-
Posts
117 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zPeronowki
-
Upodobania kulinarne mu sie nie zmienily nigdy... :lol: - szczeniaczek [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/3/16718.jpg[/IMG] - dorosly CzW [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1183572155-4745244.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/10/1224195982-5024609.jpg[/IMG] Nie, to nie jest polowanie na steaka, ale spacer z dwoma najlepszymi kumplami.. lub raczej kumplem i kumpela... :p [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/8/1186660260-6733722.jpg[/IMG]
-
Wiewiorka z mama JOLLY [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2006/1/28397.jpg[/IMG] (Jolly z Molu Es & Alistair Wolf z Peronówki) ...no i wiewiorka zimowa... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/11/24665.jpg[/IMG]
-
- wiewiorka pasterska [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1183570365-158589.jpg[/IMG] - wiewiorka piaskowa [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/2/1201825344-4019302.jpg[/IMG] - wiewiorka diabelska [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2006/6/29381.jpg[/IMG]
-
No i czas na Wiewiorke.... :razz: - mala wieworka [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2003/1/6822.jpg[/IMG] - wiewiorka portugalska [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/1/15389.jpg[/IMG] - wiewiorka wodna [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/6/19501.jpg[/IMG] - wiewiorka blotna [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1183570365-3853843.jpg[/IMG]
-
Z zycia wziete - ..z kawalkiem... RAWa :cool1: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/10/1224937378-2360015.jpg[/IMG] Na swoim miejscu: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/12/1230503318-1003507.jpg[/IMG] No chodz sie pobawic! [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2009/2/1235147117-8869018.jpg[/IMG] z jej ulubionym Balrogiem [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2009/4/1239773639-9179154.jpg[/IMG] Ibona & Milo Radov dvor [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2009/5/1242738733-3572733.jpg[/IMG]
-
Taka byla jako szczeniaczek.... charakterek widac na pyszczku.... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/8/1188495620-1900488.jpg[/IMG] a tak po przyjezdzie do nas: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/6/1213030504-713476.jpg[/IMG] Zadomowila sie blyskawicznie... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/10/1224196744-1888512.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/6/1213600484-8353485.jpg[/IMG] (Ibona Radov dvor & Alistair Wolf z Peronówki)
-
I kilka zdjec wodno-zimowych: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2003/2/7243.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2003/2/7363.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/6/19198.jpg[/IMG]
-
...prawdziwy Webmaster serwisu o Wlczakach... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2002/1/2501.jpg[/IMG] Belka w czasie wolnym... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2002/4/3457.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2002/4/3456.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2006/6/29672.jpg[/IMG] Ciasteczkowy potwor w akcji, czyli MOJA kosteczka... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2005/3/26387.jpg[/IMG] (Camio & Cerber z Peronówki & Merry Bell z Molu Es)
-
