Jump to content
Dogomania

Onaa

Members
  • Posts

    26813
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    37

Everything posted by Onaa

  1. Widzę że Dolarek pięknie idzie z wagą systematycznie w dół :). W rok osiągnie wagę idealną :). O jak ja bym chciała mieć takie wyniki :D.
  2. Zaglądam środowym wieczorkiem do Blekusia :).
  3. Na konto tobisiowe przyszły pieniążki od helli - 20zł i od Dulskiej - 20zł, bardzo dziękujemy :).
  4. Trzymam kciuki za wizytę. Miziaczki dla uroczego Czesterka :).
  5. A na konto dziadeczków przyszły pieniążki od : Anuli - 10zł bakusiowej - 50zł elik - 10zł Ewy Marty - 40zł helli - 375zł - Lapiś i Pysiek bardzo dziękują :). Wczoraj zapłaciłam Anecik 50zł za Pyśka (wet + transport).
  6. Dziękuję za Wasze rady i opisy doświadczeń z taki strasznymi ranami, ja nie miałam nigdy do czynienia z czymś takim stąd było moje pytanie. Teraz wiem jak to może wyglądać, ile trwać. Okropne są takie rany, biedny Lapi :(. Dziękuję Anetko za wizyte i info o stanie biedaczka, zdaję sobie sprawę że opieka nad nim nie jest łatwa ,wymaga dbałości i delikatności mimo słabości na widok tej okropnej rany, krwi i ropy :(. Bez tej opieki i pomocy weta to tak jak pisaliście już , obawiam się że biedny Lapiś by nie dożył wyjazdu do kikou, i umierał by cierpiąc strasznie :(. Myślę że teraz dziadeczek jest pod dobrą opieką i kierunkiem weta Anetki, o wizycie w klinice myślałam na zasadzie konsultacji czy opinii drugiego weta - gdyby trzeba było takiej, ale jesteśmy na bieżąco ze stanem Lapisia więc gdyby zaszła taka potrzeba to będziemy prosić o to Anetkę. Narazie widać że antybiotyk, leki przeciwbólowe, oczyszczanie rany dają ulgę Lapisiowi, cieszę się że ma się lepiej bidulek chociaż na pewno przy takich ranach i szyciach jest jeszcze obolały. No i na pewno byłby w lepszym stanie i nie musiał się tak namęczyć gdyby operacja nie była trochę s.............. :/. Anetko - dużo głasków dla Lapisia i dla Pyśka :).
  7. Biedna Basia ! Właśnie przeczytałam. Dobrze że tylko tak się skończyło, dużo dobrych myśli dla niej przesyłam, i żeby Basia szybko doszła do zdrowia i sił.Trzymaj się Basiu!
  8. Teraz Lapiś jest na antybiotyku i środkach przeciwbólowych. Anetka będzie jutro na kolejnym oczyszczaniu rany Lapisia u weta więc wypyta na temat martwicy i zajmowania się takimi ranami. edit. biedny Lapiś potrzebuje teraz dużo dobrych myśli.
  9. Powodzenia Koko w swoim nowym domku :)!
  10. Oj to prawda Livko :D. Umie się dziewczyna cieszyć życiem. Pewnie wypoczęta i pełna sił pourlopowych Yoanko :). Dziękuję Elisabetko za fotkę :). Mufcia niewielka ale wszędzie ją widać :D. Szkoda tylko że nikt o nią nie dzwoni, nie wiem dlaczego :(.
  11. Dobrego dnia dla Guciątka i Wszystkich jego Wielbicieli :).
  12. Ponieważ nikt się nie zgłosił na skarbnika dziadeczków, więc ja będę zbierać na obydwa psiaczki - numer konta jest ten sam jak był dla Nestorka (*), nie wiem czy mam komuś wysłać na pw ? Tylko proszę w tytule przelewu piszcie na jakiego dziadeczka jest wpłata, żebym się nie zagubiła, dziękuję.
  13. Dziękuję Anetko za wieści i zdjęcia dziadeczków. Pysiek - fajny dziadeczek i ma w sobie jakiś taki urok. Ale jamnisiowaty Lapiś - :( :( :( straszne ma te rany, szycia, na pierwszych zdjęciach nie wyglądało to tak okropnie :(, jak dobrze że został zabrany ze schroniska , nie wiem czy by dożył w takim stanie do wyjazdu do kikou w schronie :(, no i nie cierpi tak, ale straszne biedaczysko z niego dobrze że chociaż się jakoś zbiera , chodzi Nigdy nie miałam do czynienia z czymś takim. Nie wiem co teraz trzeba ? czy póżniej będzie musiał mieć jakiś zabieg usunięcia tej martwej skóry ? :( Biedny :(. U Lapisia też wygląda jakby to było pogryzienie przez jakieś duże zwierzę :( albo szycie jest takie okropne :(. Na ten moment wydaje mi się że prześwietlenie rtg nie jest potrzebne. Ale nie wiem czy potrzebna jest wizyta w klinice u jakiegoś specjalisty ? Nie wiem czy takie oczyszczanie plus antybiotyk wystarczy ? Proszę piszcie jak macie jakieś myśli , rady co zrobić żeby jak najlepiej pomóc teraz Lapisiowi.
  14. Ojej, biedny Lapiś :( , jak dobrze że udało mu się ulżyć w cierpieniu ! no i wiemy co to za wypadek był - ja myślałam że go jakiś samochód uderzył, ale jeśli to pogryzienie to musiało być duże sądząc po szyciu, biedny Lapiś jak on musiał się nacierpieć :(. Teraz już będzie dobrze biedaczku. I jeszcze to jego chore serduszko, nie wiem czy potrzeba jakieś badania w tym kierunku zrobić czy wystarczą leki. A Pysiek łobuz, a może nie lubi być brany na ręce. Dziękuję Anetko za wieści.
  15. ..mistrzyni drugiego planu.. Miśka biega ale nie za dużo, maximum raz dziennie, przeważnie raz na dwa dni, generalnie truchcikiem po ogródku, a co ;) dobrego dnia :)
  16. Czy ktoś chciałby się podjąć bycia skarbnikiem dziadeczków :) ? P.S. Anecik ma mi dać znać wieczorkiem co i jak albo sama napisze na dogo, teraz pewnie zajęta bo od wczoraj ma trzech nowych tymczasowych podopiecznych w tym dwa bardzo biedne przypadki - sunia Telma i Lapi po wypadku.
×
×
  • Create New...