-
Posts
117 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zPeronowki
-
[quote name='AnetaW']Ja czekam na chłopczyka od Iowy i Botisa. [/quote] To jak bedzie cieplej to trzeba bedzie zorganizowac jakies spotkanie rodzinki... ;) Zastanawiam sie nad "Majowka"...? :razz:
-
I would like to make an update: Czechoslovakian and Saarloos wolfdogs has been banned in the UK. The reason for it is the existence of wolf in the pedigree. There were no studies made, UK authorities didn't see a single Czechoslovakian or Saarloos wolfdog in order to ban them. They did it based on the opinion: comes from wolf = must be bad ;)
-
Czechosłowacki Wilczak na wystawie w Warszawie - 07.2007
zPeronowki replied to URIA's topic in Czechosłowacki wilczak
[quote name='URIA']Kochani ponieważ nie wiem gdzie wrzucić te fotki założyłam nowy topic. Oto moje fotki z ostatniej wystawy;) Może rozpoznacie swoje psiaki - wiem, że na pewno uchwyciłam Cheitana, Devi i Iowe ...reszty psiaków niestety nie rozpoznaje. Wrzuciłabym te foty na wolfdog.org...ale nie umiem:oops: [/quote] A moge ja je tam wrzucic? Bo sa swietne! :) I wiele osob bedzie moglo znalezc swoje psy... tak jak my nasze... :) -
[quote name='aniawolf']Proszę napiszcie coś o [COLOR=red]PIOTRZE ŚLIWCE[/COLOR]. W Szczecinie sędziował I grupę i wyrobiłam sobie o nim b. złą opinię. [/quote] Tzn my juz wystawialismy u niego nie raz..... I moge powiedziec, ze jest to jeden z 'pewniakow', ktory potrafi odroznic typowego wilczaka od mniej typowego. Najwieksza uwage przyklada do ruchu, czyli najwieksze szanse bedzie u niego mial pies dobrze sie ruszajacy, pozniej efektowny, a potem cala reszta.... I wedlug mnie ma oko, bo z grupy efektownych wilczakow (czyt samcow) byl w stanie wychwycic taka Alinke, ktora rzeczywiscie wyglada niepozornie, ale jak zaczyna sie ruszac to w ringu widac tylka ja. :loveu: Za to samo byla juz dostrzegana na specjalistycznach wystawach CzW i u dlugoletnich hodowcow rasy. A u nas najszybciej 'poznal sie' na niej wlasnie pan Sliwka..... Co do znajomosci wzorca to mial sie juz gdzie wykazac bo sedziowal CzW takze np na ringach w Slowacji czy Wloszech, gdzie stawki wilczakow sa duzo wieksze niz w PL.... [quote name='jovi']Oglądałam tylko sędziowanie wilczaków i miałam wrażenie, że głownie na ringu to jest ta pani asystentka, która chyba jako jedyna na ringu była zainteresowana wystawianymi psami. Pan nie zbliżał się nawet za bardzo do psów. [/quote] Tzn wiem, ze nie zawsze jego spotkania z CzW byly mile... ;) Moze stad ta ostroznosc? Bo jesli chodzi nasze psy to odstepu jednak nie zachowuje... :razz: A ze w kontaktach z psami ras obronczy woli zachowac rezerwe? Chyba nie jest zle, ze woli chucac na zimne... ;) Bo i psy sa rozne. I rozni wystawcy. Jeden nad psem panuje, drugi (np poczatkujacy) nie bardzo... A lata sedziowania ucza rezerwy... :diabloti: [quote name='jovi']Poza tym powaliło mnie jego stwierdzenie ( w rozmowie z wystawiającym wilczaka hodowcą, który mi to przekazał), że wilczak ma 50 % krwi wilka. :crazyeye: [/quote] A co dokladnie mowil? Bo przy nas nigdy nic nie wspominal.... Co do procentow to matematycznie wilczaki maja srednio cos kolo 28%, jesli chodzi o krzyzowanie to pol wilki (wiec 50%), jesli chodzi o wyglad to maja przypominac wilka (wiec 