... wilk lesny.... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/10/1224528059-3114050.jpg[/IMG] ... wilk domowy... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2009/4/1239789649-1242806.jpg[/IMG] ... wilk-kumpel.... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2009/4/1239789650-7877687.jpg[/IMG]
-
Tak jak pisalam to doskonala matka... nie tylko psia... :razz: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/6/19677.jpg[/IMG] I jeszcze zdjecie, ktore pewnie kazdy zna z okladki 'PSA': [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/6/19678.jpg[/IMG] No i obowiazkowe fotki zimowe: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/11/24744.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/11/24745.jpg[/IMG] (Balrog z Peronówki, Jolly z Molu Es & Bolton Eden severu)
-
Slodki szczeniaczek.... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2001/11/1888.jpg[/IMG] Wersja romantyczna.... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2003/4/8446.jpg[/IMG] i wersja demoniczna.... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/1/15625.jpg[/IMG] Jolly w 'skarpetkach' :cool3: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2005/8/26960.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2003/2/7238.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/7/20108.jpg[/IMG] I jeszcze cos w wersji zimowej... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/2/16158.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/11/24730.jpg[/IMG] I jedno z ostatnich zdjec Boltona....:roll: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1183570851-4739307.jpg[/IMG]
-
Od malego mial zamilowanie do wody... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2001/11/1401.jpg[/IMG] ....w kazdej postaci: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1183570850-1937575.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2005/3/26195.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2005/3/26196.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2003/4/8360.jpg[/IMG]
-
------------------
-
OK, przedstawilam psy, ktore przyjechaly do Polski z innych hodowli. Teraz czas na te, ktore sa juz "domowej" produkcji".... :razz: *** [B]ALISTAIR WOLF z Peronówki[/B] Suczka "historyczna", bo pochodzaca z pierwszego polskiego miotu tej rasy. I rownie historyczna na ringach wystawowych - w czasie swojej krotkiej kariery osiagnela o wiele wiecej niz inne suczki osiagna przez cale swoje zycie... :cool1: A w domu... W domu nazywana jest Wiewiorka - to z powodu jej milosci do orzechow, ktore potrafi lupac jak profesjonalna wiewiora. I wszystko zrobi, aby je wykrasc. Do swojej rudej imienniczki podobna jest jeszcze z powodu niesamowitej zwinnosci - legendarne sa jej skoki przez okna, czy ploty... Mieszkanie musi byc zabezpieczone rownie uwaznie jak maja to zrobione posiadacze kotow... :eviltong: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2006/1/28403.jpg[/IMG] *** [B]BALROG z Peronówki[/B] Od poczatku nie dalo sie go nie zauwazyc.... :diabloti: W miocie 7 szczeniakow bylo widac i glownie SLYCHAC jedynie jego. Podczas, gdy inne grzesnie spaly on "spiewal" o tym jaki jest samotny. Gdy inne grzecznie sie bawily on robil za elektryka. Az dziw, ze udalo mu sie bezpiecznie doroslac.... Wspolczulam osobie do ktorej trafi....:cool1: I trafil.... do mnie....:diabloti: Nadal lubi spiewac, nadal sie wyroznia - ale zdecydowanie pozytywnie... Jest najlepszym dowodem na to, ze dorosly pies nie musi byc odludkiem i gburem, ale moze byc wesoly i przyjacielskim domownikiem.... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/4/1207606687-6775048.jpg[/IMG] *** [B]BOTIS z Peronówki[/B] Braciszek Balroga - podobny wygladem, ale jakze rozny charakterem. Jako szczeniak byl mala przytulanka. Cichutki, spokojniutki...wyrosl na psa z ADHD. :diabloti: U wilczakow to jednak nie wada, ale zaleta, ktora w przypadku Botiska wykorzystalismy... Nie ma sobie rownych jesli chodzi o szybkosc i wytrzymalosc. Pies torpeda - Speedy gonzales, ktory dla rozgrzewki potrafi przebiec 100 kilometrow nie majac nawet zadyszki... Byl pierwszym psem, ktory zdobyl tytul Slowackiego Championa Pracy. Pobil wszystkie mozliwe rekordy w biegach wytrzymalosciowych na Slowacji na 40, 70 i 100 km... I nie widac jego nastepcy - kazdy kto porobowal byc szybszy wysiadal w polowie trasy... I taki sam jest w domu - pies, ktory nie spi, ktory stale jest w ruchu, stale na wysokich obrotach.... :p [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/2/1201825468-1654460.jpg[/IMG] *** [B]ELIGO z Peronówki[/B] Jak go najlepiej opisac? Wiec w rasie trafiaja sie psy slabe. Trafiaja sie psy przecietne. Trafiaja tez dobre. czasem trafiaja sie bardzo dobre i czasem piekne. A od czasu do czasu trafiaja sie Elisiunie.... Bo Eligo to pies wyjatkowy - znany w calym wilczakowym swiecie, bo niewiele jest CzW rownie pieknych i rownie bliskich wzorca co on. Ale w domu wyglad nie liczy sie tak bardzo jak charakter. A pod tym wzgledem Eligo to 100% wilczak. Pies niesamowicie mily i przyjacielski, czesto pokazujacy swoja sympatie. Wspanialy kumpel, ktory ponad 'wolnosc' ceni sobie przebywanie kolo mnie. Taka moja maskotka.... Tyle, ze jak na wilczaka przystalo TYLKO moja... Obcych traktuje grzecznie, ale bez entuzjazmu - nie jest to pies, ktorego przekupi sie kawalkiem kielbasy... 100% CzW. [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2009/2/1235045254-8331113.jpg[/IMG] *** [B]JUVART z Peronówki[/B] Od szczeniaka byla wyjatkowa, ale w inny sposob. Osobiscie mam plabosc do psow z charakterami - szalonych, aktywnych, pewnych siebie. Ktore zawsze sa pierwsze i wszystko musza poznac same. Juvart byla kompletnie inna - w miocie nie bylo jej widac. Cichutka, grzeczniutka - jakby robila wszystko aby powiedziec: chce zostac w domu, nie bede sprawiala klopotow. Nawet nie zobaczycie, ze jestem... Coz bylo robic - zapadla decyzja, ze Juvart zostanie... I TO BYL BLAD.....:diabloti: W ciagu jednego dnia wszystko sie zmienilo - Juvart nabrala animuszu, pokazala, ze nie jest grzeczniutka i potrafi zgryzc kazdy plastik (co bylo dosyc uciazliwe w samochodzie :diabloti:). Teraz juz calkiem idzie w slady swoje mamy Jolly - przebila ja uroda, a teraz uczy sie jak byc taka sama "krolowa" (czyt. jedza) w stadzie... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/10/1224529216-6977497.jpg[/IMG]
-
Dlugo zastanawialam sie nad galeria i wreszcie chyba przyszedl na to czas.... :razz: No to zaczynam od prezentacji stada.... Wszystkie Bure to oczywiscie Czechoslowackie Wilczaki... **** [B]BOLTON Eden severu[/B] Oczywiscie pierwsze miejsce nalezy sie Boltonowi, dzieki ktoremu po uszy wpadlam w wilczaki... To on pokazal mi, ze wilczak nie musi byc trzesaca sie ze strachu kupka nerwow, a moze byc niesamowicie mocnym i pewnym siebie psem, ktory jednoczesnie jest wybitnie rodzinnym psem "do towarzystwa"... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/11/24728.jpg[/IMG] (Bolton opuscil nas w grudniu 2006) **** [B]JOLLY z Molu Es[/B] Drugie miejsce to suczysko numer jeden pod kazdym wzgledem... :p DOSKONALA suczka do szkolenia, niepokonana na ringach i legendarna suczka hodowlana... Charakter ma odpowiedni do wygladu i osiagniec - krolowa stada, ktora posiada taka charyzme, ze inne psy odruchowa sie jej podporzadkowuja. Od lat rzadzi stadem (nawet jesli to panom wydaje sie inaczej :cool3:). Wszystko musi wiedziec, to ona wita gosci i ona ich zegna. Nie ma szans, aby zostala pominieta, nawet jesli chodzi o zwykly wyjazd do banku... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2002/1/2490.jpg[/IMG] *** [B]MERRY BELL z Molu Es[/B] No to teraz czas na Ciasteczkowego Potwora.... Czyli Belke. :cool1: Nieczesto trafia sie pies z tak pozytywnym nastawieniem do zycia - ciagne rozesmiana.... nigdy nie jest w zlym humorze... I ten usmiech na pysku to u niej genetyczne... A dlaczego ciasteczkowy potwor? Bo za ciastko zrobi wszystko - szybkoscia wykonywania komendu pobije najlepsze belgi. Wiec wiecie juz co zabrac ze soba, gdy wpadniecie w odwiedziny..... :cool3: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/4/1207607523-5932801.jpg[/IMG] *** [B]IBONA Radov dvor[/B] Ostatnim naszym zagranicznym 'dodatkiem' do stada jest wlasnie Aja, ktora juz jako dorosla suczka przyjechala ze Slowacji. Od poczatku byla psem szczegolnym - prorokowano jej wielka kariere szkoleniowa i rzeczywiscie ma wszystko co mozna sobie wymarzyc: w domu i na placu szkoleniowym to przylepa, ktora przywiazanie do mnie laczy z podobna checia pracy. Swoja klase pokazala na pierwszym obozie szkoleniowym, gdy po miesiacu odkad sie poznalysmy i po 3 dniach szkolenia zaliczylysmy pierwszy egzamin z posluszenstwa uzyskujac o wiele lepszy wynik niz wilczaki, ktore byly szkolone od dziecinstwa... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2008/10/1224527862-3863747.jpg[/IMG]
-
[quote name='wiska']widzialam je na wystawie w lesznie (chyba nawet te od pani "z peronowki")...piekne psy. Na pewno kiedys sobie takiego sprawie ;)[/quote] Bardzo dziekuje za mile slowa... :p Jednak ze wzgledu na charakter, zdrowie i o wiele bardziej wilczy wyglad nie zmienie rasy - zostane przy czechoslowackich wilczakach :razz: - to one byly w Lesznie :p... Saarloosow zdecydowanie nigdy hodowac nie bedziemy... ;)
-
[quote name='xxxx52']Wykupilam suczke z hodowli klatkowej ,miala 6 lat ,i wiem co napisalam ,gdyz wiem w jakim stanie byla :zanik miesni,skrzywienie kregoslupa itd)Jej plusem bylo tylko ,ze byla malym pieskiem.[/quote] I chwala Ci za to. Ale niestety nie mozesz stosowac uogolnien i linczowac kazdego za wymyslone winy sadzac wszystkich wedlug tej samej miarki... Ja osobiscie traktuje klatki dla suk wilczakow przerobione na 'wilcza nore' jako swoj WSPANIALY wynalazek. :razz: Uzywam ich od drugiego miotu i pomysl ten kopiuje coraz wiecej hodowcow CzW. A to dlatego, ze kazdy od razu widzi, ze suczyska czuja sie w takich norach doskonale... o wiele chetniej w nich rodza i nigdy nie probuja wyniesc maluchow do nor zbudowanych na dworze (a znam hodowle na Zachodzie, gdzie cos takiego konczylo sie tragicznie). I jak byscie probowaly nie dorobic do tego krwawych historii to marne wasze starania, bo to rzeczywiscie cos co sluzy psom, a nie je GNEBI... :cool1: A juz cale to wywlekanie TOZu, odbierania psow i opowiesci o HODOWLI KLATKOWEJ jest bez sensu, bo pokazuje jedynie, ze ktos chyba nie ma pojecia jak RZECZYWISCIE wyglada hodowla klatkowa. :razz: I NIE MA ONA NIC WSPOLNEGO Z HODOWLA, czy WLASCICIELEM u ktorego w domu stoi klatka...:cool1: Wrzucam wiec kilka fotek aby kazdy zobaczyl: [IMG]http://www.chihuahua-vom-wichtelhof.de/2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.chihuahua-vom-wichtelhof.de/12.jpg[/IMG]
