Jump to content
Dogomania

Weronia

Members
  • Posts

    5096
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Weronia

  1. [quote name='Doda_']Ten psiak jest piękny, ale jak jego skóra się calkiem wyleczy, to będzie przepiękny......[/quote] Pewnie, że będzie piękny. Miejmy tylko nadzieję, że siersc mu odrośnie zupełnie..
  2. [SIZE=3][B][U]Dzisiaj do przytuliska w [COLOR=blue]Przyborówku[/COLOR] trafił pies.[/U][/B][/SIZE] Błąkał się miesiącami po ulicach, w ostatnich dniach nie mógł już chodzić - kiedy został znaleziony- leżał nieruchomo na ulicy nie zwracając uwagi na nic.. Już nawet nie uciekał.. A miał przed czym: Ludzie, bojąc się choroby skórnej, przeganiali go od domu do domu rzucając kamieniami, lub kijami. [B]Nikt mu nie pomógł.[/B] Pies ma teraz na imię [U][SIZE=3]Szczęściarz[/SIZE][/U]. Prawdopodobnie ktoś go wyrzucił jak śmiecia, kiedy pies przestał być zabawnym szczeniakiem i zaczął mieć problemy ze zdrowiem. Teraz jest już bezpieczny. Jeszcze nie zdiagnozowano choroby. Są też podejrzenia, że pies jest też w niektórych miejscach [B][U][SIZE=3]poparzony[/SIZE][/U][/B]. Leczenia na pewno będzie bardzo drogie i długie..:( [SIZE=3][COLOR=red][B]Czy ktos chciałby pomóc Szczęściarzowi stać się szczęśliwym psem????[/B][/COLOR][/SIZE] musi dojść do siebie.:( Nie wiem ile lat ma pies. Nie wykazuje żadnej agresji, daje się przenosić, oglądać i głaskać. Pewnie jest wdzięczny, że w końcu znajdzie się ktoś kto mu pomoże. Podaje nr konta fundacji, która opiekuje się Szczęściarzem: [COLOR=blue][SIZE=3]Fundacja [B]"Radość Psiaka"[/B][/SIZE][/COLOR] [SIZE=3]numer konta Fundacji:[/SIZE][SIZE=3] [B]BANK SPÓŁDZIELCZY DUSZNIKI O/SZAMOTUŁY[/B][/SIZE][SIZE=3] [B]33 9072 0002 2004 0400 4914 0001[/B][/SIZE] [SIZE=3]konieczny dopisek: na szczęściarza[/SIZE] [URL]http://www.zwierzakiuwandy.ovh.org[/URL] Każdy grosz się liczy. Pomoc w leczeniu pieska bardzo się przyda.. [IMG]http://img362.imageshack.us/img362/1692/05ub6.jpg[/IMG] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/4273/01ej7.jpg[/IMG] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/6329/02nz3.jpg[/IMG] [IMG]http://img76.imageshack.us/img76/5011/04cy8.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/899/06ee1.jpg[/IMG] [IMG]http://img76.imageshack.us/img76/5553/08fn3.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/5928/09ju7.jpg[/IMG] [SIZE=4][COLOR=green][U]Szczęściarz dziś:[/U][/COLOR][/SIZE] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/5676/szczescviarzkh5.jpg[/IMG] [SIZE=6][COLOR=green][U][B]Szczęściarz juz w nowym, wspaniałym domu!!!!!![/B][/U][/COLOR][/SIZE] [U][SIZE=4][COLOR=#008000][SIZE=6][B]zdjęcia str 8[/B][/SIZE] [/COLOR][/SIZE][/U]
  3. [quote name='dorcass']wplacilam 50 zl na cegielki, koszmar co sie dzieje:shake:[/quote] Dziękujemy!!!
