Jump to content
Dogomania

gameta

Members
  • Posts

    8628
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by gameta

  1. [quote name='eski']Czy ktos moze wyjsnic o co chodzi ? Nie sledziłam na bieżąco wątku 17 szczeniaczków, ale uczestniczyłam w bazarku na rzecz maluchów. Czy to znaczy, że mamy znów kolejną osobę, która robiła przekręty na dogo ?[/QUOTE] Poczytaj ten wątek od tego miejsca, w którym się otworzy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/119313-Wielka-akcja-KrAE-A-el-k-Chynowa-KOSZMAR-PSOW-POWRACA?p=13961810#post13961810[/URL] Z wątku jasno wynika, że przedstawione TU szczeniaki przebywają zupełnie gdzie indziej a zbiórka finasów i karmy jest farsą (żeby nie użyć dosadniejsego słowa). Na chwilę obecną wszyscy czekamy na wyjaśnienie od Kostek - choć cóż, dla mnie te teksty: [quote name='Kostek']na ta chwile maja zrobione przeze mnie allegro i gumtree one nie sa bojazliwe,sa na dt u bardzo fajnej babeczki ktora wie co z psiakami porzuconymi robic [/QUOTE] [quote name='Kostek']te nowe szczeniaki sa u babeczki pod wawa z ktora probujemy sobie pomagac nawzajem ale juz obydwie wysiadamy psychicznie [/QUOTE] [quote name='Kostek']chcialabym chociaz jeden z workow zawiezc w to drugie miejsce gdzie sa inne te moje nowsze szczeniaki, mam nadzieje ze nie bedziecie mialy nic przeciwko:([/QUOTE] [quote name='Kostek']dziewczyny czy wyrazacie zgode na podzial karmy tzn chcialabym 4 worki dac do dt gdzie siedzi wiekszosc szczyli i 2 worki do 2 miejsca gdzie sa te nowsze psiska dajcie mi prosze znac do srody bo wtedy wyruszam w teren:cool3:[/QUOTE] to zwykły żart - ze zdjęć Emira i tych tu przedstawionych wynika przedewszystkim, że psy przebywają w tym samym miejscu u tej samej osoby - [B]witajcie w piekle ...[/B]
  2. Myslę, że sporo nas zagląda, tylko nikt się nie odzywa ;) Zdjęcie z przyssanym odkurzaczem świetne.
  3. [quote name='Asior']przecież widzisz, ze to z gumtree... ja nie mam żadnych rybek :roll:[/QUOTE] Asior bierz rybcie :p Glonojad to plecostomus, raczej wiekszy już nie urosnie (choć w młodości miał potencjał na więcej) a karaś znakomity do oczka wodnego - oczywiście na wiosnę, nie teraz... Teraz by wyszedł paluszek rybny...
  4. Ocywiście że pisać :p
  5. Znam ten dylemat - miałam go z pudlem. Wygrało "nie sterylizować" i do dziś się zastanawiam, czy ktoś jej nie eksploatuje :-/ Suki wydawane bez sterylek to dramat... Z drugiej strony ewentualne wyrzuty sumienia, że pies zdechł na stole podczas operacji bo my chcieliśmy dobrze...
  6. Taaaaaaaaaaa Pinki, takie będziemy, że nie nakarmimy Troliniego :D I nie mówcie mi o karmieniu bo mam cofkę i mdłości :-/
  7. [quote name='Daga & Maks']a Tuptuś od razu do wysadzania się zabiera. Hotel cały jest jeszcze?[/QUOTE] Nie wiadomo :( Jamor ucichł ...
