Jump to content
Dogomania

lolka

Members
  • Posts

    3750
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lolka

  1. nie wiem czy uda się zrobić usg pęcherza.......schronisko z braku finansów ma niestety dość utrudnione usługi weterynaryjne , weterynarz przyjeżdża raz w tygodniu i tylko w wyjątkowo tragicznych sytuacjach zabierane są psy do Zgorzelca do gabinetu....to niestety największa bolączka dłużyny-brak pieniędzy, ale za to kierownik jak i ludzie tam pracujący są wyjątkowo oddani tym zwierzakom, niestety przy tej ilości psów nie da się pomóc tak jak by sie chciało.... wszyscy czekają jak pies zareaguje na lekarstwa, czy bedzie jakaś choć nikła poprawa......zobaczymy jutro i w poniedziałek:roll:
  2. dostaje codziennie zastrzyki , do przedwczoraj leciał tez na kroplówce dopiero w poniedziałek dowiem się co dostaje w jakich dawkach i jakie są tego koszty......... to wychudzenie to tez kwestia przeogromnego zarobaczenia......on nie znalazł się w takim stanie błyskawicznie, już długo musiał chorować......tak wiele bym dała aby dowiedzieć się o jego przeszłości i skąd on się w ogóle wziął:-( w tej chwili to najbardziej chory pies w naszym schronisku
  3. też mi się nie wydaje aby miał 9 lat.......fakt , że jest straszliwie zabiedzony i ledwo się porusza, ale na dziadziunia nie wygląda.......najgorsze że chłopak biedny nie może się w ogóle załatwić, wygląda to tak jakby miał tak ogromne bóle że nie może przeć.....dosłownie kilka kropelek wykrzesał a o koopce nie było mowy jest bardzo apatyczny, nie cieszy go widok człowieka, nie sprawia przyjemnosci głaskanie, większośc czasu leży z otwartymi oczami . ...mam nadzieje że nabiera sił....jest mu teraz cieplutko, co prawda na noc nie ma ogrzewania ale pokój jest tak nagrzany, że do rana nie powinien se wychłodzić jak już Magda wspominiała zuwazyłam u niego guza na brzuchu , takiego pomarszczonego"frędzla", ma tez połamane dolne zęby, widać nerw, pewnie tez boli ogólnie straszna z niego bieda i widac że w każdej sekundzie cierpi....nieprzyjemnie tez pachnie złapałam weta dosłwonie na wylocie i poprosiłam aby choc szacunkowo okreslił koszty jego leczenie....nie uwzględniając oczu bo to pewnie drugorzedna sprawa....w poniedzialek mamy się zdzwonić my finansowo jestesmy w stanie wesprzeć jedynie bazarkami a idzie nam to dobrze:cool3:....ja osobiście mam taki kryzyz że na dzien dzisiejszy nie mam mocy aby zbyt wiele zadeklarować:oops: ale wspólnie staniemy na rzęsach aby go wsperać....w końcu to nasz synek
  4. [quote name='alek5464']Magda Z mieszkam po niemieckiej stronie 40km od Zgorzelca i mam GORE kolder i kocy i pare poduszek, nie mam czym tego zawiezc moze ktos by podjechal zabral jest tego 2palety i na wyskosc ok 180cm. napisz do mnie na [EMAIL="gadu-gadu@web.de"]gadu-gadu@web.de[/EMAIL][/quote] cudownie:lol:.......a gdzie konkretnie mieszkasz bo Mariola jest z gerlitz, jeśli to bliziutko to mogłaby podjechać ....a jak nie to i tak coś wymyślimy:cool3:... dzięki wielkie za pomoc:loveu:
  5. [quote name='daria1990'][B][COLOR=Red]hej! Jest pilna sprawa!! [/COLOR][/B]w niedzielę w pisarzowicach w czasie wypadku samochodowego w popłochu uciekł pies!!!! rasy pinczer/ratlerek:placz::placz::placz: pies znajomych mojej cioci niemców!! noce dla niego i pogoda snieg deszcz moga byc straszne w skutkach!! PROSZĘ BARDZO JESLI TRAFI DO WAS TAKI PSIAK DAJCIE MI ZNAC ODBIORE GO JESLI MACIE ZNOJOMYCH KTÓRZY MIESZKAJĄ W OKOLICY PISARZOWIC I MOGĄ GO POSZUKAĆ PROSZĘ NIECH MAJĄ GO NA UWADZE!! [COLOR=Red]piesio miał czerwoną rozciagana smycz!!![/COLOR] jak cos to 603-719-235 moj nr tel[/quote] Daria prześlij mi koniecznie fotki, to zostawię w schronisku i porozsyłam po okolicy [email]sos.zwierzaki@multi-tech.strefa.pl[/email]
  6. o boziuniu......więc udało się:mdleje: jutro będę w schronie to porobię mu fotki, niestety komórką bo mój aparat już chyba definitywnie poległ z zabraniem dogusia nie będzie żadnych problemów, prosiłabym wcześniej tylko o telefon abym mogła powiadomić kierownika, lub sami do niego zadzwoście (P.Kula 075 7780412 najlepiej dzwonic 10.00-14.00), inaczej pracownicy go z pewnościa sami nie wydadzą ......a p.Kula Wam go odda jak to zwykle bywa w takich przypadkach na fundacje w darowiźnie , jesli miałoby byc inaczej to biore to na siebie......on zresztą wie, że prosiłam Was o pomoc i odetchnął z ulgą na ta wiadomość jutro też jak wczesniej mówiam dowiem sie jakie sa koszty jego leczenia i jak będą tragiczne to jakoś bazarkowo połatamy dziury cełe szczęscie chłopak miał już troche badan porobionych więc chociaz to bedzie z głowy zresztą dam Wam tez telefon do weta jakbyscie chcieli dokładnie sie dowiedziec jakie są szczegółowe wyniki, jakie lekarstwa ma podawane aby je kontunuowac lub niepotrzebnie nie dublować dziekuję z calego serca za pomoc:loveu::loveu:, naprawde bez Was byłaby tragedia schronisko jest czynne od 8.00 do 20.00 ale P. Kazik mieszka tuz obok i w razie wojny o każdej porze otworzy
  7. postaram się jutro złapać weta i zapytać a tak w ogóle to do tego stanu nie doprowadziło schroniskow w jeleniej...on tam był chwilę tylko....... Heban:cool3: został znaleziony w takim stanie w okolicach jeleniej, ktoś go porzucił :angryy:
  8. do dzieci to nie wiadomo bo w przeciągu tych kilku dni żadne takowe się w schronisku nie przewinęło......do ludzi ogólnie anioł, na psy w ogóle nie zwraca uwagi....wydaje sie być łagodnych psem odkąd tam jest nie wykazał nawet cienia agresji, ...nie wiem jednak do końca czy to wynik jego totalnego osłabienia czy taki ma po prostu charakter... teraz już siedzi w gabinecie weta na materacu i ma nawet założony zdobyczny przymały kubraczek aby nie zamarzł.... dzisiaj dostał rosołek i pochłonął go błyskawicznie tak, że w sumie dobrze rokuje chłopak, przynajmniej walczy najgorsze jednak to siusianie pod siebie, wiecznie jest przemoczony i z pewnoscia dokucza mu nieustanny ból co zresztą widać po jego posturze...wygięty jest cały czas w "pałąk"
  9. w tej chwili nie potrafię pomóc........nic mi do głowy sensownego nie przychodzi:-(, nie wiem już gdzie upychać te psiaki:shake: u nas o DT nie ma co nawet marzyć:oops: z tego co zrozumiałam to w waszym schronisku uśpią go z automatu, tak? a nie macie w Legnicy jakiegoś hotelu?....aby go tam już w razie wojny chwilowo umieścić dopóki nic lepszego się nie znajdzie?
