Raptusku, przychodzę do ciebie, bo bardzo mi smutno :(
Przez ostatnie 3 dni spotykam się codziennie ze śmiercią, nieprzewidzianą, niepotrzebną, której można by uniknąć, gdyby tylko ktoś potrafił przewidzieć pewne wydarzenia.
Ciężko mi z tym wszystkim sobie poradzić, cały czas mam świadomość, że dałoby się pewnym zdarzeniom zapobiec.
Jednocześnie boje się przyszłości, życie jest takie kruche - radosny dzień może przynieść tyle nieszczęść.