-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Kilkugodzinne szczeniaczki wyrzucone jak śmieć ! !
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='zulugula']Czy uważasz za zły pomysł, żeby to dzieciątko znalazło się przy cycu - przy mamie??? Biorę też pod uwagę powodzenie w adopcji małej. U Basi zawsze sporo szczeniaków. Na śląsku i w Warszawie, maluszkom łatwo znaleźć domki. Taka szansa się dla niej może nie powtórzyć.[/quote] absolutnie nie. Wiem jednak, że Basia niechetnie puszcza swoje psiaki dalej niz 20km od siebie.Chyba, ze nie ma innej mozliwosci. Woli miec nad nimi nadzor. Szczegolnei w przypadku takiego szczyla, dla którego praktycznie sama jest mamą. -
Xant musi byc bardzo szczesliwy teraz:loveu:
-
[quote name='Kora']Oj nie czytalas dokladnie wczesniejszych postow ja domniemywalam ze mogl byc znaleziony pod klinika na Shroegera bo jest to kliniks calodobowa, trzeba zapytac Komete bo to jej ogloszenie jest na stronie Palucha wiec musi wiedziec wiecej.[/quote] ze pies zostal znaleziony na Shroegera jest napisane na stronie palucha. to nie sa pewne informacje?
-
Kilkugodzinne szczeniaczki wyrzucone jak śmieć ! !
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
maleńki i Basia byli dzis w dzienniku bałtyckim- oboje wygladają cudnie:loveu: jestem ciekawa czy Baska malego pusci do Warszawy:cool1: -
[quote name='mosii']Dzis Stiwi ugryzł mojego Lakusia w nosa:D ostry chłopak jest:D[/quote] taaaaa. ostry:evil_lol::evil_lol:
-
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
no. jest ich chyba jednak mniej niz kotow. wlasnie na spacerze widzialam pelno malych...siedzących na mokrej trawie, na betonie zalanym wodą, pod smietnikami...3 zdolalam na razie wylapac z Kordonia i wykastrowac. Ale nie moge kastrowac calego miasta..Zeby tak kazdy tych pare kotow z wlasnego podworka wykastrowal, to by bylo swietnie -
[quote name='Kora']Ze mi to smierdzi juz powiedzialam Ewie, wiele z Was nie jest z Warszawy, ale ja znam te trase znam tez psy nigdy nie uwierze ze on przeszedl tam sam ciagnac smycz, nigdy! Mam tez pytanie dlaczego wizyta na Pradze, czy ta pani tam mieszka?[/quote] za duzo jest przypadkow w tym calym zdarzeniu. Piesek znalazl się przy klinice, gdzie wylowila go SM. Kto w nocy zatrzymal sie na ulicy by pieska tam zawiesc. ...a jesli takie dobre dusze istnieja, to czemu nie weszli wraz z nim..tylko wypuscili.....Dla mnie zawiozl go tam ten, ktory chcial sprawe zatuszowac jednak chcial dac psiakowi szanse jakąs tam...
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
Charly replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
w domku by sie pewnie przemieszczal z poduchy na poduche. Moj podobny temu psiak ma dwie poduchy i w nocy sie przemieszcza. raz na jedna, raz na drugą, potem na kocyk i tak w kólko. kochany kocha budy, hihi:loveu: -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
Charly replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o matulu. kochany piesek. sliczny. A czemu do budy? do mieszkania nie nadaje sie? co za szczesciaz co ma mozliwosc go przyjac. jeszcze nie wie, ale sie dowie. -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Lolson w góre w góre -
Irysek w krótkim streszczeniu to tak, ze pani wyszla z psem z kliniki i tam zaraz jej uciekl. Ona go szukala, a potem dostala zawalu. o czym dowiedzialy sie dziewczyny od znajomego/męża/rodziny pani. dzis po poludniu. Ale to juz wszystko było tu mielone. I zeby sie dowiedziec trzeba by pania odwiedzic w szpitalu, bo tam wedlug relacji jest. Słyszałam Irysku, że ten transport pechowy byl w ogole..Dziwne wszystko. jakies zaklete.
-
[quote name='pixie']moze jednak na wszelki wypadek adresatke zawiesic? odpukuje w niemalowane, ale jesli on taki zwinny i przebiegly?[/quote] chyba nie maja dziewczyny......i nie spuszczajcie go z oka, reki cokolwiek.