  4. [U][COLOR=Red][B]DZIEWCZYNY UWAGA O PSACH ZE STAREJ WSI BęDZIE W PRZYSZłY CZWARTEK!!!!!!!![/B][/COLOR][/U]
  5. [quote name='Rybka_39']Super, że Margolcia wreszcie ma swój domek!:loveu::loveu: Może inną biedę wyslemy do Ewci jak myślisz [B]Weronia?[/B][/quote] tez wpadłam na ten pomysł :D
  6. [quote name='baffi2']:-( gdzie teraz znajdują się te psy? przydałaby się karma?[/quote] Większość piesków znajduje sie pod Warszawą, w schronisku. Pewnie, że karma by się przydała- jak najbardziej.
  7. do góry wątek!!!!!!
  8. tak tak dziewczyny!!! to ona:) fajna kobietka!! dzieki, że ją do mnie przysłałyście. I kurczak Margo będzie mieszkała niedaleko:D moze razem na spacerki się wybierzemy:)
  9. Dziewczyny !!! Margo ma domek:D :) Będzie mieszkała obok mnie!!!!!!! Do nowego domku idzie w przyszłym tyg.
  10. [quote name='Ritucha']A gdzież to ten mój tupet się ujawnił? Czyżbym była w swej wypowiedzi niekulturalna? Albo podałam zmyślone fakty? A czy Pani "Weroniu" była w tym schornisku (może niedokładnie czytałam) lub może w przychodni weterynaryjnej, względnie zna kogoś z opieki weterynaryjnej? Albo proszę mi powiedzieć, w którym miejscu mojej wypowiedzi padły słowa: "wspaniałe, czyste, pracownicy kochają zwierzęta, ... wypruwają sobie żyły..."? Dowiadywać się popróbuję, konstruktywne wnioski potrafię wyciągać, bo od wielu lat mam do czynienia ze słusznymi atakami na władze schorniskowe, pseudohodowle itp. przy tej okazji obserwuję też mnóstwo tzw. nagonek ze złych lub dobrych pobudek, które nie do końca są zgodne ze stanem faktycznym. Jeśli chodzi o zastanawianie, to zastanawiam się od paru dni, jak pogodzić znanych mi od długiego czasu ludzi od ratowania (skutecznego) zwierząt z tymi "rzeźnikami", o których piszecie. Jak Dr Jackyl i Mr Hyde, przepoczwarzają się po przekroczeniu bram schronu (sorki ale naprawdę jakoś nie mieści mi sie to w głowie). Schroniska, jakie są każdy widzi, Polska pod względem prawa kynologicznego i kultury posiadania psów, jeszcze przez długie lata pozostanie w szarej strefie. Schorniskami zamiast zajmować się TOnZ zajmuja się Ci, którym uda się wygrać przetarg. Emilia nie mam ze schorniskiem we Wrześni absolutnie żadnych powiązań poza tym, że kocham psy i znam opiekę weterynaryjną do wielu lat, bo od wielu lat korzystam z ich pomocy li i tylko na gruncie medycznym. Podczas wielokrotnych wizyt z psami i kotami, zarówno moimi, jak i podesłanych tam znajomych (także z Poznania) nigdy nie mieliśmy nic do zarzucenia umiejętnością ani podejściu do zwierząt. Nigdy też nie spotkałam się z negatywnymi uwagami na temat tej lecznicy. Ja na nikogo nie napadam, pragnę tylko zwrócić uwagę, że nie jest to sytuacja dwuwymiarowa. Może skoro wejścia na tzw. prawa dla wszystkich do odwiedzania psów w schronisku nie poskutkowały, to może spróbować "kulturalnie", miło i sympatycznie dotrzeć do serc "rzeźników"? Z drugiej strony wiem, że do wielu schronisk w kraju wolontariusze nie są w ogóle wpuszczani, wręcz tępieni. Paląc mosty w/w nagonką nigdy nie uda się pomóc psom i obiektywnie określić sytuacji, doprowadzimy tylko do tego, że schronisko