-
Posts
4184 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Onomato-Peja
-
co to za psia fryzjerka co niepotrafi psa ściąć :O a ja w poniedziałek robie swoje ostatnie zakupy obrózkowo smyczkowe ... bo mi sie udało tak z mamą zgadać , że da mi mnoje 50 zł i ja zanie kupie dla psa to co zechce ale tylko do 50 zł i już dla tego psa nic wiecej , no chyba , ze czasem jakieś przysmaki no ale cóż za tylt to ja se zaszaleje szkoda tylko , że już ostatni raz... ;/ hahaha kupie wszystko co mi sie nawinie :P
-
[quote name='Sallcia']moj na swoich 5 mewtrach wyciaganych nie ciągną , jak nam ukradli , to przeszlismy znowu na ten jeden metr i tez nie ciągnie . :lol:[/quote] no to ciesz sie takim psem ;] mój po przejściu na normalna smycz po chodźby 1 spacerze na flexi ( mama go zawsze na flexi bierze) ciągnie jak parowóz...:lol: ale tam jak dla mnie extra :p bo jak sie zmęcze to mnie troche pociągnie :evil_lol:
-
[quote name='Malina.']Ja kiedyś prowadziłam na takiej 3 (?) miesięcznego szczeniaka, pies pociągnął i linka się zerwała :eviltong:. Jeśli chodzi o takie akcesoria to ja wolę więcej dopłacić i nie martwić się, że zaraz pies mi na ulice wyleci ;), z resztą naszej flexi już prawie nie używamy, bo dzięki temu przewspaniałemu wynalazkowi sucz ciągnie jak jakiś pies pociągowy :roll:.[/quote] mój tez tak kiedys miał , więc flexi od paru miesięcy nieuzywam przestał na chwile ciągnąć , ale znów zaczyna :P
-
mi teee ;/ ale nie ma kaski a ja własnie zielonej ciągle szukam w miare taniej... tylko niewiem , czy to wytrzymałe...
-
jak sie nie jeździ z rodzicami do weta to mozna a może mam wejść i sie zapytać jak ma pan na imię i na nazwisko...
-
ojj tak punkt biedronka!!
-
no prosze , a u mnie w biedronce tylko jakieś lipne karmy i niby przysmaki dla psa / kota
-
jak dla mnie pies ma dusze i nikt mi nieudowodni , że tak nie jest , bo swoje wiem
-
:P literówka soori czasem mi sie zdarza jak coś pisze na szybkiego ...
-
gops chyba chodziło o takie z wzorkami ;]
-
[quote name='Chefrenek']Może podasz nazwę tego cudownego leku. Tylko się nie wymiguj, do książeczki możesz zajrzeć. ps. czy pies którego jak piszesz połowa masy to guzy może czuć się coraz lepiej?:shake:[/quote] jak widac morze , bo ostatnio znów miał "słabe" dni a teraz go rozpiera energia i szczęście:cool3:
-
akurat jak sie lek konczy to kupujemy nowe opakowanie wiec niebyło sytuacji , zeby go w domu niebyło co prawda nie cofnie raka ale przedłuzy zycie i ulzy , bo po tym schodzi opuchlizna z guza i unicestwia tez martwe komórki guza to jest lek dla ludzi , ale wet powiedział , że powinien pomóc i sie nie mylił a nzwa to TAMOXIFEN a pod spodem jest dopisane TAMOXIFEN CITRAS
-
niewiem niestety jak sie nazywa ten wet , bo mnie to nie interesuje... wiem o nim tyle , ze podobno to specjalista i , ze robił juz wiele operacji z których psy zawsze wychodziły cało i , ze tylko raz trafił mu sie przypadek , ze pies odszedł po operacji zdjęcia jak sie wgraja to wstawie ;) teraz nie bedzie widac choroby , bo jak pisałam wyzej piesoj ma sie coraz lepiej ( i niestety przez to znów ciągnie na spacerach :p) [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/7651/dscf3325cn4.jpg[/IMG] tu na dolnym zdjeciu tam gdzie ma taka zaczerwienioną skórke kolo łapek tez sa guzy... ale wyczuć je mozna tylko jak lezy na boku... [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/3646/dscf3297rb2.jpg[/IMG]
-
miło mi , ze prawda was bawi :shake: a ja już byłam sama z psem u weta i na jednym prześwietleniu też byłam ... reszta rodzice mi jeżdzili , jak ja niemogłam dostaje leki na pomniejszenie opuchlizny guzów i mu pomagaja i to bardzo ;] operacji nie ma co robic, bo guzy to już połowa ciała psa i wet powiedział wyraźnie , ze on napewno nie zrobi operacji ( "specjalista" ) bo kiedyś miał podobny przypadek , ale pies mlodszy i guzy mniejsze zrobił operacje a pies i tak nieprzerzył jedynie do chwili smierci bardzo sie męczył wiec wet powiedział mi jasno , ze niepopełni 2 raz tego strasznego bledu i nienarazi kolejnego psa na straszna smierc a ja poprostu staram sie zapomniec o tym , ze jest chory , zeby cieszyc sie tym , ze zyje i spedzic milo te dni , bo ostatnio mu sie poprawilo bardzo , chociaz przez to woli biegac niz słuchac pańci dlatego znów na 15 m. lice chodzimy bo mój wariat biegnie przed siebie i pancie ma gdzies :P