100%), a jesli o charakter to maja miec zmysly i szybkosc wilka (wiec kolo 20%?).... :cool3: [quote name='aniawolf']Hmmm...a ja tutaj widziałam coś zupełnie innego:shake: . Zwycięstwo rasy w wilczakach dostał pies, który wystawiany był na kolcach i w skórzanych rękawiczkach, a na finałach rzucił się nawet do rąk właściciela. (..) W każdym bądź razie Wasze wypowiedzi ugruntowały mnie tylko w niechęci do tego pana:lookarou:[/quote] Zwyciezca rasy byl pies z naszej hodowli. Wlasciciele mieszkaja w Niemczech, gdzie kolce sa tabu nie tylko na wystawach, ale i w zyciu codziennym. Dlatego Twoje slowa mnie zadziwily.... Zapytalam wiec wlascicieli o to co piszesz i odpisali, ze nie tylko pies na zadnej kolczatce nie byl wystawiany, ale kolcow nawet nie posiadaja.... Prezentowali go na obrozy i smyczy, ktore pies ma na codzien i nawet na zdjeciach rzeczywiscie pieknie widac, ze pisza prawde. Skad wiec tak powazne zarzuty wobec sedziego i innych wystawcow? :roll:
-
Czechosłowacki wilczak, a Saarlooswolfhond
zPeronowki replied to AgaCzips's topic in Czechosłowacki wilczak
Sorry, mala poprawka co do charakterow. :cool1: FCI zaszalalo i podopisywalo we wzorcach, ze nalezy dyskwalifikowac psy agresywne i nadmiernie strachliwe. :diabloti: Saarloosow tez nie oszczedzili.... OJ, co niektorzy ich hodowcy dostana pewnie zawalu.... :crazyeye: :razz: W kazdym razie nie poprawili calego wzorca i czesci, gdzie jest napisane, ze pies moze reagowac ucieczka na kontakt z obcymi osobami....:cool3: Wiec teraz jest tak, ze Saarloos moze wiac, ale strachliwe osobniki nalezy dyskwalifikowac... :mad: :evil_lol: Ale ostatecznie, powinno miec to jednak korzystny wplyw na rase, bo mozna wreszcie scigac osobniki kladace sie ze strachu na ziemi... ;) -
Czechosłowacki wilczak, a Saarlooswolfhond
zPeronowki replied to AgaCzips's topic in Czechosłowacki wilczak
[quote name='AgnieszkaFarba']Margo, a to "czysty" Saarloos, czy też z domieszką krwi CsV??[/quote] Raczej czyste... Bo te z domieszka sie juz tak nie zachowuja... ;) [quote name='AgnieszkaFarba']Ciekawi mnie jak wygląda taki prawdziwy Saarloos. [/quote] Taki najprawdziwszy Saarloos....? Tak: [URL="http://zmolu.vlcak.cz/Files/Iris/Iriska_Bara_BOB_Litomerice1.jpg"][IMG]http://zmolu.vlcak.cz/Files/Iris/Iriska_Bara_BOB_Litomerice1Thumbnail.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://zmolu.vlcak.cz/Files/Iris/Iriska_portret_BOB.jpg"][IMG]http://zmolu.vlcak.cz/Files/Iris/Iriska_portret_BOBThumbnail.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://elevage.de.louba.tar.free.fr/images/squaw2.jpg[/IMG] [IMG]http://elevage.de.louba.tar.free.fr/images/corri-xantia.jpg[/IMG] [IMG]http://elevage.de.louba.tar.free.fr/images/Divina_stg2.jpg[/IMG] [IMG]http://elevage.de.louba.tar.free.fr/images/alaskanspirit01.jpg[/IMG] [IMG]http://elevage.de.louba.tar.free.fr/images/naima.jpg[/IMG] [IMG]http://www.nanouk.immers.nl/photo/images/P1160585_jpg.jpg[/IMG] [IMG]http://www.nanouk.immers.nl/photo/ayuma/images/P1260167_jpg.jpg[/IMG] A tutaj linki do calego zestawu fotek: [URL="http://www.saarlooswolfhond.be/pagina11a.html"]http://www.saarlooswolfhond.be/pagina11a.html[/URL] [URL="http://www.swh-club.de/index.php?Page=59"]http://www.swh-club.de/index.php?Page=59[/URL] -
Czechosłowacki wilczak, a Saarlooswolfhond