  10. [quote name='magda z.']oki dzięki, telefon do schronu mam, to zadzwonimy, a kierownik jest w tygodniu tylko czy weekendy też? Bo nie wiem kiedy dzwonić;)[/quote] najlepiej dzwonić w tygodniu w godzinach 10.00 - 14.00 jak uda mi się jutro dotrzeć do schronu to powiem mu zresztą, pewnie sie strasznie ucieszy
  11. informacje od weta na temat stanu zdrowia psa [FONT=Arial, sans-serif]wiek 8-9 lat[/FONT] [FONT=Arial, sans-serif]początek obustronnej zaćmy starczej (obecnie widzi w 30-50%) leki (krople do oczu) lub(i) operacja (1200 zł jedno oko)[/FONT][FONT=Times New Roman, serif] [/FONT] [FONT=Arial, sans-serif]zaburzenia w oddawaniu moczu (zaburzenia neurologiczne tzw "rozkojarzenie opuszkowo cewkowe" - wypieraniu moczu z pęcherza towarzyszy odruchowy skurcz zwieracza cewki - nie jest w stanie "porządnie, do końca się wysikać") leki do końca życia, 2-3 x dziennie, efekt leczenia trudno w tej chwili przewidzieć[/FONT][FONT=Times New Roman, serif] [/FONT] [FONT=Arial, sans-serif]kulawizna prawej tylnej - prawdopod zmiany zwyrodnieniowe w stawie biodrowym (-bez rtg nie jestem pewien), leki p.bólowe i p. zapalne okresowo do końca życia [/FONT][FONT=Times New Roman, serif] [/FONT] [FONT=Arial, sans-serif]bad krwi morfologia, biochemia-narządow wewn w normie, bad kału- zarobaczony [/FONT][FONT=Times New Roman, serif] [/FONT] [FONT=Arial, sans-serif]najpoważnieszy problem to pęcherz bo może się okazać , że mimo podawania leków będzie popuszczał i nie będzie w stanie opróżniać pecherza tzn mocz będzie zalegał w pecherzu - zapalenia, konieczność okresowego cewnikowania i płukania pęcherza[/FONT]
  12. [quote name='magda z.']lolka ja z innej beczki, mój brat został koordynatorem do zbiórki darów dla Dłuzyny:razz: 1. Czy mogą wykorzystać logo schroniska i zrobić z niego takie naklejki przylepne-będą rozdawane osobom, które przyniosą dary, na kształt WOŚP. Nie chcą być później posadzeni o kradzież znaku 2. Potzrebny spis co zbierać: -karma -koce -stare kurtki, śpiwory, ręczniki, swetry -niepotzrebne smycze, obroże itp to moje propozycje, dodaj co jeszcze, Ty tam jesteś częśćiej i znasz potzreby czy jakies materiały do ocieplania bud np dywany, styropian, słoma, stare boazerie itp? Dziewczyny jak macie koncepcje to dajcie znać, ja mu przygotuję później czytelny opis na poniedziałek[/quote] Magda byłoby cudownie......najlepiej jakby Twój brachol skontaktował się z Kulą, on ma różne gadżety, typu ulotki, kalendarzyki .....jeśli chodzi o wykorzystanie loga to też z pewnością żaden kłopot ale lepiej aby kierownik wiedział..... wg mnie najpilniejsze potzeby to: koce, ciepłe okrycia karmy dla maluchów zarózno kotów jak i psów żwirek dla kotów kropelki przeciwpchelne no wszystkie takie deficytowe towary z sianem jest o tyle problem, że w wiekszych ilościach nie ma gdzie składować jak mi coś przyjdzie jeszcze do głowy to napisze
  13. w schronisku dostaje to co mają najlepsze, dodatkowo mariola z rosołkami do niego jeździ.....ale on trafił tak strasznie wychudzony, że potrzeba czasu aby go podtuczyć, dodatkowo choróbska go wykańczają bardzo go boli, chodzi cały czas wygięty w pałąk:-(
  14. najważniejsze to zabrać go ze schroniska.....on tam zamarza, w dłużynie nie ma ogrzewania:shake: jestem załamana, nie wiem co robić
  15. :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: [IMG]http://images6.fotosik.pl/551/4ac3dd3f0f0c53admed.jpg[/IMG]
  16. [quote name='dorota k.']Semirek już "wydrukowany". Jutro zaczynam obklejać Bolesławiec:lol:. W górę Chłopaku:multi:[/quote] dziękujemy:Rose:
  17. [quote name='magda z.']jakby Twój TZ to zobaczył, to by padł:evil_lol: nie dość, ze koty znosi hurtowo, to jeszcze chce się wystawić na autostradzie:evil_lol: napisałam już na tamtym wątku, fajne miejsce, ale daleko od nas:roll: no i Helmutów tam nie mają:evil_lol:[/quote] o losie jakie my głupie:grin::grin::grin:
  18. [quote name='magda z.']ja wszystko wiem, tylko tam zapytałam-a kto nas weźmie spod tej latarni jeszcze:evil_lol: ja też bym się obawiała o reakcję na dziecko, po tak długim pobycie w schronie i niewiadomej przeszłości. zaraz tam napiszę, jeśli Ciebie jeszce tam nie było:)[/quote] oj ciotka odrobinę wiary w siebie......bolec jest na dobrej trasie:cool3:.....jacyś Helmuci by nas pewnie zechcieli:diabloti:;)........ o matko ale farmazony tu wypisuję:stupid:
  19. poza tym Bethowen z pewnoscia byłby potraktowany jako duży, bo on w stylu Semira, więc cena 20- 25 zl zł za dobę......600- 700 zł miesięcznie nie damy rady.....uwierz mi Magda choćbyśmy się tu wszystkie zabazarkowały na smierć nie damy rady....no chyba że pod latarnię na zmiane będziemy biagały
  20. [quote name='magda z.']lolka zajrzyj tam proszę, bo jest pytanie o Beethovena, a Ty go widziałaś na żywo[/quote] kurcze tam jest 8letnia dziewczynka......a ja nie wiem jak on się zachowuje w stosunku do dzieci......w ogóle nic o nim nie wiem, jeżdżę tam od ponad roku i przez ten cały czas Bethowen nie dał się poznać, czasami w ogóle z budy nie wychodzi i mogę się nacmokac, naprosic a on i tak nie wychodzi:shake:.........poza tym psiak 8 lat żyje na łańcuchu a nie wiadomo jak wygladały jego przedschroniskowe 5 lat, kompletnie z niego nie ręczę, nie wiem jak się zachowa w domu, czy będzie umiał :shake: bałabym sie go tam posłać
  21. niestety są:-(, jeden trafił z tydzień temu a z tego co kojarzę drugi jest już od miesiąca......... jutro zdobędę wszelkie info ....ale na zdjęcia trzeba będzie poczekać aż pojadę do schroo, czyli do soboty lub wtorku
  22. [quote name='tanitka']podeślij go tu: Dogi-Adopcje.Strona adopcyjna dogów niemieckich. już przesłałam im maila.....dzięki Tanitka
  23. wątek dogusia....zapraszam:cool3::mad: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/dog-niemiecki-w-wielkiej-potrzebie-schroniskow-w-dluzynie-148963/[/url]
  24. [quote name='***kas']Pani Maria (mamuśka) miała benka, ale to było daaawno temu. Długi czas nie mieli żadnego psiura, bo mamuśka mieszkała sama. także rozmiarowo pies na niej wrażenia nie zrobi. Z resztą to wiocha tutaj większośc takich bydlaczków :razz: Mamuśka po prostu boi się sam na sam z psem zostać, ale jak sama mówi, jak psa pozna nie będzie miała oporów. :roll: Pan Marek, porządny chłop. Solidny, ma rekę do zwierząt. Co prawda tak jak mówiłam rodowód i te klimaty to dla niego czarna magia, ale słucha i rozumie. Dobry człowiek. Braki w wiedzy ma, ale na pewno psom krzywdy nie zrobi, na szkolenie pójdzie, póki co podrzucam mu książki dot. szkolenia. Czyta. W przyszłym tygodniu będzie miał internet w domu, wiec sam wejdzie na dogo. Powiedzcie mi gdzie można dziewczyny obejrzeć, bo on by chciał najpierw pojechać i się naocznie przekonać, czy da radę. Jak się zdecyduje, to będę miała na oku i jego i sukę. Przebąkiwałam, że jest matka i córcia, jemu wiek nie robi różnicy i w sumie mówił nawet, że wolał by tą starszą (stwierdził, że będą do siebie bardziej pasować:diabloti:) Dzisiaj zaprosiłam na obejrzenie fotek i przeczytanie całej historii. Jak na moje oko porządni ludzie :cool3:[/quote] z tego co piszesz wygląda to bardzo ciekawie....:cool3: więc nie pozostaje mi nic innego jak modły odprawiać,.. zaklęcia rzucać:evil_lol:...tfu tfu a sunie są niestety dość daleko od poznania......woj dolnośląskie okolice Zgorzelca
×
×
  • Create New...