Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. [quote name='tomcug']Koszałciu, wypoczywaj sobie.[/quote] I :loveu: Ulaa i Koszałek zasłużyli na odpoczynek. Uleńko, co do zwariowanego życia............ no cóż lepiej mieć zwariowaną i zalataną dobrą , kochającą panią niż perfekcyjny domek w którym pies może siedzieć np. wyłącznie na korytarzu, bo parkiety ważniejsze od przyjaciela.
  2. a głupi naród je tą chińszczyznę, od tych prymitywnych brudasów :angryy:
  3. Bo ja sobie tak cichutko myślę, że Koszałek to dom już ma :evil_lol:. A ten znak zapytania w tytule mówi juz prawie wszystko ;)
  4. A ja grzecznie przypominam, że to wątek Dyzia i tylko Dyzia :razz:.
  5. [quote name='Margo05']EVA, a co potrzebujesz zrobić?[/quote] Mam takie różne materiały, a mojej krawcowej się ponad rok temu zmarło :-(. Nie mogę odżałować tej kobiety, taki dobry człowiek i super szyła. A co możemy pomóc jeszcze p. Joli?
  6. [quote name='karusiap']Gratulacje:loveu::loveu::loveu:i milion takich rocznic:multi:[/quote] To samo chciałam napisać. Małgosiu :loveu: :loveu::loveu:
  7. Może by tak tytuł wątku już zmienić na bardziej optymistyczny ;)
  8. 100 zł transport z Torunia :crazyeye: , to chyba po wielkiej znajomości? To by się opłacało. A propos szycia................. może znacie jakąś dobrą i w miarę tanią krawcową?
  9. [quote name='Margo05']EVO, dziękuję, że jesteś :loveu:[/quote] Jestem Cioteczko, tylko doba staje się coraz krótsza :evil_lol:
  10. A ja wiem, że z Koszałkiem wszystko dobrze. Rozmawiałam z Ulą jak wracali autkiem do domku. Koszałek polubił pana dr, ale poznał Ulę ( martwiła się o to że jej nie pozna ;)) i razem szczęsliwi, pojechali cieszyć się sobą. Koszałek przeszedł dużą i skomplikowaną operację, ale teraz będzie już tylko lepiej :lol:
  11. Ja też jestem i aktualnie tylko tak mogę wesprzeć :oops:
  12. A ja nie czekałam, bo w nocy bym nie mogła usnąć. i rozmawiałam z Ulą. Cieszę się, że Koszałek już po operacji i teraz już będzie tylko lepiej. Ula, trzymaj się i pilnuj dobrze naszego ślicznego chłopaka ;)
  13. W najnowszym numerze? Może wreszcie cos dotrze pod strzechy? choć czarno to widzę :razz:
  14. Koszałku, trzymaj się, wszystko będzie ok :kciuki::kciuki::kciuki: Ula, jestem z Tobą i czekam na dalsze wieści.
  15. Różanka ma budę ( z nowym materacykiem) z ogrodem w Warszawie. Myslałam, że psiaki szybciej znajdą domki niż mama. Szkoda maluchów, bo szybko rosną i co dalej....... Nie wiem co z nowymi różaniakami, nie rozmawiałam z p. Kasią.
  16. [quote name='Aleksandra_B']EVA2406 udało Ci się zajrzeć do mamy Różanki? ciekawa jestem jak ona się miewa...[/quote] Niej jeszcze nie byłam :oops: . Chore dwa koty ( kroplówki, wizyty u weta), praca i dom......... nie wyrabiam się. W tym tygodniu nie dam rady, ale w przyszłym postaram sie tam zajrzeć, bo sama już jestem ciekawa czy sunia już mniej się boi.
  17. czyżby mieli coś do ukrycia..................:angryy:
  18. Szkoda, że nie mieszkam bliżej, pojechałabym z Koszałkiem. Co prawda jadę z kotem Pani Ewy na badania przed operacją stomatologiczną i drugim kursem ze swoimi dwoma (u jednej staruni wymacałam guz przy sutku, a tymczasowiczka ma mocznicę :-(), ale Koszałka też bym zawiozła. Ulaa, a taxi? Ile to km?
  19. We wtorek rano jedzie samochód do Różana. Jeśli macie coś do przekazania to proszę o kontakt na pw lub tel.
  20. [quote name='Margo05']Kiedyś szukałam pracy chałupniczej, ale w większości były to oszustwa. Może ktoś zna w Warszawie taką firmę?[/quote] Też bym się chętnie na coś takiego załapała :oops:. Szczególnie teraz kiedy okazało sie, że moja tymczasowiczka ma mocznicę, a najstarsza kicia ma guz przy sutku :shake:. Wydatki, wydatki........ a kasy brak :oops:
  21. Jedyny większy problem to jest taki, iż Dolarek vel Dionizy popuszcza moczyk i spanko jest ciągle zmieniane i prane. Dzisiaj piesio był prany ;)
  22. Biedny Elfik :-(. Martulinku :loveu:, pięknie opisałaś Elfika
  23. Tamtej zamrażarki już się nie wyciągnie, bo w Nowej wsi już wszystko zlikwidowane, łącznie z dwoma psami, którymi tam się opiekowałam ( wątek Mac Gaywera i Rudasia) :-( :-( :placz: Te szwedzkie zamrażarki znam, bo moja mama też miała taką i do dziś służy nam w sytuacjach awaryjnych. Był taki sklep w warszawie na Czerniakowskiej pod kładką vis a vis Bartyckiej.
  24. Dolarkowa pani pracuje i zarabia (jednak tylko złotówki) na Dolarka i inne biedy, a także na nowego laptopa :oops:. Poza tym wszystko jest ok. Piesio jest grzeczny i jak na swój wiek trzyma się zupełnie dobrze.
×
×
  • Create New...