zamknie swe podwoje przed wszystkimi chcącymi pomóc. Proszę też z łaski swojej powstrzymać się od wybrednych komentarzy i epitetów. Demokracja i prawo do wyrażania własnych poglądów nie jest równoznaczne z prawem do obrażania innych. Forum powstało po to by pokazać, jak pomagać. Jeśli miłość do zwierząt ma być wyznacznikiem naszego człowieczeństwa i miłości do bliźnich to akurat na stronach dogo często ta pierwsza całkowicie wyklucza drugą. A xxxx52 ja podziewam się w pracy, w wolnych chwilach zajmuję się psami i DT i uwierz mi, że niesnaski na forum nijak mnie nie obchodzą, jeśli dotyczą li i tylko samego wypisywania inwektyw pod adresem innych. Tanitkę powiadomię dziś o wyżełku ze Wrześni po nie widziałam go na [URL="http://www.wyzly.pl"]www.wyzly.pl[/URL]. Pozdrawiam[/quote] no powaliła mnie ta wypowiedz:) Pani Arko ma Pani rację- ja też dawno czegoś takiego nie czytałam:) ciekawe co ma na celu ta osoba piszac w ten sposób.. hmm.. nawet nie wiem co odpisać:) Czy pisać o zadeptywanych szczeniakach w boksach z wielkimi psami, o szczeniakach, ktore się rodzą w gnoju i w tym gnoju umierają.., czy o psach z których wydobywano worki foliowe.. czy o trzech sukach w ciąży wyciągnietych z tej mordowni w zeszlą niedzielę.. czy o tym, że niektóre psy nie mają nawet budy,.. czy o tym, że kierownictwo schroniska nie daje pieniędzy nawet na jedzenie dla psów.. no na prawdę- nie wiem.
  11. [quote name='KasiaO']To ja byłam wtedy w schronie gdy wet szczepił psy.. Widziałam na własne oczy jak pracownik wchodził do boksu przypinał psu smycz poczym podnosił go tak wysoko aż pies tracił grunt pod nogami. Wtedy przyciskał go do kraty tak aby wet mógł zrobić zastrzyk... Co do akcji z aparatem, rzeczywiscie miałysmy zgodę na robienie zdjęć ale kiedy wet zobaczył że fotografuje psy strasznie się wkurzył i kazał mi pokazać zdjęcia. Oczywiście odmówiłam :) Wtedy mega wściekły zaczął straszyć policją.. Widząc że się nie przestarszę zadzwonił po straż :) Widać pan doktor ma dobre "stosunki" ze straża bo chłopaki przyjechały po kilk minutach... Wylegitymowali Magdę ( jako członka TOZu) ja odmówiłam okazania dokumentów. Panowie na moje pytanie dlaczego nie mogę robić zdjęć?, czy w schronie jest cos do ukrycia ? odpowiedzieli, że nie mogę robić fotek bo w penwnie na ich podstawie wybiore sobie psa i w nocy przyjde go ukraść...:crazyeye: Jeśli chodzi o szczeniaki to powiem tylko tyle, że nie mają szans na przeżycie. W ogólnych boksach, z dużymi psami, które je tratują już nie wspomnę o jedzeniu ( one nie mają szans dopchać się do miski). Mam nadzieje, że w końcu uda się zrobic porządek w tym schronie.... W grupie siła :) Nie możemy teraz odpuścić![/quote] Kasia, no nie żartuj!! Pani Ritucha zaraz nas powali swoim doświadczeniem oraz wiedzą na temat warunków w schronisku i stwierdzi, że wszystko jest w porządku :)
  12. [quote name='ARKA']:eviltong: moze to żona weta??[/quote] buahahahahahaa:D też mi się coś tak wydaje!!
  13. Jak to mozliwe, że nikt nie chce takiego sympatycznego psiaka..:( A czy w ogole jakieś telefony były w sprawie adopcji Szorstka??? czy nic a nic?
