pozwolę sobie zacytować to co napisała hanan na gg:
[quote]hm.. no więc skończyło się na tym, że pojechałam do niej na drugi dzień do hoteliku bo miała zostać przebadana dokłądie co z tymi nogami ma , przywiozłąm jej zabawki itd i już jej nie było, fundacja emir ją przejęła wtedy o ile dobrze pamiętam i sąsiadka powiedziała, że jej brat ją wziął do siebie na DT (bo sąsiadka z tej fundacji jest włąśnie) i napisałam to na dogo , a oni stwierdzili, że kłamię bo jest gdzieś indziej w co nie wierzę bo sąsiadka by nie kłamała. nie mam pojęcia gdzie sunia bo po oskarżeniach odcięłam się od tej sprawy [/quote]
A w Poznaniu jest tylko jedna fundacja emir??
Goniu, może 'była' wolontariuszka ? To było rok temu, może dziewczyny z fundacji zapomniały ze wzięly pod opieką taka suke? pomagaja tylu zwierzetom.. mogly zapomniec.. tak mowie bo sama nie wiem jak bylo naprawde :(