-
[quote name='wellington']Szczekanie natomiast - mnie nie przeszkadza. Niech sobie przy furtce albo przy bramie ujada ile chce. W koncu nie potrafi mowic tylko szczekac. A szczekanie jest tez obrona terenu swojego. Wiec niech szczeka :evil_lol: ! Niech obszczekuje kazdego przechodzacego :evil_lol: ![/quote] SERIO? Alez szczekanie (uporczywe ujadanie) jest czasem objawem zlego samopoczucia psa i moze byc uznane za znecanie sie nad psem :razz: A to dlatego, ze jest czesto spotykane u psow pozostawionych bez zajecia na ogrodzie. Pies przebywajacy na wybiegu nie ma co robic, wlasciciel sie nim czesto nie interesuje, wiec cala energia jest wyladowywana na ujadanie na wszystko i wszystkich... Jak nic sprawa dla TOZu :cool1:
-
[quote name='xxxx52']Peronowki-uwazasz ,ze Twoje psy tak skomasowane sa szczesliwe?(zdjecie psow w pokoju)[/quote] No wiec tak - moj dom to ponad 150 metrow powierzchni mieszkalnej, drugie 100 jest w slabszym standardzie. Do tego psy maja do opieki 3 dorosle osoby, ktore nigdzie nie pracuja (tzn pracuja w domu). Teren wielkosc 4000 metrow na zabawy, w sumie 10000 na wybieganie sie i ok 300 ha na spacery. Dwa auta, jedno oczywiscie z klimatyzacja, drugie to bus, aby jezdzily komfortowo i wygodnie. Aha, zyje na terenie wolnym od zanieczyszczen. W wojewodztwie z najwieksza ilosci lasow w Polsce. ZDALAM? MOGE MIEC WILCZAKI? :razz: BEDA SZCZESLIWE? :p
-
[quote name='Frotka']Nie widzę nic złego w sprzedawaniu wilczaka do bloku, do kogoś kto ma możliwości, żeby zrekompensować psu tej rasy braki związane z zamieszkaniem w takim właśnie miejscu. Widzę coś niezdrowego w sprzedawaniu wilczaka do bloku, do ludzi, których nie ma w domu po 7 godzin, z propozycją stosowania klatki od samego początku.[/quote] To spobuje jeszcze raz... :razz: Co widzisz niezdrowego w sprzedawaniu psa, ktory z natury przespi spora czesc dnia? Jaka jest wedlug Ciebie roznica, czy pies bedzie spal SAM, czy bedzie spal KOLO wlasciciela? Jak dla mnie ZADNA, bo liczy sie wylacznie co bedzie pies robil OPROCZ TEGO... A w tym wypadku wlascicieli moze temu psu pozazdroscic KAZDY. PONOWNIE radze takze przeczytac, ze chodzi O NAUKE, czyli pozostawnie psa w klatce [U]teraz[/U], a nie PRZEZ CALE ZYCIE. Szczeniak, ktory nauczy sie zostawac zostaje potem juz bez klatki (oczywiscie czesto nadal jej uzywa jako swoje legowisko). Mowisz, ze jestes inspektorem TOZu, grozisz odebraniem psow i ostro wypowiadasz sie na temat ludzi, ktorych nie znasz, nie majac pojecia gdzie i w jakich warunkach pies zyje, bazujac jedynie na opisach, a raczej wymyslach ludzi z niesamowicie bujna wyobraznia. DIABELNIE ZLE TO SWIADCZY, ze swoja opinie opierasz na tekstach z pogranicza horroru i science fiction, bo bedac przedstawicielem takiej organizacji masz w zasadzie obowiazek ZAGLEBIC sie w temat, jak traktowane sa psy, a nie przyjmowac za pewnik gadanie kogos kto lubi sobie popisac i na tej podstawie rzucac wyroki z linczowaniem wlacznie. [quote name='Frotka']Mam uprawnienia inspektora toz i wielokrotnie odbierałam psy przetrzymywane w klatkach (nie przez całą dobę tylko czasowo), w tym ostatnio - sukę zamkniętą w klatce na czas porodu. [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Za każdym razem bez problemu uzyskiwałam decyzję o czasowym odbiorze zwierzęcia a następnie wyrok skazując w sprawie o znęcanie.