  14. [quote name='Ritucha']Trafiłam na ten wątek zupełnie przypadkowo, ale może i dobrze się stało. Przede wszystkim to kochani anonimowi: "logini" (np. xxxx52) może jak już używamy cudzych danych osobowych typu Mirosław M. pisząc, że to Komendant itd. smarując ludziom przy tyłkach, to może ujawniajmy też własne imiona i nazwiska. Internet to idealne miejsce do anonimowego opluwania bliźnich w sposób mało wyszukany i wulgarny. Tak więc ja to Katarzyna Dalke. Nie będę tu maniakalnie cytowac i łapać za słówka "anonimowych" litościwych. Chwała tym ,którzy rzeczywiście pomagają psom. Jeśli ktoś uczestniczy w w/w dyskusji zapewne jest obeznany z tematem więc bez zbędnych cytatów pytam jak możliwe jest z jednej strony strasznie przepełnione schronisko, a z drugiej "obecnie mieści się tam 120 psów". Leżą we własnych odchodach - przepraszam bardzo ale na zdjęciach tego nie widać. Opisana wyżej sytuacja (rozmawiałam dziś z drugą stroną) z wizytą w schronisku, rzekomą próbą zabrania aparatu: panie (koleżanki) weszły do schroniska i nie przedstawiając się zaczęły robić zdjęcia, zapytane w jakim celu nie udzieliły odpowiedzi, poproszone o pokazanie zdjęć, zaczęły być nieuprzejme, wobec faktu, że nie chciały wyjść z terenu schroniska wezwano straż. Coż mnie tam nie było ale jak mawia mój znajomy - prawda zawsze leży po środku. A co do uratowanych 150 psów - to chyba był cały stan schorniska w chwili "interwencji" czyż nie xxxx52? a w jakiej to klinice owe pieski znalazły opiekę po wywiezieniu ze schroniska we Wrześni, Środzie, Koninie czy może u dr Wąsiatycza w Poznaniu? i chyba transport musiał być sporawy przy takiej ilości psów. Ja bym też chętnie osobiście spotkała się z ludźmi - rodzinami - od tych piesków i porozmawiała. Tak się składa, że od wielu lat mam kontakt z tym zastraszonym przez psy schroniskowe wetem i jego współpracownikami. Leczą moje i nie tylko moje psy i koty, zakupione i takie z odzysku (bidy schroniskowe). Niejednokrotnie widziałam, jak ratowali życie zwierzętom, które właściciele wyrzucali i porzucali np. Czesio wielki mieszaniec - po wypadku z samochodem (pod samochodem) pomieszkiwał zabandażowany i w gipsie wiele tygodni w klinice. Albo czarna dachowa kotka z chorym okiem - powinna wg xxxx52 zostać uśpiona względnie walnięta obuchem a tu proszę, po operacji, co prawda bez oka doszła do siebie. Gwarntuję, że żaden z lekarzy weterynarii współpracujących ze schorniskiem we Wrześni nie boi się psów... a i o ile sie nie mylę widziałam dziś dwóch praktykantów! Zamiast zamykać porządnym ludziom i wielbicielom zwierząt drogę do schornisk swoimi atakami, może zajmijmy się psami, a jeśli czegoś nie widzieliśmy naocznie to nie dajmy się napędzać pomówieniami osobom, których personaliów nie znamy i których nigdy nie widzieliśmy na oczy. Pozdrawiam serdecznie, życzę "jadowitej" dyskusji i konstruktywnych wniosków - choć na te ostatnie nie liczę. Ritucha - Katrzyna Dalke[/quote] nooo.. trzeba mieć niezły tupet, żeby pisać takie rzeczy:D Zaraz spadnę z krzesła. Proszę sobie wyobrazić, że niektore tu piszące osoby są bardzo dobrze obeznane z tematem. Chyba o wiele lepiej niż Pani:) Bo nie wiem co ma Pani na celu zamieszczając post o tym jakie to schronisko we Wrześni jest wspaniałe, czyste, pracownicy kochają zwierzęta, "władza schroniska" wypruwa sobie żyły, żeby psom było lepiej. "wyproszenie" Pań ze schroniska mówi samo za siebie i tłumaczenie pracowników nic nie da:) jak schronisko ma coś do ukrycia - to bardzo nie na rękę mu są tego typu wizyty.I wszyscy wiedzą jak to działa. xxx52 mowiła o psach uratowanych wczesniej!!:roll: rzeczywiście- trudno się domysleć:D Jak ten wet leczy pani zwierzęta- to im nie zazdroszczę. Powinna Pani podowiadywać się, popytać, poobserwować i zastanowić się. Może dojdzie Pani do konstruktywnych wniosków:)
  15. ale proszę się nie cieszyć, tylko radzić...:( co tu robić..???
