Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Ja przelałam we środę 220 zł na Misia, bo 20 zł deklaracja a reszta na jego leczenie... Misio ma duże zmiany nużycowe wokół oczu, czyli ogólnie jest osłabiony i może ma inne schorzenia....więc cierpi i jeszcze nowa sytuacja dookoła...Kuna go "obłaskawi", wierzę w to.
  2. b-b, jak ślepy i głuchawy dziadunio może być grzeszny?:evil_lol:. Ciotka, ale się naśmiewasz z Alfika;):loveu:...
  3. Mam nadzieję,że już niedługo będzie piękną, zadbaną i szczęśliwą sunią!
  4. Super ujęcia Misiaczka na tych 2 zdjęciach, rewelacyjne!
  5. Hmmm, auraa, mokry wełniany dywan....uuuuu:shake:.Pofałduje się, zniekształci, jeśli mocno zmókł...Co do załatwiania się w domu, to moja banda tego nie robi, ale jeśli któreś ma jakieś problemy żołądkowe i zwróci treść z powrotem albo za długo są w domu a nikogo nie ma, to chociaż mam malutki dywanik , to właśnie ten dywanik ufajdolą koopą i sikami:mad:, a nie pustą podłogę....
  6. Neris, teraz przynajmniej nie wróżysz z fusów...;) Dobry domek, nie dobry domek dla Barusia....Wiesz, na czym stoisz albo raczej Barry...
  7. Pipi, od piątku ma być zima...śnieg i mroźno, a ten wychudzony biedak pod Twoją bramą pewnie będzie znowu siedział, bo skoro się garnie, to wie,gdzie mu pomogą z pewnością, czuje to nosem,że tu nakarmią i dobrze potraktują....Oj, niech to diabli z tymi bezdusznymi "ludźmi"...
  8. Neris, on wie,że ma dobrze brzmieć i obieca Ci co zechcesz...Czuję,że Barry znowu by skończył na łańcuchu, niestety...Kiedyś na dogo, jakaś ciotka opowiedziała historię uratowanego ON-ka. Oddała go do, jak się wydawało i brzmiało w telefonie, dobrego domu. Miał biegać luzem i mieć dostęp do domu i ludzi. Nie mogła sprawdzić tego domku ale znała dane domu adopcyjnego. Dzwoniła i utwierdzano ją,że wszystko okey. Którejś nocy miała sen...proroczy...Zabrała swego TZ-a, który się śmiał,ze przewrażliwiona i pojechali... Nie rozmawiała nawet z nowymi właścicielami.... tylko uwolniła z łańcucha przy rozpadającej się budzie, masakrycznie wychudzonego i wyglądającego strasznie ON-ka i zabrała go do swojego domu z powrotem....
  9. Maia, jak jest odrobaczony porządnie, może mieć problem z trzustką, brak, albo mało enzymów trzustkowych i dlatego nie przybiera na wadze...Sprawdzałaś? Był bezdomny. Nie wiadomo co jadł, może coś ma w środku? Robiłaś usg? Ja po Nero...dzisiaj na wszystkie strony bym psa diagnozowała...Nero niby miał apetyt, a nic nie przybierał na wadze i po żarciu też widocznie mu coś dolegało... Gdyby go od razu prześwietlono dziś pewnie by żył...Też miał energię, szalał, biegał kilometry po lesie z TZ-em i co?.....
  10. Maia, serce się kraje na to...Niby wśród ludzi, nie w lesie...a w takim strasznym stanie...I schron ich nie odłowi...Sterylki by się przydały, bo sunie się wykończą tym ciągłym rodzeniem....i chude, pewnie zapchlone, zakleszczone, zarobaczone....I jeszcze kuleje jedna, może coś poważnego z łapą...A niech to diabli...
  11. No właśnie, o co chodzi Myszce z tym sikaniem?.... Może zasięgnąć porady weterynarza?
  12. Dziewczyny, dzięki za te psiaki! Myślę,że się zmobilizujemy, aby dało się je utrzymać i wyleczyć, wyprowadzić z wygłodzonego stanu.
  13. Faktycznie, psi czarodziej z thora:loveu:. Powodzenia Tirciu! Thor podarował Ci być może wiele,wiele lat szczęśliwego życia...Trzymamy za to kciuki i wszystkie łapki!!!
  14. Najpierw lepiej, teraz coraz gorzej....Czaruniu, co z tobą?
  15. Pisałam,że p.Stefania chce, aby psy szczekały....Jesooo, i co z tego szczekania szkieletów uwiązanych na łańcuchach? Obronią, jak są wolne i najedzone.....
  16. Hmm, ciekawe, czy wywalczyły?.....Przecież tam zostaje jeszcze zagłodzony Rudy i Puszek...Czy psy w takim stanie i na łańcuchach obronią staruszkę???? Może poszczekają, a jak ktoś cwany rzuci im ochłap do żarcia, to i przestaną szczekać zajęte jedzeniem.... Ma Pikusia przy sobie. I on się rozszczeka jak kogoś usłyszy, a że jedyny na wolności, to i za nogawkę może chwycić( jak zechce...) ale nie uwięzione na łańcuchach szkielety...
  17. Czaruniu.....walcz o łapinki!
  18. Brak słów na tę staruszkę i jej córkę....Misiek jest chory, Rudy zagłodzony...i mogą jedynie czekać na raz dziennie podane pomyje z kilkoma obierkami ziemniaków.....Jak nie zapomni im podać....
  19. Pewnie,ze widać gołym okiem,ze Hermes nie ma białych kresek na pysku i ma inne znaczenie na krawacie.W ogóle, troszkę inaczej jest umaszczony. Co za kobieta? Może do Radys powinnaś ją wysłać...
  20. Na tej budzie na łańcuchu, to obraz nędzy i rozpaczy z tej Sanieczki...Teraz, po 1 kąpieli już do psa podobna ale od tego. co ma w sobie i na sobie, to Ty mestudio możesz mieć megaalergię...
  21. Alfiku, ale będziesz miał szczęśliwą emeryturkę:multi::loveu:. Za niedługo, pewnie nie poznamy psinki:lol:, tak pani Martyna go "odnowi":loveu:
  22. Taaaa, wygląda jak "nabłyszczony";):lol:...
  23. Widać, jak Sańka jest szczerze zdziwiona trafieniem na salony, gdzie czysto, sucho, ciepło, bez ciężkiego łańcucha u szyi i człowiek obok...:loveu::lol:... Mestudio, a czym ona "pachnie", jak nie wsią...?;)
  24. Trzymam kciuki za negocjacje w sprawie Misia! Rozumiem,że p.Stefania uważa,że psy są jej ochroną:angryy:, ale za cenę ich zdrowia i życia?....Typowo użytkowe(wiejskie) podejście do psów:shake:....Niech chorują, cierpią, padną z głodu ale dopóki szczekają, to się przydają...Będą następne....
  25. Z adopcji do...schronu....Jejku...Zazwyczaj jest odwrotnie.....Czyli schron uważa za swój dom......
×
×
  • Create New...