Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Śrut....no tak.Strzelano do niego:shake:...ale jak był bezdomny....to wszystko mogło mu się przytrafić....Tak, psy raczej nie lubią abażurków na szyi:cool3:....
  2. No właśnie,co z nią?
  3. Ja nie mam konta mai do wpłat na karmę szczotkową. Czekam.
  4. Kejciu, szanuję i podziwiam Twoją postawę:loveu:. Jednak przy takiej ilości potrzebujących pomocy psów, same mało zdziałamy....Taka długa podróż po sterylce...Mam nadzieję,że sunia będzie leżała o odpoczywała całą drogę. Po sterylce i lekach będzie pewnie trochę przytłumiona i obolała.
  5. Ot, jaka honorowa kobieta:eviltong:....Wszyscy prawie proszą o pieniądze a ona nie!.... A nie było miejsca bliżej? U Murki, Amadorki?
  6. Fajne foty rudzielca:loveu:. Dobrze,że spokojny pies z niego, przynajmniej do tamtejszych rezydentów:lol:.
  7. A co? Malagos nie pojedzie 18 km dalej? Pytałaś już ją? WiosnaA, malagos jest najkompetentniejszą osobą do pa Destinkowi!
  8. Jestem na zaproszenie rovaniemi. Czekamy na wpis Zofiji....
  9. Zofija, a jak się czuje Agus? Co z jego zdrowiem?.
  10. Słodkie te Twoje ogony...Takie zadbane i szczęśliwe.Nowe legowisko...fiu,fiu,fiu...co za wielka psia kanapa! Nic dziwnego,że Misia jej tak pilnuje przed Romeczką. Zdjęcie Misi z jednym stojącym uchem- super!. A jak Misia reaguje na psiaki w przytulisku?
  11. Czyli Magiś tylko w dwupaku z Kamisią:lol:....To rzeczywiście trzeba trafu, aby znaleźć im domek...ale może...
  12. Skoro Bercik bezpieczny w ds, to dorzucam się do karmy Szczotkowej.
  13. _Lara, teoretycznie jest szansa. Co prawda, nie wiem jeszcze,czy właścicielka, czyli matka synów, z którymi rozmawiałam, nie zabije mnie za sterylkę suki, bo nie mogę jej zastać kiedy tam przyjeżdżam....Co prawda, od pewnego czasu nie karmi psów, bo nie ma czym i nie przejmuje się ich losem ale jednak są na tej posesji. Jednego szczeniaka komuś obiecała(może za alkohol...) ale sunia miała ich 8!.Powiedział mi syn,że porozdawaliby je byle gdzie.... Sunia jest grzeczna, spokojna, liże opiekunkę po rękach i twarzy. Obie z opiekunką się martwimy, że będę musiała odwieźć ją z powrotem na posesję i do garażu, gdzie psy mieszkają a który w ogóle nie ma drzwi....ale może zgodzą się na dużą budę, aby chociaż psy miały się gdzie ogrzać. Kompan suni, zresztą taki jak ona czarny tylko z białym krawatem(oba labradorowate z urody) usiłował mnie od niej odepchnąć, gdy zabierałam ją na sterylkę z podwórka. Robił to z taką rozpaczą, aż było mi go szkoda. Na szczęście nie otworzył pyska a uderzał mnie nim, abym ją zostawiła...Potem wył i przeciskał się przez dziurę w siatce, aby gonić moje auto...Widać,że jest z nią zżyty. _Lara, biorąc pod uwagę, że ja nie potrafię robić ogłoszeń, wstawiać zdjęć do internetu musiałabym prosić o pomoc w ogłoszeniach. Ponadto, jak powiedział syn, suka jest ich, bo przybłąkała się ponad 2 lata temu a pies przyszedł za nią parę miesięcy temu i gdyby sunia poszła do adopcji, to nie wiem, czy nie wywaliliby psa na ulicę...Co prawda, teraz też łazi po ulicach szukając jedzenia ale wraca na posesję do "swego" garażu...Zaczęłam je karmić, bo ustaliłam, gdzie żyją i chcę, aby tylko tam na mnie czekały i nie włóczyły się po miejscowości, bo z niej bezdomne psy jadą do ...Radys.
  14. Też się cieszę,że u Tofika zmiany na lepsze. Może teraz domek sie wyczaruje....
  15. Witaj scarletto!:loveu: Jaki ze mnie anioł?:oops:...Mały diabełek chyba:evil_lol:.... Doris66, Ty jesteś dzielna!. A Jackuś czuje się świetnie.Jest wesoły i bezproblemowy w obsłudze. Takie informacje dostałam z domku stałego.
  16. Dzisiaj, z pieniędzy pozostałych po Jackusiu sfinansowałam zabieg sterylizacji suni w wysokiej ciąży, która mieszka na posesji z podobnym do niej kumplem, a jej pani jest osobą nadużywającą "wody ognistej"...Pani ma już od dawna odcięty prąd.Mieszka z dorosłym synem po ciemku. Powiedzieli mi,żebym sobie oba psy zabierała, bo one się przybłąkały kiedyś i tylko kłopot z nimi. Fakt, kłopot, bo trzeba nakarmić. Pieski biegają sporo km w poszukiwaniu jedzenia. Ja je zauważyłam jak jadły reklamówki i papiery ze smietnika przy sklepie spożywczym...Sunia urodziłaby wkrótce 8 szczeniąt, które zasiliłyby armię bezdomnych psów ewentualnie wcześniej...ofiar wypadków...Na czas gojenia się szwów umieściłam sunię w bezpiecznym miejscu, bo ci ludzie po ciemku i pijąc non-stop nie dopilnowaliby suni po sterylce...
  17. Gdzieś na ostatnim bazarku czytałam, że Magiś ma coś koło tysiąca złotych długu...
  18. Mądra kobieta z Ciebie Nutusiu. Takiej odpowiedzi oczekiwałam!
  19. Taką szansę trzeba wykorzystać!!! W schronie nie będzie jej mieć nigdy!!! Trzeba wezwać osoby, które tu zaglądały, może coś wymyślą!
  20. Tak Nutusiu, Chmurcia w ds:loveu:, u Ciebie w domu obóz survivalowy:evil_lol: a Ty kochana, ubierz się ślicznie, porzuć boleści biodrowe i na wieczorek taneczny biegnij:evil_lol:;)...Tak, jak większość pań i panów w sanatorium:evil_lol:....
  21. Takie charakterne pieski potrafią złapać za serce, oj potrafią...Tatko już "trafiony" w serducho:evil_lol::loveu:, hi,hi...Swoją drogą to bardzo "zdolny" ten Totuś...Takie wyczyny:eviltong:...
  22. Moje wpłaty też pewnie dzisiaj dotrą, bo wczoraj przelałam na szacownych emerytów:evil_lol::loveu:.
  23. zoja., ja jestem malutka...Jola jest wielka,że tak walczy o te psiaki,koty. W większości przytulisk, schronów, zwierzaki tylko są....Nikt ich nie leczy, nie socjalizuje, jeśli jest taka potrzeba, a Jola...Wzruszyła mnie swoją walką o Neptunka, właściwą diagnozę...i jeszcze informowała mnie o leczeniu...Takiej osobie warto pomagać!
  24. Ja wrzuciłam w poniedziałek na konto fundacji 387zł (na Lolcia i na mojego ulubieńca Neptunka). Za jakiś czas znowu przeleję(tylko muszę na czymś przyoszczędzić:cool1:).
×
×
  • Create New...