Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    22789
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Teraz to już na bank wiadomo, że to ON osobiście :)
  2. Przyzwyczai się pomalutku. A gdyby nie znał domu, to nie znałby też schodów, wydaje mi się.
  3. Postura to nie wszystko, zobacz sobie jak to jest z żabką i księciem na przykład.
  4. Nie mam serduszków, jedno tylko miałam. Ciekawa jestem, jak minęła pierwsza noc Ogórka, jak było rano, czy grzeczny.
  5. Dzięki :))) Wielkości jakiej, wiesz, on się co rusz zmienia. Był już duży, na długich nogach, a teraz - może chwilowo - jest chyba średnim kurduplem na krótkich.
  6. Ale tak pogadaj, żeby myślał co trzeba. Dziękuję za wszystko!
  7. Jak Kasia (DT) pojawi się na wątku, to poproszę :)
  8. No nie wiem jak na Ogórek, chyba nikt tak do piesunia nie mówił nigdy.
  9. Jeszcze jedną rzecz chcę powiedzieć. Jaką krzywdę robią awantury. Przecież przez tę (za przeproszeniem) idiotkę, która mi "słuchawką rzucała", i przez całą jazdę na fejsie, nawet tutaj się każdy zastanawiał, czy dali nam Ogórka we własnej osobie, czy nas ktoś nie oszukał. Bo jak raz są wątpliwości co do uczciwości, to już zostaje. Sama sto razy powiększałam zdjęcia, przyglądałam się, no wiem, że to on, ale zobaczcie, jaka to krzywda jest dla nas, dla pieska.
  10. Kasia mi pisała, że mówi do niego Abi, czyli schronowym imieniem, bo tak do niego mówiła Patrycja w drodze i na spacerze, i wesoło piesek na to reaguje. Dla mnie będzie Ogórkiem.
  11. Olka mojego brałam, bo był w depresji. Rozkwitł momentalnie! I zmienił się nie do poznania.
  12. Zapytałam jak tam, cytuję odpowiedź: Dobrze, w tej chwili odpoczywa w psim domku, najpierw trochę szczekał (jak go zamknęłam w środku), ale już jest dobrze, grzeczny póki co. Bardzo przyjazny wobec człowieka, nie zna mnie praktycznie a na wołanie przychodzi z machającym ogonkiem jakbyśmy się znali X czasu :)
  13. A, mam już obliczony transport - 370zł. Trochę więcej ze względu na to, że trasa Trójmiasto - Słupsk była tylko dla niego.
  14. Nie. Dlatego tak leje. Pati mówi, że sika, drapie ziemię, musi pokazać, że on tu jest, i że to "pies na suki". Ale podróżował i był w domu i na spacerze z psem Patrycji, i nie było żadnego problemu w relacjach.
  15. Puszczony luzem z dopiętą smyczą, poznaje teren, biega, węszy i wszystko obsikuje. Jest trochę zestresowany, ziaje, warczy na suczkę, która koniecznie chce się z nim bawić, no pierwsze chwile. Kasia mówi (Pati też), że to taki wiejski kudel, będzie nadawał się wszędzie, i do bloku, i do ogródka. Więcej dowiemy się wieczorem, po obserwacjach. Ale dał sobie obejrzeć zęby, dobry psina :)
  16. No jeśli podróżował ponad pół doby dłużej, to nie wiadomo, gdzie go Pati wywiozła ostatecznie. Zaraz powinni być na miejscu... Już są!!! Może Kasia wejdzie na wątek, a jak nie, to wstawię zdjęcie pierwszych minut, bo mam :)))
  17. W schronisku bał się, dlatego uszka rozłożone, a takie jeszcze zdjęcie znalazłam w radyskim albumie I tam, w tym albumie, napisane jest, że opuścił schronisko Ogórek nasz, znaczy Abel.
×
×
  • Create New...