zPeronowki replied to AgaCzips's topic in Czechosłowacki wilczak
Charakterystyka Saarloosa juz byla. A teraz udalo mi sie dostac fotki Saarloosow z jednej z holenderskich wystaw, aby nie bylo, ze 'oczernia' sie rase bez przyczyny... :razz: Doskonale widac panike spowodowana przebywaniem wsrod ludzi i "typowa" dla tej rasy niechec do biegania powodowana strachem (pies najlepiej polozylby sie na ziemi i nigdzie nie ruszal). [img]http://img225.imageshack.us/img225/8311/dsc00132pq.jpg[/img] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/9018/dsc01398rs.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/9294/dsc01589qg.jpg[/IMG] [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/7195/dsc01702oy.jpg[/IMG] [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/3568/dsc01718mq.jpg[/IMG] [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/9234/dsc01723fr.jpg[/IMG] [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/550/dsc01620ho.jpg[/IMG] Oczywiscie nawet na polskich ringach mozna spotkac tak samo przerazone czechoslowackie wilczaki. Z tym, ze w przypadku Saarloosa to zachowanie 'typowe' i zgodne ze wzorcem, a w przypadku wilczakow jest to wada dyskwalifikujaca i strachliwy pies np w Czechach i na Slowacji nie mialby szans na prawa hodowlane, bo najzwyczajniej nie przeszedlby przegladu hodowlanego... :cool1: -
W Dzien Dziecka :razz: do Polski przyjechal (a raczej przylecial) kolejny Anatolian - Hasmet, ktory przybyl az z Anglii. Dolaczy do stadka dwoch suczek tej rasy - ASIMY ze zatopene Chajdy i AYDAN INCI od Sekvoje. Pierwsze fotki Hasmeta sa u nas na stronie: [URL="http://www.zperonowki.com/html/pol-gallery-cat859.html"][B][COLOR=black]2006.06.03 - Pleśno (PL)[/COLOR][/B][/URL] Kolejne pojawia sie juz na stronie hodowli, w ktorej teraz mieszka: [COLOR=#808080][URL="http://www.anatolian.pl/"][B]DK BUBU[/B][/URL][/COLOR] [IMG]http://www.zperonowki.com/pics/gallery/meetings/2006.06.03-Plesno/DSCF0091.JPG[/IMG]
-
Saarloosy mniej agresywne od wilczaków?
zPeronowki replied to URIA's topic in Czechosłowacki wilczak
[quote name='wołk']Uff Margo a może czas już na zmianę na wolfdogu[/quote] Juz zrobione... :) -
Saarloosy mniej agresywne od wilczaków?
zPeronowki replied to URIA's topic in Czechosłowacki wilczak
[quote name='wołk']Wiekszośc ludzi odbiera agresję psów jako coś zlego i słusznie i wg mnie Margo użyla niefortunnie to słówko na "a" [/quote] Masz racje, ale porownanie bylo publikowane na Wolfdogu juz dla ludzi "wtajemniczonych", ktorzy nie wpadna na pomysl, ze pod slowem 'agresja' kryje sie atakowanie wlasciciela i rodziny... ;) Oficjalnie mowa jest oczywiscie o "dominacji"... :lol: [quote name='uria']Dzięki Mokka to faktycznie logiczne argumenty, ale z drugiej strony z tego co udało mi się wczytać to Saarloosy są mniej agresywne od wilczaków, bardziej związane z właścicielem - fakt, że bardziej strachliwe również, ale przy odpowiedniej socjalzacji i opiece....[/quote] Najpierw jedno "ale": w Saarloosach mozna spotkac psy, ktore nazywamy "typowymi", ale i takie, ktore zarowno wygladem jak i charakterem mocno przypominaja wilczaki (stad zarzuty wobec niektorych holenderskich hodowcow o mieszanie obu ras). Ale gdy porownamy typowego wilczaka do typowego Saarloosa to jesli chodzi o wiez z wlascicielem wypada jednak na korzysc CzW. Dlaczego? Bo wilczak pojdzie z wlascicielem wszedzie, a Saarloos moze dac noge, gdy sie zestresuje. Chyba, ze uznamy, ze pies z dobra wiezia to taki, ktory boji sie zwykle odejsc od wlasciciela.... ;) Wiem, ze to troche cierpka ocena, ale zbyt duzo widzialam Saarloosow, ktorych nie mozna bylo spuscic ze smyczy. Ktorych nie szlo wystawiac, bo ringi sa czesto ogrodzone powiewajacymi tasmami. Ktore czolgaly sie po ziemi na ringu panicznie przerazone, bo obok stali widzowie. I nie byly to wyjatki - na klubowkach organizowanych w Niemczech bywalo, ze z kilkunastu prezentowanych Saarloosow jedynie 1 lub 2 mozna bylo uznac za niestrachliwe. A ponad polowe za "tragedie".... Owszem - w duzym stopniu to wina wlascicieli, bo uznajac, ze Saarloosy sa jak wilki calkiem daja sobie spokoj w ich wychowaniem i socjalizacja. Ale tez znam psy, z ktorymi wlasciciele pracowali od samego "dziecinstwa" - efekt byl zachecajacy, ale i taki Saarloos w porownaniu do CzW mial charakter mocno "niesmialy", a gdy bylo dla niego za duzo salwowal sie nerwowym wycofaniem. To wsrod ludzi. W domu lub spokojnych warunkach i na znanym terenie Saarloosy sa o wiele spokojniejsze. Dla mnie ich zachowanie przypomina wtedy mocno charakter kota. Psy sa grzeczne i mile, ale tez jakby troche nieobecne... Ale warto przekonac sie samemu - najwieksze szanse sa podczas wiekszych wystaw w Holandii... -
[quote name='whippetka']każdy oddział mimo regulaminu FCI może trzymać się swoich zasad? :niewiem:[/quote] Nie - kazdy zwiazek kynologiczny moze miec swoje zasady.... Wiec jak ZKwP przyjmie poprawke to kazdy oddzial bedzie musial sie dostosowac...
-
[quote name='Sonia']Honey ma rację. Angielska wersja z całą pewnością mówi o tym, że suki mogą być wystawiane w cieczce, pod warunkiem, że jest to dozwolone przez regulamin organizatora wystawy. Jednym słowem FCI zezwala, aby każdy organizator sam określił czy na konkretnej wystawie suka w cieczce może byc wystawiona, a jednocześnie ogólne stanowisko FCI nie sprzeciwia się wystawianiu suk w cieczce.[/quote] Nie o to chodzi - dotad nie nikt nie mial prawa wystawiac suk w cieczce, bo regulamin FCI tego zakazywal.... Jesli zostanie u nas przyjety regulamin wystaw FCI to taka mozliwosc bedzie.... Oczywiscie ZKwP moze tej poprawki nie przyjac, ale wtedy sytuacja bedzie taka jaka jest.... [quote name='Sonia']Ostatnio rozmawiałam na ten temat z jednym z wieloletnich i doświadczonych hodowców, który jest zwolenikiem takiego rozwiązania: suka w cieczce powinna być oceniana na wystawie po zakończeniu wszystkich konkurencji w ringu. Nie brałaby udziału w porównaniu, ale zostałaby oceniona i dostałaby hodowlaną ocenę. Może byłby to jakiś kompromis. Właściciel suki nie traciłby pieniędzy, a właściciele reproduktorów wystawialiby swoje psy w spokoju. [/quote] Nie sadze. Tzn psy nadpobudliwe mialyby nadal problem. Niektorym wystarczy sam zapach ich wlasciciela....:razz: Ocena do hodowlanki moze byc interesujaca dla ludzi, ktorzy jezdza JEDYNIE po hodowlanke. Dla WYSTAWCOW takie cos jest takze strata pieniedzy, bo placi..za nic... Jesli wiec FCI zezwala na pokazywanie suk w cieczce to wedlug mnie sa dwa rozwiazania: - ZKwP dopuszcza taka mozliwosc i sprawa zalatwiona - ZKwP odrzuca taka mozliwosc, ale w tym momencie jednoczesnie zgadza sie na niepobieranie oplat za wystawy od wlascicieli, ktorych suki dostaly cieczke... I wtedy wszystko jest fair... :cool1:
