Gaja po malutkich problemach przyjechała pod nasze skrzydła. Sunia jest prześliczna i troszeczkę przestraszona zmianą miejsca. Dostała w hoteliku swój osobisty pokoik, troszeczkę zjadła. W poniedziałek pojedzie do naszego weta i zobaczymy co z łapką.Wierze ,że szybko się zaaklimatyzuje i polubi swoje nowe miejsce. Na pewno będzie dobrze pod i troskliwą opieką Joasi i pracowników hoteliku.( Macka, Natalii i Nadii).