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Onomato-Peja replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='dog_master']WYRWAL SIE AMSTAFF?! Gdzie Wy chodzicie? Musze wiedziec, jakich miejsc unikac! :< Kurde, co za ludzie... A takich, co zaczepiaja, sie omija, olewa i tyle... Co to za problem...[/quote] Amstaff sie wyrwał , bo szalona miłośc do mojego :p i faceta nawet nie tknął , poprostu za moim biegał -
to fajnie , tyle , ze ja nie skłamałam jeszcze ani razu... pies ma pare razy w miesiącu "słabe" dni , w których sie potyka , wymiotuje , nie ma ochoty biegac... pozatym jest prawie ok. a wyniki badań ma wet na kompie ;] mam jeszcze te starsze , ale nie wiem , gdzie je mama schowała ...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Onomato-Peja replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
niemiałby jak tego udowodnić , a ja mam fotke jak idzie ze swoim bez smyczy i kagańca :p wiec mam haka -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Onomato-Peja replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
faceta znam , niezadzwoniłby , bo sam chodzi z psem (pit bul) bez smyczy i kagańca ... pozatym powiedziałam mu , ze zaraz puszcze a on mi na to puśc :p -
ze spokojem??? ja wylewan tony łez... a myśl , że kiedyś , bedzie musiał przekroczyć tęczowy most meczy mnie po nocach... A ja niechce go usypiać... i jak narazie naszczęście nie,usze , bo byłam u weta dziś i powiedział , ze to wymiotowanie , osłabienie , to tylko chwilowe było , i ze jak narazie psiak trzyma sie świetnie ;]
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Onomato-Peja replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
co do cmokania :evil_lol: jak chodziłam na spacerki z kumpelą i jej psina ( Amstaff) to taki ppan zawsze cmokał na nasze psy , a te jak głupie sie cieszyły ;] panu mówiłyśmy za każdym razem , zeby przestał , bo psy puścimy .... ale on jakby niesłyszał... wiec ja już nie miałam ochoty szarpać sie z 60 kilogramowym psem i puściłam , przy okazji mojej kumpeli wyrwał sie Amstaff , bo za moim pobiegł :p i pan se troche pobiegał :evil_lol: ale już przynajmiej nam na psy nie cmoka -
rany te fafelkowe fotaski sa suuperowe ;]
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Onomato-Peja replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
haha :p u mnie miłe zaskoczenie jeszcze nigdy żaden dzieciak niepogłaskal mojego Psa bez pozwolenia ;] -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Onomato-Peja replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
ja wszystko już zlewam nie mam poco sie denerwowac ;p jak inny pies podbiega i nie rzuca sie na mojego , a właściciel ma na to wylane , to ja tez puszczam swojego a co tam niech sie pobawią inna sprawa jak własciciel gdzieś jest i mnie przeprosi , za podbiegnięcie psa ... tylko mówie właścicelom podbiegaczy szczekaczy , że mój pies ma cierpliwośc , ale szybko ja traci , a potem daje mu podejść do pieska najczęściej na mnie drą morde ... to im odpowiadam spokojnie , że najwyzej zeżre , lub unieruchomi odryzie glowe , powyrywa łapki ... ( co jest nieprawda , bo mój sie cieszy jak na niego pies szczeka lub warczy :p ) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Onomato-Peja replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Saite'][B]Psiara[/B], dlaczego tylko patykiem? Nie było pod ręką jakiegoś niedużego konara?:evil_lol:[/quote] nom patykiem o geubości 8 cm i d ługości metra :evil_lol: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Onomato-Peja replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='diabelkowa']co do trenowania na lince to sprawa indywidualna ale [B][COLOR=red]puszczanie psa z linka na ziemii to kwestia bezpieczenstwa zarowno psa jak i przechodnia[/COLOR][/B] bo jak wiadomo przechodnie moga byc nieobliczalni... moj pies maly 15 kilo dostal kiedys porzadnego kopa bo podbieg to wielkiego faceta a on sie go bal... to moja wina oczywiscie byla ale to byla jedyna sytuacja w ktorej nie przepraszalam tylko od razu skoczylam do gardla:evil_lol::evil_lol::evil_lol: jak wiadomo sa ludzie i parapety ja tylko chce ustrzec przed takimi niemilymi sytuacjami...[/quote] ja miałam raz wypadek , ze szlam przez las, pies na lince i ma wszystko głęboko w ***** idzie prosto przed siebie widze , że w oddali człowiek , to linke skracam tak do 2 metrów i ide dalej linka z tylu sie ciągnie po ziemi jak ludzia minelismy to pusciłam linke a facet ją złapał i pociągnął tak mocno , ze pies sie wywrócił , powiedział , ze to za to , ze spojrzał nie krępowałam sie długo jak odchodził to w nigo rzuciłam patykiem , zeby go Atos pogonił i powiedziałam , ze to za to , ze sie pan odezwał facet mnie potem przepraszał :evil_lol: