Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Witaj Małgoś :loveu: po urlopie. Miło, że już jesteś :lol:
  2. Kacpruś dzielnie zniósł zabieg. Bardzo szybko się wybudził i po godzinie wróciliśmy do domku. Teraz juz biega, jajeczka wylizał :mad: i krzyczy, że jest głodny a tu figa :diabloti: Wreszcie zabrałam się i zrobiłam rozliczenie Kacprusiowej kasy. A więc tak, jak pisałam już wcześniej wpływów z wpłat i bazarków było razem: [SIZE=5][COLOR=red]1890,03 zł.[/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]A wydatki były następujące:[/COLOR] 1. rtg i 3 krotne badania krwi 200 zł. 2. koszty w lecznicy ( leczenie i leki podawane przez wetkę) 881 zł. 3. wizyty u dr. Garncarza ( 3) 230 zł. 4. saszetki mokrego i suchego convalescenta 221,40 5. leki zakupowane przeze mnie na recepty (na kk i chlamydia oraz odpornościowe) 151,68 6. leki okulistyczne ( krople) 285,61 7.kastracja 80 ,- RAZEM [SIZE=3][COLOR=red]wydatki 2049,69 zł[SIZE=2][COLOR=black].[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red][SIZE=2][COLOR=black] [SIZE=1][COLOR=black]W lecznicy pozostało mi 150 zł długu, ale umówiłam się z wetką, że spłacę to w przyszłym miesiącu.[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1]W perspektywie mamy jeszcze szczepienie, ale to dość odległa przyszłość, jak powiedziała wetka.[/SIZE] [SIZE=1]Kacpruś musi teraz odpocząć i trochę zregenerować wątrobę, więc odstawiamy wszystkie leki nawet te na poprawienie odporności ( mają zły wpływ na wątrobę). Pozostawiamy tylko 2 razy dziennie podawanie kropli w/g zalecenia dr Garncarza.[/SIZE] [SIZE=1]Za jakiś czas będzie trzeba powtórzyć badania i sprawdzić czy wątróbka poprawiła się.[/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red]Wszystkim, którzy pomagali mi w uratowaniu życia Kacperka jeszcze raz bardzo dziękuję. Bez Was byłoby to niemożliwe :loveu: :loveu: :loveu:.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red][SIZE=2][COLOR=black][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red][SIZE=2][COLOR=black][SIZE=2][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE]
  3. Chyba sama z sobą będę rozmawiać...............:razz:a Toffik czeka na domek. Cioteczki zajrzyjcie do Toffika
  4. Wyniki Kacperka podobno nie najlepsze ( wiadomość podana telefonicznie). Ma podwyższone próby wątrobowe, ale to może być na skutek dużej liczby podawanych antybiotyków. Nie jest jednak na tyle źle, aby przekładać ciachanie. Więc jutro od 14.00 kciuki bardzo wskazane. Ja zawsze przeżywam to strasznie i już czuje motyle w żołądku. Napiszę jutro jak wrócimy z lecznicy.
  5. Dziękujemy że do nas zajrzałaś i za życzenia :lol:
  6. To może trochę Cioteczek tu pozapraszać, bo smutny ten wątek
  7. A dlaczego tu nikt nie zagląda? Czyżby Toffik już w swoim domku? :crazyeye:
  8. [quote name='stonka1125']załuję że nie widziałam tego kabanka na kolankach u pana męża,musieli wyglądac przesłodko:loveu:[/quote] Żałuj, jest czego ;). Jeszcze raz powtórzę, że Juryś to super pies :loveu:
  9. Ależ on jest szczęśliwy i taki pięknie uśmiechnięty :loveu:. Aż się wzruszyłam :-(. Dziękuję Tobie i Twojej Mamie, że znalazł u Was wspaniały DOM.