[/quote][/COLOR][/SIZE][/FONT] I ponownie to samo... Wiec wedlug Ciebie suki wilczaka nie maja prawa rodzic w przerobionych klatach, czyli wilczych "norach", gdzie czuja sie KOMFORTOWO (co spowodowane jest ich wilczym dziedziectwem i takimi a nie innymi INSTYNKTAMI). Wedlug Ciebie powino sie je ZMUSZAC, aby rodzily w skrzynkach, gdzie czuja sie zdecydowanie ZLE. A hodowcy maja to robic pod publiczke, aby nikt nie zarzucil im ZNECANIA SIE NAD PSAMI... :lol: Wybacz, ale tutaj podziekuje... Bure beda rodzily w klatce i nie zmieni sie to dla Twojego widzimisie... Bo dla mnie wazniejsze jest jak sie czuje suka i co jest lepsze dla niej i jej samopoczucia niz to co ktos sobie wymysli i dopowie... Jedyne o co prosze osoby krytykujace w tym temacie to o UZYWANIE SZARYCH KOMOREK - warto zajac sie rzeczywiscie hodowlami klatkowymi, a nie wrzucanie wszystkich do jednego worka dla jakiegos 'widzimisie' (czy taz z nudy)... :cool1:
-
[quote name='xxxx52']Juz lepiej nie myslec ,jak bedzie wygladal piesek za kilka lat ,ktory przez 7 godzin siedzi w klatce,w ktorej nie moze sie swobodnie poruszc ,okrecac,wstac ,,itd.Juz widze jak za pare lat zaczna sie klopoty z ukladem kostym,a jego psychika noc coz ,nie bede sie dziwila ze zacznie byc agresywny i bedzie gryzl,stanie sie niesocjalny ,stanie sie problemem dla psychologa[/quote] Masze racje... Tym bardziej, ze pewnie to biedactwo siedzi tam jeszcze w kolczatce uwiazane do boku klatki lancuchem, a jak sie ruszy to w ruch idzie obroza elektryczna... I jestem przekonana, ze tego psa karmia jedynie raz na kilka dni... Na dodatek sruta i odpadkami.... :evil_lol: A jak dorosnie to go uspiai kupia sobie nowego szceniaczka... WYBACZ, ALE O CZYM TY PISZESZ?? Powyzsze slowa to juz wylacznie niesamowicie wybujala wyobraznia i pisanie o czyms co nie ma miejsca - zdecydowanie nie z tym co zostalo tu napisane... :cool1:
-
[quote name='wellington']Gdzie ja pisze o [I][B]wyrzuceniu [/B]do ogrodu[/I] ??? A zamkniecie go w klatce w mieszkaniu samego to nie jest [I]oddzielenie go od wlasciciela[/I] ???[/quote] wellington, czytaj prosze ze zrozumieniem.... W chwili obecnej stawiasz psa ogrodowego, czyli zyjacego na ogrodzie na lepszej pozycji od psa, ktory mieszka w domu... Czyli wedlug Ciebie pies, ktory ma wybieg, ale pana widzi jedynie sporadycznie (bo ludzie mieszkaja jednak w domach, a nie w budach :razz:) ma byc szczesliwszy od takiego, ktory zostaje sam kilka godzin np w bloku, ale pozostale spedza ze swoim ukochanym panem....? No to pozwol, ze ja sie nie zgodze... :razz:
-
[quote name='wellington']Nie myslisz ze Leonberger albo Podhalan w domu z ogrodem ma lepsze warunki niz w bloku , i wcale nie chodzi o wybieganie . Sa rasy ktore zle znosza zamkniecie w mieszkaniu - za goraco, za ciasno, itd.[/quote] ??? Tylko jak wytlumaczyc to psom.... :lol: Jak mam wytlumaczyc, ze 10000 metrow wybiegu jest dla nich lepsze niz cisniecie sie przez caly dzien w malym pokoiku, gdzie wlasnie pracuje? Jak im powiedziec, ze robia sobie krzywde...:shake: :evil_lol: OK, teraz serio... Wszystko zalezy od rasy i wlasciciela. Psy sa zwierzetami stadnymi. Do szczescia potrzebuja STADA, czyli rodziny (pomijam rasy, ktorym to nie jest potrzebne). Sa szczesliwe, gdy sa razem z nami i gdy robia cos razem z nami. I nie ma znaczenia, czy to willa, czy kawalerka. Czasem duzy pies nadaje sie do malego mieszkania O WIELE lepiej niz malutki, ale bardzo aktywny... Poza tym trzeba pamietac, ze nawet tak aktywne zwierzeta jak wilki przesypiaja czasem kilkanascie godzin dziennie... Wiec pozostawienie ich w mieszkaniu nie jest znecaniem sie... Takze wielkosc nie ma tu ZADNEGO znaczenia.... I taki leonberger zyjacy w bloku moze byc o wiele szczesliwszy jesli ma pana, ktory sie nim zajmuje, niz taki, ktory sluzy za ozdobe ogrodka i cale zycie spedza jedynie na wybiegu... Nie mowie, ze wille sa zle. Ale nie wolno wrzucac wszystkich do jednego worka i oceniac wedlug starych (dawno obalonych) opinii. A wracajac do wilczakow - wiele z tych psow mieszka w Polsce w blokach. I trzeba powiedziec, ze srednio sa to psy o wiele lepiej wychowane, zsocjalizowane i majace o wiele lepszy kontakt z wlascicielem niz wilczaki trzymane "na ogrodzie". Wynika to wlasnie ze specyfiki zycia w bloku... Co prawda jest to o wiele wiekszy wyzwanie dla wlasciciela, bo majac ogrod mozna zbudowac sobie kojec. I zamiast uczyc psa zostawania w domu mozna go zamykac na ogrodzie, bo wtedy nigdy nic nie zniszczy... Zamiast uczyc czystosci w domu mozna go do domu nie wpuszczac... ;) Tak mozna unikac wielu "problemow", ale nie jest to nauka tylko powodowanie, ze pies nic nie wie, ale nie jest to problematyczne... Wlasciciel wilczaka mieszkajacego w bloku musi zrobic wiecej, ale tez koncowy efekt jest o wiele lepszy... I dlatego nie tylko ja, ale i wielu hodowcow CzW, czy podobnych ras bardzo chetnie daje szczeniaki "blokersom"... :razz:
-
[quote name='xxxx52']z Peronowki-dla poparcia twoich slow , prosze wstaw zdjecia tych klatek z twoimi psami. Mowisz ,ze urodzi w kaltce,ale co dalej?[/quote] Sluchaj, jesli cos chcesz krytykowac to prosze pocztaj o danym temacie... Wyciagasz jakas pierwsza lepsza fotke, dopisujesz dziwne historie - co tylko sie Tobie podoba i to JA mam sie tlumaczyc, ze suki jedynie tam rodza? :razz: Ze nigdy klatki nie sa zamykane i suka chodza sobie po mieszkaniu? :p NIE. To TWOJE zadanie i Twoj obowiazek. :cool1: Jesli cos komus zarzucasz i to cos powaznego to warto wiedziec jaka jest rzeczywistosc... Nie zrozum nie zle - ja sie o to nie bede bila na forum bo nie potrzebuje... :lol: Kto siedzi w wilczakach wie po co sa klatki, co to jest Crate training, ze tak wyglada moj duzy pokoj: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2009/1/1231261527-1769231.jpg[/IMG] A to jest MOJE lozko [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/9/1191008010-4123464.jpg[/IMG] :razz: Jednak na forum radze byc ostrozniejsza zanim o jakiejs innej hodowli napisze sie nieprawdziwe informacje bazujace jedynie na bujnej wyobrazni, ze zneca sie nad zwierzetami, a psy trzyma w zlych warunkach.... [quote]Nie mowi sie o rodzacej suczce tylko o trzymaniu w klatce przez cale 7 godzin.To jest okey?[/quote] Mowi sie o nauce psa pozostawania w domu. Wilki, a tym samy wilczaki przesypiaja wieksza czesc dnia... Czasem sypiaja po kilkanascie godzin - glownie rano i w poludnie. U doroslych psow aktywnosc przypada na godziny popoludniowe i wieczorne. Taki jest ich zegar biologiczny. Crate training ma na celu nauczenie szczeniaka, aby wlasnie tak wypoczywal... Spal gdy wlasciciela nie ma w domu, a bawil sie, gdy ten wraca... Nie jest to sprzeczne z ich charakterem i natura....