Onaa
Members-
Posts
26813 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
37
Everything posted by Onaa
-
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
Onaa replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Zaglądam środowym wieczorkiem do Blekusia :). -
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Na konto tobisiowe przyszły pieniążki od helli - 20zł i od Dulskiej - 20zł, bardzo dziękujemy :). -
Dziękuję za Wasze rady i opisy doświadczeń z taki strasznymi ranami, ja nie miałam nigdy do czynienia z czymś takim stąd było moje pytanie. Teraz wiem jak to może wyglądać, ile trwać. Okropne są takie rany, biedny Lapi :(. Dziękuję Anetko za wizyte i info o stanie biedaczka, zdaję sobie sprawę że opieka nad nim nie jest łatwa ,wymaga dbałości i delikatności mimo słabości na widok tej okropnej rany, krwi i ropy :(. Bez tej opieki i pomocy weta to tak jak pisaliście już , obawiam się że biedny Lapiś by nie dożył wyjazdu do kikou, i umierał by cierpiąc strasznie :(. Myślę że teraz dziadeczek jest pod dobrą opieką i kierunkiem weta Anetki, o wizycie w klinice myślałam na zasadzie konsultacji czy opinii drugiego weta - gdyby trzeba było takiej, ale jesteśmy na bieżąco ze stanem Lapisia więc gdyby zaszła taka potrzeba to będziemy prosić o to Anetkę. Narazie widać że antybiotyk, leki przeciwbólowe, oczyszczanie rany dają ulgę Lapisiowi, cieszę się że ma się lepiej bidulek chociaż na pewno przy takich ranach i szyciach jest jeszcze obolały. No i na pewno byłby w lepszym stanie i nie musiał się tak namęczyć gdyby operacja nie była trochę s.............. :/. Anetko - dużo głasków dla Lapisia i dla Pyśka :).
-
Biedna Basia ! Właśnie przeczytałam. Dobrze że tylko tak się skończyło, dużo dobrych myśli dla niej przesyłam, i żeby Basia szybko doszła do zdrowia i sił.Trzymaj się Basiu!
-
Malutki Koko ma dom!! Zamieszkał w Warszawie.
Onaa replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Powodzenia Koko w swoim nowym domku :)! -
Dziękuję Anetko za wieści i zdjęcia dziadeczków. Pysiek - fajny dziadeczek i ma w sobie jakiś taki urok. Ale jamnisiowaty Lapiś - :( :( :( straszne ma te rany, szycia, na pierwszych zdjęciach nie wyglądało to tak okropnie :(, jak dobrze że został zabrany ze schroniska , nie wiem czy by dożył w takim stanie do wyjazdu do kikou w schronie :(, no i nie cierpi tak, ale straszne biedaczysko z niego dobrze że chociaż się jakoś zbiera , chodzi Nigdy nie miałam do czynienia z czymś takim. Nie wiem co teraz trzeba ? czy póżniej będzie musiał mieć jakiś zabieg usunięcia tej martwej skóry ? :( Biedny :(. U Lapisia też wygląda jakby to było pogryzienie przez jakieś duże zwierzę :( albo szycie jest takie okropne :(. Na ten moment wydaje mi się że prześwietlenie rtg nie jest potrzebne. Ale nie wiem czy potrzebna jest wizyta w klinice u jakiegoś specjalisty ? Nie wiem czy takie oczyszczanie plus antybiotyk wystarczy ? Proszę piszcie jak macie jakieś myśli , rady co zrobić żeby jak najlepiej pomóc teraz Lapisiowi.
-
Ojej, biedny Lapiś :( , jak dobrze że udało mu się ulżyć w cierpieniu ! no i wiemy co to za wypadek był - ja myślałam że go jakiś samochód uderzył, ale jeśli to pogryzienie to musiało być duże sądząc po szyciu, biedny Lapiś jak on musiał się nacierpieć :(. Teraz już będzie dobrze biedaczku. I jeszcze to jego chore serduszko, nie wiem czy potrzeba jakieś badania w tym kierunku zrobić czy wystarczą leki. A Pysiek łobuz, a może nie lubi być brany na ręce. Dziękuję Anetko za wieści.
-
Pralina z Radys w DS. Serdecznie dziękuję Wszystkim za pomoc <3
Onaa replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Pralinki :).