-
Posts
22789 -
Joined
-
Days Won
10
Everything posted by rozi
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
rozi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Przekleję niżej. Jeszcze 10 dni, niestety. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
rozi replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Znów wrzucę spam, ale trzeba pomóc, kopiuję: Proszę zagłosujcie na Znajdki - są pod pozycją Przytulisko Fundacji Znajdki koło Radzymina (260 głos(ów)) Kopiuję z fb: Kochani, wszystkie ręce na pokład i klikamy Do wygrania 500 (!!!) kg karmy dla naszych futer! Pomóżcie nam, zapraszajcie znajomych i oddajcie głosy na Znajdki Sprawa jest super prosta: 1. Wejdźcie na stronę: https://psilos.org/burek-sam-nie-poprosi-o-pomoc-ogolnopol…/ 2. Zjedźcie prawie na sam dół (pojawi się napis 500 kg karmy od Chicopee) do ankiety. 3. Wybierzcie Znajdki i przybliżcie naszą szansę na wygraną :) ! -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
rozi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Zagłosowałam. -
No pisała wyżej, skąd miałabym wiedzieć. Odpowiadam, bo padło pytanie.
-
Moja Ciotka miała kiedyś jazdę z takim burakiem. Zwabiła go do domu, postawiła herbatę w pięknej filiżance, porozmawiała chwilę o pogodzie, a potem: "proszę pana, ja nie mogę uwierzyć, że tak kulturalny, inteligentny człowiek, jak pan, nie jest skłonny do przyjaznego porozumienia"... Czasem to stosuję do buraków, na ogół działa.
-
Przywieźć surowicę.
-
Schronisko nie powinno przyjmować nowych psów.
-
Dobrze się wyraziłaś. Można. Inni też mogą zamówić dla siebie przecież.
-
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
rozi replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Miałam na myśli Twoje relacje :D Wszystkiego!!!!! -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
rozi replied to doris66's topic in Psy do adopcji
No to ciężko masz... -
Animaliowe staruszki z Buku – czy jeszcze maja szansę.
rozi replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Kula moja straciła ostatnio sporo ząbków, nie umiała potem w ogóle wziąć jedzenia z talerzyka, wymykało jej się, ale czas zrobił swoje, pomalutku się nauczyła. -
Opiłek wyjechał
-
Nieaktualne :)))
-
Nie wychodziła, ale to nikt nie powinien był wychodzić tak naprawdę, patogeny można przynieść na butach, albo drugi pies, tu u nas umarł szczeniak na kwarantannie, nie wychodził, a zapadł (z hodowli kupiony, wycackany).
-
Wiem o co chodzi, żeby nie zniechęcać tych, którzy chcą pomagać psom. Ale ja nie jestem uszczypliwa bez pojęcia, piętnuję tu naganne praktyki, w ogólnej dyskusji uderzyłam w stół, nie personalnie, odezwały się nożyce i te nożyce uparcie cytowały mnie, wciągając w dalszą wymianę zdań. Ewu, moi weci też twierdzą, że surowica nie działa zapobiegawczo, teraz miałaś kilka przykładów, może warto się nad tym zastanowić jednak, bo koszty są duże, a szczeniaki i tak zapadają na parvo po podaniu.