-
[quote name='dziadziowa']W gó-re:scream_3:! W gó-re:scream_3:!! W gó-re:scream_3:!!![/quote] to jest dobre:evil_lol:
-
:evil_lol::evil_lol::loveu: winy zostaly Tobie odpuszczone[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/6857/explain2wd7.gif[/IMG][/URL]
-
[SIZE=3]Orpha za to wszystko, za znajomego za caloksztalt- wielkie wielkie dzieki. To samo tyczy sie Angie.[/SIZE]
-
[quote name='erka'][SIZE=3][COLOR=blue][B]Dzwoniła Angie - Udało się!!!:multi::multi::multi: Mają Xantka![/B][/COLOR][/SIZE] Bardzo wystraszony biedulek, chce uciekać . Już jedzie do nich Asia, która zabiera go do Kielc. Mam nadzieję,że już dzisiaj więcej nic się nie wydarzy:cool1:.[/quote] :placz::placz::Cool!::Cool!::Cool!:Bidulek kochany Jestescie wspaniale dziewczyny. cudownie ps. tylko go dobrze trzymajcie:cool3:
-
zadzwoniłam do tej pani raz jeszcze i cale szczescie:) Pani przyjedzie autobusem. nie zdawala sobie sprawy ze mala bedzie dawac schronem, bedzie miala pchly i, ze warto zaopatrzyc sie w duzy kocyk, reczniki papierowe i jakas foliowa torebke zeby toto w razie czego tam umiescic. nie wiedziala takze ze nie nalezy kąpac od razu, tylko od razu zapodac srodek na pchly. no bo po kapieli trzeba czekac 48 godzin....Pojdziemy z pania jutro rano do weta i zakupimy odpowiedni srodek. Mysle ze warto takie rzeczy przekazywac oraz zapytac czy pies jest odbierany autobusem czy autem. Inna sprawa ze ta pani jest bardzo mila, ale czy odbyla sie wogole wizyta przedadopcyjna? Zrobie o co mnie Rybcia prosiła i mam nadzieje ze bedzie dobrze.
-
[quote name='Ela i Luna']mniam... :lol: a na tym ostatnim zdjęciu to co to za mięsko? Bo wygląda jak gotowana pierś kurczaka...[/quote] :cool1: oo!! oszustwo:mad: oszustwo:mad::evil_lol:
-
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
eeee...no tak. RM- ogarne się i wstawie te linki wieczorem dzis... -
pojechal ktos po niego? wiesz cos Angie? edit: acha. dzieki za info:) [SIZE=1]ps. wiem ze obiecalam nie pisac, ale zgadzam sie 100% z Orphą. jak daleko jest od miejsca zaginiecia Xantusia na Zoliborz pod klinike? wiadomo ze sam nie podstawil sie tam. ktos go tam zawiozl...I ja jestem za tym, ze to jego "pani". [/SIZE]
-
[quote name='EVA2406']Jejku, dopiero zajrzałam tu od wczorajszego wieczora :crazyeye: :crazyeye::crazyeye: Toć to jakiś film sensacyjny można nakręcić. Zaraz zadzwonię do Kory i zapytam co mozna w tej sytuacji zrobić, tylko co dalej? Gdzie go wziąć?[/quote] odpowiedz masz powyzej:)
-
[quote name='erka']Słuchajcie, do kogo dzwonił ten pan w imieniu p.Beaty i czy ktos ma jego numer?[/quote] dzwonił do Orphy
-
[quote name='epe']Charly! Przecież nie powiedziała,że psa nie chce,tylko,że ma zawał! Więc chcemy wiedzieć,czy nadal reflektuje na psa-prawda?[/quote] przyznaje ze osadzilam tą sytuacje juz wczoraj i nawet nie zapytalam Orphe co w tej sytuacji. Jednak i ona nie powiedziala,ze ten pan przekazal ze poczekaja na Xantusia. To mysle powinno wyjsc od osoby ktora chce. Nie wyobrazam sobie chciec psa i nie uprzedzic o tym. No ale nie moge wychodzic z mojego zalozenia. Rzeczywiscie jak napisala RM nie ma miejsca na domysly. Ja swoje zdanie mam. I chetnie sie zdziwie:p Na razie nic nie moge pomoc wiec nie bede zasmiecac watku więcej.