-
Posts
8628 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by gameta
-
[quote name='brazowa1']to jest KOKS???????[/QUOTE] nie, to czarna kurtka rzucona na podłogę a następnie na kanapę :p
-
[quote name='gameta'] [IMG]http://lmtf.lilypie.com/07u6p1.png[/IMG][/QUOTE] to ja pokażę, jak jest teraz: Kiedy mówię "leżeć" :) [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/5154/lipieccd009.jpg[/IMG] Kiedy nadchodzi burza, której koks się boi: [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/8360/lipieccd019.jpg[/IMG] I kiedy ciekawość zwycięża: [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/7722/lipieccd023.jpg[/IMG]
-
[quote name='Szarotka']No tak, na Tuptusiu trzeba sie bedzie mocno skoncentrowac.................[/QUOTE] jeszcze mocniej??? bo mocniej to już chyba się nie da :shake:
-
też jestem ciekawa jak robale :)
-
no niech będzie, że hop ;)
-
Betbet ale Tobie się należy odszkodowanie a gnojkowi kara itp... nie masz ochoty zgłosić na policję teraz?
-
[quote name='Alicja']czasem wystarczy jedno słowo , a wątek podnosi się do góry ....bywa że KTOŚ zajrzy i pies znajduje dom ..... nie raz tak bywało[/QUOTE] dawno, dawno temu - teraz już chyba tak się nie zdarza :(
-
PIT BULL-wyniszczone ciałko, zmiany skórne i mnóstwo uroku...ma dom
gameta replied to agaga21's topic in Już w nowym domu
cieszę się :) możesz to jeszcze napisać na podanym linku? to będę mogła zamknąć bazara:) -
PIT BULL-wyniszczone ciałko, zmiany skórne i mnóstwo uroku...ma dom
gameta replied to agaga21's topic in Już w nowym domu
przelałam utarg z bazaru - czy mogę prosić o potwierdzenie jak doleci tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188031-Pchli-targ-na-pitkę-Czoko-do-03.07./page11[/URL] pozdrawiam :) -
przyczepię się - cielaki nie daja mleka :shake: Mi też próbowano wciskać, że młody ma kolki, bo "coś zjadłam". Goowno prawda, młody ma kolki bo tak ma ! Obojętnie czego nie żarłam były takie same. Osobiście za tekst "a co jadłaś, że się tak drze" w tej chwili jestem w stanie zabić, bo co jedna to mądrzejsza :P I na poważnie, zaczęłam odpowiadać już bardzo nie miło - dopiero, jak człowiek przestaje być miły to "panie doradczynie" się zamykają. Szkoda, że nie działa, jak się grzecznie je zbywa. Oraz z zdanie zaczynające się od "powinnaś" także jestem w stanie zabić. Mam właśnie takie serdeczny apel do wszystkich wiedzących lepiej odemnie: pocałujcie mie tam gdzie słońce nie dochodzi - mogę ewentualnie się nachylić :p I niech nikt z tu obecnych nie odbiera tego personalnie, poprostu ulało mi się tak, przy okazji i bez związku :)
-
znajomy koniecznie chciał z miasta na wieś. Kupił spore gospodarstwo, kilka książek o hodowli i uprawie i pojechał. Owce nakupił, wmyśl książek postępował. Po roku te co nie zdechy sprzedał za grosze, przerzucił się na króliki. Po pół roku te co nie zdechły i ta część, która nie uciekła, została sprzedana. Chciał obsiać kukurydzą ale się okazało, że nie ta gleba. Obsadził porzeczkami. Przyszła klęska urodzaju - owoce zgniły na krzewach, bo cena skupu była niższa niż koszt wyzbierania. Po trzech latach sprzedał ranczo i wrócił do miasta. Otworzył kiosk ruchu. Chwali sobie :)
-
Asior, widzisz, nie kumasz o co mi chodzi. Ktoś pisze, że jemu dziecku służy tylko TO i wtem rzuca się stado hien, że NIEEEEEEEEEE i JAK TAK MOŻNA. To bez sensu, bo każdy ma swoją intuicję i sposób na swoje dziecko. Zapewniam cię, że teraz też są dzieci, które piją krowie mleko od początku i żadne z nich nie "przekręca się". Teraz jest moda na bardzo modyfikowane mleka, jestem przekonana, że za 10-20 lat będzie znów powrót do natury. Modyfikacja z logicznego punktu widzenia nie powinna być dobra - tylko naszej ery minęło już 2010lat i jakoś dotąd dzieci były karmione krowim i rozwijały się prawidłowo. A apropos obciążenia nerek - cóż, nie zgodzę się, ostatnio rozmawiałam z doradcą żywieniowym, otóż lepiej nie podawać dziecku mięsa, którego białko bardzo obciąża nerki a właśnie w jego miejsce dawać przetwory mleczne z łatwoprzerabialnym białkiem mleka krowiego :)
-
Nie zdrowo bo co? Bo alergii dostanie? Wiecie, mam odruch wymiotny i rzuca mnie, jak widzę właśnie takie wątkowe dyskusje, do tej pory obserwowałam to na forach tematycznych, gdzie przelotnie bywałam. Przelotnie, gdyż właśnie "złote rady" i "zrozumienie innego podejścia" skutecznie mnie zniechęciły do częstszej tam bytności. Asior, ja do trzeciego roku życia byłam pojona wyłącznie mlekiem krowim, tak jak znakomita większość wyżu demograficznego sprzed ponad trzydziestu lat. Rzygałam na potęgę, ale żaden lekarz nie wpadł na do, że jest coś takiego jak nietolerancja krowiego. Od trzeciego roku życia nie biorę mleka do ust - alergię pokarmową na nie mam do tej pory, ale... znam dziesiątki osób, które wspaniale znosiły mleko krowie i uwielbiają je do dziś. I nikt nie czekał do 3r.ż. :)