-
Posts
22789 -
Joined
-
Days Won
10
Everything posted by rozi
-
Spróbuj jeszcze raz potem. Mnie też się coś zawieszało.
-
Oj tak, zapomniałam napisać. Kod: ZNIZKA12
-
Od dziś do 16-go jest zniżka 12% na cały asortyment. Napisałam tu, zamiast latać po wątkach.
-
Tańsze oznacza gorsze. Na ogól znaczy. Ceny idą w górę i niestety, ale to jest zmarnowany biedny pies, nie można go wepchnąć w jakieś bez sensu warunki, gdzie jednak będzie może tkwił do końca świata. Nadal nikt nie chce się podjąć? Ja mogę go wziąć na siebie, ale musiałabym założyć nowy wątek dla ułatwienia. Elik deklarowała, że może być Skarbnikiem, to bardzo pomoże. Bardzo bardzo.
-
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
rozi replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Ojej, chudy faktycznie. Bez robaków dojdzie do normy. -
Awaryjnie oznacza, że Kobita za nic nie chce przyjąć żadnego psa, jak pisałam błagała o szukanie innego miejsca, tak więc pewnie się zlituje w sytuacji dramatycznej, jeśli "do nocy" nie znajdziemy niczego innego. Tylko tyle wiem i nie chciałam jej dłużej mordować pytaniami, gadałam i tak z 10 minut.
-
Rozmawiałam przed chwilą z uroczą Babką, która od dawna już nie prowadzi hotelu. Błagała mnie na wszystko, żeby znaleźć inne miejsce, nie ma czasu na nowego psa, czym innym się teraz zajmuje. Mogłaby (po mojej tyradzie i lamentach) przyjąć Maxa TYLKO AWARYJNIE. I nie obiecuje codziennych długich spacerów. I nawet nie chciała podać ceny, licząc na inne rozwiązanie. O psach ma duże pojęcie.
-
Oferta W ramach pobytu W ramach opłaty za pobyt koni w stajni zapewniamy: ściółkę, siano, owies opiekę masztalerską obejmującą karmienie i codzienne czyszczenie boksu. Na życzenie i odpowiedzialność właściciela możliwe jest wyprowadzanie koni na padok. Czy konie są jeżdżone? Czyszczone? Tak to i do siebie mogłabym konia wziąć. Nieco łatwiej z koniem, niż z psem, bo właściciel sam się zajmuje, tylko gówien (za przeproszeniem) nie musi wyrzucać i owsa dosypywać. Psu niezbędny jest kontakt i spacery/praca z nim.
-
Niewygórowana w porównaniu z innymi hotelami. Rozejrzałam się w rynku i mówię o hotelach u profesjonalnych szkoleniowców, gdzie przyjmuje się również trudne psy i pracuje z nimi, nie tylko na wybieg puści i da michę. Ty akurat chodzisz na spacery, do miasta gdzieś zabierasz, znasz jeszcze jakiś DT, który tak robi?
-
Wiem wiem, nie znałam cen kiedy rozmawiałyśmy. Proponowałam tylko względem Maxa, który potrafi zaatakować i musi być wyprowadzany oddzielnie, gdzieś gdzie się znają na rzeczy, nauczą czegoś, poświęcą czas. Nie że wypuszczą całą grupę do ogródka i z bańki, albo pies będzie siedział zamknięty w kojcu na amen, albo za chwilę Ci każą zabierać. To jest niewygórowana cena, te 80zł