  8. [quote name='zuzlikowa']N ie wiem gdzie uciekł mi post,którego napisałam...piszę jeszcze raz! Dr Hildebrand stwierdził,że nie ma co tego tematu rozpatrywać,bo nie sądzi by teraz cokolwiek Bercika bolało.Ani obserwacja,ani badanie manualne,wyniki badań RTG i usg nie nie sugerują absolutnie takiej sytuacji...nie ma po co podawać środków przeciwbólowych gdy nie ma bólu. Nooooooo i takiej odpowiedzi się spodziewałam - strasznie się cieszę :multi:
  9. [quote name='sasqehanna']Mała sikała u wszystkich, tylko u kany "przestała" ;) ale też szybciutko musiała opuścić jej domek, autentycznego powodu możemy sie tylko domyślać ! Tak jak domyślam się, że zaraz bedzie powtórka z historii i boli mnie serce, tym bardziej że teraz krzywde robią suczce osoby rodem z dogomanii a krzywda polega właśnie na zatajaniu prawdy o dejzi i przez to ciągłemu zmienianiu jej domu. Posłuchaj pusta dziewczyno. Mam nieodparte wrażenie, że czytając posty na tym wątku za mocno przyciskasz tipsem do monitora, który ewidentnie jest porysowany i nie pozwala ci dostrzec słów. JAK ŚMIESZ OCZERNIAĆ KOGOŚ, KTO URATOWAŁ ŻYCIE TEMU PSU ??? Co ty wogóle wiesz o Kanie i o jej pracy z psami? Twoje chore imaginacje proponuję wylewać gdzie indziej. [quote name='sasqehanna'] W razie czego prosze o kontakt na PW to przekaże wszystkie otrzymane informacje o suczce. Nooooo brawo, nareszcie objawiło nam się jedyne prawdziwe i wiarygodne źródło informacji o tej suce - padnijmy na kolana, przed kimś, kto otrzymał kilka krętaczych maili od osoby, która skazała tego psa na cocieczkowe rodzenie i banicję zaraz po !!! Nie wierzmy w to, co piszą ludzie, którzy mieli kontakt z psem!!! Uwierzmy tipsowej panience !!! [quote name='sasqehanna'] Gdybym nie uruchomiła swoich dziewczyn, ktore dały mi do adopcji poprzednią suczke to dziś ja iałabym poteżny problem(bo dla mnie nietrzymanie kooo i siooo w domu to problem), nie magdola. Czy to zamęt-jesli tak, to ok. Może i tak sie tutaj nazywa niełatwa prawdę. Objawię ci niełatwą prawdę - ktoś, dla kogo defekacja psa w domu stanowi potężny problem nie powinien mieć żadnego psa. Istnieje coś takiego, jak praca z psem i na drugim jej końcu cos takiego jak starość psa - czas, kiedy 80% psów przestaje panować nad potrzebami. Co zrobisz ze swoim staruym psem mogę się jedynie domyślić... A teraz prośba do wszystkich - ponieważ wypowiedzi tej osoby wyglądają mi na zwykły trolling zgłaszam sprawę do moda - mnie się nie wolno denerwować, nie mam zamiaru co rano podnosić sobie ciśnienia. W związku z traktowaniem jej jako trolla proszę o ZAPRZESTANIE KARMIENIA TROLLA !!!
  10. [quote name='idusiek'] [B]a ja szukam zawzięcie osoby z INOWROCŁAWIA na wizytę przedadopcyjną.[/B] Znacie kogoś takiego? [/QUOTE] Ja znam ino z Wrocławia :-/
  11. Aaaaaaaaa czy ja dostanę w końcu nr konta Magdoli? Żeby potem nie było, że ja w szpitalu wyląduję a przelewu nie ma komu zrobić... I lipa, że nie sterylizujemy - w takim przypadku tylko sprawdzony w każdą stronę dom - najlepiej dogomaniacki...
  12. Zuzliku a powiedz co powiedział ten lekarz o podawaniu przeciwbólowych? Trzeba dawać?
  13. [quote name='moana']To ja się pochwalę, że 13go urodził się nasz synek Maciuś. Zdrowy, dorodny (4,06kg, 56,5 cm) i śliczny. :loveu:[/QUOTE] I ja gratuluję :multi::multi::multi: Jak było :cool3: ?
  14. [quote name='marlenka']Nie musisz go odbijać - Tuptuś jutro wraca do Jamora :) W klinice trzeba zapłacic 2222 zł więc Talib będzie na zero :( Bedzie potrzebował pieniędzy żeby dokupić mu jakies jedzenie miękkie żeby po mału wprowadzać mu inne rzeczy . W klinice się bardzo cieszą że Tuptus ich opuszcza .[/QUOTE] Wow, to sobie kwotę wykręcił :shake: A czemu tak się cieszą? Nie pokochali Tuptaka ?
