Sadzę, że te dwa miesiące tułaczki przy stacji, przeganiania itd zrobiły swoje. Potrzeba teraz czasu aby odzyskała zaufanie do ludzi, ale na pewno się uda. Nasza sunia na początku nie pozwalała np.dotykać łapek, brzuszka, bo zaraz rzucała się i gryzła a teraz nie ma większego pieściocha. Pozostał tylko lęk przed dużymi samochodami/ wyrzucona przy trasie szybkiego ruchu/.
Będzie dobrze!