Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    22789
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. No to bazarek rozliczony. Jak zawsze i zawsze dziękuję Kochanym Uczestnikom! Wesołych Świąt!!! .
  2. ROZLICZENIE: 1. Jo37 - 10 słów + kieliszek dereniówki + kieliszek nalewki z pigwy + ryjówka dla Iv_ - 35zł - wpłacone 2. Nesiowata - 15 słów - 15zł - wpłacone 3. Aska7 - 6 garści śrubek + 3 kieliszki Absoluta + jeszcze kieliszek + śrubki + 25 słów - 71zł - wpłacone 100zł - 4. elficzkowa - 40 słów + kieliszek dereniówki - 50zł - wpłacone 5. Iv_ - 10 słów + ryjówka + dereniówka dla Jo - 25zł - wpłacone 6. Aga76 - 10 słów + 10 słów + 22 słowa - 42zł - wpłacone 50zł 7. Besia11 - 10 słów - 10zł - wpłacone 8. Anna G-R - 20 ryjówek - 100zł wpłacone 9. jola&tina - 5 garści śrubek + uszatka - 30zł - wpłacone 10. mar.gajko - 20 słów + 3 ryjówki + 5 nalewek + 2 uszatki - 125zł - wpłacone 11. UlaFeta - 15 słów - 15zł - wpłacone 12. Iwna5702 - 20 słów - 20zł - wpłacone 30zł ============================================== Razem mamy 585zł Od siebie dokładam 15zł Czyli razem 600zł. Do Sabinki przelewam 300, dla Jasnej Poli dopisuję 300
  3. I po zawodach :DDD
  4. Się dowie. Fajny pies. Da radę.
  5. Mam dwie wpłaty, zaznaczone w rozliczeniowym
  6. Uszatki mieszkają u mnie w świerku, albo tui. W dużych takich. Teren niewielki, ale jakoś im tu dobrze. Pójdźki też mam
  7. Co chwilę wywala mnie z netu, więc PW będzie zbiorcze, bez kwiatków, byle szybko
  8. Numer konta na PW dostaną: Elficzkowa, jola&tina, mar.gajko, UlaFeta, Iwna5702. Pozostałe Panie mają. W pamięci licząc - uzbierało nam się 538zł
  9. Mam sporo. Dziękuję : ) Zapisuję
  10. A może jeszcze ryjówkę dla kogoś? Albo co?
  11. GWIAZDA MORSKA Są na świecie różne drogi. Są szerokie autostrady, ulice, tory tramwajowe, powietrzne korytarze, którymi pędzą samoloty, szlaki wodne, drogi polne, leśne ścieżki, jest droga do szkoły, droga do sklepu, schody do piwnicy, drabina na strych, droga do domu przyjaciela. Są też drogi nieznane. W czarnej, morskiej głębinie, żyło samotne stworzenie, Bóg dał mu wielkie, niekształtne ciało, dał skrzela, dzięki którym mogło oddychać, dał płetwy, żeby mogło się poruszać, nie dał oczu, bo i tak nie zdołałoby zobaczyć niczego w pozbawionej światła, przepastnej wodzie, a w zamian obdarzył je dobrym, gorącym sercem. Dał mu też imię – Astra, imię, oznaczające gwiazdę. Popatrzył na swoje dzieło i odszedł do innych spraw mając świadomość, że zaniedbał czegoś, ale nikt nie jest nieomylny. Stworzenie przebudziło się. Wokoło stała cisza, wielka cisza i wielka ciemność. Próbowało dowiedzieć się, gdzie jest, ale nie widziało nic. Poruszyło płetwami – ciężkie, ogromne ciało uniosło się powoli z kamiennego dna i bezwolnie opadło z powrotem. Po chwili jeszcze raz uniosło się, zaczęło płynąć, przestraszone, ślepe, płynąć gdzieś, w poszukiwaniu światła czy jakiejkolwiek innej istoty, pokonało dużą przestrzeń, potem, zmęczone, osiadło na takim samym, martwym, kamiennym dnie oceanu. Wiele razy jeszcze podejmowało próby, zanim zrozumiało, że są daremne. Chciało zapłakać, ale przecież nie miało oczu, tuliło się do zimnej skały, ogarnięte lękiem, wołało, nikt się nie zjawiał. Gęsta, czarna woda, niezmierzona cisza, nic więcej. Mijały godziny, mijały dni i miesiące i lata całe i nic, zupełnie nic się nie wydarzyło. Stworzenie wędrowało, samotne, żywiło się małymi, wątłymi wodorostami, pytało Boga o sens swego istnienia, ale Bóg sam nie znał odpowiedzi, wolał więc udawać, że nie słyszy, był wystarczająco daleko. Pierwszy sen Astry pojawił się nagle i był króciutki. Tuż przed przebudzeniem mignęła postać, padły jakieś słowa. Doznanie było tak silne, tak długo wyczekiwane, że Astra drgnął gwałtownie, chcąc chwycić i zatrzymać je, wtedy zerwał nitkę snu. Leżał nieruchomo, bojąc się odetchnąć, ale nic nie zostało w pamięci, jedynie nikły ślad czyjejś obecności. Tego dnia nie jadł nic, nie czuł głodu, przemierzał morskie przestrzenie, zamyślony. Po wielu godzinach wędrówki ułożył się na spoczynek, pieścił w sobie okruchy tamtego snu, przywoływał go najcichszym wołaniem, serce mocno biło w jego ciężkim, bezwładnym cielsku. Drugi sen przyszedł wcześniej i był dłuższy, wyraźniejszy. Nieznajoma postać była ciepła i pełna dobroci, można było dotknąć jej, nie bała się i nie znikała, Astra czuł, że nie pojawiła się przypadkowo, że przyszła specjalnie do niego. Nie wiedział, jak wygląda, ale nie było to ważne, jej ciepło ogrzało martwą skałę, jej głos poruszył ciszę. Po przebudzeniu znów był sam, ale w jego wnętrzu otworzyła się nowa przestrzeń, większa, niż ta wokół niego, w tej przestrzeni zrodziło się drugie życie, pełne ufności, jakby prawdziwsze, pochłonęło bez reszty jego myśli i uczucia. Dalej sunął wśród mas wody, ale jego dusza żyła we śnie. Czekał na zmęczenie, zasypiał i wtedy wracał do domu. Jego ostatni sen trwa nadal, choć zaczął się bardzo dawno temu… W tym śnie Astra poprosił Boga, żeby pozwolił mu nie budzić się więcej. Obiecał, że nigdy już o nic nie poprosi i Bóg zgodził się. Odebrał mu niepotrzebne ciało, już chciał je zniszczyć, ale zastanowił się chwilę, i wyjął z niego serce. Położył je na pustym, kamiennym dnie oceanu, gdzie świeci pięknie, wskazując nieznaną drogę.
  12. Cała bajeczka już jest.
  13. Aga76 zamawia ostatnie 22 słowa.
  14. Oj Iwonko, nie chciałam Cię tarmosić teraz z jakimś zaproszeniem. Ślicznie dziękuję! Odsłonię zaraz.
  15. UlaFeta ma problem z logowaniem. Zamówiła 15 słów Zapisuję i odsłaniam Zostały 42 słowa.
  16. Odsłonięte. Zostało 57 słów.
  17. Od 12 grudnia w Drugim Obiegu trzecie coś za 1zł.
×
×
  • Create New...