Jump to content
Dogomania

Doda_

Members
  • Posts

    11293
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Doda_

  1. [quote name='Ayame Nishijima']Rozmawiałam z Till, rozmawiałam z Malwą. Obydwie popierają nasz plan, mamy zielone światło. Zaraz podzwonie do wetów i będę załatwiać wszystko dalej. Azir, trzymaj się.[/QUOTE] Dziękuję Ci w imieniu Azira!!! [quote name='jolantina']Już zdaję relację, bo jak sądzę dzisiaj należy podjąć decyzję co robimy: 1=6 Przychodnia Ewy i Piotra Nowaków, z tego co się zorientowałam w trakcie późniejszych rozmów najlepiej wyposażona w Miechowie. Dr Nowak powiedział, że nie jeździ na wizyty domowe ale w ramach wyjątku może pojechać do Azira po wcześniejszym uzgodnieniu terminu. Koszt wizyty z dojazdem ok 70zł. + pobranie krwi i badanie krwi, jeżeli taka potrzeba byłaby.Podszedł z dużym zrozumieniem do tego co mówię. 2 CANIVET pani doktor sama do mnie oddzwoniła, jest na szkoleniu, będzie w Miechowie w czwartek. 3 Pupil tylko wizyty na terenie Miechowa, ale głównie zajmują się kosmetyką. 4 Ćwikło bardzo rozsądny gość, powiedział, że zajmuje się dużymi zwierzętami /hodowlanymi/ polecił dra Nowaka. 5. nie znalazłam nru Z tego wynika, że cała nadzieja może być w Nowaku, tylko żeby nie zmienił zdania. Któryś z wetów poradził mi, żeby szukać też lekarza w Wolbromiu. To tyle informacji na gorąco.[/QUOTE] wyzej podane ceny są przerażające . . . nasz wet za wizytę domową bierze 50 zł + pobranie krwi . . i myślę też , że cała nadzieja w Nowaku . Czy ktoś ma nr konta i dane do Malwy ? chcę zrobić przelew z mojego bazarku na leczenie. Skoro badanie krwi tuż tuż . . musimy się też zastanowić, gdzie Azir dalej będzie leczony, jesli będzie szansa. U Nowaka ?? Jak daleko jest z hoteliku do tej lecznicy Nowaka ?
  2. zapisze watek..............................
  3. A ja dzisiaj robię karpatkę, bo Marycha mi smaka narobiła (post wyżej o uwielbianiu) skoro na tym wątku mowa o karpatce . . to myśle , kiyoshi , że do tej Pańci z następną wizytą musimy się z karpatką wybrać :diabloti:
  4. Ja też proszę o zdjęcia hoteliku! Chce zobaczyć w jakich warunkach żyje Vigo, jak wygląda jego codzienność Ale myślę że Till już tu nie wejdzie .
  5. Jestem po pracy. barb-Malwa pisała juz kilka stron wcześniej, ze ma problemy zdrowotne i myśle , ze dlatego nie wchodzi. Jak wejdzie to napisze. . niestety nie mam do niej nr telefonu . Dla Azira ja mam 41,50 zl z mojego bazarku, tez maja byc na leczenie. Odpowiadam ponownie ale spokojnie: Musimy koniecznie zrobic badania Azirowi , a co dalej - to już pomyślimy jak uzyskamy wynik Bardzo dziwi mnie to, ze to my musimy szukać weta ktory pobierze Azirowi badania jak dla mnie, jest to czysty obowiązek hoteliku . . . opieka weterynaryjna . . . ale kazda jego minuta sie liczy , . .wiec .. . nie ma co czekac.... malawaszka, mówisz ze wystarczy do Angeliki zadzwonić ja jej pisałam smsy, z prośba o odpowiedz czy sie uda sprowadzic weta itd odpisała ale till , mejlem , ktory juz tu wkleilam wiec jak tu z nia sie kontaktowac ? Nie ma osoby odpowiedzialnej za Azira? Till jest odpowiedzialna - tak wyszło z ust Angeliki, ale nie do mnie dla mnie odpowiedzialny jest ten, kto psa wyciagal , albo sie na to zdecydowal jesli zrobily to we trójke, to one sa odpowiedzialne we 3. . .czy 4. . . a nasze decyzje, prosby, co do badań, musza zostac spelnione, poniewaz to my utrzymujemy Azira w hoteliku ( nie ja, bo na leczenie daję ) teraz wkleję smsy od pewnej osoby ktora sie zgodzila ale prosila o anonimowosc, moze to niektorych z was zdenerwowac, ale musze: Czy azir jak byl wyciagany ze schronu w takim zlym stanie, mial robiona obdukcje wet. ? dostalam jeszcze kilka smsow dot. calej smierdzacej sprawy ktora sie za tym wszystkim kryje, ale tych smsow tu nie wkleje poniewaz to watek Azira i nie zrobie off. Chcialabym zeby kilka spraw ktore pozostaly pod znakiem zapytania, zostaly wyjasnione ale nie teraz, najwazniejszy jest Azir i na nim sie skupmy . Co do warunków i opieki u Angeli powtarzam poraz setny, ze GDYBYM ZOBACZYLA CHOCIAZ KILKA ZDJEC, ze tam maja dobrze, na pewno uwierzę. Ale jak mam teraz wierzyc , jak ciagle tylko piszecie i piszecie ?? Ja i inne cioteczki chcemy zdjecia zobaczyc. Osobiście pojechać to pojade w innym dniu. misia mi na pw rozpaczała, że tak najeżdzam , a ile razy mam powtarzać: prosimy o FOTY ??? czy to jest aż taka tajemnica, ze nie wstawią ani jedno ?? Bardzo podejrzane .. . . ale o tym później . . . albo na innym odpowiednim wątku. CIoteczki maja racje- musimy sie na Azirku skupić i nie kłócic. Nie pozwolić emocjom sie podnieść. Sama pisałam, że afera do niczego nie doprowadzi ale krew nas zalewa, kiedy cos takiego się dzieje. Wiec jesli Azir zostanie poddany leczeniu - prosze o nr konta do Malwy, jak sie pojawi. transport oferuje nadal i do końca jego dni, ale musze naprawde dużo wcześniej wiedzieć co do terminu , bo jechać w taką pogodę moge tylko w wolne dni dlatego myślę, że jak Azir bedzie do uratowania to chcę dostać wyniki badań i przekażę p. doktor Ignasiak (w Dąbrowie G. ) , znaleźć gdzies tu dt/hotelik dla Azira, abym mogla codziennie po niego jeździć i wozić do weterynarza, jeśli trzeba będzie codziennie czy co kilka dni . . . Ale u p.doktor Ignasiak leczyłam tylko oczy kotki znajdki , wilczura może raz czy dwa. Dobra wetka jednak co do neurologii to ja się nie wypowiem i tarczycy Jak azir ma problemy z tarczycą,nie neurologią, to moge z naszym wetem porozmawiac (on neurologią sie nie zajmuje) Decyzję zostawiam cioteczkom które Azira utrzymują, jeśli lepiej będzie zeby byl leczony tam gdzie uzyskano wynik i konsultowano, niech tak będzie. narazie zróbmy badanie krwi i czekajmy na wyniki .. zobaczcie jeszcze raz jego zdjęcie czy jego mina mówi, że chce odejść? Moje oczy patrzą na psa, który ma minę '' chcę jeszcze trochę pożyć, pomózcie '' choć zdjecie jest niewyraźne.....chcialabym , zeby wlasnie tego chcial.
