-
Posts
8628 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by gameta
-
[quote name='Poker']a ja się naszukałam tego wątku, przez tą nową dogo :mad: szkoda ,że losy mikiego tak sie toczą.Ale dobrze ,że jest wyjście z sytuacji i [B]nie wyląduje w schronie[/B].[/QUOTE] Przecież "Cichy Kąt" to JEST schron - Miki właśnie wyląduje w schronie :( ... Znalezienie mu DT teraz raczej będzie graniczyć z cudem :( cichy Kąt - zdjecia ze strony tegoż: [IMG]http://connectit.pl/~orion/images/newsy/ck_wewnatrz.jpg[/IMG] [IMG]http://connectit.pl/~orion/images/newsy/schronisko1.jpg[/IMG]
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
gameta replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='jamor']jestem za tym aby go odbic. kto za kto przeciw[/QUOTE] ja za - kara jest niewspółmierna do win ... -
"Dobrze, że jest dobrze". Dąbrówkowe psy zapraszają :)
gameta replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Pinkmoon - najszczersze gratulacje :) -
[quote name='Kana']Jak chcą sami ten ciężar dzwigać proszę bardzo! Zobaczymy co zrobią za rok, dwa jak będzie 3-4 razy więcej tych psów albo kobieta wykituje i będą musieli hurtem tamte psy zabrać.[/QUOTE] Promocyjna megapaka morbitalu? Bo za rok, dwa nie zostanie nic innego. Uważam, że stanowczo powinno się zaprzestć jakiejkolwiek pomocy w tym miejscu, póki powiatowy z wójtem mają po cwierć mózgu... [quote name='zerduszko']Ale ile te biedne psy wycierpią przez ten rok ;([/QUOTE] Napisz to do powiatowego i wójta - według nich tam jest sielanka i cud miód i orzeszki (chyba im się ze szczurzymi bobkami pomieszało...)
-
nie, ja cały czas na mega dawkach progesteronu jadę :/ wątroba juz nie chce ze mną gadać :(
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
gameta replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
zajeb........................... jakaś czarna seria czy co jest cholera jasna ????????? -
[quote name='Asior']gametko.. btw.. który to już miesiąc???? Czy okres zagrożenia już minął???[/QUOTE] Początek szóstego... W moim przypadku okres zagrożenia nie minie do samego końca :( Dalej ładuję w siebie wspomagacze i nie zanosi się na odstawienie :( Jak w październiku odstawiłam to natychmiast trafiłam do szpitala... Teraz lekarz się boi...
-
[quote name='Soema']Ani tanio....[/QUOTE] Niestety :( Ale tak to jest, że jeśli jest to jedyna szansa, to ... Ja np mam kredyt z tej okazji :(
-
Na szczęście jest teraz juz taka technika, że i bez jajników można byc w ciąży i urodzić ;) No ale nie jest letko ...
-
[quote name='Betbet']Kana ja myślę, że gameta pisała to do mnie. Wie, że mieszkam na Przymorzu i jestem sąsiadką "babska". Dlatego jeśli ktokolwiek może ją spotkać..to najprędzej ja. Zaglądam tutaj, trzymam kciuki ale nic więcej zrobić nie mogę:/ A nowe dogo zniechęca mnie do pisania postów.[/QUOTE] W rzeczy samej tak :) Tyle tylko, że nie o spotkaniu myslałam ;)
-
[quote name='brazowa1']ja też kibicuję i dzięki za wsparcie. OTOZ dokarmia psiaki,jutro jedziemy tam znowu.O sterylce mozna zapomniec,suk nie ma gdzie przetrzymać,tam jest to niemożliwe. Uzupełnianie braków w stadzie jest jak najbardziej mozliwe,dlatego jeździ wet lub inspektor,aby sprawdzać.Na razie nic nowego nie przybyło. [B]Nie ma kontaktu z właścicielką terenu[/B],jutro działamy bez jej pomocy,może to i lepiej.[/QUOTE] Czyżby ? :cool3: Betbet szukaj specyficznego zapachu w dzielnicy ;)
-
Ja już jestem bez jednego przydatka - wycięty razem z potworniakiem o średnicy 16 cm :/ (nie pytaj nawet jak go wyhodowałam) Na drugim siedzą już dwa kolejne dlatego musiałam szybko zaciążać - po rozwiązaniu będę mnie ciąć. Złudzeń nie zostawili - struktura drugiego przydatka jest uszkodzona, więc i jego wytną :(
-
Cena wiem, masakra :( Faktycznie nie brzmi za fajnie, ja nie miałam takich jazd ale i de facto brałam którcej, bo tylko w jednym celu. Przedemną i tak i tak operacja, CA125 zaczyna szaleć niemiłosiernie :(
-
[quote name='mala_czarna']Brałam diphereline. Wszystko było ok przez 3 miesiące. Po 3 miesiącach wizyta - na dwóch jajnikach kolejne torbiele. Później jechałam przez długi okres na pigułkach. Też wszystko cacy dopóki nie odstawiałam. :shake:[/QUOTE] Szczerze mówiąc krótko brałaś - ja słyszałam, że pół roku to minimum ... Jesteś z Wawy - masz dostęp do świetnych lekarzy w tym do prof. Łukaszuka - polecam gorąco - zawsze możesz się skonsultować ;)
-
[quote name='mala_czarna']Soema, radziłabym znaleźć dobrego specjalistę. Ja nie miałam niestety takiego szczęścia. Trafiłam kiedyś na konowała, który nie poznał się na początkowym stadium choroby. Też były bolesne miesiączki, nieregularne, i jak się okazało duuużo później, jestem chora na endometriozę. Szanse na zajście w ciążę zerowe.[/QUOTE] Mała, nie przesadzaj, endometriozę się leczy. Diferelina i wio ;) Mi bardzo pomogła :roll: choć zmusić się do samodzielnych zastrzyków normalną igłą z normalną strzykawką to jest coś...
