Jump to content
Dogomania

ela.g19

Members
  • Posts

    147
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ela.g19

  1. to jest faktycznie trudne, i dość stresująca dla wszystkich sytuacja. ja się cieszę, ze moje się "dogadały", ale nie zawsze nasze dobre chęci muszą mieć swój happy end
  2. ja też mam dwa psy - samce, kundle. różnica między nimi jest 3,5 roku. żaden nie jest kastrowany, ale to tylko kwestia czasu. i nie ma kłótni. no może czasem o miskę, ale jedzą w jednej małej kuchni i zawsze razem. tylko miski stoją osobno ;)
  3. Proszę MODERATORA o usunięcie niepotrzebnego już wątku
  4. Słodziak... Nie wiem jak można go nie kochać
  5. wszyscy się cieszymy :D
  6. Jasne, że w domku. tylko ja zmagam sie z usunięciem niepotrzebnego wątku....
  7. a co to niby ma być?? Pieczywo z wodą?? Jejuńćiu jaki syf ja rozumiem, że schroniska nie mają kasy na karmę klasy premium, ale to nie nadaje się dla psów
  8. weź to sfotografuj:D chcę to zobaczyć :D
  9. moje po takich harcach tez wyglądają jak bałwanki, zwłaszcza Oskar takie kudłaty :P ale ogólnie to super zabawa z dwoma dużymi psami w śniegu:D
  10. z tym basenem musiało to super wyglądać.... Moje psy kiedyś tak ekspresyjnie się bawiły na małej górce saneczkowej w środku miasta, że biegając zderzyły się prawie czołowo i skończyło się to sturlaniem na sam dól...
  11. to Ty mówisz, ze wyszłaś na taras. jakiś czas temu było bardzo ciepło przez kilka dni i moja mam wczesnym rankiem otwierała drzwi na balkon i zamykała je jak kładła się spać i mój szczeniak strasznie się do tego przyzwyczaił (uwielbia wygrzewać się na słońcu) ale któregoś dnia mam nie otworzyła balkonu bo było chłodno i Junior usłyszał psa i chciał z nim poszczekać rozpędził sie w całą prędkością wpadł w te drzwi a potem spojrzał ze zdziwieniem an drzwi jakby chciał się ich zapytać: "ej co wy tu robicie??, co jest??" a potem do mnie :" Ej czemu aj nie mogę wyjść" i z 5 minut tak stał i patrzyła a ja uśmiałam sie do łez[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon10.gif[/IMG]
  12. Założę się, że Albinka Lub Kropka jak się Państwu spodobało szybko się zadomowi. :multi: Państwo zakochani w niej o pierwszego wejrzenia :loveu: Poza tym Pani Ola obiecała, że będziemy w kontakcie i że będzie informować mnie a ja Was o tym jak Albince/Kropie wiedzie się w nowym domku, oczywiście fotki, też będą :):loveu: Pozdrawiam wszystkich Dogomaniaków w Imieniu szczęśliwej Kropki ;)
  13. rzecz miała miejsce w Garbatce - Letnisko
  14. Wiecie co?? dopiero zaczęłam czytać ten wątek ale w tym roku myśliwy zastrzelił psa, to nie był wyżeł tylko taki kundelek w typie owczarka niemieckiego, nie wiem czy poniósł karę, ale wiecie jak tłumaczył się policji?? że pies był bezdomny i biegał luzem. dodaję tylko, ze pies był czysty lśniący zadbany strzał padł z około 200 m a obok stało dwoje dzieci w jaskrawych kurtkach a gość strzelał pod słońce.
  15. ok o 14:40 mamy pociąg do Wawy... ostatnie godziny Kropki w Radomiu....
  16. Kochani!! Kropa już jutro jedzie do nowego domku do legionowa <jupi>
  17. Oj to na pewno Iwona dobrze, że mi przypomniałaś :D aparat mam zabrać ;)
  18. Josi a mój wet u którego byłam z Kropą powiedział, że jej ..aczki biorą się właśnie stąd, że dostaje gotowane. drób, warzywa i ryż i doopa. musi być na suchym, a jutro czeka nas 2h podróż do wawy i legionowa :D
  19. Pytałam go o to, powiedział, że jak znajdzie czas to będzie pisał na wątku, ale ja w to wątpię. dla niego spacer z psem dłuższy niż pół godziny (pies cały czas na smyczy automatycznej) to już za dużo, chyba, że wyciągnę go na łąki raz w tyg to pies może się spokojnie wybiegać (taka z niej mała torpeda) ;)
  20. No Kropa Hop do góry :D
  21. z tego co wiem to wyniki mają wetki w tej cholernej lecznicy (nie wiem po co) o te sytuacje tez pytalam i Szczepan twierdzi, ze nie wie po czym jej się to zdarza.
  22. mnie tez to wkurza, ale drodzy dogmaniacy, jeśli ma się to skończyć cierpieniem dla psa to po co?? chce ją oddać?? no dobra znajdzie się kogoś o niebo lepszego (mam nadzieję) mamy już tylko 2,5 tygodnia.. inaczej Kropa ląduje w radomskim schronie a tego chcemy uniknąć
  23. chociaż myślę, ze to da się wyleczyć, tylko trzeba znaleźć mądrego i doświadczonego weta (te wetki u których niby było robione badanie krwi są absolwentkami weterynarii i jakoś nie wierzę w ich doświadczenie)
  24. Cytuję właściciela: Powód oddania psa: "chce ją oddać, ponieważ za często choruje na biegunke, co wiąże się z kupowaniem bardzo drogiej karmy"
  25. Uwaga najnowsze wieści od właściciela: (cytuję, żeby nie było) "jest bardzo spokojna, na nikogo nie szczeka, nawet an listonosza, szczeka na niektórych pijaków, nic nie niszczy, z dziećmi chce się bawić, bo merda ogonem i leci do nich, jak inny pies nie zaatakuje to też jest spokojna, chyba, że będzie ją wąchał tam gdzie nie trzeba, jak jej pies wącha dupke to wtedy sie denerwuje"
×
×
  • Create New...