-
[quote name='Jonquil']Poza tym znowu jakieś czepianie się, suka jest gotowa do amorów przez kilka tygodni w roku, a pies cały czas, może to jego trzeba zabezpieczać? Ja z moją suką nie mogę zbliżać się do innych psów jeszcze dwa tygodnie po cieczce. I chociaż wiem, że już do niczego by nie doszło, to mam dosyć ciągłej walki mojej suki z nachalnymi psami. To nie suki stanowią problem tylko niewychowane psy i ich właściciele, którzy uważają, że takie zachowanie jest naturalne, zgodne z biologią i nie mają ochoty temperować swoich psów.[/quote] Dwa tygodnie po cieczce? :lol: Mielismy juz do czynienia z psami, ktore dostawaly swira w momencie, gdy suki nawet nie myslaly o cieczkach (byly pol roku po ostatniej i pol roku przed nastepna). :diabloti: I przyznaje, ze do bialej goraczki doprowadzaja mnie wlasciciele takich psow, bo czlowiek z jednej strony musi pilnowac suke, aby nie wytlumaczyla psu lopatologicznie, ze powinien brac jakies srodki hormonalne, a nie kryc wszystko co ma 4 nogi. A z drugiej strony dyskutowac z paniusia, ktora uparcie twierdzi, ze to "wina suki, bo ona musi byc w cieczce"... Niestety regulamin wystawowy nie mowi nic o mozliwosci usuniecia z wystawy wlascicieli nabuzowanych pseudo-reproduktorow, ktore utrudniaja zycie wlascicielom suk...:mad: ;)
-
[quote name='Flaire']Nie tylko prawo, ale i całą machinę FCI za sobą. [/quote] Juz nie: [B][U]REGULATIONS FOR FCI DOG SHOWS, October 2005 (wszedl w zycie z dniem 01.01.2006)[/U][/B] [FONT=Arial][B]Bitches on heat are allowed to participate subject to the show regulations of the organisers.[/B][/FONT] [FONT=Arial]Najpierw byly pogloski, a teraz na oficjalnej stronie FCI mozna juz sciagnac nowy regulamin wystaw psow.... [/FONT] [FONT=Arial]W sumie nie dziwi, ze zezwolono na wystawianie suk w cieczce bo skoro mozna bylo uczesniczyc z nimi w zawodach, gdzie koncentracja psa liczy sie o wiele bardziej to i na wystawach tez powinno tak byc... [/FONT] [FONT=Arial]Zreszta co sie dziwic - skoro wlasciciele suk musieli placic za wystawy, na ktore zabranialy im jechac regulaminy (wiec wina nie byla po ich stronie) to normalne bylo, ze zasady byly te stale lamane... Teraz moze bedzie juz normalnie... ;)[/FONT]
-
[quote name='Sonia']Ad. Jonquil Zapewniam cię, że nie mam zamiaru temperować mojego psa! Samce przyjeżdżające na wystawy to najczęściej przyszłe lub obecne reproduktory. Chyba nie wyobrażasz sobie, że właściciel reproduktora będzie karał swojego psa za okazywanie popędu płciowego. Przeciez TEGO właśnie się od psa oczekuje. [/quote] :crazyeye: Mam w domu 3 reproduktory i jednego mlodego psa "przyszlego reproduktora... Wszystkie wystawiane....i wszystkie wychowane i wyszkolone.... I u zadnego z nich (mimo, ze sa kontrolowalne przy sukach w cieczce) nie odbilo sie to negatywnie jesli chodzi o zainteresowanie "panienkami" w rui.... :cool1: Ale przyznaje sie, ze nie pozwalam tez na okazywanie innych "naturalnych" dla psow instynktow. Nie pozwalam, aby zabijaly koty, mimo, ze kazdy wie, ze psy kotow nie lubia... Nie pozwalam im wyladowywac naturalnego instynku lowieckiego w