  6. [quote name='malawaszka']i na tym zakończyłam wymianę zdań z tobą :lol: nie ma z kim... Jestem pewna, że jak Azir będzie cierpiał to Angelika nie będzie na to patrzeć spokojnie i czekać aż się wykończy - zadzwoń do niej proszę.[/QUOTE] No nie masz z kim, twoja ilośc postów pokazuje, że się nudzisz i tylko klikasz, a ja na to nie mam czasu :diabloti: Aha, to teraz Azir wogóle nie cierpi ? Czytalam juz kilka stron wczesniej, ze sie bardzo meczy przy podniesieniu i obracaniu bardzo sie denerwuje, bo to sprawia mu ból. na dzisiaj koncze dyskusje, bo tez mam swoje obowiazki i pracę, do której zaraz jadę. (czyli nie siedze na tylku i z nudów piszę)
  7. Panna ma rację. [SIZE=4]TERAZ PISZĘ DO DEKLAROWICZÓW I PROSZĘ, ZDECYDUJCIE CZEGO OCZEKUJECIE OD ANGELI, TEGO ABY W KOŃCU COŚ Z AZIREM ZROBILA - PODSTAWOWE BADANIE KRWI NA TARCZYCĘ, WIĘKSZOSĆ CIOTECZEK MÓWI: ''JA SIE NIE WYCOFAM BO MI SZKODA PSA'' PYTAM SIĘ, JAKIEGO PSA ?? PSA, Z KTÓRYM NIKT NIC NIE ROBI, TYLKO POZWALA BARDZO CIERPIEĆ. NIC NIE ROBI - TZN, NIE WYKONA PODSTAWOWEGO BADANIA, ZEBY PODJĄC DECYZJE CZY RATUJEMY AZIRA (ZEBY PRZESTAL CIERPIEC I POZYL JESZCZE TROCHE) CZY USYPIAMY, BO CIERPI. PRAWDA JEST TAKA, ŻE WASZE PIENIĄŻKI W DUZEJ CZESCI LECĄ ZA OPIEKE KTÓREJ PIES NIE MA, CZYLI PŁACICIE TAK NAPRAWDĘ ANGELI, NIE NA PSA. Nawet zdaniem malawaszki ja , zwykła dogomaniaczka, muszę spełnic podstawowy obowiazek hoteliku - sprowadzić weta na miejsce do pobrania krwi. Paranoja. Na dzisiaj kończe dyskusje bo jade do pracy na dyżur. Ani angelika ani Inga (till) juz sie tu nie odzywaja, ani na MAILA mi nie odpisują. Masakra.
  8. wszystko JUŻ napisałam wyżej, powtarzać nie będę jak nadal nie dociera, to spytam wprost , dlaczego dalej azira męczycie ??? skoro to bardzo stary pies i naprawdę sie meczy ja i cioteczki które na niego płacily i płacą, prosimy o ratowanie psa Aha, nie ma obowiazku wchodzić na dogo, a czerpać z niego pieniądze umie. Ja teraz już nie mówie Angelice, tylko o Azirku, wiec nie zmieniaj tematu proszę. niby czemu ja mam spełnić podstawowy obowiązek hoteliku - sprowadzić weterynarza na miejsce, do pobrania krwi ? teraz to już padłam :crazyeye: tak, pisze, co kto ma zrobic w koncu Azir nie jest u niej za darmo tylko za prawie 400 zl bez karmy, prawda?? i jej obowiazkiem jest zrobic to, o co prosimy (tu o badanie krwi) oprócz podstawowych obowiazkow, ktore kazdy hotelik musi spelniac to pytam się na CO TE 400 ZL ??!!! nawet weta na miejsc wezwac nie potrafi !!!!!!! albo nie chce, przeciez lepiej zeby tak zyl, smutne zdjecie, cioteczki sie lituja i wplacaja po 50 - 150 zl . . . . i nie pisz, ze ja piszę piszę i nic nie robię spójrz na nasze ilości postów, ja widzę ogromną róznicę :diabloti:
  9. tak, takie martwienie się Ja psa u Angeli nie umieścilam, nie jestem za niego odpowiedzialna Zaproponowałam, że pomogę w transporcie i cały czas CZEKAM NA KONKRETY Jak ja mogę teraz rzucić wszystko i jechać do Angeli, jak nawet nie załatwila weta który na miejscu pobrałby krew????? Znalazłyśmy kuriera, który może krew odebrac i zawieźć do laboratorium na badania ale nic się nie dzieje, zero zaangazowania z ich strony nie uważasz Ty i one, że Azir CIERPI ? jak dla mnie i innych cioteczek , to jest znęcanie się nad zwierzętami wystarczy że pies będzie tylko leżal i lezal od jakiegos czasu ani nie zaagnazujecie sie w to, aby go ratować - proste badanie krwi, potem na podtsawie uzyskanych wynikow konsultacja u weta jesli powie, ze mozna uratowac i podarowac jeszcze kilka miechy zycia, ratujemy jesli specjalista powie , ze JUZ NIC NIE MOZNA ZROBIC i ze azir strasznie bardzo cierpi , to myśle ze trzeba ukrócic cierpienie Pies nie mówi, nie powie Ci 'męczę się, pomóż mi odejść' oczywiście, nie mówie ze trzeba go uśpić teraz proszę o RATOWANIE AZIRA ! jeśli jest chociaż mała szansa ! nie siedzę na tyłku z rozłożonymi rękami proponuję transport, bede go wozić, jeśli będzie szansa na uratowanie ale po krew nie pojadę, bo znalazłyśmy kuriera, jest ktoś inny kto może to zrobić potrzebny tylko wet na miejscu do pobrania ja tego nie zrobię Dotarło chociaż ?!
