Sisa pojmuje wszystko i chodzi tylko i wyłacznie na obroży..Nie ciagnie i jest OK.Boi się ludzi,ale bać się jeszcze będzi ejakiś czas...Autka nie mam wiec bedzie sie przyzwyczajać do czego się tylko da:tramwaje, autobusy, helikoptery i łodzie podwodne :)))
Co do socjalizacji z człowiekiem...Moze Sisa zacznie się do mnie cieszyć, tęsknić za mną i tego typu sprawy przywiazania, ale jak pójdzie do obcych ludzi to ich się i tak bedi ebała na początki.Nowi właściciele i tak będa musieli włażyć w nią sporo pracy.Myślę ze jeżeli taki szczeniak z ulicy trafił by na DS to nowi własciciele(tacy odpowiedzialni) mieli by wielką satysfakcję ..Bo te zmiany na początku następuja w miarę szybko, a potem jest constans...oczekiwanie kiedy się przyzwyczai,kiedy przestanie się bać.To te momenty przełomowe są najpiękniejsze :)
pozdrowienia od pluszowej Sisy :)
ps dałam o niej ogłaoszenie na forum briardów