  16. [quote name='Ss']wiadomo cos moze o tym collie? [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/7555/17bi51ly2.jpg[/IMG][/quote] uratowany:)
  17. [quote name='xxxx52']Weronia jest psim aniolkiem,gdyz uratowalas przed zguba ,pare nastepnych psich duszyczek. Pieski i ja dziekuje:buzi::klacz:[/quote] jaaa??? :) to chyba Pani! :) to my dziękujemy
  18. [quote name='majqa'][B]Pytanie/ pytania z innej, acz pokrewnej paczki (jeśli przeoczyłam odpowiedź na nie, a już się pojawiła, wybaczcie):[/B] 1. Jaki jest aktualny stan zdrowia psów? - nie pytam o średnią rozkładu. [B]Konkret[/B] - Ile z zabranych psów nadal jest w stanie ewidentnie kiepskim? Gdzieś w czeluściach wątku widnieje info, że Pani Biedrzycka (pętle przez Paluch już pominę) zabrała psy do weta. Ile ich zabrała? Co stwierdził/ rozpoznał wet? Jaka jest pilność ich zdrowotnych potrzeb (na co są leczone)? Czy psy (pomijam tu wiadome 3), których stan można uznać za wciąż poważny, mają pozakładane osobne wątki (jeśli tak poproszę o linki)? 2. Czy psy są zadłużone (pobyt, diagnostyka, leczenie), czy na ten moment sytuacja finansowa jest pod kontrolą (stabilna)? Takie, jak w punkcie 2 zapytanie dostałam na mail, od osoby, która chciała (mam nadzieję, że to nie czcza deklaracja) włączyć się w zakup cegiełek. Niestety, w odpowiedzi zmuszona byłam zalawirować. Na wątku nie widziałam jak dotąd śladu rozliczenia wydatków na pieski (choćby ogólnego - dającego rozeznania). Po kiego grzyba o tym piszę? Zainteresowanie "cegiełkowiczów" lub wpłacających poza allegro trzeba podtrzymać. Nie wystarczy podziękowanie za dobre serce i informacja, że psiakom jest już lepiej ale są równie kochane, co biedne, skrzywdzone etc. To ogólniki dobre na krótką metę. Ludzie na pewno zechcą pomagać i wpłacać ale by czynili to nadal, należy mieć dla nich w zanadrzu informację zwrotną. Nie ma chyba człowieka, który wpłacając na jakiś szczytny cel pieniążki, nie chciałby widzieć, czy i na co zostały spożytkowane.[/quote] wyciąg z konta tozu poznanskiego będzie na początku przyszłego tyg. A na te pytania Majeczko, to Ci ja nie odpowiem. Można zadzwonić do Grzegorza(nr w 1 poscie) i się dowiedzieć wszystkiego. Poza tym proszę pamietać, że kierujący akcją jest zarobiony po pachy i trzeba się uzbroić w cierpliwość.
  19. [quote name='Reyes']Czy ja prowadzę korespondencje ze ścianą! Mam jutro jechać czy nie?[/quote] już odpisałam na pw. bez nerw:eviltong: dzieki
  20. [quote name='tanitka']Wyżełkowy już w DT, w samochodzie wiercił sie okrutnie, ale dojechaliśmy cali. Już biega na działce i poznaje kąty. Nowe zdjęcia wstawie w środę dopiero, bo nie zabrałam aparatu:oops:. Jest bardzo przyjazny do ludzi i łagodny. Jakie mu dać imię? NERO??:roll:[/quote] pierwsza adopcja:cool3: pierwsze koty za płoty:)
  21. Dziś dzwonił Pan z Bydgoszczy.. może przyjedzie zobaczyć pieska:)
  22. Piesek być może ma domek- szczegoly potem:) a sunia może też... Jak będzie wiadomo na 100%, to napiszę wiecej
×
×
  • Create New...