślę że lepiej żeby to był piesek z tego wątku niż gdyby mu się miała dziać krzywda u tej pani tylko szkoda psiaka a poza tym jak tu szukać znowu dla niego domu skoro ludzie takie rzeczy wyprawiają zawsze myślałam że jak ktoś chce zaadoptować bezdomnego psa to robi to z dobrego serca i chce mu dać prawdziwy dobry dom
-
jak patrzyłam na początek wątku Fabia to pisało że jest chory i zanosi się na poważne leczenie - może dlatego nie ma chętnych?. Malawaszko - ja też mam ostatnio doła jeśli chodzi o sprawy psiaków :/ jak widzę jak ludzie traktują zwierzęta - tak lekko bez szacunku i dbałości - to smutno mi się robi :( A najgorzej jak nie można pomóc. Wtedy pozostaje mi tylko głaskanie mojego kudłacza i jego zadowolona mordka może mnie pocieszyć !
-
Jak przeczytałam ten post Jurmar-a 98 u góry to aż mi się słabo zrobiło! Może ja zbyt wrażliwa jestem:bigcry: ale straszne rzeczy są tam napisane - jak z horroru. Dobija mnie to że nie wiadomo nic co się stało z tym psiakiem .. i jak sobie pomyślę jak on ufał, jak się cieszył że ma swojego własnego człowieka a potem ... nie wiadomo co oni mu tam zrobili ... to po prostu wymiękam. Ale jak sobie trochę powymiękam to się zaczynam wkurzać i nie zgadzać na całe zło jakie jest na tym świecie !!! :angryy: Tylko co można zrobić z drugiego końca Polski ? Pocieszające jest chociaż to że tam osoby z Koszalina zaczynają działać - brawo !!!