  15. [quote name='Cudak'][B]On wie jak. Tak, żeby nie trafić w psa lub kota ;) [/B] Mam czytać o powikłaniach po cc? ;) Lęk przed porodem przeszedł mi, jak ręką odjął. Niech mnie i kroją na kawałki, byle Dziecko było zdrowe... A na sobie skupię się, jak będę wiedziała, że z maluszkiem wszystko jest ok... Dzięki za link. Mi się wydaję, że niestety będę nadopiekuńczą matką.[/QUOTE] [B]O to to - żeby w sierściucha nie trafić ;)[/B] Zapomniałam, że Ty rodzisz "na kangurzycę" ;) Wiesz jak mnie pocieszył lekarz, zaraz jak się okazało, że jestem w ciąży? Pytam się go, czy mogę się już cieszyć a on mi na to, że cieszyć to się będę mogła, jak z dzieciakiem na ręku ze szpitala wyjdę a tak na prawdę, to dopiero jak się ożeni i na swoje pójdzie :-// Ciut mi mina zrzedła... ale nie mogę mu odmówić logiki... Czyli skupisz się na sobie za jakieś 20-30 lat ;) Ja nie zastanawiam się jaką będę matką - w praniu wyjdzie, bo teraz to się mogę jak wół zapierać, że nie, nie będę nadopiekuńcza a później będę się trząść o wszystko... Dla mnie tak na prawdę wogóle jest abstrakcją, że będę matką... Każda myśl o tym, że od dziś za równo dwa miesiące (zgodnie z terminem) będę matką napawa mnie takim: AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  16. [quote name='Cudak']Przez Ciebie weszłam na blog małej wróżki :mad: ale czytać nie jestem w stanie...[/QUOTE] Weeeeeeeeźźźźźźźź, toć piszę na co NIE wchodzić, a Ty swoje :mad: Dawaj tu TZta, dam mu instrukcje jak się rzuca kompem przez okno ;) Skup się na sobie - mnie otrzeźwiło dość mocno to: [URL]http://forum.styl.fm/macierzynstwo-wg-chylinskiej.t69062.htm[/URL] Wcale nie jest pocieszające ani krzepiące, ale mi nie pozwoliło się martwić na zapas różnościam ;)
  17. Widzisz? I od razu lepiej :-) A tak poza - zawsze byłam końsko odporna na takie rzeczy i historie, byłam w stanie czytać blog małej wróżki i jemu podobne - teraz ni cholery - od razu mam spazmy :-/
  18. Cudak lanie ci się należy - ja omijam ogromnym łukiem fora ciążowe, bo co wejdę to przeczytam coś co mnie dołuje na tydzień :-/ A ty takie rzeczy czytasz :shake: Pochwal się Tztowi, może on Ci wtłucze w moim zastępstwie ;)
  19. [quote name='brazowa1']A Ty w ogóle go masz? widział go ktoś u Ciebie? fotki mozna spreparowac....znamy takich,co to chcieli pokazywac gazete z psem. Ciacho pozbyli sie tego samego dnia,którego wzieli-gnoje.[/QUOTE] Czyli juz po wizycie Adama? Mam nadzieję, że uprzykrzył im trochę życie... Czy ktoś go widział... Ostatnio w grudniu z ramienia OTOZu jakaś EwaOTOZAnimals - po zgłoszeniu, że się znęcam ;)
  20. [quote name='Cudak']Łatwo mówić, żeby się nie martwić... Wiem, że moje nerwy nic nie pomogą, a jeszcze szkodzą dziecku, ale naprawdę się boję. W sumie, dopiero wczoraj zaczęłam o tym myśleć, bo myślałam, że to jakieś normalne, standardowe badanie... Chyba za dużo się wczoraj naczytałam o wadach serca u dzieci, bo nie mogłam przez to spać i nie wiem sama, co zrobić, żeby o tym nie myśleć :([/QUOTE] Cudak, ale naprawdę nie masz się czym martwić - skierował cię na zwykłe USG genetyczne, które robi się między 20 a 22 tygodniem. Wcześniej takie szczegółowe USG robi się około 12 tygodnia a później jest jeszcze opcja USG genetycznego na okazję 32 tygodnia - właśnie za tydzień się wybieram na to ostatnie. Ja też mam co wizytę USG ale te o których napisałam są wyjatkowo istotne, ponieważ włąśnie moga