  10. [quote name='barb']Zachowanie TIll i hotelu jest nie do przyjęcia. Jak można obrażać Dodę z powodu młodego wieku ? Ona nie ma piętnastu lat a gdyby miała to szacunek też by się jej należał. Można się spierać, można mieć inne zdanie ale obowiązuje nas jakiś poziom dyskusji. Ja też otrzymałam od Till nieregulaminową i bardzo nieprzyjemną {delikatnie mówiąc) korespondencję kiedy ujęłam się za Dodą na wątku Vigo.[/QUOTE] Napiszę wszystkim, że mam 23 lata i nie jest to zadna tajemnica. też dostalas wiadomosc? no no i kto tu PROWOKUJE? :) podobno till dostala kilka pw dot. mojej osoby ale widze ze jest na odwrót - to ona rozsyla. :) Spoko, ja się tym ani trochę nie przejmuję. jak ktoś nic do ukrycia nie ma ani na sumieniu, to się nie chowa i ja nie chowam Martwie sie strasznie tylko o Azira, zapewnie i inne cioteczki tez.
  11. [quote name='jolantina']Przecież to jakaś paranoja - Doda ma decydować jakie parametry krwi będą badane? Przecież Azir jest podobno pod opieką weterynarza na miejscu, niech on zadecyduje jakie parametry - w tym parametry tarczycy - mają być badane i niech pobierze krew.A kurier z Lab-Wetu odbierze krew do badania. Na podstawie wyników będzie można coś więcej powiedzieć i podjąć jakieś decyzje. jak sama widzisz, Till pisze i pisze na watku Vigo, afere robi, mailami mnie zasypuje ale tu ani slowa do afer sie pchac to umie. . . przykre to bardzo, bo tu CHODZI O AZIRA ktory ma policzone dni, godziny, minuty. napisalysmy juz wszystko co zrobic krok po kroku i nawet to jest trudne do wykonania . .
  12. Aha, zapomniałam dopisać, że I. S. to Till maile mi pisze i się wymądrza a na dogo nie potrafi usiaść i wspólnie pomyśleć, porozmawiać, co jak dalej zrobić ?
  13. Cały czas myslę co zrobic dostaję maile od cioteczek takie, zebym zostawila to bagno . Bo nic nie zrobimy. bede zbierac , liczyc, przelewac a potem ktos zabierze psiaka i gdzies wywiezie moja strata i nie tylko moja albo przejme odpowiedzialnosc a Till sie wysmieje nam w twarz :) i złapie kolejną ofiarę musi mieć nauczke i chyba lepiej bedzie, jak zostawimy to wszystko, podobno psiak ma tam nieźle i za brak platnosci nikt go nie wyrzuci [SIZE=4][B]Till - I. S. [/B][/SIZE] powinnaś w koncu wziac sie za to wszystko. pytanie do deklarowiczów- co uważacie i czy nadal podtrzymujecie swoja deklaracje? bo ja chyba się wycofam. Szkoda psiaka ale nawet nie wiem czy Vigo jeszcze tam jest kto kiedy ile czasu mu daje, co je gdzie spi jak wyglada hotelik itd nie mam zaufania , kropka.
  14. [quote name='mdk8']ręce opadają. Nie wycofam deklaracji bo szkoda mi psa ale mam nauczkę i sto razy zastanowię się , którym osobą odpowiadać na "prośby " o pomoc i deklaracje.[/QUOTE] Twoje pieniązki i tak na psa nie idą dlaczego? bo tylko lezy i lezy, nie możemy dla niego sprowadzić pomoc, bo nikt (z nich) sie nie angazuje !!!!! teraz widzę to tylko tak, ze czekaja na jego smierc. bez pomocy weterynarza na uratowanie zyci czy to nie jest krzywda dla psiaka?! angelika siostra missii nie dość że na dogo nie wchodzi to jeszcze przestala do mnie maile pisac a robi to za nią Inga a jak ktos sie chowa, ukrywa to ma cos na sumieniu , wie ze prawda wyszla na jaw tyle z mojej strony! pisalam juz do angeliki
  15. Ja już powiedziałam,że po psa pojadę jeśli wet po uzyskanych wyników stwierdzi, że można uratować jeszcze Azira i podarować mu kilka miesięcy, lata , życia po uzyskanych wyników i konsultacji u dobrego weterynarza specjalisty Piszę do angeliki smsa, że kurier może podjechać po krew tylko ktoś musi pobrać.
  16. dostałam takiego maila: Zadziwiające jest twoje wciskanie się również na wątek Azira i standardowo w twoich stylu rządzenie i wydawanie poleceń. Przekazuję informacje od Angeliki bo zajmuje sie psami i teraz nie siądzie do komputera. Ona może zorganizować pobranie Azirowi krwi i dowiezie to do laboratorium dla ludzi, ale musisz napisać jakie parametry mają być badane. Zapłacone za to bedzie z pieniedzy, które zostały na Azira. Żaden weterynarz nie bedzie przyjeżdżał pobrać krwi żeby później zawieźć ją do innego weterynarza. Jeśli chcesz możesz przyjechać po krew i wziąć do Arki w końcu chciałaś jechać do Tychów. Angelika może zawieźć Azira do kliniki jak sobie zorganizuje transport jeśli tam ktoś przejmie psa i odpowiedzialność za niego no i oczywiście pokryje koszty kliniki. Ta kwota, która została po Azirze może zostać rozliczona jeśli są jeszcze na niego jakieś koszty, ja sie nie orientuję w tym temacie, a reszta może zostać przelana do tej kliniki. Jeśli chodzi o Vigo też powiedziała, że może go ktoś przejać jeśli warunki u niej są nieodpowiednie. Takie jest jej stanowisko. Jeśli chodzi o Vigo to też tak uważam. W każdej chwili możesz wziać na siebie Vigo i zawieźć go do najlepszego hoteliku jaki znasz i przejąć za niego odpowiedzialność. Nie chcę mieć z tobą nic wspólnego. Tak jak wcześniej pisałam nie ma osoby odpowiedzialnej za Azira, do była decyzja wielu osób ponieważ Azir dogorywał w schronisku więc te informacje o których piszesz na dogo dotyczące czyjejś odpowiedzialności za niego są przekłamane i zrób z nimi co chce bo widać że łakniesz sensacji od Ingi. Podkreślam po raz 10 (jakby nikt nie czytał! ) ZE TO NIE MOŻE BYĆ LABORATORIUM DLA LUDZI Teraz, kiedy psiak może otrzymać pomoc, nagle i Till i missiia się schowały?! A do mnie zamiast Angeliki pisze Inga S. co za mafia i bagno !!!!! aż się rzygac od tego wszystkiego chce czy dziewczyny WIDZICIE co sie dzieje na tym watku, pytanie jest do DEKLAROWICZÓW płacicie pieniążki , a bardzo trudno załatwić pomoc dla psiaka,prawie nic z tym nie robią !!! LAB-WET Wetrynaryjne Laboratorium Diagnostyczne w Krakowie ul. Zakopiańska 270 30-435 Kraków Laboratorium czynne: Poniedziałek - Piątek 10.00 - 20.00 Sobota 10.00 - 15.00 Niedziela nieczynne Tel./fax 12 256-32-76 Kurier zlecenia: 501-077-911 tu jest kurier, być moze przyjedzie po krew, niech sie Angela dowie na kiedy ma przygotowac krew, do pobrania krwi moze podjechac wet z Miechowa.
  17. Nie odpuszczę wątku i psiaka, to nie jego wina. a dzisiaj dostałam ciekawego mejla :) od pewnej Ingi że w kazdej chwili mogę przejąć odpowiedzialność za Vigo i zabrać go do innego hoteliku
  18. w końcu fota się pojawila, dziekujemy , malgosku ! Ja do teraz nie dostałam smsa od angeli, wiec, bardzo ciezko mi powiedziec co dalej zadzwonic to nie zadzwonie jutro mego poprosze, by sie z angela skontaktowal, jesli nikt inny tego nie zrobi Till - a teraz mam do Ciebie bardzo małe pytanko byłaś aktywna w aferze, poświecilas baaaaardzo dużo czasu na stukanie palcami ale gdzie teraz moja kochana jesteś ??? dlaczego zapodziałaś niewiadomo gdzie ? wiesz dobrze, ze psiak może otrzymać pomoc wiec dlaczego sie w to nie angażujesz ??? powiem tylko - dostałam informację, że to TILL jest za Azira odpowiedzialna a żeby byc tego pewna na 100% skontaktuję się zaraz z pewną osobą i napiszę
  19. Dziewczyny ada-jeje kontaktowala sie z Arką , doktor Olender tez tą lecznice poleca , cena za dobę 100 zł ale można zawieźć do nich tylko krew , bez psa. Niektóre badania na tarczycę robią na miejscu a niektóre wysyłają dalej. Pisałam smsa do angeliki z ponad pół godziny temu z pytaniem CZY ICH WETERYNARZ MÓGŁBY PRZYJECHAĆ DO AZIRA BY POBRAC MU KREW, KTÓRA POTEM TRZEBA ZAWIEŹĆ DO ARKI. Jak nie ma sensu by psa męczyć podróżą , wożeniem do weterynarzy itd to myślimy z ada-jeje że na miejscu pobranie krwi i zawiezienie do lecznicy jest najlepszym rozwiązaniem, zeby psa nie stresować i denerwować. A co dalej- to zależy już od wyników badań i konsultacji z lekarzami na podstawie uzyskanych wyników. Będziemy myśleć. Jutro ARKA jest czynna od 9:00 do 12:00 jeśli ktoś może niech zadzwoni do Angeliki, jest już wieczór a mi jeszcze nie odpisała.
  20. elza, tak jak mówi monika, nie unoś sie , jestes potrzebna psiakowi !! daj kurde namiary na te miejsce i niech ktoś obcy poprostu psa ukradnie i tyle w temacie ciebie rozpoznają, innych ludzi nie wiesz co, moze udawaj tak-zacznij byc po ich stronie powiedz ze odpuszczasz itd itp zeby wiedzieli, ze odpuscilas i wtedy ktos ciap . . .. nie pokazuj juz im wiecej, ze ci na tym psiaku zalezy bo wieksze ryzyko ze pozniej bedzie na Ciebie nawet jak pies sam ucieknie na dobre siedz w domu na tylku, niech ktos inny to zrobi . . zobacza, ze pies zniknal a Ty w domu i nic nie robisz. Nie wiem. ja bym tak zrobila i pozniej udawala mega głupią. tak jak kilka dziewczyn. nawet pozniej mozesz rozwieszac ogloszenia, ze taki pies zaginal (tak dla omylenia, oglupienia ich, ze to nie Ty) .....
  21. lizka, jesli bys mogla to bardzo prosze-zadzwon, a na pw mi podaj nr telefonu to ja Ci doladuje jeszcze dzisiaj . Chyba ze mój jak wieczorem wróci z pracy to zadzwoni, tylko nie wiem w jakich godz wet czynny, zaraz zajrze. Ale on w temacie nie jest.. . . z wetem trzeba porozmawiać . . .wiedzieć troche o psiaku . .
  22. czy ktos moglby zadzwonic do : [h=3]lek. wet. Agnieszka Hajnrych[/h] ul. Grenadierów 7D Kraków, 30-085, małopolskie 608 365 681 , 12 661 55 00 dobre badania robi, u kota wybadala chora tarczyce podkreslam ze informacje wyczytalam w necie, nie od osob trzeba zadzwonic i zapytac
  23. Lucyja, jesli mozesz to zadzwon (ja tego nie zrobie z powodu braku sluchu) i dowiedz sie czy wykonuja takie badania kopiuję: pobrac krew do badania na tarczyce, niech sie dziewczyny zorientuja ktory gabinet w Krk robi takie badania, bo jest bardo malo takich laboratoriow na terenie Polski. Nie moze byc krew badana w laboratorium dla ludzi.
  24. till zamiast zaśmiecac watek Viga, zabierz sie za szukanie takiego weta , w końcu to zrób !!!! cokolwiek dla psa !!!! jestes z malopolski !!! ada-jeje sie zgodzila wiec tu piszę , ze dzwonila do doktor Olender (dziekujemy bardzo! ) dziewczyny, gdzie wy jestescie ???!!!!!! missiia, till ????????? pomozecie znalezc takiego weta, czy NIE ??? czy dalej bedziesz till walić w klawiaturę i wpisywac bezsensowne posty ???!!
×
×
  • Create New...