ARKO, ale paszczecik, który dałaś Suni na drogę, smakował wyśmienicie, mała zjadła go razem z moją ręką:lol:.
Mam nadzieję, że Sunia dobrze czuje się w nowym domku, to maleństwo zasługuje na wszystko co najlepsze. Podobnie jak ty. Masz wyjątkowo WIELKIE SERCE, musi chyba głośno bić:lol:. I pani Ania, i Tamb i wszyscy, którzy tak dzielnie nas wspierali w podróży to prawdziwe ANIOŁY. Ściskam was wszystkich bardzo mocno.
PS. W przyszłym tygodniu postaramy się odwiedzić p. Anię i zrobić małą sesję Suni:lol: