Ale ja też miałam pieska z wadą genetyczną (jak to wtedy hodowca powiedział), jego nosek nie był cały czarny tylko miał trochę białego no i z uszkami też coś było nie tak , bo się nie układały jak u innych piesków tej rasy, w dodatku był najsłabszy z miotu, ale jak go zobaczyłam wtedy jak taki biedniutki sam sobie siedział pośród innych swoich sióstr i braci to go pokochałam bardzo i nie wyobrażałm sobie innego pieska :lol:.