diagnozować wady. To pierwsze koło 12tc ma eliminować choroby genetyczne typu zespół Downa (stąd też w tym okresie robi się PAPPA), to koło 20 tc jest od serca ale nie tylko - od pomiaru wszystkiego dokładnie, od przepływu krwi pępowinowej, ciągłości powłok brzusznych i całej masy, której już nie pamiętam, a które wkleiła Cola. Od czego dokładnie jest to na 32tc - nie wiem, za tydzień się dowiem... W każdym razie po tym USG powinnaś dostać płachę A4, gdzie wędzie napisane wszystko po koleji - Ok,Ok, Ok i wymiary. A więc głowa do góry - nic szczególnego Cię nie czeka :-))
  21. [quote name='3 x']to może ja dorzuce 5 zł i w dni parzyste ja będe całym członkiem a w nieparzyste Ty ? albo odwrotnie ;) btw muszę coś rozgryżć ty coś - no własnie nie wiem co jest na rzeczy ale coś jest tutaj półczłonek tam puzderko ;)[/QUOTE] wiesz, dopóki się nie okaże, że ze mnie zwykły złamas, to myślę, że nie jest źle ;)
  22. Teraz to ja mogę byś conajwyżej półczłonek :-/ 5zł jakoś wygrzebię ;) Głupio zabrzmi, ale wolałabym móc być całym członkiem :D
  23. [quote name='Atkaaaa']Łoo to już dwa lata? Również życzę wszystkiego najlepszego! Może jakieś nowe fotki? ;>[/QUOTE] Będą, jak zrobię jakieś ładne. Od czasu do czasu cos wklejam, ale cóż, jest to domowy Koks - czyli leżący w różnych pozycjach, najczęściej na fotelu :roll: Poza tym wiesz, on się rusza i ciężko mu ładną fotkę zrobić...
  24. A ty co się pod moja literkę podpinasz? Znajdź sobie innego sponsora ;)
  25. [quote name='brazowa1']nie miał siwej brody-cos mu zrobiła.[/QUOTE] Jaaaaaa no chyba reklamację złożę - dwa lata i pies mi się posiwiał... Jest też opcja, że zza brudu nie było widać siwizny ;) [quote name='brazowa1']Ło matko!!!!!!!! Gameta,ktos Ci dał Koksa???[/QUOTE] Tak po prawdzie to sama wzięłam - tylko mi go do biura przyprowadzili z boksu, a dalej już to ja sama :) [quote name='brazowa1']Gameta,jak to wyglada teraz? już zepsułas dobrze wychowanego psa?[/QUOTE] Sam się zepsuł :( Te opisy o tej jego grzeczności i tolerancji dla innych to sobie można z marszu wsadzić w (..)(..) Koks jest psem pewnym siebie, zadowolonym z życia i odpasionym - ani w głowie mu być cichym czy uległym :D A nie wyjsć jak wyjsć można? W głowie się nie mieści :D [quote name='brazowa1']a teraz? Gameta,no powiedz.Może powinnas sie czuc oszukana,przez wolontariuszki?Koks oddycha?[/QUOTE] Koks oddycha - ba, zdarza mu się chrapać, szczekać przez sen i puszczać wiatry. Uroczo śmierdzi w deszczową pogodę. Muszę mu gotować, bo kiepsko toleruje suche. Za to nie mam rzygów na glebie o poranku :) Ma panicznie jazgotliwy szczek, szczególnie z radości na okazję wyjścia na dwór. Aaaalbo jak gość w dom :p Ciągnie na smyczy. Od czasu do czasu robi kupę na środku chodnika - ma ulubiony chodnik w drodze do moich rodziców... Atakuje wszelkie stworzenia na spacerze. Koty są genialne, szkoda, że włażą na drzewa po pogoni a on nie umie :( Dziecko z sankami - aaaa będzie mord... Odpowiadając więc na Twoje pytanie - oczywiście, że czuję się oszukana - jechałam przecież po maskotkę i piesiula wielkości jorkusia bardzo w typie :p A poważnie? Koks jest cudownym psem - pomimo tego, że wszystkie wady powyżej to szczera prawda i sama rzeczywistość nie można go nie kochać. To cudowny, mądry, empatyczny pies. Mój pies. I wciąż nie rozumiem czemu takie cudowne bydle siedziało tyle czasu w schronisku...
×
×
  • Create New...