asiaz
Members-
Posts
52 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asiaz
-
Przepraszam, że tak późno piszę, ale dopiero wróciłam, musieliśmy kombinować nocleg dla Hery. Z domku raczej nici, jutro będziemy mieć namiary na jeszcze jeden dom, ale to też nic pewnego. Hajaa, jeżeli ta bidula, o której piszesz potrzebuje domku na cito, to nie chcemy tego przeciągać, jeżeli może poczekać jeszcze jeden dzień, to chcielibyśmy jeszcze sprawdzić ten jutrzejszy dom. W każdym razie bardzo dziękujemy za pomoc i zaangażowanie.
-
Jesteśmy umówieni na 18.30, zaraz po powrocie damy znać. Mamy nóż na gardle, tymczas się skończył dwa dni temu, kombinowaliśmy z rozmieszczeniem naszym pisaków po naszych mieszkaniach w blokach, ale i tak skończyło się skargą sąsiadki na policji, ludzie to wilcy. Mamy stresa przeogromnego, trzymajcie kciuki.
-
Mój Alf na sam widok Hery był już cały w skowronkach, ogon chciał mu się urwać, a Hera niestety była spięta i przy zbliżeniu zaatakowała. Alf jest większy i nieco nachalny i może tym też zraził Herę. Kiedy zamknęłam Alfa w aucie, Hera podbiegła do auta już wyluzowana, nie kumam tych reakcji. Agaga, jaki polecasz kaganiec dla Hery, fizjologiczny czy skórzany pełny? U nas nie ma w sklepach tych specjalnych kagańców dla krótkonosych, tak czy inaczej trzeba będzie zamówić przez internet. Ten fizjologiczny wydaje mi się lepszy, ale z drugiej strony mam wrażenie, że łatwo może się zsunąć z mordy. Co polecasz?
-
Hercia ma się bardzo dobrze, jest w nowym DT bez psów, ale nie wiem jak długo może tam zostać (nie podali deadline), konfrontacji jeszcze nie było, ale może w tym tygodniu się uda. A tak nawiasem mówiąc, to patrząc na Wasze banerki, Hera została naprawdę łagodnie potraktowana przez los. Trudno mi znaleźć słowa na określenie tych "ludzi", na określenie "prawa", które na to pozwala, świat się chyba kończy.
-
Hera jest bardzo przyjacielskim psem. Wczoraj rozwieszając ogłoszenia rozmawiałam z ludźmi, którzy wiedzieli ją już od dawna w tym miejscu, gdzie została odnaleziona, i twierdzili, że to musi być bardzo łagodny pies, bo cały czas jakieś dzieci za nim latały, bawiły się z nią. Jest bardzo ufna w stosunku do ludzi, uwielbia głaskano i towarzystwo. W Maćku jest zadłużona po uszy, kwęka za nim, jak tylko oddali się na parę kroków. Nad tym bardzo ubolewa TZ Maćka - Kamila, bo za nią nie kwęka, ale jakoś to przełknęła: ) Jest posłuszna, musiała być dobrze prowadzona przez poprzedniego właściciela. Reaguje na komendy typu siad, zostań, daj głos. Pozwoliła dotknąć przepukliny, pozwoliła się ciągnąć za ogon, uszy (to była tylko próba, nie chciałbym, żebyście pomyśleli, że się nad nią znęcamy) , pozwoliła również na zabranie miski z jedzeniem. Jeżeli natomiast chodzi o psy, to oprócz ww. suni, miała przypadkową konfrontację z kolejną sunią, ale też się nie do końca powiodła. Nie wiem jak reaguje na psy (w sensie psy z siusakami), bo u nas większość właścicieli psów na widok amstaffa zmienia kierunek trasy. W tej materii nie mogę więc nic powiedzieć. Z kotami również nie było bliskiego spotkania, ale wiedziała koty z pewnej odległości i nie była nimi zainteresowana. Tyle pokrótce mogę o niej powiedzieć. I nadal czekamy...
-
Trafiłam na strony przygarnijzwierzaka.pl, adopcjepsow.org, ale mimo zalogowania nie potrafię zrobić ogłoszenia, bo nie wiedzę takiej opcji na stronie. Możecie mi podać jakieś inne strony, gdzie mogłabym umieścić ogłoszenie? Zrobiłam jej tylko allegro, ale mimo ogromnej ilości wyświetleń nikt nie zadzwonił:( Dzisiaj porozwieszam jeszcze ogłoszenia w Radomsku, może komuś ukradnie serce... Po wizycie u weterynarza okazało się, że Hera ma przepuklinę do usunięcia, co pewnie jeszcze utrudni jej adopcję, ale jeżeli znajdzie się domek obiecujemy partycypować w kosztach zabiegu. Domku, gdzie jesteś?
-
Też mieliśmy taką nadzieję, dzwoniłam do naszego TOZ-u, ale nikt tam nie pytał o sunię, obiecali, że dadzą znać, jeżeli taka osoba by się pojawiła. W schronisku też nic nie słyszeli. Radomsko to mała mieścina i właściciele zaginionych psów pierwsze kroki kierują właśnie tam, bo innych możliwości za bardzo nie ma. Zrobiłam suni allegro, trzymajcie kciuku, może pojawi się jakiś ANIOŁ. I dziękuję Wam za podnoszenie tematu.
-
Byłaby idealną żoną, pranie, gotowanie i sprzątanie ma we krwi;) Ewentualnie mogłaby zostać agentką Starling... Może jakaś randka:razz: A tak całkiem poważnie, nadal błagam o pomoc, wiem, że są setki takich nieszczęść, które potrzebują Waszej pomocy, ale mam nadzieję, że znajdzie się dla niej jakiś kochający domek... P.S. Mam jeszcze jedno formalne pytanie, czy mogę ten wątek zamieścić w ogólnym dziale Psy do adopcji / znalezione, czy dublowanie jest zabronione?
-
Kolejna porzucona bieda. Pilnie prosimy od DT: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1159/hera-piekna-amstaffka-wykonala-zadanie-wiec-nie-jest-juz-potrzebna-141064/[/url]
-
Nasza iskierka Tesia odeszła za TM... na szczęście kochana
asiaz replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam za offa, ale Radomsko to chyba nie najszczęśliwsze miejsce dla bullowatych, dzisiaj znaleziono kolejną ofiarę: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1159/hera-piekna-amstaffka-wykonala-zadanie-wiec-nie-jest-juz-potrzebna-141064/[/url] -
Została znaleziona dziś w Radomsku w okolicach dworca kolejowego. O jej historii niewiele wiemy, możemy się jedynie domyślać, że stała się zbędnym "elementem" w życiu bezdusznego człowieka. Sunia niedawno się oszczeniła, ma jeszcze nabrzmiałe sutki i pokarm. Jest bardzo przyjazna, lgnie do ludzi i szuka kontaktu. Ma około 4-5 lat Prawdopodobnie mieszkała w domu lub bloku, nie boi się schodów, w mieszkaniu znalazła szybko drogę na balkon. Bardzo grzecznie zachowuje się również w samochodzie. Zaopiekowali się nią moi znajomi, ale niestety nie dogadała się z ich sunią, dlatego DT lub DS potrzebny jest na cito! "Hera" nie może niestety u nich zostać. Bardzo szybko przywiązuje do człowieka, na spacerze nie odstępowała na krok swoich nowych opiekunów. Bardzo proszę o Waszą pomoc. Kontakt tel. do Maćka (zbawiciela) (0) 795 251 908. Jeżeli znajdzie się jakiś domek, dowieziemy ją wszędzie. A to fotki Hery: [URL="http://img197.imageshack.us/i/dsc01661p.jpg/"][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/7224/dsc01661p.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img151.imageshack.us/i/dsc01665d.jpg/"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/1274/dsc01665d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img26.imageshack.us/i/dsc01666e.jpg/"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/7715/dsc01666e.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='ladymartusia'] Co do kleszczy - tak jesteśmy świadomi tego krótkiego działania na kleszcze - mamy zamiar go zaszczepić, ale wpierw musi trochę odżyć po tych zastrzykach - tak powiedziała pani vet. od razu jest pełniejszy życia - mówię wam.[/quote] Słyszałam od weterynarza, że szczepionka przeciwko babeszjozie znacznie obciąża wątrobę, więc nie wiem czy w przypadku Roana jest wskazana. Nie wiem też ile jest prawdy w tym co mówi wet, ale dogomanki posiadają spore doświadczenie i na pewno wiedzą to lepiej. Piszę o tym tak na wszelki wypadek. I trzymam kciuki za Roanka.
-
Piękny jamniczek URATUJ GO PRZED ŚMIERCIĄ RADOMSKO
asiaz replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, a może ta psinka komuś zginęła. Na zdjęciu wygląda na zadbaną, chociaż z drugiej strony zdjęcie jest niezbyt wyraźne. Możliwe jest też, że ktoś się jej pozbył ze względu na opisaną przypadłość. Tak czy inaczej może warto poinformować na słupach o zaginięciu pieska. Radomsko to przecież nieduże miasto. Temida, koło której szkoły został znaleziony piesek? Ja mogę wydrukować informację ze zdjęciem i porozwieszać w okolicy. A co do diagnozy, to niestety przypuszczam, że jest zbyt pochopna. Nie chcę nikogo obrażać, ale miałam do czynienia z kilkoma radomszczańskimi wetami i niestety ich diagnozy często nie są poparte żadnymi badaniami. Starzy wyjadacze popadli w rutynę i zazwyczaj idą na skróty. Młodzi starają się, ale nie mają sprzętu do badań. Z tego co wiem, USG można zrobić tylko w jednym gabinecie, a RTG nigdzie. Dlatego diagnozy stawia się bardzo szybko. I tu kolejne pytanie do Temidy, na jakiej podstawie wet orzekł o nieuleczalności choroby? Robił jakiekolwiek badania? Przecież z wywiadu nie mógł mieć żadnych informacji, bo właściciel jest nieznany. Dziewczyny, Wy jesteście doświadczonymi dogomaniaczkami, co można jeszcze zrobić w tej sprawie?