  10. Poznałam Jurysia :lol:. To cudny, radosny pies i to że jego oczy nie widzą nic mu nie przeszkadza. Daje sobie radę wspaniale i tylko bardzo chce być blisko człowieka. Ronja i Jej mąż to wspaniali, wrażliwi ludzie a Juraś jest zakochany w swoim Panu na maksa, nawet na kolankach siedział :evil_lol:. Ja jak zwykle przy starszych psach mam wątpliwości i tutaj też to napiszę. Czy myślicie, że kastracja w jego wypadku jest konieczna? To już starszy pies, a narkoza w pewnym wieku jest dość niebezpieczna ( osłabienie nerek, które prowadzi do niewydolnośći). Jeśli już uznacie, że to niezbędne to chociaż zróbcie przed tym badania.
  11. Cisza zaległa................
  12. Dzięki Cioteczko za miłe słowa. Z tą ekipą to tak jakoś wyszło :oops:. Już jesteśmy po wizycie i wiadomości są średnie. Myslałam, że więcej się uda zrobić, ale niestety, nie :shake:. Dr powiedział, że Kacperek już tak będzie miał. To lepsze oczko jest już zupełnie zdrowe, a to gorsze jest trochę mniejsze, ale dr operację odradza, bo może się polepszyć, ale może też być gorzej. Dr twierdzi, że Kacper na to oczko widzi, ale za mgłą. Nie przeszkadza mu to jednak w normalnym życiu. Dostaliśmy jeszcze krople i następne recepty i przez dwa miesiące mamy jeszcze je podawać 2 razy dziennie. Poza tym dr zezwolił już na odjajczenie faceta i całe szczęście bo zapaszek już nie do pozazdroszczenia :razz:. Do tej pory nie można było tego zrobić, bo po zabiegu spada odporność i wtedy stan oczka mógł się pogorszyć. Za wizytę zapłaciłam 80 zł i do tego dojdą jeszcze krople ( jutro wykupię). Jutro zrobię rozliczenie kasy i zobaczymy czy starczy na kastracje. Chciałabym to zrobić pod koniec tygodnia, bo przez weekend będę w domu i mogę delikwenta lepiej dopilnować. Poza tym miałam dzisiaj przyjemność poznać osobiście Juranda. To cudny, bardzo proludzki, żywiołowy pies, takie żywe srebro. Gdym nie wiedziała, że on nie widzi, nigdy bym w to nie uwierzyła. Ronja i Jej mąż to wspaniali ludzie, którzy dali Jurasiowi tyle miłości i ciepła. Niestety, diagnoza dla Jurasia była smutna. Juraś nie będzie już nigdy widział :-(. Ale on widzi sercem :loveu:
  13. Oki, przekażę Jej jutro tę informaję. Od 20 będzie już po urlopie w domu.
  14. [quote name='*zaba*']Przyjechalismy na wakacje do Filusia.Juz sie tak z zebami nie rzuca na kazdego.Nawet czasem da brzuszko do glaskania.Ale jaki wariat na punkcie Panci byl,taki jest.Ile on kilometrow narobi,ciagle chodzac za moja Mama :crazyeye:.Nawet jak sobie poszczeka,to najlepiej zza panciowej spodnicy.Zrobilam kilka zdjatek,jutro powklejam. Mam nadzieje,ze ktos tu zajzy ... :razz:[/quote] Pewnie, że zaglądam, przecież to taki fajny psiulek ten Filuś. I nie ma się co dziwić, że za Pańcią chodzi krok w krok. On wie, że to jego wybawicielka. Pamiętam ze swego dzieciństwa taką historię: mój wujek pojechał ze staruszeczką sunią na uśpienie, bo już bardzo się męczyła, miała 19 lat. W lecznicy byl świadkiem rozmowy weta z panią ( z zespołu Mazowsze), która przyprowadziła młodą spanielkowatą sunię do uśpienia. Tłumaczyła, że ona często wyjeżdża na koncerty i nie może mieć psa. Na to wet pokazał na naszą sunię i powiewdział, że takiego psa może uśpić, ale młodej, zdrowej suni nie. W końcu wujek powiedział, że nie da jej uspić i zabiera sunię do swojej mamy ( mojej babci) do domku z ogródkiem. Sunia nazywała się Figa. Pamiętam, że wszystkich nas kochała, ale wujek był dla niej do końca życia najważniejszy. Nikomu nie dała do niego podejść z podniesioną ręką, przynosiła mu kapcie i jak tylko przyjeżdżał do babci nie odchodziła od niego na krok. Figa wiedziała, że jemu zawdzięczała dalsze lata swojego życia. Czekam na zdjęcia Filusia i życzę miłego odpoczynku.
  15. [quote name='ronja']Ewa, to chyba się zobaczymy, bo my na 19.45:lol: a ja się cieszę, że zobaczę Kacperka[/quote] Ale fajnie :multi: :multi: To do zobaczenia :lol:
  16. No to kamień z serca. 20 kotów :crazyeye:, podziwiam. Ja mam 8 kotów, 2 psy i roboty po kokardkę ;). A przy takiej gromadce to i pracy i kasy potrzeba w ogromnej ilości. Podziwiam.
  17. Przepraszam, nie czytałam całego wątku. Czy to znaczy, że Amisia ma już DT i poszukuje stałego, czy nadal szuka tymczasu? To pytanie w imieniu Malagos, która jest poza netem.
  18. Ja też się cieszę i mam nadzieję, że domek będzie najlepszy z najlepszych.
  19. Ależ on jest piękny i jaki fotogeniczny :loveu:. Czy Juryś będzie jutro u dr Garncarza? Jeśli tak to o której? Może będę miała okazję poznać chłopaka, bo będę tam o godz 20 z Kacperkiem.
  20. A jak objawia się to, że nie lubi zostawać sam? Niszczy, gryzie...............czy tylko jest smutny?
  21. [quote name='Erin32']Oj, polemizowałabym. Czarnym też niczego pod tym względem nie brakuje, oj nie :cool3: :evil_lol:[/quote] Ja mam dwa czarne ( bracia bliźniacy ) i są to bardzo grzeczne, miziaste koty. Tylko jednej kici ( szylkretowej) nie lubią , ale jej nie lubi większość moich kotów, bo ona "wysoko nosi głowę " ;) i fuka na wszystkie koty. Poza tym mam wspaniałego " krówka" Filemonka. To cudowna przylepka :loveu:. Ale już kotka czarna z białymi dodatkami ( pingwinek ;)) od Cekinki z Halinowa , Mela, to kicia z charrrakterkiem :mad:. Rudzielec Karol na trzech łapkach też czort :evil_lol:. O reszcie innym razem ;). Kacperek pozdrawia Cioteczki i jutro zamelduje się po wizycie u okulisty.
  22. No i co? Czyżby delegacja zastała drzwi zamknięte? A może wizyta tak udana, że jeszcze się nie skończyła?
  23. [quote name='scarabae']O mamusiu, jak ja kocham rudzielce :loveu::loveu::loveu:[/quote] Mówisz i masz ;). Tylko uprzedzam, że rudzielce to największe czorty wśród kociastych :evil_lol:.
  24. Dziękujemy Maju za pamięć o nas. Jakoś cudem Kacperkowi się udało. Oczywiście dzięki Waszej pomocy Cioteczki :loveu:. Jak ta biedna kicia? Może jak obrzęk zejdzie to wszystko wróci do normy, ale dobra diagnoza jest tu bardzo ważna.
  25. [quote name='Tweety']Twoja imienniczka nie żyje :placz: Do Theriosa zawieźliśmy też Dieselka, bo pojawiła się biegunka i wymioty :shake: markopolo był razem z moim TŻ w Krakvecie, bo jego czarniutkie koteczki do tej pory brykające i jedzące ile się da, z godziny na godzinę zaczęły słabnąć, jedno z nich wygląda bardzo źle, nie wiadomo czy dotrwa do jutra, pierwszymi objawami był katar, potem pojawiła się biegunka, dr Miśkowicz zaprzeczył, że to pp i też mówił o jakimiś cudacznym wirusie, który kosi małe koty w momencie :( co to za cholera, na miły Bóg??! No ile jeszcze tej śmierci??? Odniechciewa się wszystkiego, no bo po co?![/quote] :placz: :placz: :placz: Co to za zaraza? Może jakaś mutacja, jak z ludzką grypą............ Biedne kocinki :-(
×
×
  • Create New...