zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by zachary
-
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
zachary replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Niech chrapie....Na zdrowie.... ale fotki mogą być ....wszystkie.... -
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
zachary replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
Andegawenko, jakie piękne życzenia....... -
Przynajmniej nie w tym mroźnym, śnieżnym odludziu w bólu i samotności, a to takie ważne!!! Żegnaj piesku...
-
Kejciu, pokażcie jego wyniki dobrym wetom, prosiłam o to! Zapłacę, tylko pomóżcie temu biedakowi!
-
Frodka- urocza sunia z lasu- już w nowym domku!
zachary replied to Don_toffino's topic in Już w nowym domu
Czyli jednak przy bliższym poznaniu otwiera się na człowieka. Zaraz zacznie za Tobą tęsknic. Już będzie przez najbliższe dni...Teraz za bardzo nie masz wyjścia, bo albo zostaje na mrozie, chociaż idzie odwilż na wigilię...albo może odłowią ze schronu... -
Frodka- urocza sunia z lasu- już w nowym domku!
zachary replied to Don_toffino's topic in Już w nowym domu
To fakt, temperatury u nas strasznie niskie i psy mogą cierpieć z tego powodu. Jeśli nie chcesz go zgłosić to schronu( akurat w Suwałkach jest w miarę dobre traktowanie psów) a wyjeżdżasz i pies może być i głodny i zmarznięty, to w miejscu,gdzie go spotykasz, pod jakimś drzewem postaw mu suche jedzenie w pudełku tekturowym owiniętym folią, bo mają być opady śniegu. Wątpię, abyś psa bojącego się człowieka mogła gdzieś na cito umieścić.... -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
zachary replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Doris66, a może widujesz bezdomnego biszkoptowego labradorowatego psa( sunię) w centrum miasta? Dzisiaj składając życzenia cioci, która mieszka w bloku przy Sienkiewicza 11, usłyszałam informację, która zawsze zakłóca rytm mego serca...Przedwczoraj wieczorem u niej na wycieraczce położył się taki pies( I pietro) i spał do rana w nienaturalnej pozie. Rano ciocia zadzwoniła do córki, która przywiozła karmę, napoiły go ciepłą wodą i poszedł....Mróz był tęgi w nocy, może piesio miał odmrożenia albo był przemarznięty i stąd ta dziwna poza. Głaskała go i był łagodny. Oni ledwo chodzą ( chorzy, po 80-tce), więc nie mogli zabrać psa,ich córka ma warunki ale nic poza tym( czyli nie ma tego, co my mamy...). Jejku, co te biedaki robią w taki mróz? Bez schronienia i jedzenia.... -
Jaaga, a możesz popytać katowickich cioteczek? Zapłacę za paliwo i weta, tylko go zawieźcie, jak uznacie taką potrzebę. Może on gdzieś się uderzył i ma obitą tę łapkę i powoli dochodzi do siebie, albo stary uraz, gdyby była poważnie uszkodzona, to nie stawałby na nią.
-
Kochana kejciu, oby to tylko były lamblie....Setki tysięcy psów w schroniskach i w domach własnych ma lamblie, ale tylko te osłabione, chore będą wykazywać objawy lambliozy. Lekarz mi tłumaczył,że jeśli wyniki badania kału wskazują lamblie a człowiek się super czuje, to się go nie leczy truciznami na te pierwotniaki. Czy psiaki p.Joli jadły kupy Neptuna? Można się zakazić jedząc coś co zawiera lamblie... Pani Jola musiałaby wymyć ( ba! odkazić) kojce, miski i to porządnie. Moim zdaniem powinna przeleczyć psy, które wykazują objawy chorobowe, czyli chudną, są apatyczne, bo boli je brzuszek. W innym przypadku trucie lekami( są bardzo toksyczne) jest bez sensu. Psy na sierści tez mogą mieć lamblie, pod ogonem, gdzie wylizują....Trzeba to skonsultować z innymi wetami a nie szaleć, bo to jest szaleństwo...
-
Wiem,że lamblie wyszły z wyniku badania kału, ale to zalecenie leczenia wszystkich psów p.Joli?....
-
Co?????? A czyj to pomysł?....Przede wszystkim lamblie to nie są robale!!! To są pierwotniaki. Lamblie są w glebie,wszędzie tam, gdzie nie jest czysto! Zarazić się nimi jest bardzo łatwo. Mnóstwo ludzi ma lamblie ale są odporni, zdrowi i nie mają żadnych objawów lambliozy. Ludzie osłabieni, chorują za przyczyną lamblii. Lamblie, to może być czubek góry lodowej u Neptuna.. U mojego Nero, stwierdzono brak enzymów trzustkowych. Dostał je. Nie pomogło, bo miał otrzewną przedziurawioną śrutem i wypadły mu jelita...Tylko,że weci na początku nie chcieli zrobić mu usg i rtg, bo twierdzili,że mam cierpliwie go odkarmiać. Potem, gdy zrobiono usg i rtg, jemu było już za późno...
-
Bursztynek od roku w dt - zostaje w nim na zawsze
zachary replied to asika5's topic in Już w nowym domu
A już myślałam,że masz mnie dość i prowokujesz, abym sobie poszła w świat...:bye::bye::bye::bigcry::bigcry::bigcry: -
Bursztynek od roku w dt - zostaje w nim na zawsze
zachary replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Oj, doigrasz się ciotka:snipersm:..... -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
zachary replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Który to durny szczeniak?... -
Kejciu, jeśli znajdzie się ktoś, kto zawiezie Neptuna do dobrych i wnikliwych wetów, którzy zrobią mu usg, rtg i inne badania, które ustalą przyczynę stanu Neptuna, zapłacę za wszystko. Zajrzyj na wątek mojego Nero( założony przez asika5). Nigdy nie przeboleję,że dałam się zbyć radami: pani go dobrze karmi i cierpliwie czeka na poprawę wyglądu, a nie wyszukuje problemy...
-
Bursztynek od roku w dt - zostaje w nim na zawsze
zachary replied to asika5's topic in Już w nowym domu
No coś Ty ciotka?!!! Pomyliłaś mnie z kimś...:evil_lol:.Oj, dostaniesz!:mad: -
Bursztynek od roku w dt - zostaje w nim na zawsze
zachary replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Bursztynkowi i tak wszystko jedno...Byle nie marznąć w doopkę... -
Bursztynek od roku w dt - zostaje w nim na zawsze
zachary replied to asika5's topic in Już w nowym domu
psi, no wiesz..derka? Jak możesz?:evil_lol: Piękne ubranko! Jak z monnari;) -
No cóż ..... życie...:-(.Pani niezaradna życiowo a pan, chodzący na rękach, bo jest bezwładny od połowy....Przenieść się mają do hotelu socjalnego, gdzie nie można trzymać żadnych zwierząt, do maciupkiego pokoju bez łazienki i kuchni, bo te są wspólne na korytarzu...Pani płacze,że nie ma wyjścia i musi się rozstać ze zwierzętami. One, choć żyły w ubogich warunkach, myślę, że są związane ze swoimi opiekunami i przeżyją rozstanie z nimi...
-
Bursztynek od roku w dt - zostaje w nim na zawsze
zachary replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Nooo, ale asika5 rozpieszcza Bursztynka:loveu:. Elegant z niego będzie na spacerkach:eviltong:...