Mialam napisac co bylo w domu Izy po odebraniu suczki ale wylecialo mi to z glowy
wiec ten facet szukal i pozniej wieczorem byla klotnia, powiedzial ze dzis o 13 ma widziec sunke, jak nie to sprzeda telewizor i pieniadze /100,-/ zaplaci [U]pewnej[/U] pani, ktora mu dala Koko. Troche nie rozumiem o co chodzi ale dzis facet przyszedl do domu i jakby nic sie nie stalo - polozyl sie. Jest na razie ok.