pogoniach za sarnami.... Nie pozwalam na gryzienie innych samcow (po przeciez pies reproduktor ma prawo byc dominujaca ALFA i gnebic innych panow). Nie pozwalam na gryzienie gosci, mimo, ze psy przeciez maja mocno rozwiniety instynkt terytorialny... I nie mam zamiaru, aby moj pies dostawal glupawki na sam zapach suki w cieczce, bo skonczy sie to albo pod kolami samochodu, gdy da noge na spacerze, albo pies oberwie kulke od mysliwego, jak pojdzie za panienkami do lasu.... A psy glupie nie sa - jak sie czegos od nich wymaga, czegos oczekuje to latwo sie tego ucza....:p
-
Sluzbisci w Zielonej Gorze -nasze male polskie piekielko
zPeronowki replied to zPeronowki's topic in Spacery
[quote name='asher']Przede wszystkim przepis na który się powołał pan - nomen omen - pies :wink: nie mówi NIC o smyczy i kagańcu, a tylko o właściwych środkach ostrożności. Czy jakos tak... [/quote] Kurcze masz racje. Znalazlam jego tresc, ale przerobiona przez jakiegos psiarza... ;) Teraz jade ...wybiegac psy na Slowacji 8), ale w poniedzialek pisze do komendy w Zielonej z pytaniem [b]JAKIM PRAWEM[/b] wyproszono nas z deptaku. Psy maja papiery na zdane egzaminy, wiec nikt mi nie wcisnie, ze nie byly szkolone.... :D I nastepnym razem ponowni idziemy na deptak (z 500ZL w kieszeni)... ;) -
Z naszymi psami podrozujemy baardzo duzo - w zasadzie wyjazd mamy co weekend. Jezdzimy po calej Europie i niewiele jest juz krajow, gdzie nasze Bure jeszcze nie byly. Ostatnie dwa miesiace to oczywiscie kilka wizyt w Czechach i na Slowacji - zwykle wystawa, pobyt w hotelu i zwiedzanie. Do tego wielokrotne odwiedziny u naszych zachodnich sasiadow, ktorych mamy tuz pod nosem. Kilka tygodni temu z 4 psami zrobilismy sobie wakacje - zwiedzilismy kawal Slowenii, Wlochy (okolice Triestu), slowenska Riviere i calkiem spory kawal Chorwacji. Oznaczalo to chodzenie po miejscach uczeszczanych przez turystow (tabuny turystow!), jadanie w kawiarniach, wchodzenie do przypalacowych parkow, sypianie w hotelach, ale i na campingach. WSZEDZIE psy byly przyjmowane bardzo dobrze - oczywiscie zawsze chodzily bez kagancow (nigdy ich nie zabieramy), ani razu nie spotkalismy sie z negatywna reakcja - wrecz przeciwnie ;). W zyciu mi nie przyszlo, zeby mogla sie do nas przyczepic policja... Nigdzie nas nie wyproszono... 8) Jedyne co odpadalo, to oczywiscie muzea, itp. Ale to logiczne.... ;) Dzisiaj troche zeszlam na ziemie - wpadlismy do Zielonej Gory. Kto nie wie: to takie male miasteczko (ex-)wojewodzkie na zachodzie Polski. Wpadlismy na tamtejszy deptak kupic jakis napoj, bo upal niemilosierny, a my czekalismy na otwarcie Zwiazku. Mielismy dwa psy - daje slowo, ze wygladalismy jak wizytowki dobrego psiarza. ;) Bure - oba wyszkolone i z papierami o zaliczonych testach maszerowaly przy nogach, olewajac otoczenie. Grzeczne i lekko znudzone. My tuz obok nich - od razu mowie, ze nie jestesmy barczystymi "lysolami"... wygladamy bardzo lagodnie.. ;) W kieszeniach mielismy torebeczki na kupki, bo psy wyprowadzone, ale nigdy nie wiadomo.... Jedyne wylamanie tego sielskiego obrazku to jakis puszczony luzem burek idacy naszym sladem... ;) W polowie drogi spotkanie z policja: - Ile Panstwo zamierzacie tu jeszcze spacerowac? - Kolo 15 minut, bo wtedy otwieraja zwiazek - odpowiadam. [Reakcja