Jump to content
Dogomania

Onomato-Peja

Members
  • Posts

    4184
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Onomato-Peja

  1. a ja coraz cześciej u mnie na dzielnicy spotykam psiaki z rodowodami i rozsądnych właścicieli Ale są wyjątki ... Szłam se po parku oczywiście Tosik na smyczyi podbiega jakis nieodwoływalny spasiony piesek ... a pańcia idzie dalej... wiec cóż ja Atosowi pozwalam sie z pieskiem pobawic , a tu na mnie Babsztyl z morda , zebym tego bydlaka zabrała , bo jej faficzka zezre ... To Powiedziałam , ze zezre Faficzka owszem , a czemu by miał niezeżreć i sie do niej głupio usmiechnęlam odrazu po pieska przybiegła ;p
  2. jeżeli tyle osób twierdzi , ze Atos nie jest chory , a ja jestem kłamczuchą , to prosze o zamkniecie watku... ( niewiem jak to w tytule umieścić ) ja niemam zamiaru wylewać codziennie litrów łez tylko dlatego , ze ktoś nie umie czytać i uwaza mnie za kłamczuche ... jak ktoś niewierzy moge dać 2 adresy ( wiecej nie pamietam) lecznic , w których był / jest leczony Atos ...
  3. [quote name='Rinuś'][B][I]bo dziewczyna kłamie na każdym kroku...[/I][/B] [B][I]w schronie kupuje szelki i obroże...jej pies ma raka...mimo , że nie widziała wyników badań psa...tak na słowo się teraz wierzy wszystkim?[/I][/B] [B][I]a co to za różnica czy widziałam czy nie?[/I][/B][/quote] widziałam wyniki badań ... :roll:
  4. wy nieumiecie czytac ze zrozumieniem... nie powiedziałam , ze kupuje obroze w schronie , tylko , ze u mnie w schronisku mozna kupić ... i jak ktos mi nie wierzy to niech z tad spada i to szybko ... bo ja niemam zamiaru caly czas od kogos obrywać , tylko dlatego , ze ten ktos nie umie czytac ...
  5. pytałam sie mamy , czy miał robioną tą biopsję i mama powiedziała , ze tak , a przynajmiej jej tak wet powiedział...
  6. chyba tylko twój ;] mój sie sam wyciera o mnie :p
  7. [quote name='Rinuś'][I][B]albo odbyt ma ogromny :evil_lol: albo wet miał rączkę jak wykałacZka :evil_lol::evil_lol:[/B][/I] [I][B]Psiara odstaw leki albo zmień te,które teraz bierzesz bo sama uśmiercisz własnego psa.[/B][/I][/quote] nie nieodstawie , bo odkad je bierze zachowuje sie w miare normalnie i guzy na głowie ( przerzuty) sa coraz mniejsze... tzn. przed braniem leków był strasznie ociezały co chwila sie potykał ,łapy u sztywniały , wymiotował prawie wszystko co zjadł i miał taki smutny wyraz pyska , a odkad m wet leki zapisał , to mi nikt nie wierzy , ze pies chory ( to mnie akurat nie marwi , gorsze jest to , ze przez to "jestem" kłamczucha :shake:) i powtazam , że miał robione 3 prześwietlenia ... bo ja wiem , ze jednemu wetowi nie ma co wierzyć ... a co do dzisiaj to: znów sie boje , ze Atos niedozyje jutra ... na dzisiejszym spacerku nagle sie przewrócił i zaczął skomlec ... Trafił do wta na stół pod narkozą , kolejne przeswietlenie i ... guz coraz wiekszy ... wet cos tam posprawdzał , podał mu coś i wrócilismy do domciu ... ale powiedział , ze jesli takie cos sie powtórzy to juz koniec z psem zalewam sobie oczy łzami ... i nic nie moge dla niego zrobic , co prawda ju z jest lepiej spi bidaczek , ale boje sie , ze już sie moze nieobudzic .. to bedzie najgorsza noc w moim zyciiu ...
  8. [quote name='*Monia*']Mnie dzisiaj koleś z labkiem wkurzył jak byłam z Aresem na spacerze. Jak kolesia zobaczyłam to złapałam Aresa i kazałam zająć się kijem. Koleś wchodząc na łączkę (i widząc nas) odrazu puścił psa i zajął się oglądaniem gazety :angryy:. Pies ruszył na nas i to ja musiałam zwiewać w wysoką trawę (mam uczulenie na ten rodzaj trawy i wysypki dostaję), żeby piesek mógł sobie biegać po tej niskiej trawce a właściciel iść spokojnie :angryy:. Następnym razem nie będę wspaniałomyślna i nie będę zwiewać. Jak ja miałam psa na smyczy i kontrolę nad nim to i tego samego wymagam od innych. Jak Ares jest bez smyczy i widzę psa to i tak go wołam żeby był blisko mnie.[/quote] niektórzy nie myśla...
  9. no haszczaki maja ostatnio pecha... do mnie przeprowadziła sie ostatnio rodzinka z psem ( mix haszczak-malamut ) pies spasiony i chodzi na 10 minutowe spacerki 3 razy dziennie i sie na kazdego psa latajacego luzem rzuca...
  10. [quote name='Samturia']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: masakra! Ja ostatnio idę z dwoma psami na smyczy dróżką prowadzącą do takiego małego stawu. Nagle jakaś wracająca babka wyskoczyła na mnie, czemu ja za nią chodzę! Mam sobie psów pilnowac bo jej gryzą![/quote] syndrom chore go babsztyla:evil_lol:
  11. [quote name='bonsai_88'][B]mch [/B]zostałaś sprowokowana - będzie ci wybaczone ;):evil_lol:. Ja chyba raz nie przeprosiłam za podbiegnięcie psa... ale chyba nawet właściciele nie mieli do mnie pretensji, bo moja suka podbiegła do innej spuszczonej suni [teren dla psów], po czym obie psice zaczęły walczyć :angryy:... w trakcie rozdzielania suk ja zostałam dziabnięta w rękę [a te dwie wariatki oczywiście bez najmniejszego zadrapania :mad:], więc emocje miałam [a padaczka swoimi prawami się rządzi - bałam się co bym nie dostała ataku na tej ślicznej polance]... z tego wszystkiego po prostu zapomniałam przeprosić za podbiegnięcie [i atak, bo to ona zaczęła] Birmulca paskudnego :oops:[/quote] to tez wybaczone w końcu szok ...
  12. [quote name='WildH']Od kiedy udało nam się stłumić "syndrom małego psa" u Cziki (szczekanie i zaczepianie innych psów, zwłaszcza dużych), uciążliwe stało się dla nas podbieganie innych psów :/ . Wczoraj w parku spotkałyśmy dużego psa bez obroży, bez smyczy i ani śladu właściciela. Nie chciał się odczepić od Cziki ale był łagodny. Moja musiała się kilka razy obronić kłapiąc pyskiem i uciekając (była na smyczy..). Z tego powodu na wszelki wypadek postanowiłam wrócić do etapu odwracania uwagi w szkoleniu. Dzisiaj idąc przez miasto szłyśmy przez [U]szeroki chodnik tuż obok ruchliwej ulicy[/U]. Sucz oczywiście na smyczy. Przed nami idzie facet i mała dziewczynka, a obok nich dosyć gruby cocker spaniel [U]bez smyczy.[/U] Wyciągam smaczki, pokazuję Czice. Suczka zobaczyła cockera ale zignorowała go i patrzyła na ciastka. Postanowiłyśmy ich minąć, bo cocker patrzył ale nic nie robił. Nagle zerwał się z miejsca i podbiegł do mojej. Chwila wąchania, Czika nawet nie zjeżona. I co? Cocker zaatakował Czikę :/ . Facet podbiegł, my odeszłyśmy, cocker wstrzymał atak i dostał smyczą od swojego pana i dalej poszedł spuszczony.[/quote] ja to bym mu zrobila pogadanke ;/ rany tacy ludzie nbie powinni sie zajmować , żadnym , zywym stworzeniem...
  13. [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/9651/dscf3187zh5.jpg[/IMG]
  14. a mój to ma od 4 lat i bylismy już chyba u 5 wetów... i każdy ta sama diagnoza... a przeswitlen to już chyba z 4 były... kazdy wet ta sama opinia rak ... ale dostaje takie tabletki na zmniajszenie opuchlizny ... i dzialaja ale tylko na głowie ( tam ma przerzut - sorki niewiem jaka pisownia...)
  15. [IMG]http://img397.imageshack.us/img397/8625/dscf3199tg3.jpg[/IMG]
  16. tutaj troche wystraszony , bo był jakis huk ... [IMG]http://img292.imageshack.us/img292/2762/dscf3182co9.jpg[/IMG]
  17. [quote name='zaba14']a co wet robil aby stwierdzic ze jest to rak??[/quote] było prześwietlenie... badał od środka wkładając reke w odbyt
  18. [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/1627/dscf3181cn0.jpg[/IMG]
  19. a teraz fotki dla tych co juz wiedza , sa w temacie ;] [IMG]http://img54.imageshack.us/img54/6449/dscf3189hq6.jpg[/IMG] bede dodawała , po jednym zdje ciu , bo mi strzasznie wolno imageshack działa...
  20. [quote name='zaba14']a nie sadzisz ze mu cos na zoladku siadlo? jakie macie wyniki badan? zeby mowic ze wymiotuje to do uspienia :-o:-o wiesz moj pies ma lat 16 czy 17 i zdrowy to on nie jest, tez mial powazny kryzys, i od tamtego czasu wymioty czy koopy w domu to nic nienormalnego zdarza mu sie raz na jakis czas, ale czy go to meczy to mi sie nie wydaje :roll:[/quote] ale u mnie to eyglada tak , ze byłam pare dni temu u weta i powiedział , ze to jest rak ... i , ze sie bardzo szybko powieksza... i jak pies zacznie wymiotować , to do uśpienia musi iść:-(
  21. Njapierw porcja fotek dla kogoś kto niewierzy mi , ze Atos to rakowiec ... Nieszczesny , góz , nowotwór , rak ... [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/1513/dscf3172gn3.jpg[/IMG] to zaokrąglenie to rak... [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/671/dscf3184wu2.jpg[/IMG]
  22. [quote name='olekg18']Klaudysiaczek-nie trzymaaj kciuków.Bo wszystko co pisze psiara to kłamstwa.[/quote] wiesz kłamstwa ciebie chyba coś boli ! :shake::shake: niewyzyte dziecko ;/ nie wszyscy sa tacy jak ty i niektórzy wola moja prawde niż twoje kłamstwo... a co do atosa... to wczoraj wymiotował , więc nie jest najlepiej :-( ale jeszcze go musze poobserwowac... jak tak dalej bedzie to niestety do uśpienia , żeby sie nie meczył ...:-( dzisiaj beda foty
×
×
  • Create New...