Gdyby Murzynka spotkało w wyniku adopcji coś dobrego, to byśmy wiedzieli o tym, a ponieważ stało się odwrotnie.....a wszystkie ustalone przez Was fakty na to wskazują, nie dowiemy się nigdy,co adoptująca z nim zrobiła?....Straszne,że na schyłek życia musiał spotkać tak okrutnego człowieka.....