policjanta na bezpanskiego burka = zerowa] No to pan policjant stwierdzil, ze mamy to miejsce opuscic natychmiast. Ze teraz bedzie laskawy, bo normalnie bylaby kara 250 ZL. Zatkalo mnie - za co?!?!?. Przemek byl bardziej dociekliwy - okazalo sie, ze lamiemy art 77 kodeksu wykroczen, ktory mowi, ze pies ma byc NA smyczy i W KAGANCU (dodatkowych przypisow w Zielonej nie ma). No i jak teraz wytlumaczyc policjantowi o co chodzi w przepisach. Przeciez wladza ma zawsze racje. Moze komenda glowna powinna zrobic jakies douczanie, gdzie wytlumaczyli by im wreszcie roznice miedzy (a) psem (to takie cos co ma cztery lapy, ogon i siersc), a (b) psem zachowujacym sie agresywnie (to cos takiego co ma cztery lapy, ogon, siersc i jeszcze zeby na wierzchu). Po diabla mowia nam, ze mamy szkolic psy, wychowywac je, jesli i tak pojawi sie jakis nadpobudliwy sluzbista, ktory znowu pomyli (a) z (b). Ja wyciagnelam z dzisiejszego spotkania jedna lekcje - drugim razem puszcze psy na deptaku luzem (to nie moje), bo na te nie zwracaja uwagi... ;) Ehhhh....pozostaje tylko liczyc, ze dotrze do nas "cywilizacja". ;) Ze to co w innych krajach jest normalka, stanie sie i u nas standardem. I nie mowie tu jedynie o psiarzach, ale i o policji i strazy miejskiej - bo oni maja OGROMNE zaleglosci. Bo narazie jestesmy "biala plama"...a raczej "czarna dziura"... na mapie w otoczeniu Niemiec, Czech, Slowacji, czy innych panstw i ich stosunku do psow... ;)
-
[quote name='Ania&Carmen']Ja kiedyś miałam ubaw, jak byłam w Szklarskiej Porębie. Niemcy chcieli wejść z jajnikiem i westi do najekskluzywniejszej restauracji i zostali wyproszeni. Trzeba było zobaczyć ich miny :lol: [/quote] Dziwisz im sie? Sama bym tak zareagowala, gdyby w Niemczech nie pozwolono nam wejsc z psem. A bylismy juz na spotkaniach, gdzie pod stolem siedzialy psy zdecydowanie wieksze niz jamnik i na dodatek w wiekszej liczbie niz tylko dwa..... :roll: W sumie bylo tak, ze im wieksza klasa hotelu/rastauracji tym latwiej bylo im akceptowac psy.... 8)
-
My mamy cos podobnego u siebie. Tzn doroslego psa musimy od suczysk separowac. Ale bez problemu mozemy zostawiac jednak z suk z jej synem. Ani on nie wykazuje zainteresowania (choc gania za innymi suczyskami), ani matka sie do niego nie przystawia... 8) (Oczywiscie stale mamy na nie oko, ale i tak nie bylo nawet jednek proby :P )
-
'NIE' dla polskich Tatr - pojedziemy sobie w inne gory... :)
zPeronowki replied to zPeronowki's topic in Podróże po Polsce
No to pojechalismy testowac Zakopane... 8) W miescie super. Znalezienie kwatery, gdzie wolno z psami - bez problemu (mielismy ze soba 3 wilki i nikt nawet nie mruknal). Na miescie - OK. Nawet straz miejska w porzadku (psy oczywiscie bez kaganca). Ale gory....Szkoda gadac. Co wejscie to tabliczka. Aby nie bylo, ze nie zrozumielismy, to nawet graficzna, z przekreslonym psem... ;) Lepiej nie wchodzic, bo podobno za to kary. Nad Morskim Okiem nawet sie pytalismy - psom nawet na smyczy wstep zakazany. Nie ma mowy o wejsciu...! Oczywiscie teraz granice otwarte, wiec zabralismy bure i pojechalismy 30 km dalej na Slowacji. Spokoj, cisza, poganialismy z psami po gorach. Zadnych durnych tabliczek, zadnych komentarzy (z psem nie wolno tylko do rezerwatow).... -
"Wilczy horror w Bieszczadach" ...?
zPeronowki replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
A ja dobrze sie przy tym artykule bawilam.... :baddevil: Bo dawno tylu bajek nie slyszalam. "Podszedł bezszelestnie. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo skąd. Przenikliwym spojrzeniem sparaliżował ofiarę. Zastygła w przerażeniu. Śmiertelny strach trwał kilka sekund, do chwili, gdy ostre jak brzytwy kły zmiażdżyły jej kręgosłup i rozerwały gardło na strzępy. Ale wilkowi było za mało krwi." :wallbash: Nagle, lamiac dziesiatki lat, ba wieki selekcji w ciagu 8 lat wilki zadecydowaly: "Juz nie bedziemy strachliwe. Od dzis sie ludzi nie boimy. :stupid: " Choc w sumie to mozliwe, bo przeciez pan Dydaka moze nosic czerwony kapturek, czerwona kurteczke, czerwone spodenki i czerwone buciki... :eviltong: Z drugiej strony to dobra wiadomosc dla ludzi, ktorzy jezdza na wilcze spotkania, bo zamiast ganiac przez tydzien po gorach bez efektu, pojada do pana Antoniego i tam znajda takie, co sie nawet poglaskac daja. I moze kanapke zjedza... :lol: Choc okazuje sie, ze to jednak nie do konca prawda, bo gdy otrzymano zezwolenie na odstrzal tego agresywnego wilka, to nagle wybucha panika, bo maja na jego znalezienie "jedynie" miesiac... W oko wpadly mi tutaj tez dwie rzeczy: - brak podhalanow. Bo jakos nie moge uwierzyc, ze wlasnie o nie chodzi, gdy pisano, ze wieja na noc do domu... ;) Czyli stada sa bez jakiejkolwiek opieki. Bo jeden podhalan w terenie, gdzie wilkow jest cale stado to troche smieszne. Wniosek: ludzie sami tresuja wilki, ze maja u nich latwe, darmowe zarcie. :evilbat: - nadmiar mysliwych. "Zredukowano jelenie," - przypuszczam, ze nie tylko jelenie, ale i wszystko co sie nadaje do odstrzalu. Niedawno lecial na Planete fajny film o odstrzale wilkow w Polsce (z roku 1998) - dosyc wyraznie byla tam pokazana wina mysliwych, ktorzy wyczyscili polskie lasy. Od 1998 niewiele sie zmienilo - no, moze tylko zwierzyny mniej. To wlasnie przyczyna klopotow wilkow (brak jedzienia w lesie i chec ich wytepienia, bo to przeciez konkurencja - to przyklad z gor), jak i klopotow psiarzy (zwierzyny nie ma, a do czegos trzeba strzelac - to przyklad z wielu polskich rejonow). Wniosek: ludzie sami powoduja, ze wilki musza sie zywic poza lasem, bo w lesie - pustka...glodno, zimno, cimno... Osobiscie zdaje sobie sprawe, ze czasem trafi sie jakis agresywny wilk - czasem sie taki urodzi, czasem to jakis wychowany przez ludzi i wypuszczony na wolnosc. I takiego lepiej jest odstrzelic, ale w tym wypadku ufalabym jedynie opini naukowcow, ktorzy wilkami sie zajmuja, a nie rodzince Dydakow i przedstawicielom Kol Lowieckich. -
3 z Czech. 2 juz od siebie. :D To fakt - wymagaja sporego doswiadczenia i zwyczajny wlasciciel psa czesto sobie z nimi nie poradzi.... To prawda. Pozostawania samemu trzeba uczyc je od malego. I niestety nie zawsze sie to uda... 8)
-
Mamy CzW....nawet 5..... 8)
-
Pewnie, ze usunieta... :evilbat: Sprzedawca naruszyl nasze prawa autorskie kradnac z naszego serwisu zdjecie jednego z czeskich psow. Poza tym ogloszenie bylo oszustwem, bo reklamowal szczeniaki jako czechoslowackie wilczaki, a one akurat nie mialy z ta rasa nic wspolnego. Poza tym male ostrzezenie: nie dajcie sobie wmawiac, ze ktos sprzedaje wolfdogi. Jakis czas temu byl na sieci pan, ktory wmawial ludziom, ze wpuscil swoja dobermanice do stada wilkow w jednym z ogrodow zoologicznych (mial tam podobno wtyki). Oczywiscie udalo mu sie zlapac na ta bajeczke paru napalencow, ale gwarantuje Wam, ze jego dobermanica posluzylaby tam za jedzenie, a nie obiekt staran milosnych. Oczywiscie krzyzowki sie udaja, ale jedynie sporadycznie. W ten sposob stworzono nasza rase, ale krzyzowanie udalo sie po wielu latach prob i wielu uszkodzonych/zabitych psach. Znam osoby, ktore maja w domu 2-3 wilki i do tego jeszcze wilczaki, ale zadnych szczeniakow z tego nie ma (probowano kiedy odswiezyc krew, ale nici byly nawet jesli suka i wilk wychowywaly sie w jednym stadzie). Wiec 99,99% ofert o miotach po wilku i psie mozna zbyc usmieszkiem....
-
'NIE' dla polskich Tatr - pojedziemy sobie w inne gory... :)
zPeronowki replied to zPeronowki's topic in Podróże po Polsce
Moze jeszcze o tym nie wie.. :) Poza tym zakaz WPROWADZANIA (czyli nie wejda nawet psy w kagancach i na smyczy) dotyczy "ścisłych i czynnych rezerwatow przyrody parków narodowych", a nie calych parkow...