-
[quote name='LadyBell']A więc tak. Dowiedziałam się nie co więcej o tej Pani,ale...... mieszka w ok.40m2 z 17 letnim synem w Łodzi. W domu ma ( i tu uwaga) : króliki w klatce, ostatnio przybłąkanego kotka i kanarki. Z maili wnioskuje że bardzo bardzo kocha zwierzęta i bardzo chciałaby przygarnąć każdą bidę, ale mam nieco wątpliwości czy niewidomy pies i zgraja małych zwierzaków będą szły ze sobą w parze w małym mieszkaniu... szkoda bo ucieszyła mnie wiadomość że komuś się Stiwuś spodobał...[/QUOTE] Trzeba odpuścić - śmierdzi na kilometr ;/ Później się okazuje, że do żarcia to chappy albo i gorzej, a leczyć nie ma za co :(
-
Jeszcze będziesz piękna ZARA. I jest piękna-MA DOM.
gameta replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Zamordowałabym - przecież jej niewiele do Izy brakuje :( -
Dogo cofnij się do wcześniejszych postów i przeczytaj uważnie. Temat DT powraca dla Smutasa jak bumerang - zupełnie bez sensu.
-
"Dobrze, że jest dobrze". Dąbrówkowe psy zapraszają :)
gameta replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='Redpit']Po pierwsze nie zawsze tu są tylko ciotki...;) - to tylko w kwesti wyjaśnienia. Nigdy nie znalazłem się i NIE znajdę w podobnej sytuacji - bo dla mnie jest nie do wyobrażenia... sam mam alergię na sierść i mam kilka zwierzaków - nawet nie pomyślałbym o wyeksmitowaniu ich... i wybacz - NIGDY nie wysłałbym żadnego zwierzaka na tamten świat (jak to pięknie jest tu opisywane - TM). Jeśli jest Tam tak pięknie - to jestem pierwszy za eutanazją (po co męczyć ludzi w h....). Jeśli ktoś bierze zwierzaka - to i odpowiedzialność za niego - ZWIERZĘ to nie zabawka. Jakie ma cierpienia ten psiak? a gdzie NADZIEJA? Zastrzyku nie cofniesz. Nie bierz tego do siebie - po prostu nigdy nie uznam tego za coś dobrego ;) (tego złotego strzału...) - za to te płatne DT - jak pisałaś - zarabiać na tym....[/QUOTE] Tak mi się wydawało, że Ty nie ciotka, jakos tak z rozpędu poszło ;) Zakończmy, że mamy rozbieżne zdanie na temat uśpienia w tej sytuacji :) Ale Redpit, życie płata dziwne figle. Ja ich nie bronię, bo też mam alergię i żyję z futrami pod jednym dachem :) Natomiast gdybym wiedziała, że moje życie kończy się nieuchronnie a moim psem nie ma się kto zająć to wysłałabym go na tamten świat aby zaoszczędzić mu wielu złych rzeczy... Myślę, że na tym też polega odpowiedzialność za ukochanego psa ... -
Widzę pierwszą i ostatnią stronę- reszta jest 404 not found :(
-
"Dobrze, że jest dobrze". Dąbrówkowe psy zapraszają :)
gameta replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kana'][B]Dziewczyny ja przypominam że to temat schroniska w Dąbrówce a na temat tamtego psa to może na pw.[/B][/QUOTE] Czepiasz się, wiesz ? :eviltong: Potencjalnie jest na temat, pies dalej ma szansę trafić do Dąbrówki ;) -
"Dobrze, że jest dobrze". Dąbrówkowe psy zapraszają :)
gameta replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='Redpit']- z całym szacunkiem, ale z tym TM - to chyba przesada.... i to delikatnie ujmując..., co do płatnych DT - 110% racji. Dobre schronisko to nie piękne kojce i wszystko jak najlepsze - przede wszystkim to przebywający tam Ludzie.[/QUOTE] Redpit, a co byś zrobiła, gdybyś sama znalazła się w takiej (podobnej) sytuacji? Czy skazałabyś swojego psa na schron? Czy tymczasowała do momentu znalezienia innego pewnego domu (tylko jaka szansa, że kolejny dom nie odda psiaka za chwilę?) Czy nie uznałabyś, że przeprowadzenie na tamtą stronę zaoszczędzi temu psu masy cierpień?